TaKeShiX
28 01 2004, 13:00
QUOTE
... który trawisz ?
oby dwa, aby dobre ALE z nastawieniem na "symulacje"
coś pomiędzy nie trawie: albo, albo
Mi w sumie to jest obojętne.
Obydwie

. Gram w GT3, ale nie pogardze NFS:U.
nara
ps. Sojer dales ciala z ta ankieta.
Kubaa__
28 01 2004, 13:46
Ja wole arcade, większa zabawa (jak dla mnie).
odpowiedzialbym ze symulacja ale wez tu symuluj lot w tunelu

a tak na powaznie to czyste arcade np. Ridge Racer
Cos pomiędzy, trawię obie. GT ze swoim obijaniem sie o bandy tez jest lekko arcade`owe.
VuLcAnO
28 01 2004, 13:57
Wybiore "cos po miedzy".
Lubie pograć w różne typy ścigałek.
"Coś pomiędzy" bo i GT czegoś brakuje

Ferrari jest już dla mnie za "symulacyjne" i nie ma radochy z grania.
Głównie Arcade ale symulacje też łyknę
Preferuje symulacje, chociaz partyjki w arcadeowa nie odmowie.
Taki Model jazdy jak w NFS Underground
Z pewnoscia symulacja, ostatecznie taki pomiedzy symulacja a arcade.
Bardziej przewaza symulacja ale nie taka z prawdziwego zdarzenia, wiec wybieram cos pomiedzy
Ja tam wole symulacje bo jest model jazdy jest oparty na rzeczywistości.
Wyobrażacie se kogoś kto praktykował przed egzaminem na prawo jazdy grając w Burnouta.Jo by tego nie chcioł widzieć.
red2000
28 01 2004, 18:21
wybor jest ciezki to zalezy w jakie gry gram.kto chcialby w burnoucie 2 symulacje albo w colin badz gt arcade? jednak troche przewage u mnie ma symulacja...
Grunt by był dobry.W równym stopniu podoba mi się model jazdy w serii Gran Turismo jak w Project Gotham Racing czy Colinie.
Beliaal
31 01 2004, 18:48
symulacja
Symulacja, ale z takową się spotkałem tylko na dreamcasta w grze FERRARI.
GTmaster
16 08 2005, 06:51
Do mnie przemawia symulacyjny model jazdy, chociaż powoli przekonuję się do arcade'ówek (Midnight Club 3; zobaczymy co pokaże nowy Burnout).
Lubie Simy, nie pogardze dobrym Ridge Racer - Arcade ale jednak simy są fajniejsze
symulacja- Od czasu gdy dorwałem F355 challenge... ta gra uczy pokory.
BTW: trzeba wspomnieć też o TOCA 2, z której również czerpałem "nauki"
Mirek19
16 08 2005, 17:02
Symulacja, pokonywanie zakrętu ok 90* przy 200 km/h nie bardzo mnie bawi

)
QUOTE(Dajnoł @ 16 08 2005, 13:10)
symulacja- Od czasu gdy dorwałem F355 challenge... ta gra uczy pokory.
BTW: trzeba wspomnieć też o TOCA 2, z której również czerpałem "nauki"

Jedne z najrealistyczniejszych gier. TOCA Race Driver 2 jest trudna dopiero w trybie "Pro-Simulation". Tylko i wyłącznie symulacja !
do czasu Burnout 2 powiedział bym bez problemu; symulacja
teraz mam dylemat... powiem jedno:
brakuje 4 opcji w ankiecie więc się nie wypowiem:)
:-:Macieq:-:
6 09 2005, 14:27
Arcade bo lubie wjeżdzać w zakręt na pełnym gazie.
Michał(5wymiar)
21 09 2005, 14:36
arcade. tak jak w Burnoucie ( wszystkie czesci), NfS:U/U2
WASKIBOOS
21 09 2005, 21:05
musisz zarzucą tyle koloru??(a i jesze nie prawidłowo

)
Arcade.. bo Burnout
Ja trawie oba, w zaleznosci od produkcji. Arcade daje mase zabawy i wrzuca banan na ryja, ale symulacja daje wspaniala satysfakcje z jazdy. Zupelnie nie trafia do mnie cos pomiedzy, bo jak autorzy nie moga sie zdecydowac to im (pipi)zka z tego wychodzi.
Ferrari to dupa a nie symulacja... auto zachowuje sie jak na lodzie (na slickach ta fury tak nie jezdza...) pozatym na prostych obraz przesuwa sie tak samo szybko przy 80 i 200 km/h...
Mendrek
20 02 2007, 14:50
Arcade mnie najbardziej rajcuje, coś pomiędzy może być. Niestety, na myśl o symulatorach po prostu mnie skręca. Zamiast na frajdzie, skupiamy się na tym by na następnym zakręcie dobrze przyhamować w trzech fazach, żeby nie wpieprzyć się w barierki, albo nie zacząć kręcić "bączków". Ostatnio zagrałem w GTR 2: FIA GT Racing Game (która jest btw. uznana za jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy symulator, oraz wielokrotnie nagradzana gra wyścigowa) i po prostu po godzinnych mękach ze szkółką jazdy dałem sobie spokój. Nie to nie dla mnie. Wole sobie dać czadu w Burnout'cie, robić ślizgi w Ridge Racer 6 i jeszcze dłuższe w Outrun 2. Nawet bawią mnie budżetówki typu Ford Racer 2 i World Racer 2. Ostatnio chwyciłem się za Flatouta i po prostu mnie odpręża. Przy symulatorze nie mam tego uczucia. To ja już wolę sobie normalnie (w real'u) pojeżdzić.
osobiście wolę symulacje. ale gry typu NFS czy Burnout lubie zagrać.
Amatorek
21 02 2007, 12:06
Symulacja ale bez przesady.
Forza jest dobrym przykładem, jak można połączyć symulacyjny model jazdy z przyjemnoscią grania.
Trudno natomiast nazwać symulację jazdy samochodem rajdowym po asfalcie niczym na lodzie (F355 challenge).
Dla odprężenia czyste arcade ala NFS, ale Burnout to już przegięcie
Ja zagłosowałem na coś pomiędzy arcade a symulacja
Idealny model jazdy jak dla mnie był w Project Gotham Racing 2.
Jedyne symulacje, w jakie grałem, to Colin, Forza i Ferrari.
Seria GT to coś pomiędzy. Jednak po pierwszej częsci już mnie do serii nie ciągnie.
Ralli SportChallange natomiast to mój ulubiony szutr, który też jest pomiędzy.
PGR z części na część coraz bardziej symulację przypomina i teraz jest gdzieś pomiędzy. Jednak najwięcej grałem w MetropisStreetRacer.
A ja osobiście uwielbiam arcade. Zagrywałem się w Wipeout, RidgeRicer1, V-Rally, Burnout3 i kilka innych.
Kocham wszystkie, ale postawiłem na arcade.
symulator to dla mnie Richard Burns Rally
ale i seria PGR ostatnio nabywa bardzo realistycznych reakcji pojazdu na poczynania kierowcy.
Zdecydowane NIE dla serii NFS, TDU i BURNOUTa - te gry są fajne ale to dla mnie nie samochodówki, a rozwalanki.
w sumie głosuję na symulację.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.