Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: God Of War
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25
Dante
CYTAT(sROCKen @ 22 04 2007, 13:13) *
Dobra panowie (i panie) ja mam pytanie. Tuż przed momentem gdzie trzeba poświęcić potworka (tego w klatce) jest fontanna. Przy niej po obu stronach w ścianach są dwa takie niby "trójtubowe głośniki", chociaż są podobne raczej do palników. Czy ktoś odkrył czy da się coś z tym zrobić? Frustruje mnie to od dawna. Klatki tam się przepchnąć nie da a sprawdzić czy to płonie raczej też nie.

A czy to przez przypadek nie z nich wydobędzie sie ogień który spali zawartość klatki?
sROCKen
nie mówię o palnikach które są przy dźwigni przy drzwiach tylko przy fontannie kawałek wcześniej. Nie da się tam klatki przyciągnąć bo są kamienie porozwalane na ziemi.
Dr.Czekolada
CYTAT
Najmniej przydatna jest chyba Szabla Artemidy. Przy szybszych przeciwnikach na nic się zdaje!


Phi, od kiedy ją dostałem, przeszedłem całą gre tongue.gif (za jej pomocą). BTW szkoda że mnie ta gra jakoś nie wciągnęła confused.gif.
Grabol
Przyznaje obrona rodzinki przed klonami na God Mode to mały hardcorek.

Macie jakieś rady?

Udało mi się zachować Rage of gods oraz mam połowę paska magii(w sam raz na 1x army of hades na początek). Poza tym wszystkie umiejętności na max.

Wiem że podczas Rage of gods mam nieskończoną magię, więc daje na zmianę army of hades oraz rage of poseidon. Ale cóż z tego skoro kolesi mimo to dość szybko przybywa, magia się kończy - przytrzymywanie rodzinki nie daje jej tak dużo jak myślałem a z zabitych klonów za dużo nie wyskakuje.

Jakiej broni używać. Ja się skłaniam w kierunku blades of chaos i zapodaje: square.gif, HOLD square.gif lub square.gif, square.gif, triangle.gif. Ale może artemida? Jakieś inne rady?
Wku.rwia to że po wyłączeniu konsoli trzeba jeszcze raz rąbnąć Aresa przed pojedynkiem z klonami, co może zbyt trudne nie jest ale żeby zaraz za pierwszym razem to nie powiem...

Dobrnąłem do momentu w którym wyskakują kolesie na platformach co naparzają piorunami i dalej się ni ch.uja przebić nie mogę!!!
Wojtq
Grabol - ta walka opiera się w 90% (o ile nie 99% wink.gif ) na magii. Na początku uderz z Rage of Gods (mając to aktywne wyślij dusze z Hadesu - 3 poziom najlepiej) i cały czas, aż do wykończenia RoG nawalaj Poseidon's Rage. Teraz także stosuj PR i w przerwach (krótkich) chroń swoją rodzinkę, co będzie Ci ładować miernik Rage of the Gods. Jak już załadujesz go, to powtórz sekwencję, czyli najpierw wyślij dusze, a później ile wlezie PR. Samymi ostrzami może być trudno wink.gif
Grabol
God Mode pękł!

Fakt walka z klonami w 90% opiera się na magii. Grunt to naładować po raz drugi pasek Rage of gods przez łapanie rodzinki i nie ma problemu.
No cóż grę z czystym sumieniem odkładam na półkę. Już się ślinię na GoW2. Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku dni trafi w moje łapska.
raven_raven
Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować smile.gif.
kotlet_schabowy
W gierkę pykam od piątku i jest naprawdę dobra, choć nie zmiażdżyła mnie. W sumie system przypomina DMC, ma swoje wady i zalety (kamera nieraz mnie już wkurzyła). Dobrze, że rozwinięte są elementy przygodowo-platformowe. Grafika świetna, szczególnie krajobrazy, widoki na jakieś większe połacie terenu. W sumie nie bardzo rozumiem sens "cut scenek" na silniku gry, które są jednak osobnymi filmikami, hm. Muzyka kozacka, wpada w ucho, nastraja, dodaje klimatu. Więcej napiszę jak skończę gierkę (jestem na początku świątyni Pandory, ale jak to zawsze u mnie przy pierwszym "przechodzeniu" gry, nie spieszę się i dzielę sobie smile.gif).
Mam pytanie : jaka jest taktyka na te "potwory" przenikające pod podłogą ? Irytuja mnie neisamowicie, jak dopadną Kratosa we trzech czy czterech to już wogóle porażka, ci przeciwnicy nieraz zabrali mi z 3/4 paska energii : /.
ako
CYTAT(kotlet_schabowy @ 1 05 2007, 22:38) *
Mam pytanie : jaka jest taktyka na te "potwory" przenikające pod podłogą ? Irytuja mnie neisamowicie, jak dopadną Kratosa we trzech czy czterech to już wogóle porażka, ci przeciwnicy nieraz zabrali mi z 3/4 paska energii : /.


Jak juz jestes w swiatyni Pandory to jak sobie dobrze przypominam juz ich nie spotkasz... no moze raz smile.gif

Skoro jednak pytasz - to zalezy od tego na ktorym levelu masz Blades of Chaos. Ale [ ] + [ ] + /\ w moim przypadku dalo rade jak trzeba. No i musowo L1 ostro uzywac. Ewentualnie sprobuj [ ] + [ ] (przytrzymac) jak masz lv. 4, lub wyskok + L1 + O jesli masz lv. 5;]
Grabol
Na luzie można je circle.gif łapać. A poza tym to jak siedzi chociaż jeden pod ziemią musisz wstrzymać się z atakiem bo niechybnie oberwiesz w tańcu z ostrzami chaosu. Poza tym to jak pisał ako square.gif , square.gif , triangle.gif lub square.gif , HOLD square.gif . W zależności od poziomu ostrzy.
are91
Można je też łatwo zamienić w kamień.

A filmiki nie są na silniku gry confused.gif
kotlet_schabowy
Dzięki za rady, jak będę miał z nimi do czynienia to na pewno wypróbuję (choć z tego co pamiętam to L1 nie dawało zadowalających skutków).
Are : nieliczne filmiki są renderowane (na przykład przeszłość Kratosa) i widać duużą różnicę w jakości, ale te krótkie filmiki, które uruchamiają się jakąś sekundę, to naprawdę silnik gry plus mocny Soften. Przykład to otwarcie się klapy z "potworami" na statku, końcowe ciosy w hydrę.
are91
Cut-scenki w których występują postacie to rendery, podczas gry tylko Kratos wygląda dobrze, reszta postaci waqżnych dla fabuły to ociosane klocki . Podobnie jest w Prince of persia 3, tyle że tam nawet Książe nie wygląda dużo lepiej wink.gif
Mejm
Dzis przytrafil mi sie dziwny glitch z nieskonczonymi orbami.

W swiatyni pandory jest plansza z szachownica z pil tarczowych, przechodzimy ja dochodzimy do 3 "zebatych" drzwi, pozniej mostem i dochodzimy do wpsinaczki skalnej. I teraz tak. Wspinamy sie cale czas w gore az dochodzimy do skalnego "widelca" (trzeba przeskoczyc z prawego zeba na srodkowy i potem na lewy). Jak jestesmy na prawym zebie pojawia sie harpie. Mi udalo sie obie pacnac z [] i zabic za pierwszym uderzeniem (poziom normal, zbroja aresa). W tym momencie jedna z nich (albo obie trudno okreslic) zaklinowala sie kolo skrzyni, ktora znajduje sie na dole zeba srodkowego i ciagle wylatuja z niej orbsy. Trzeba tylko stac i chapac wink.gif

Nie wiem czy juz to gdzies bylo wiec napisalem. Nie sadze abym probowal znow sprawdzic czy to dzielo przypadku czy tak jest za kazdym razem. Podejzewam ze to przypadek bo udalo sie zabic harpie szybko, zanim sie zdazyla przemiescic. No ale moze komus sie bedzie chcialo sprawdzac.
Zwyrodnialec
Są filmy na youtube z tym trickiem. Da się też nabijać orby zaraz po walce z meduzą. Wystarczy nie zamieniać w kamień minotaurów i zmienić czar na błyskawice. Magia się ciągle regeneruje, więc po godzince grania można napakować na maxa ostrza chaosu. smile.gif Trick przydatny na poziomie God. biggrin.gif

PS. Tutaj jest filmik, jak należy "zablokować" harpię.

http://www.youtube.com/watch?v=hRxl9yffSdc
Mejm
Grajac na god info o tricku z minotaurami znalazlem duuzo pozniej wiec nie uzylem z czego jestem dumny tongue.gif

A co do harpii to ja mialem zupelnie innego glitcha. Ta sama lokacja tylko na samym szczycie tej gory.
Grigori
Glitche glitchami - ja tego nie używałem mimo iż znałem.
Co do tego co napisał Zwyrodnalec; ten trick działał tylko w najwcześniej wydanej wersji - we wszystkich "nowszych" chyba po 9 killu przestaje dostawać się orby. (to samo tyczy się Minotaura z puzzli z przyciskiem kawałek dalej)
kotlet_schabowy
Będzie długawy post :

na początek napiszę, że nie byłem zbytnio "podjarany" God of Warem przed zakupem gierki. Decyzja o jej nabyciu była właściwie podjęta "z rozsądku" : "skoro wszyscy piszą, jaka ta miażdżąca gra, to coś w tym musi być". Dostałem ją pod koniec kwietnia, skończyłem chyba w tamtym tygodniu dopiero i powiem tak : rzeczywiścia gra jest miażdżąca ! Screeny, filmiki, wideorecenzje, nawet posty na forach jakoś nie oddają tak dobrze jej mocy, ale po kolei.
Grafika to oczywiście majstersztyk, choć oczywiście nie ma nic za darmo : okolica wczytuje się na bierząco (co akurat jakoś nie wpływa na rozgrywkę), ścieżki są raczej liniowe i w sumie brak większych przestrzeni (interaktywnych, bo widoczki są wspaniałe gdzieniegdzie), no i brak obrotu kamerą. Od razu napiszę, że kamera to jedna z niewielu wkurzających w tej grze rzeczy. Najgorzsze są sytuacje, gdy duży przeciwnik zasłania Kratosa i nie widzimy bohatera. Pojawia się też znany problem zmiany kierunków przy zmianie kamery.

Jednak postacie (szczególnie główny bohater i większe potworasy) są wykonane świetnie, animacja ich ruchów oddana ładnie, a najbardziej chyba podobają się efekty i miejscówki. Ta gra jest ładna, czysta, lśniąca, taki cukierek. Przykładem niech będą wnętrza albo Olimp : miazga. Plusem jeszcze jest płynniutka animacja w 50 klatkach.

Muzyka, tak jak pisano, również jest kozacka. Lubię takie motywy orkiestralne, chóry, podniosłe nuty. Zresztą już mam soundtrack. Dodaje klimatu gierce.
Wogóle klimat antycznej Grecji to duży plus tej gierki. Nie jest on jakoś specjalnie często wykorzystywany w grach, a szkoda. Mitologia jest interesująca, szczególnie w takiej interpretacji.

W sumie najważniejsze, czyli gameplay. Właśnie tu tak naprawdę objawia się moc GoWa. Walka sprawia po prostu dużą frajdę ! System jest "wygodny w użyciu", nie taki znowu ograniczony, jak niektórzy piszą, efektowny (a to ważne) i daje satysfakcję. Dodać do tego urozmaicenia w postaci QTE i jest świetnie. Magii, poza Gniewem Posejdona, używałem raczej rzadko, ale jej zaimplementowanie to i tak fajna sprawa. Miecz Artemis niszczy.
System upgrade'ów jest fajnym pomysłem (na normalu nie zdążyłem do maxa rozbudować tylko jednej magii).
Oprócz walki oczywiście ważne są także inne elementy. Frgamenty wymagające zręczności trochę odprężają od walki, ale też wymagają zaangażowania, natomiast zagadki są ciekawe, wymagają chwili pomyślenia, ale jak to z zagadkami, rozwiązanie satysfakcjonuje.
Obiektywnie patrząc, gra jest nienajdłuższa (chyba z 10 godzin na liczniku), ale w moim przypadku, jak już napisałem na początku, był to około miesiąc smile.gif. Po prostu nie zawsze miałem czas, czasami też musiałem się powstrzymywać, żeby za dużo naraz nie skończyć, ogólnie to optymalnie. Walka z Aresem była irytująca, szczególnie pierwsze dwie fazy. Nie wiem, jak to będzie na God. Zacząłem już God Mode, jestem na dziedzińcu Aten po walce z trzema cyklopami, i powiem szczerze, że chyba poza szybszym ubywaniem paska energii Kratosowi, to większych zmian nie ma, albo ja ich nie odczuwam. Jest trudniej, gra wręcz wymaga teraz odkrywania nowych patentów na skończenie danej miejscówki (na przykład pierwszy spacer po linie w Atenach, podchodziłem do przodu, niszczyłem pokraki za mną, wracałem się na początek, a za mną ci z przodu, i niszczyłem ich bezradnie zawieszonych przy zejściu, potem powtórzyć), ale ogólnie narazie idzie mi jako tako i liczę na to, że mi się uda skończyć ten tryb/na tym poziomie trudności.

Podsumowując : gierka naprawdę warta zakupu (cena niska : 49 złotych), jedna z lepszych na PS2, zresztą nowa, nie kontynuowana z PSXa. Spodobała się nawet mojemu Bratu, których od jakichś czterech lat właściwie olał gierki, poza jakimiś wyścigami czy serią GTA. Sporo się Gow różni od Devil May Cry (grałem w część trzecią) i myślę, że warto zagrać w obie serie.
Mejm
Ja kupilem GoW totalnie na jana. Nie mialem pojacia co to za gra (nie kupilem psxe z recka), wiedzialem jedynie za cos w stylu DMC. A ze cena byla nawet przystepna byla (cos ok. 70zl) to kupilem. I to byla moja najlepsza decyzja podjeta na slepo hyh.gif

CYTAT(kotlet)
ale ogólnie narazie idzie mi jako tako i liczę na to, że mi się uda skończyć ten tryb/na tym poziomie trudności

Jak nie ukonczysz to jestes Atenczyk a nie Spartiata. A tak serio to wlasnie caly ten tryb polega na wykombinowaniu jak ugryzc dana plansze. Jedynie walka z klonami moze okazac sie bolem w (_._) ale swietna recepte zapodal ktos pare stron wczesniej.

CYTAT(kotlet)
powiem szczerze, że chyba poza szybszym ubywaniem paska energii Kratosowi, to większych zmian nie ma, albo ja ich nie odczuwam

Mi sie wydaje ze oprocz tego ze potwory zadaja wiecej obrazen to jeszcze maja zwiekszona wytrzymalosc. No i pakowanie w magie i ostrza idzie wooolniej.

U mnie GoW caly skonczony. Przeszedlem sobie jeszcze raz (w 4,5h xD) na normalu w zbroi aresa i sie porzygalem. Nudno jak cholera. Teraz zbieram na czesc 2.
Wyjebo
CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 14:43) *
U mnie GoW caly skonczony. Przeszedlem sobie jeszcze raz (w 4,5h xD) na normalu w zbroi aresa i sie porzygalem. Nudno jak cholera. Teraz zbieram na czesc 2.

I to jest największy minus tej gry (części drugiej zresztą też), żywotność GoW'a woła o pomste do nieba.
YETI
CYTAT(Wy(pipi)o @ 2 06 2007, 15:48) *
CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 14:43) *
U mnie GoW caly skonczony. Przeszedlem sobie jeszcze raz (w 4,5h xD) na normalu w zbroi aresa i sie porzygalem. Nudno jak cholera. Teraz zbieram na czesc 2.

I to jest największy minus tej gry (części drugiej zresztą też), żywotność GoW'a woła o pomste do nieba.

Zupełnie sie z tym nie zgodze. GoW jedynak jak i dwojka (szczegolnie druga czesc) posiada mase za(pipi)iscie efektownych momentow. Mało ktora gra oferuje takie natezenie efektownosci, mozna to porównac do dobrego kina akcji (np. 300).
GoW ukonczyłem trzy razy, teraz zabieram sie do drugie podejscia w GoW2. I jezeli sobie przypomne gry z poprzedniej generacji (PS2) ktore ukonczyłem kilka razy to jest to zaledwie kilka tytułow (Silent Hill2, MGS3, SOTC i ICO)
Mejm
CYTAT(Wy(pipi)o @ 2 06 2007, 15:48) *
CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 14:43) *
U mnie GoW caly skonczony. Przeszedlem sobie jeszcze raz (w 4,5h xD) na normalu w zbroi aresa i sie porzygalem. Nudno jak cholera. Teraz zbieram na czesc 2.

I to jest największy minus tej gry (części drugiej zresztą też), żywotność GoW'a woła o pomste do nieba.

A ktorej nie wola? Tylko nie mow ze DMC. Gra (jakakolwiek) skonczona w 100% czym moze jeszcze zaskoczyc?
Wyjebo
CYTAT(YETI @ 2 06 2007, 14:55) *
GoW ukonczyłem trzy razy

Zawsze znajdzie się jakis maniak który spędzi przy danym tytule nawet kilkadziesiąt godzin...w przypadku GoW1 jesteś chyba wyjątkiem stary.

CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 14:57) *
CYTAT(Wy(pipi @ 2 06 2007, 15:48) *
CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 14:43) *
U mnie GoW caly skonczony. Przeszedlem sobie jeszcze raz (w 4,5h xD) na normalu w zbroi aresa i sie porzygalem. Nudno jak cholera. Teraz zbieram na czesc 2.

I to jest największy minus tej gry (części drugiej zresztą też), żywotność GoW'a woła o pomste do nieba.

A ktorej nie wola? Tylko nie mow ze DMC. Gra (jakakolwiek) skonczona w 100% czym moze jeszcze zaskoczyc?


W porównaniu do GoW'a do Dmc3 warto wrócić jeszcze raz (a nawet kilka), chociażby po to aby na maksa rozbudować umiejętności Dantego, wymasterować levele czy odblokować kolejne poziomy trudności. GoW? Zabawa na jedno
podejście + kilka średnio rajcujących czelendżów. I jeżeli gra ma bardzo wciągający gameplay to nawet w przypadku ukończenia jej w 100% chętnie ciore się w nią dalej.
Mejm
CYTAT(Wy(pipi)o @ 2 06 2007, 21:30) *
CYTAT(YETI @ 2 06 2007, 14:55) *
GoW ukonczyłem trzy razy

Zawsze znajdzie się jakis maniak który spędzi przy danym tytule nawet kilkadziesiąt godzin...w przypadku GoW1 jesteś chyba wyjątkiem stary.

Raczej nie jest. Ja przeszedlem GoW 5 razy. Tylko nie rozumiem co to do rzeczy? Jak ktos lubi to sobie gre przechodzi ile chce a czy to jest God, DMC czy waz w komorce to juz nie ma znaczenia.

CYTAT(Wy(pipi)o @ 2 06 2007, 21:30) *
W porównaniu do GoW'a do Dmc3 warto wrócić jeszcze raz (a nawet kilka), chociażby po to aby na maksa rozbudować umiejętności Dantego, wymasterować levele czy odblokować kolejne poziomy trudności. GoW? Zabawa na jedno
podejście + kilka średnio rajcujących czelendżów. I jeżeli gra ma bardzo wciągający gameplay to nawet w przypadku ukończenia jej w 100% chętnie ciore się w nią dalej.

No nie bardzo na jedno podejscie bo poziom god odlokowuje sie po pierwszym przejsciu gry. Wiec co najmniej dwa razy. Dalej, nie wszyscy sa takimi kozakami zeby rozbic gre na najwyzszym poziomie trudnosci zaraz po jej ukonczeniu wiec zagraja sobie moze jeszcze raz zeby przecwiczyc techniki.
Ok, masz DMC na 100% i co? Grasz po raz czwarty piaty mimo ze wiesz juz jaka technike i w ktorym momencie zastosowac, wiesz kiedy zajdzie skrypt, jaka bedzie kolejnosc przeciwnikow itd. I to jest frajda? Dla mnie np. nie. Jesli chodzi o DMC (1 i 3) to akurat gra mi sie znudzila po 1 przejsciu i wcale nie uwazam zeby GoW byl od niej gorszy tylko dlatego ze nie poswieca sie pol zycia zeby ukonczyc ja na poziomie trudnosci, ktory zolte ludziki zrobily dla hecy ("zobaczymy ile zycia poswieca gracze na przejscie tego poziomu xD").
To ze autorzy DMC wsadzili w nia wiecej bonusow do odkrycia niz ci od GoW wcale nie powoduje ze "warto do niej wrocic jeszcze raz (a nawet kilka)" tylko daje taka mozliwosc graczowi. To tak jakbys powiedzial ze Silent Hill jest lepszy od Residenta 4 bo ma wiecej zakonczen a wiec "warto do niej wrocic jeszcze raz (a nawet kilka)".
Wyjebo
Never mind, żywotność w GoW ssie...koniec, kropka.
Mejm
CYTAT(Wy(pipi)o @ 2 06 2007, 23:59) *
Never mind, żywotność w GoW ssie...koniec, kropka.

Fanboystwo straszna rzecz rolleyes.gif
Wyjebo
CYTAT(Mejm @ 2 06 2007, 23:30) *
CYTAT(Wy(pipi @ 2 06 2007, 23:59) *
Never mind, żywotność w GoW ssie...koniec, kropka.

Fanboystwo straszna rzecz rolleyes.gif

Masz racje, ale klapki na oczach jeszcze gorsze unsure.gif .
estel
Ja rowniez ukonczylem GoW okolo 4 razy, natomiast druga czesc jakies 6 razy. Czy ta gra ma slabe replayability? Nie dla mnie.
Wyjebo
CYTAT(estel @ 3 06 2007, 10:56) *
Ja rowniez ukonczylem GoW okolo 4 razy, natomiast druga czesc jakies 6 razy. Czy ta gra ma slabe replayability? Nie dla mnie.

Jak juz wcześniej napisałem zawsze znajdzie się jakiś wyjątek. Ok, rozumiem że niektórym giera bardzo się podoba i przejdą ją nawet i 30 razy, ale to raczej odosobnione przypadki, obiektywnie patrząc GoW nudzi się bardzo szybko. To powiedziawszy kończe "jechanie" po GoW bo zaraz wpadnie mi na chate jakiś komar czy inny chrabąszcz i zrobi mu ku-ku blow.gif .
Mejm
CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 13:17) *
. To powiedziawszy kończe "jechanie" po GoW

Wy.je.bo juz zakonczyl dyskusje. To dobrze, jeszcze by podal konkretna argumentacje. Dlatego tylko na koniec obnaze jest gow.niana agrumentacje

CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 13:17) *
Jak juz wcześniej napisałem zawsze znajdzie się jakiś wyjątek.

Znalazly sie juz trzy.

CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 13:17) *
Ok, rozumiem że niektórym giera bardzo się podoba i przejdą ją nawet i 30 razy, ale to raczej odosobnione przypadki

Badania robiles statystyczne? A daj wyniki na pismie.

CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 13:17) *
obiektywnie patrząc GoW nudzi się bardzo szybko

Raczej subiektywnie patrzac.

CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 13:17) *
Masz racje, ale klapki na oczach jeszcze gorsze unsure.gif

Taaa, wiesz cos o tym.
Wyjebo
CYTAT(Mejm @ 3 06 2007, 13:11) *
CYTAT(Wy(pipi @ 3 06 2007, 13:17) *
obiektywnie patrząc GoW nudzi się bardzo szybko

Raczej subiektywnie patrzac.

Obiektywnie koleś, obiektywnie . No, chyba że trzy osoby które ukończyły GoW'a 3-5 razy to sporo rolleyes.gif . Wiem, miałem skończyć, ale nie mogłem się powstrzymać. No i co do klapek, obiektywnie wcale nie uważam że Dmc3 jest bardziej żywotny, to juz jest tylko moje subiektywne zdanie. Mam nadzieje że sie nie pogubiłeś, prościej juz ci tego nie wytłumacze.
Mejm
CYTAT(Wy(pipi)o @ 3 06 2007, 14:19) *
Obiektywnie koleś, obiektywnie . No, chyba że trzy osoby które ukończyły GoW'a 3-5 razy to sporo rolleyes.gif

Czymze sa trzy osoby wobec jednego Wy(pipi)o. Niczem sad.gif

I masz racje, nic nie rozumiem z tego co piszesz. Sprowadziles mnie do parteru i pokonales doswiadczeniem sad.gif

Koniec kyrwa tej jalowej dyskusji.
raven_raven
Wyje.bo ale żywotność GoWa jest bardzo dobra! Ja skończyłem tą grę 2 razy, jestem w trakcie 3-go i mi się nie nudzi... mimo że krótka, tak naszpikowana akcją że nie sposób to wszystko zapamiętać i za 2 nawet 3 razem nadal cieszysz michę!

Ja miałem tak: za pierwszym razem rozwaliłem grę szybko, pod wpływem emocji, grałem jak opętany, cały czas. Potem 2-gi raz, spokojniej, ale nadal podekscytowany. Potem dłuższa przerwa, inne gry pękały, i znowy powrót do God of War, tym razem na Spartanie. I co? Ekstra, prawie jak za pierwszym razem, dużo z gry zapamniałem, teraz wszystko powoli sobie przypominam, ekstra!

BTW: Tak sobie grałem w demko GoWII (zgadnijcie skąd wink.gif) i oczywiście mając ochotę na więcej odpaliłem jednykę... I co? Mam wrażenie że smugi za mieczem są lepsze w 1 niż w 2! W jednyce smugi zostawiają tylko ostrza, w dwójce łańcuchy też, co IMO gorzej wygląda. Zresztą pomarańczowy ładniejszy wink.gif.

EDIT: Już 4 osoby tongue.gif
Wyjebo
CYTAT(raven_raven @ 3 06 2007, 14:44) *
EDIT: Już 4 osoby tongue.gif

Lekko mnie zgięliście, jeszcze ze 2 osoby i przyznam wam racje tongue.gif .
ako
LOL...

No to mnie dopiszcie, skonczylem GoWa 4 razy biggrin.gif
XM16E1
mnie też dopiszcie.Przeszedłem Gow'a 1 9 razy a GOW'a 2 11 razy smile.gif Wiem mam fioła cool.gif.Ale RE4 nic niepobije smile.gif
Wyjebo
Ok, przekonaliście mnie (zwłaszcza ty XM16E1 winner_first_h4h.gif ,co do Re4 też sie z tobą zgadzam).
Linek
Mam głuuuupie pytanie tongue.gif Otóż przechodzę pierwszy raz GoW, gram na normalu bodajże (najwyższy możliwy do wyboru na początku) i mam problem w komnacie, gdzie podłoga się zapada. Po prostu nie wiem, co tam zrobić. Wybijam tam wszystkich, ale się respawnują i nie zdążę ich nigdy zabić przed otwarciem podłogi. Jest jakiś sposób?
Wyjebo
CYTAT(Linek @ 19 06 2007, 19:42) *
Mam głuuuupie pytanie tongue.gif Otóż przechodzę pierwszy raz GoW, gram na normalu bodajże (najwyższy możliwy do wyboru na początku) i mam problem w komnacie, gdzie podłoga się zapada. Po prostu nie wiem, co tam zrobić. Wybijam tam wszystkich, ale się respawnują i nie zdążę ich nigdy zabić przed otwarciem podłogi. Jest jakiś sposób?

Normal to wcale nie jest najwyższy stopnień na początku Talktohand.gif . Przywal cwelom kilka razy z piorunów.
Burgund
Nie z piorunów, tylko z ■,■,▲ aby rozwalić tarczę. Tutaj po prostu musisz się sprężyć. Na rozwalenie wszystkich masz jakieś 2 minuty.

Co do żywotności, to sądzę że GoW to gra na wiele razy. Sam przeszedłem 2 razy i teraz gram po raz trzeci, ale tym razem na poziomie GOD!
Jest dośc trudno, ale daję radę. Najgorszy był początek. Teraz jestem w momęcie pierwszego pojawienia się piesków i tutaj chwilowo się zaciąłem. Jaka jest na nie najlepsza metoda? (BoH na 4 lv)
Wyjebo
CYTAT(Burgund @ 19 06 2007, 20:18) *
Jest dośc trudno, ale daję radę. Najgorszy był początek. Teraz jestem w momęcie pierwszego pojawienia się piesków i tutaj chwilowo się zaciąłem. Jaka jest na nie najlepsza metoda? (BoH na 4 lv)

Najgorsza jest końcówka... w zasadzie to tylko na jest trudna cool.gif . Daaaawno w to nie grałem ale z tego co pamiętam to trzeba je rozwalić bardzo szybko żeby się nie sklonowały...wiem goowniana pomoc dry.gif .
alCatraz
Użyj maski (tej zamieniającej w kamień) na dużych pieskach.
Wojtq
To był dla mnie najbardziej irytujący moment na poziomie GOD, jednak z pomocą (małą, ale zawsze) przyszedł Gamefaqs. Najlepiej by było gdybyś Poseidon's Rage miał na wysokim poziomie (nie koniecznie najwyższym), oraz moc Meduzy na dwójce. Spróbuj z początku "skamienić" dużego osobnika, a następnie szybko rozpocząć rzeź małych (nie dopuszczając do ich przemiany). Z pomocą przychodzi oczywiście skrzynka z orbami magii. W końcu dasz radę wink.gif
wiiboxstation
Taaa ochrona rodzinki Kratosa w 1-wszym GOWie to był hardcore.... Pierwsze wgniecienie po padzie na ścianie tongue.gif:DxD
XM16E1
I niestety ostatnie bo tak trudnych momentów to jak na lekarstwo w tej grze cool.gif
kotlet_schabowy
Ja tam sobie z pieskami radziłem samym Poseidon's Rage (czy jakoś tak smile.gif, błyskawice), które zabijały małych od razu jedna seria, pojawiło się ich kilku nowych, to druga seria, i tak dalej, aż do wyczerpania się magii (nawet nie ma konieczności uzupełniać), duży powinien być już osłabiony, więc pozostaje go dobić. W ostatniej fazie włączałem Rage of Gods. Pisałem teraz o "arenie", bo później się jeszcze pojawiają, to za każdym razem Poseidon's Rage na małych. Po zyskaniu możliwości pływania pojawiają się dwa duże po sobie, ale to już raczej nieduży problem (brać na dystans, a gdy zamierza "pluć" ogniem, to odskoczyć tak, by go nie widzieć na ekranie, wtedy "wyłącza" atak, działa dobrze i wygodnie).
Na poziomie God jestem po walce z Minotaurem i jak narazie powiem tak : na tym poziomie naprawdę się człowiek uczy grać i wykorzystywać najefektywniejsze taktyki. Są ciosy, których wogóle nie używam, są takie, które są używane w kółko, liczy się efekt. Wiele razy myślałem, że jest już przeyebane, ale zawsze po kilku próbach odkrywałem jakiś sposób. Pierwsze wkurzenie miałem przy przechodzeniu rękami na linach, ale sposób się znalazł. Później przy "korytarzu", który dociska taki "wał" i trzeba rozwalić bardzo dużo przeciwników. Minotaur też trochę denerwował, ale jest już po nim smile.gif. W sumie "boję się" tylko starcia z Aresem. Ogólnie moc tkwi w osłonie i unikaniu ciosów, oraz w dobrym zastosowaniu Artemis' Blade i [] [] trójkąt w Blades of Chaos. Bardzo użyteczne na WSZYSTKICH mniejszych wrogów jest po tej kombinacji złapać wroga, który jest w powietrzu (Kratos na ziemi) i uderzać nim o ziemię : 3,4 uderzenia i każdy pada. Gorzej, że wtedy Kratos jest wystawiony na ciosy innych, ale w praktyce i tak baaardzo często tego używam (szczególnie na "żołnierzy" w lśniących zbrojach i meduzy). W sumie nie wiem, jak Wam się grało (niektórzy) bez używania uniku (prawa gałka analogowa) na dużą skalę.

Gra po prostu miażdży.
Grigori
A jak dojdziesz do Aresa to i tak uznasz że wszystko czego się nauczyłeś to o kant du.py obić wink.gif
Ale i tak God 1 na Godzie jest o niebo prostszy od Goda 2 na Tytanie. Polecam zresztą oba bo satysfakcja jest nie mała cool.gif
Burgund
Sam Poseidon's Rage na maxie dał radę.
Trochę szkoda, że musiałem trochę poczekać na max level dla Blades of Chaos, ale teraz nie żałuję.
W walce z centaurami jest niezastąpiony.
XM16E1
CYTAT(Grigori @ 20 06 2007, 13:33) *
A jak dojdziesz do Aresa to i tak uznasz że wszystko czego się nauczyłeś to o kant du.py obić wink.gif
Ale i tak God 1 na Godzie jest o niebo prostszy od Goda 2 na Tytanie. Polecam zresztą oba bo satysfakcja jest nie mała cool.gif


Jeśli chodzi o cało-kształt to tak ale jeśli chodzi o walkę z bossami to GOW2 liże d**e "jedynce" cool.gif
Grabol
CYTAT(wiiboxstation @ 19 06 2007, 22:31) *
Taaa ochrona rodzinki Kratosa w 1-wszym GOWie to był hardcore.... Pierwsze wgniecienie po padzie na ścianie tongue.gif:DxD



Nie zgodzę się że jest to trudny moment! Chyba że ktoś faktycznie chce wystukać wszystkie klony wyłącznie za pomocą blades of chades?
Połączenie Rage of Gods + Poseidon's Rage i tak na prawdę nie ma żadnego wyzwania, a cała walka trwa dosłownie chwilę. Niestety!

Obie części na najwyższym poziomie nie są większym problemem. W GoW2 to właściwie tylko ochrona I tłumacza może na dłużej zatrzymać. Ja co prawda miałem jeszcze większy przestój z królem barbarzyńców ale tylko do czasu kiedy odkryłem schemat i walka okazała się raczej prosta.

Metody na radzenie sobie w 99% walk z drobnicą zarówno w I jak i II części: łapać i rzucać wszystkim czym się da + Plume of Prometheus. Bieda i tyle!

Nie ma większego sensu zaczynać obu gier na niższym poziomie niż najwyższy możliwy do wyboru.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.