Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Recenzje OSTów
Forum PSX Extreme > Kąciki > Muzyka Gracza
szczurek
Niah, zapewne nie kazdemu bedzie sie chcialo klecic recki OSTów, ale ja bede to robil co jakis czas wiec stay tuned.
Jedziemy :

------------------------------------------
KINGDOM HEARTS OST
OST stworzony do Kingdom Hearts – gry spłodzonej wspólnymi siłami przez Disney’a oraz Square (-Enix) nie mógł nie wypalić, wszak ‘kwadratowi’ posiadają w swoich ryzach wirtuozów muzyki do gier. Ale jednak coś zagrało nie tak. Ktoś się przeliczył i wyszła z tego produkcja nijaka. Największe zaskoczenie: mamy do dyspozycji aż 70 utworów! Mamo! Ale, kurde bele, co z tego, gdy większość z nich nie przekracza 2 minut [jest jedna 15 sekundówka, ehhh]? Ktoś chyba postawił na ilość a nie na jakość. Utwory pasują znakomicie do spokojnego, ‘farmerskiego’ [w każdym tekście muszę dać jakąś aluzję do HM;] życia, chociaż znajdą się i szybsze kawałki, które potrafią podgrzać atmosferę. Ogólnie rzecz biorąc płyta [a może płyty?] są zupełnie bezbarwne, nie mają siły przebicia dzięki której długi czas nucilibyśmy sobie utworki. Brak kopa, po prostu. Panowie, stać was na więcej, na pewno! Cena : ok 100zł
Ocena: 6/10
przód
tył


SSX3 OST
Dość niecodzienne zjawisko, wydanie soundtrack’a do gry sportowej. Ale SSX3 nie jest grą byle, jaką, znakomita muza, która towarzyszy nam podczas zjazdów ze szczytów, która sprawia, że krew krąży nam szybciej w żyłach została wydana na oddzielnej płycie. EA wiedziało, co robi….Ale się chyba troszeczkę przeliczyli, bo o ile w samej grze utworów było naprawdę dużo tak tutaj mamy jedynie 12 utworów. Łodafak? Chemical Brothers, Royksopp, Fatboy Slim, Placebo, N.E.R.D.. To tylko niektóre ze sław, które nam przygrywają, wszystkie idealnie będą pasować na potańcówkę w remizie lub czymś innym. Wszystkie są skoczne, szybkie i wściekłe eee to nie ta kartka. Większość to jakieś techno albo inne trance’y, ale trafi się też jakiś rock czy ‘soft’ Hop Siup. Niektóre to remixy wykonane przez zawodowców [‘Rockstar’ NERD’a chociażby] i to widać. Dodatkowo, jeżeli zakupimy oryginał [a pewnie tak zrobimy, taaa;] dostaniemy dysk DVD z replay’ami, filmikami, klipami, reklamami i ogólną szajbą związaną z SSX’em. To wszystko za cenę ok. 70zł. Gdyby dali, chociaż połowę tego, co było w grze to mógłbym dać nawet ‘stówkę’, a tak, troszeczkę zbyt wygórowana cena jak za tylko tyle…..
Ocena: 8+/10
Spis Utworów:
1. Audio Bullys – We don’t care 3:30
2. Royksopp – Poor Leno 3:29
3. Fatboy Slim – Don’t let the man get you 3:16
4. Kinky – Mas 4:18
5. K-OS – Freeze 3:52
6. N.E.R.D – Rockstar (Nivens Classic Club Blaster) 7:42
7. Swollen Members – All Night 3:36
8. Chemical Brothers – Leave Home 4:45
9. Basment Jaxx - Do Your Thing (Jaxx Club remix) 6:35
10. The X-Ecutioners - Like This 3:22
11. The Faint - Glass Danse (Paul Oakenfold remix) 5:39
12. Placebo - The Bitter End (Junior Sanchez' Output remix) 4:41

przód
tyłu znaleźć nie mogę
Dzujo
Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay

Soundtrack dostępny do w pełni legalnego download przez wydawcę!
Gustaw Grefberg dostarcza nam klasycznie filmowej muzyki. Skałdający się z kilkunastu traków soundtrack, to muzyka ilustracyjna, mogaca spokojnie funkcjonować w każdej większej produkcji filmowej. Szczególne w pamięci zapada kawałek "Prison Break", stanowiący swoistego rodzaju temat przewodi całej gry. Co prawda, bardziej złośliwi zwykli porównywać go do tematu z produkcji "Piraci z Karaibów", ale nie bądźmy małostkowi:) Przeciwagą dla dynamicznych fragmentów są tracki reprezentujące skradanie się i eksplorację (min. "Exploration"). Człość sountracku jest podsumowana przez ponad dziewięcio minutowy utwór, stanowiący komplikację wcześnijszej muzyki z orintalnymi dźwiękami gdzieś w oddali. Podobnie jak i w grze wrażenie jest hipnotyzujące.
Humulus XP
Breath of Fire V: Dragon Quarter

Soundtrack spotkałem do tej pory wyłącznie na suprnovie. Warto się z nim zapoznać z kilku względów: pracował nad nim Hitoshi Sakimoto, który na polu muzycznym ma już spore doświadczenie. Warto wspomnieć, że ma już na swoim koncie muzykę z niezapomnianych Final Fantasy Tactics, Vagrant Story oraz Final Fantasy Tactics Advance. Obecnie pracuje wraz z Nobuo Uematsu nad ścieżką dźwiękową do FF XII.
Każdy, kto grał we wcześniej wymienione tytuły wie, że Sakimoto ma rzadki talent do grania na uczuciach słuchaczy. Jego muzyka w mało znanym erpegu BoF:DQ nie rozczarowuje. Trudno pisać o soundtracku do tej gry nie porównując go do wcześniejszych dokonań artysty. Już sam opening nasuwa oczywiste skojarzenia do Vagrant Story, kiedy słychać melancholijny chórek, który nagle zmienia się w niesamowicie dynamiczny kawałek elektroniczny wzbogacony cykającym jakby w tle zegarem, co oczywiście odnosi się do fabuły oraz industrialnego klimatu gry. Hitoshi Słynie ze swoich utworów ilustrujących rozmaite bitwy a według mnie nie ma na tym polu konkurencji. Akurat w przypadku BoF:DQ OST muszę jednak przyznać, że motywy bitewne nie mają takiego powera jak tego samego typu nuty w VS. Szczególnie rozczarowuje podstawowy utwór bitewny. Na szczęście walkom z bossami towarzyszy już bardziej odpowiednia oprawa dźwiękowa, którą już mogę z czystym sumieniem pochwalić - dobra robota! Nie byłoby porządnego erpega bez eksploracji rozmaitych lochów i wiosek. Muzyka, która towarzyszy wędrówce bohaterów stanowi IMO ścisłą czołówkę wśród growych OSTów. Melodie opisujące odwiedziny w osiedlach ludzkich wykazują jawne nawiązania do FFT. Kilka z nich ma typowo sielankowy nastrój lecz pewna część prezentuje klimaty smutne i przygnębiające (np. "Middle Layer Area"). W końcu ta część smoczej sagi cechuje się klimatem zbliżonym do FFVII: nieludzkie eksperymenty medyczne i genetyczne, ludzkość zepchnięta do życia pod powierzchnią ziemi, coraz bardziej zanieczyszczone powietrze, klasa społeczna zależna od wartości kodu kreskowego. To wszystko odzwierciedla twórczość Hitoshiego Sakimoto. Jeśli chodzi o eksplorację nieskończonych korytarzy labiryntów, artysta pokazuje lwi pazur kawałkami "Waste Abandonment Pit", "Industrial Area" czy uważany przeze mnie za arcydzieło, elektronicznie brzmiący "Electricity Suppliant Building" (czyli niezapomniany "PowerOne"). No właśnie - kunszt Sakimoto wskoczył tutaj na wyższy poziom. Utalentowany Japończyk udowadnia, że nie potrafi tworzyć wyłącznie średniowiecznie brzmiących utworów ale zna się też na klimatach bardziej zbliżonych do techno, co pokazał już w choćby "Great Cathedral" z powracającego jak echo Vagrant Story. Wspominałem, że muzyka Sakimoto potrafi wzruszyć. Wsłuchajcie się uważnie w utwory "A Small Departure" lub "Ending", przypomnijcie sobie jakie sceny ilustrowały te melodie a zrozumiecie o czym mówię. Po dokonaniu artysty, jakim jest BoF: DQ OST z ogromną ciekawością czekam na Final Fantasy XII. Aha - czy wspomniałem, że pracę nad OSTem do piątej części smoczej sagi nadzorował Yasunori Mitsuda? Na co więc czekacie? Do suprnov...eee...to znaczy do sklepu! A teraz Humulus idzie na śniadanie.
szczurek
The Black Mages I
Cała płyta jest wypełniona remiksami znanych i tych mniej znanych utworów z całej serii FF. Nobuo razem ze swoją ekipą stworzył hard-rockowe [?] wersje i dopelnil swoim kunsztem kompozytorskim. Lecimy.....

Battle Scene (Final Fantasy I)
Świetny wstęp na keyboardach [obslugiwanych przez Nobuo i Kenichiriego] a pozniej ostre gitarowe riffy. Hell yeah!! Bardzo podoba mi sie duet perkusja+klawisze dopelniony sporadycznymi wystepami gitarki, naprawde świetne. Solówka gitarowa mniej-wiecej w połowie utworu jest zagrana FAN-TA-STYCZNIE tak samo jak solówka perkusji [bodajrze] na którą nałożono filtr podobny do echa.
Wypasik- 8/10

Clash on the Big Bridge (Final Fantasy V)
Heh znów wstęp na keyboardach:) Szybko jednak przechodzi w naprawde niezłe, ostre gitarowe riffy pojawiające się jakby znienacka. Później wszystko wspaniale dopełnia się keyboardami i hat'em [chyba] perkusji. Utwór niesie ze sobą naprawde niesamowitą energie i widać ile pracy pochłoneło zrobienie go 'tak-jak-trzeba', i to sie czuje. Gitara basowa świetnie komponuje się z solówką na keyboardach.
Jeden z debeściaków - 9-/10

Force your Way (Final Fantasy VIII)
Tym razem coś z nowszych finali. Simpatyczny battle scene. Chyba nie musze mówić, że zaczyna się od popisu keyboardowego?;) W paru momentach pojawia się bliżej niesprecyzowany mi intrument przypominający dźwiękiem skrzypce elektryczne. Świetne tło dla całego utworu stanowi gitara basowa wspomagana przez perkusje. Niestety czasem pojawia się ogólnie przyjęty chaos który troche psuje odbiór tego utworu a charakteryzuje się on brzmieniem 'nieprzemyślanym'. Tak jakby dać dla człowieka gitare i powiedzieć "graj co chcesz, ja bede robił tło".
Ogólnie 6/10

Battle Scene II (Final Fantasy II)
Kolejny battle scene eehh;) Świetne wejścia gitary basowej i solówki 'zwykłych' gitar elektrycznych. W paru momentach przypomina scene taneczną bardziej niż "Dancing Mad" opisany gdzieś niżej. Nie żeby mi to przeszkadzało, a wręcz przeciwnie! Takie pójscie w harmonie dźwięków mi pasuje w 100%. Z czasem wszystko zaczyna niesamowicie przyśpieszać i konczy się duetem gitara+keyboard. Sporadyczne wejścia perkusji.
Ogólnie - 8/10

The Decisive Battle (Final Fantasy VI)
Świetny wstęp przypominający jakieś lajcikową wyprawe na kariby szybko zostaje zastąpiony naprawde ostrym i przemyślanym brzmieniem gitar i perkusji. Wszystko jest zrobione w ten sposób aby słuchacz ani przez moment nie odczuł nudy, tempo naprawde szybkie i powodujące szybsze bicie serca. Gdzieś tam pojawiają się keyboardy które czarują swoim 'wdziękiem'.
WYPAS - 9/10

Battle Theme (Final Fantasy VI)
Na początku daje nam się we znaki wspaniały duet gitary+perkusja który idelnie ze sobą współpracuje. Później jest troche gorzej ze zwględu na nieco anemiczne tempo [jak na utwór rockowy]. Zdecydowany prym wiedzie tutaj gitara która pracuje praktycznie cały czas, i słusznie!
Ogólnie - 7/10

J-E-N-O-V-A (Final Fantasy VII)
To jest chyba to na co wszyscy czekali. Wspaniały wstęp na keyboardzie [który stanowią idealne tło] i dalsze popisy drugiego z nich dają popalić oj dają! A to wszystko wzbogacone o idealne wejścia timingowe gitary. Dodatkowo utwór jest dość długi co tylko przyciąga uwagę słuchacza. Jedyne co mi sie nie podoba w tym utwórze to sposób przejścia z niższego tonu na wyższy przy pomocy jakiegoś fletu. Troche tutaj nie pasuje takie zagranie, ale trza im wybaczyc.......
Ogólnie - 9/10

Those Who Fight Further (Final Fantasy VII)
Kolejny utwór z legendarnej siódemki, tym razem pewnego rodzaju battle scene. Niezłe tło gitarowe i perkusyjne któremu prym wiodą keyboardy które tutaj pokazują swoją moc urzekania słuchacza. Chyba najlepszy battle theme jaki słyszałem...a może to to, że czuje do 'siódemki' taki sentyment? Nieważne bo utwór podoba się ludziom którzy z grami mają tak naprawde niewiele wspólnego [testowane]. Nawet moja 4letnia siostra skakała po pokoju w rytm klawiszy, a to juz coś znaczy bo oprócz "Numanuma ej" mało co jej pasuje.
Ogólnie- 9+/10

Dancing Mad (Final Fantasy VI)
W pierwszej chwili można mieć wrażenie jakby specyficzne brzmienie keyboardów zostało żywcem wyciągniete z Final Fantasy Tactics i tak jest niestety przez cały utwór. Jedno duże [trwa ponad 12minut!!!] deja vu ze świetnie wkompnowanymi gitarami. Aha, jesli przesłuchasz utwór to zrozumiesz skąd się wzięła ta nazwa....
Ogólnie - 7/10

Fight with Seymour (Final Fantasy X)
Pierwsze co się rzuca w oczy eee uszy to naprawde energiczne uderzenia w perksuje, pan Arata Hanyuda naprawde ich sie oszczędza, i bardzo dobrze, w koncu od tego są! Sam utwór jest średni, nie wbudzający zbytnich emocji. Jednakowoż poszczególne wejscia intrumentów [najpierw sama gitara, pózniej gitara+klawisze, pozniej dochodzi perkusja, jeszcze dalej drugie klawisze zakonczone waleniem w perksuje dają popalić. Niestety nic pozatym......
Ogólnie- 7/10

[size=18][b]Ogólna ocena: 89/100


PS: jak sie podoba taka wersja recenzji? :) piszcie i komentujcie
nemo
Kiedyś próbowałem recenzować soundtracki kawałek po kawałku. Przy jednopłytowych Finalach jakoś to szło, ale przy czteropłytowych wymiękłem. Za dużo roboty...
Soul
Szczurek dobra robota !!! pish dalej bo jest co czytac:D ps moze mazursan cos by skrobna ?smile.gif
szczurek
heh dzięki już myślałem, że nikt tego nie przeczyta ;))

Następny pod nóż idzie Katamari Damacy Soundtrack ''Katamari Fortissimo Damacy'' więc stay tuned :)
Di_
Recenzja Chaos Legion OST

Chaos Legion- gra, w której wiele osób pokładało spore nadzieje. Gameplay nie stał co prawda na wysokim poziomie, ale nastrojowa muzyka ratowała nieco ten tytuł, wprowadzając specyficzny klimat. (w końcu Chaos Legion to niezła rzeź cool.gif )
Jak jest z samym soundtrack'iem? Większość utworów to mocne, techniczne brzmienia, nastrajające nieco "psychodelicznie". Zupełnie oderwane od reszty są utwory zaczynające się od piosenki Fly- generalnie spokojne. A jak prezentuje się reszta? Jeśli męczy cię życie i chcesz uciec gdzieś do nieznanego miejsca, to usiądź wygodnie w fotelu, zamknij oczy i włącz ten soundtrack. Tylko nie myśl, że odpłyniesz w obłoki. Raczej spadniesz na ziemię i zostaniesz przygnieciony dźwiękami- polecam włączyć muzykę na słuchawkach i ustawić najwyższy poziom głośności. Oj tak, gwarantuję mocny szok. Prawdopodobna... schiza. Szczególnie przy motywach z walk z boss'ami oraz utwór "I Can Hear The Shriek".
Jednym słowem- jeśli szukasz nowych doznań muzycznych i lubisz nietypową muzykę, to polecam sprawdzić ten OST. Nie wszystkim się spodoba, ale część osób może być miło zaskoczonych.

Ocena ogólna: 8+
(może być? tongue.gif )
Di_
SONIC R OST

Title: Sonic R
Game: Sonic R
Composed By: Richard Jacques
Arranged By: Red Raw and Tomo
Publisher: Marvelous Entertainment (MMV)
Origin: Japan
Release Date: 21st January 1998
Catalogue Number: MJCA-00012
Source: CD
Bitrate: MP4 AAC

Lista utworów:
01. Can You Feel the Sunshine? <05:04>
02. Living in the City <04:47>
03. Back in Time <04:32>
04. Work it Out <04:3>8
05. Diamond in the Sky <04:55>
06. Super Sonic Racing (Main Theme) <04:03>
07. Number One <04:00>
08. Start Fanfare <00:08>
09. End Fanfare <00:11<
10. Options Screen <00:57>
11. Work it Out (Red Raw Mix) -- Remixed by Red Raw <07:24>
12. Super Sonic Racing (X-TRA Club Mix) -- Remixed by Tomo <04:04>

Kto zna ten tytuł i grał w wersję na PC albo Saturna, ten kojarzy o co chodzi i nic więcej nie trzeba pisać- po prostu must have ninja.gif
Innym należy jednak wyjaśnić, o co chodzi w zjawisku nazywanym "Sonic R OST". Zjawisku? Tak. Według mnie można tak określić ten soundtrack. Pełen świetnie ułożonych przez R. Jaques'a (to ten pan od JSR), dzięki którym człowiek naprawdę potrafi wpaść w pozytywny nastrój. Sonic R OST jest w sam raz na ponure wieczory, ale z wielką przyjemnością słuchać go można również w letnie popołudnia spędzane na plaży happy.gif Na początku z pozoru wszystkie piosenki są do siebie podobne (ich budowa oparta jest na podobnej zasadzie), jednak po poważniejszym wsłuchaniu się, zapytani o całość, będziemy w stanie odrębnie opisać każdy utwór (poza Start i End Fanfare oraz Options Screen). 7 pierwszych pochodzi bezpośrednio ze zmagań na trasach, Start i End Fanfare to po prostu króciutka melodyjka witające nas na początku wyścigu i żegnająca nas po jego ukończeniu. Options Screen- wiadomo. Dwa ostatnie zaś to remix'y Work it Out i Super Sonic Racing.
Mi najbardziej do gustu przypadły 3 kawałki: Can You Feel The Sunshine (chyba z tego powodu, że jak ładnych kilka lat temu grałem w wersję na Saturna, to on właśnie utkwił najbardziej mi w pamięci), Diamond in the Sky oraz Super Sonic Racing (czasami w moich opisach na gg widać fragmenty tekstu tej piosenki).
Na koniec dodam od siebie, że OST zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Brak mi słów, żeby opisać to jak się czuję, gdy po raz setny słucham tej płyty biggrin.gif

Ocena: 10/10

Mała uwaga: nie każdemu mogą przypaść do gustu takie rytmy. Ale co komu szkodzi sprawdzić? Gorąco polecam cool.gif

---
Wkrótce byćmoże kolejne mini-recenzje.
BTW: osobiście nie zgadzam się z oceną soundtrack'a z Kingdom Hearts. Mi podoba się niesamowicie.
Mace
Jet Set Radio!!!
Przed wami moi drodzy recenzja Jet Set Radio OST:
Jedna z najlepszych gier na DC zawdzięcza swój sukces nie tylko dzięki rewelacyjnemu gameplayu ale w dużej mierze właśnie sundtrackowi. A jest on conajmniej genialny. Do rzeczy więc! Do jazdy dostajemy ponad 20 utworów ale to wystarcza co najmniej na całe życie cool.gif Większość utworów została zrobiona przez Hidekiego Naganume i warto to nazwisko zapamiętać. Sundtrack prezentuje dużo gatunków muzycznych od Metalu(Rob Zombie) po typowo mixerskie utwory(Mixmaster Mike). Jednak najwięcej tu funky(Hideki),przyjemnego japońskiego rocka(Guitar Vader) i typowo klubowych kawałków(Deavid Soul).
Ten OST nadaje się np. na impreze(na szkolnym komersie robiłem za Dj i nie chciało mi się nic robić więc zapuściłem publice JSR i byli happy smile.gif ).
Gorąco naprawde gorąco polecam wręcz parząco...



Moja ocena:10/10(a jak!!! icon_twisted.gif )

Naprawde polecam:mozna znalezc na igromanii happy.gif

I co teraz może być?
Suavek
Nie wiem czy lepiej by było napisać to w temacie "Polecam" ale rozpiszę się tutaj ;>

Ja przedstawić chciałem Wam dość nietypowe a zarazem mało znane ścieżki dźwiękowe z serii gier Super Robot Taisen (Wars). Zrecenzowanie wszystkich wartych polecenia zajęłoby zbyt dużo czasu więc skupię się na moim ulubionym MX, a resztę opiszę krótko, tym bardziej, iż większość z nich jest do siebie dość podobna.

Sama seria gier Super Robot Taisen jest bardzo słabo znana poza Japonią, głownie ze względu na fakt, iż prawie żadna nie została wydana jej granicami. Wyjątkiem są Original Generation 1 i 2 na GBA, które niedawno pojawiły się w USA. SRT to strategia turowa, która łączy fabularnie wiele znanych serii anime z wielkimi robotami, od wiekowego Mazinger-Z czy Getter Robo, przez różne serie Gundam po nowsze serie takie jak RahXephon czy Full Metal Panic. Gracze mają możliwość utworzenia grupy jednostek składającej się z różnych robotów i pilotów i przeżycie nowej historii łączącej wątki różnych anime. Jedynie wspomniane Original Generation przedstawia nam zupełnie nowych wymyślonych bohaterów i roboty - właśnie dlatego jako jedyne zostały przetłumaczone i wydane poza Japonią (prawa autorskie itp...).

Tyle jeśli chodzi o historię, pora się skupić na muzyce. Tutaj można ją podzielić na dwie części - przerobione nieco utwory z danych serii anime oraz utworzone specjalnie na potrzeby gry. W obu przypadkach mamy do czynienia z całkiem niezłą i przyjemną dla ucha muzyką, która może nie powala ani nie zachwyca ale prezentuje całkiem niezły poziom. Opiszę to na przykładzie soundtracku z Super Robot Taisen MX - jednej z nowszych części wydanych na konsolę PS2.

Soundtrack składa się z czterech płyt. Dwie pierwsze to wspomniane przeróbki utworów z anime, dwie kolejne natomiast to utwory stworzone na potrzeby gry. Jeśli chodzi o anime to otrzymujemy muzykę z między innymi takich serii jak Neon Genesis Evangelion, Daimos, RahXephon, Gundam czy Martian Succesor Nadesico. Osoby obeznane z tematem już wiedzą czego można się spodziewać i z całą pewnością docenią przeróbki takich utworów jak Hemisphere, Soul Refrain, SALLY czy GO! Aestivalis. Usłyszymy nawet utwór z czołówki "Generała" Daimosa ;>, wszystko jednak bez wokalu. Ogólnie utworom tym niewiele można zarzucić. Większość z nich brzmi bardzo podobnie jak w anime a w niektórych przypadkach nawet lepiej (utwory z G Gundam czy Zeorymer).
Płyty trzecia i czwarta to utwory stworzone na potrzeby gry. Mamy tutaj lekką mieszankę. Utwory bywają spokojne, nastrojowe i łagodne, wolne i tajemnicze czy też szybkie i "pobudzające do walki". Ich brzmienie jest dość specyficzne zahaczające o symfonikę, utwory fortepianowe, gitarowe riffy czy flety. Aczkolwiek wszystko (chyba) jest zrobione z sampli. Nie czyni to jednak utworów kiepskimi bo wiele z nich naprawdę może łatwo wpaść w ucho. Za przykład podam tu takie tytuły jak A Flow of Gunsmoke, The Organization For Conquerors, The Battle Becomes Distant, Conductor Full of Injuries czy VICTORY.
Nie ukrywam, że są też takie kawałki, które dobrze pasują do gry jako tło, jednak same w sobie nie powalą na kolana przez co się je ominie. Niemniej jednak dla odsłuchania tych pozostałych warto zapoznać się z tym soundtrackiem a i nie tylko z tym...

Nowsze serie Super Robot Taisen ce(pipi)e dość przyzwoita ścieżka dźwiękowa (starsze części były na GB czy SNES, więc wiadomo ;>). Poza przedstawionym przeze mnie OST'em z MX warto sięgnąć także po serię Alpha (Gaiden, 1, 2 i 3). Wszystkie poza trójką zostały wydane przed MX więc niektóre utwory mogą wydawać się gorsze (Sally, Stand! Battle Commander Daimos itp.) ale znaleźć też można wiele innych, unikatowych dla danej części (BEYOND THE TIME, Gale! Cybuster). Tutaj godna polecenia może być ścieżka z Alpha 3, zawierająca sporo utworów ze swych poprzedników i także wydana na 4CD, więc jest czego słuchać (WILD FLUG, Trombe!). Mogę go nawet postawić na równi z MX.
Może wydać się to Wam śmieszne, ale za bardzo dobry uważam też soundtrack ze wspomnianych wcześniej Original Generation wydanych na GBA. Jakość dźwięku co prawda nie powala, ale ich brzmienie jest dość ciekawe. Nieraz zdarzyło mi się nucić pod nosem takie utwory jak Fairy Dang-Sing, ARMAGEDON, MARIONETTE MESSIAH czy Orphan Wolf of Steel.

W ramach podsumowania. Soundtracki z serii gier Super Robot Taisen mają wiele ze sobą wspólnego a zarazem sporo je też różni. Utwory z anime brzmią z reguły lepiej w nowszych częściach aczkolwiek nie wszystkie można tam znaleźć. Całkiem niezłe kawałki można znaleźć wśród utworów stworzonych na potrzeby gry. Z całą pewnością OSTy jako ogół nie przypadną do gustu każdemu, niemniej jednak warto dać im szanse. A nuż prostota zwycięży nad jakością ;> (wielce symfonii czy chórów tutaj nie doświadczymy).

Moje oceny poszczególnych soundtracków. Aczkolwiek tych jest o wiele więcej.
Alpha 1 - 6/10
Alpha Gaiden - 7/10
IMPACT - 7/10
Alpha 2 - 7+/10
MX - 8/10
Alpha 3 - 8/10
Original Generation 2 - 7/10
Recast of Justice - 7/10

Poniżej zamieszczam linki do innych recenzji powyższych soundtracków gdzie znajdziecie także pełny spis utworów oraz parę sampli (na stronie są też recenzje reszty ostów)
http://rpgfan.com/soundtracks/srtmx/index.html
http://rpgfan.com/soundtracks/srtag/index.html
http://rpgfan.com/soundtracks/srta3/index.html

A jeżeli kogoś powyższy tekst chociaż troszkę zainteresował i chciałby się zapoznać z tą muzyką to pobrać ją możecie z tej strony. Myślę, że nawet bez znajomości japońskiego nie będzie problemów z dotarciem do poszczególnych z nich ;>. Jeśli dobrze pamiętam to archiwa mają hasło, którym jest http://srworld.yeah.net/ lub http://www.srworld.net/ (zależy od pliku). Jest ono też podane na stronie.

Osobiście polecam. Gry także, szczególnie Original Generation 1 i 2 dostępne po angielsku.
rhapthorne


Title: Prince of Persia: Warrior Within
Composer: Stuart Chatwood
Publisher: Team Entertainment
Catalog Number: KDSD-00081
Release Date: October 19, 2005
Genre: Game
Duration: 62:01
Number of Tracks: 32

Tracklist:
1. Welcome Within (1:19)
2. Attack at Sea (2:14)
3. Conflict at the Entrance (2:10)
4. Tower Encounter (2:11)
5. Confrontation in the Mechanical Tower (2:27)
6. Military Aggression (2:15)
7. Clash in the Catacombs (2:15)
8. Struggle in the Library (2:27)
9. Rooftop Engagement (2:15)
10. An Unsafe Sanctuary (2:16)
11. The Mystic Caves (2:24)
12. Mystic Sanctuary (1:12)
13. Desolation of the Tower (1:32)
14. Avoid the Guards (1:20)
15. Explore the Catacombs (1:30)
16. Divine Sacrifice (1:32)
17. Dark Gardens (1:25)
18. Shadows of the Tower (1:41)
19. The Guard Tower Past (1:30)
20. Worried in the Catacombs (1:27)
21. The Mask Sanctuary (1:08)
22. The Chase of Time (3:26)
23. The Prophecy (2:11)
24. Escape in the Temple (:30)
25. Despair and Hope (2:13)
26. The Mask (1:15)
27. Dahaka's Revenge (1:51)
28. Back to Babylon (2:44)
29. Escape the Dahaka (2:20)
30. At War with Kaileena (2:12)
31. Battle the Dahaka (2:24)
32. Conflict of the Griffins (2:25)

recenzja:

nie trzeba chyba przedstawiac muzyki z tego OST, w koncu kazdy ja nucil pod nosem (rockowcy) lub dostawal przy niej drgawek zciszajac TV (reszta). Faktem jest, że Godsmack do spolki z panem Zurem odwalili kawal dobrej roboty, co rzuca sie w uszy juz od pierwszego utworu. Sam soundtrack dzieli sie na dwie umowne czesci : pierwsza, rockowa, w ktorej dominuje power i dokladne odwzorowanie mrocznego charakteru gry, oraz druga, symfoniczna, uwypuklająca bardziej "wzniosle" momenty w grze. Mimo to, kawałki idealnie sie uzupelniaja a sam album jest dobrze przemyslany, nie pozostawia uczucia niespojnosci miedzy dwoma odmiennymi gatunkami muzycznymi, jak to bywa w niektorych grach. Muzyka z drugiej odslony Ksiecia jest niesamowita, mroczna, ostra i dynamiczna, nie ma miejsca na nudniejsze momenty - caly czas do uszu docieraja nuty, ktore zapadaja w pamiec na dlugo. Nie ma znaczenia czy lubisz dany gatunek muzyczny czy nie - na pewno nie przejdziesz obojetnie obok tak dobrych technicznie gitarowych riffow i niesamowitych symfonicznych brzmień. Polecam!

Ocena: 9,5 / 10
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.