Zakładam taki kącik bo na forum jest sporo wielbicieli tego sportu a nie ma sensu zakładać tematów przed każdą walką tak więc tu będzie można swobodnie dyskutować.Przechodząc już do meritum pojawiła się informacja(plotka??)dotycząca walki Jones kontra Kliczko.Jak dla mnie bomba

.Do tego kto byłby faworytem poczekajmy do 15 maja wtedy to Roy będzie walczył i będzie można obiektywnie ocenić jego umiejętności.
Ölschmitz
8 05 2004, 21:23
No to byłaby dobra walka. Ja stawiam na Kliczkę, koleś jest silniejszy i większy od Roya, a tak przy okazji to jest biały ;>
Silniejszy i większy był też John Ruiz a dostał solidnie
Jak dla mnie to najlepsza walka bylaby walka Roya z Tysonem
lysy1983
8 05 2004, 23:10
QUOTE
Silniejszy i większy był też John Ruiz a dostał solidnie

Ale Ruiz to nie ta sama liga co Kliczko! Ukrainiec jest od niego dużo szybszy i chyba trochę silniejszy. Wydaje mi się, że Roy na tle Witalija wypadnie słabiej niż Byrd przy Gołocie.
Ps. Ciekawie jak by wyglądała walka Roya z Byrdem?
QUOTE
Ps. Ciekawie jak by wyglądała walka Roya z Byrdem?
ciekawie?
QUOTE
QUOTE
Ps. Ciekawie jak by wyglądała walka Roya z Byrdem?
ciekawie?

Obaj walczą w sumie podobnie czyli stawiają na uniki i szybkość a nie na szybki nokaut.
Ja jednak wciąż czekam na rewanż R.J.J z Tarverem i sie chyba nie doczekam, bo wogóle sie o tym nie mówi. Kiedyś uważałem Jonesa za wielkiego boksera i zawsze mu kibicowałem, mimo że był w tej samej kategorii co Michalczewski. Jednak po walce z Tarverem gdzie dostał prawdziwy łomot a jednak wygrał na pkt wszystko sie zmieniło i teraz jestem antyfanem R.J.J, tymbardziej ze zawsze unikał walki z Darkiem tłumacząc to tylko pieniędzmi. Kurde tak zarobiony człowiek nie powinien patrzyc na kase tylko udowodnic cos sobie i całemu światu ze rzeczywiscie jest krolem w swojej wadze i nie tylko.
Jesli doszło by do walki z Kliczko bede trzymał kciuki za Ukrainca i mam nadzieje na szybkie KO.
Walka rewanżowa ma się odbyć bodajże w hali Medison Square garden 15 maja.
Co do walki Roy Jones z Tigerem to raczej nie dowiemy się nigdy kto unikał tej walki.Zrestzą Darek nie chciał walczyć w USA chyba a wiadomo ,że tylko tam mogłaby się odbyć walka.Ja osobiście uważam ,że Roy by naszego rodaka pokonał spokojnie.
QUOTE
.Ja osobiście uważam ,że Roy by naszego rodaka pokonał spokojnie.
Byc moze ale Darek w szczytowej formie z walki chocby z V.Hillem nie bylby latwym kaskiem dla Roya. Mysle ze walka bylaby w miare wyrownana i patrzac obiektywnie mimo wszystko z lekkim wskazaniem na zwyciestwo Jones'a
QUOTE
QUOTE
.Ja osobiście uważam ,że Roy by naszego rodaka pokonał spokojnie.
Byc moze ale Darek w szczytowej formie z walki chocby z V.Hillem nie bylby latwym kaskiem dla Roya. Mysle ze walka bylaby w miare wyrownana i patrzac obiektywnie mimo wszystko z lekkim wskazaniem na zwyciestwo Jones'a
Wtedy kiedy Darek był u szczytu formy (walka z Virginem) to z Royem stoczyłby wyrównany bój.A teraz?Teraz Jones walczy z najlepszymi z wagi ciężkiej(mimo ,że sam jest w wadze półciężkiej) a Tiger przegrał z jakimś kelnerem.
mi nie chodziło o to kto miałby wieksze szanse na wygranie walki Mich. Jones , tylko o sam fakt, że do takiej walki powinno dojsc. Tak jak w wadze ciężkiej Lenox walczył chyba ze wszystkimi najlepszymi tak Jones powinien tez tak zrobic. A co do szans Darka , wydaje się, że nie miałby zbyt dużych, nawet za czasow swojej najlepszej formy. Trzaba pamiętać że wtedy R.J.J tez był znakomity a nawet wiecej.
Walczyć powinnien ale zauwa, że np.Lennox walyczł z Kliczko dopiero jak ten zawitał do USA.A nie na odwrót.Roy vs. Tiger mogłoby się odbyć ale tylko w stanach.
Z tego co pamiętam Jones powiedział, że mogłby walczyc z Tigerem za 20mln$. Jednak nikt w Europie nie był wstanie wyłożyc takiej sumy dla Jonesa.
lysy1983
9 05 2004, 15:05
Byrd coś kombinuje i chyba nie za bardzo uśmiecha się mu walka rewanżowa z Gołotą! Swoją drogą moglibyście dawć tutaj jakieś niusy bokserskie i zapowiedzi transmisji telewizyjnych gal bokserskich nie tylko w TVP i TVN!
Ja dam jednego newsa o którym wspominałem 15 maja rewanż Roy Jones Jr.-Tarver.
A tak zaczynając nową dyskusję kogo obstawilibyście jako najlepszego boksera z Polski na arenie zawodowej?
lysy1983
12 05 2004, 12:31
Dla mnie jest to nadal bezapelacyjnie Michalczewski, choć ostatnio straciłem do niego szacunek jako człowieka. Zawsze myślałem, że to cool gość, a teraz zarabia kase na taniej sensacji(zdradziłem żzone dzień po ślubie- i po co się tym chwalić chyba tylko po to aby się książka lepiej sprzedała

). Wziął by się lepiej spowrotem do boksowania. Enyłej nie ma w Polsce pięściarza, który miałby choćby porównywalne sukcesy co Tiger. Gołota zaprzepaścił już kilka szans w swojej karierze, może w końcu mu się uda.
Moim zdaniem:
1. Michalczewski
2. Gołota
3.????
hej, a nie wiecie czt bedzie transmitowana walka Tarvera z Jonesem. ???
A co do polskich bokserów to rzeczywiscie oprócz Michalczewskiego i Gołoty nie mamy, żadnego pięściarz na dobrym poziomie. Co prawda polscy pseudo promotorzy boksu starają sie cos z tym zrobic, ale wychodzi im to bardzo nie udolnie. Ich gale bokserskie są po prostu śmieszne i tyle. Jeszcze daleko nam do zachodu. Próbują wypromowac jakiegos średniego klepacza typu, Bonin, Włodarczyk, Adamek, czy ten śmieszny Arbercik, organizując te wszystkie gale z walkami wieczoru. Tyle tylko, że poziom ich przeciwników jest tak niski, że praktycznie z góry wiadomo, kto wygra. Zwłaszcza przeciwnicy Sosnowskiego i Bonina. Biorą chyba jakis wyrośniętych chłopow z pod monopolu. Robią tak chyba tylko po to, żeby nie popsuć im ich wyśróbowanych rekordów. Przeciez w Stanach jak zawodnik ma rekord w granicach 25-2 to moze powoli myslec o walce o jakis tytuł. Jeszcze jedno co jest śmieszne to to jakie oni wymyślają pasy mistrzowskie, dla podniesienia rangi walki. Nie no dla mnie to jest żenada.
Racja z tym ,że nie mamy żadnego towaru eksportowego po Gołocie i Tigerze.A który z nich lepszy?Z jednej strony Gołota nic nie osiągnął(brak pasu) ale za to walczył z najlepszymy w najlepszej wadze(najwięcej prawdziwych mistrzów).Z kim konkretnie?Bowe, Grant. Lewis, Tyson, Byrd,Whiterspoon.Natomiast Darek był długo obrońcą tytułu ale pozostanie już do końca wątpliwość czy przypadkiem nie mógł osiągnąć więcej?Może zabrakło odwagi w najważniejszym kroku?(Chodzi mi o walkę w Ameryce)Nie wiem.
Co do innych bokserów to obecnie pośmiewisko , te gale itd.To komediantów pokroju Diablo dodam jeszcze Salete.A do Zegana to zupełnie nie interesuję mnie ta waga ot co.Najlepsze to wiadomo ciężka,półciężka(ostatnio mało dobrych bokserów oprócz tych doskonale znanych) oraz średnia(Felix czy np.De la hoya).Rozbawił mnie komentarz Adamka po walce Gołoty z Byrdem.Stwierdził ,że jest też bardzo dobry ale nie jest popularny bo nie ma z nim skandali.buahahaha.
lysy1983
12 05 2004, 17:25
Zegana to akurat szanuję, szkoda, że go oszukali w walce z Grigorianem! A Diablo Włodarczyka wogóle nie szanuję! pamiętam walkę którą on przegrał(to było w Polsce) a sędzia podyktował TKO w 11, albo 12 rundzie!. Dokładnie nie pamiętam!
Rzeczywiscie Włodarczyk jak tylko dostanie mocniejszego przeciwnika schodzi z niego całe powietrze, ja tez pamietam tą walke, kolejny przekręt w walkach bokserskich. Na układy nie ma rady, niestety !!!
No dzisiaj walka Roya.Wie ktoś czy będzie w jakiejś dostępnej telewizji?
QUOTE
Boks: Sensacyjny nokaut Roya Jonesa!
Sensacyjnie zakończyła się walka o tytuł mistrza świata wagi półciężkiej wersji WBC pomiędzy Antonio Tarverem z Royem Jonesem juniorem, posiadaczem również mistrzowskiego pasa w wersji WBA.
Mistrz świata został znokautowany przez Tarvera już w II rundzie walki, a dokładnie po minucie i 41 sekundach II rundy.
Była to druga porażka w karierze Jonesa, który ma na koncie także 48 zwycięskich walk, w tym 38 przez nokaut.
Z kolei Tarver dotychczas triumfował na zawodowym ringu 21 razy (17 przez nokaut), przegrywając raz.
No to mamy nowego mistrza

Teraz pretendem numer 1 jest Darek chyba ciekawe czy dojdzie do walki z Tarverem
Dla mnie to nie jest żadna niespodzianka, kto widział pierwszą walke wie o czym mówie. Niespodzianką moze jest tylko to że tak szybko R.J.J zapoznał się z deskami. Bravo Tarver!!! Udowodniłeś temu pyszałkowi że juz wtedy należał ci sie pas mistrzowski. Sprawiedliwosci stało sie za dosc!
_Bardock
16 05 2004, 13:41
QUOTE
Niespełna pięciu minut potrzebował amerykański bokser Antonio Tarver aby pokonać w Las Vegas słynnego rodaka Roya Jonesa Juniora. Stawką pojedynku były pas mistrza świata WBC w wadze półciężkiej, należący do Jonesa.
W 1.41 min drugiej rundy sędzia Jay Nady przerwał walkę, po tym jak Tarver ciosem z lewej ręki posłał rywala na deski. W pierwszej lepszy na kartach punktowych wszystkich sędziów był Jones.
\"Jaką masz tym razem wymówkę, Roy?\" - retorycznie pytał przeciwnika Tarver, który według wielu fachowców był zwycięzcą pierwszego pojedynku z Jonesem.
Poprzednia konfrontacja między tymi pięściarzami odbyła się w listopadzie ub. roku, również w Las Vegas. Werdykt wzbudził sporo kontrowersji. Dwaj sędziowie przyznali zwycięstwo Jonesowi - 117:111, 116:112, a trzeci ogłosił remis 114:114. \"Wszyscy widzieli, że to ja wygrałem\" - mówił wówczas Tarver.
Tym razem wątpliwości nie było. Tarver odniósł przekonywujące zwycięstwo i jednocześnie obalił mit Jonesa - boksera, którego nie sposób znokautować.
Szacuje się, że Tarver zarobił za sobotnią (czasu miejscowego) walkę dwa miliony dolarów, a pokonany Jones Jr - trzy razy więcej.
35-letni Tarver odniósł 22 zwycięstwo w zawodowej karierze. Dotychczas przegrał tylko z Jonesem Jr i innym rodakiem Ericem Hardingiem (jemu również zrewanżował się). Kilka tygodni młodszy Jones Jr drugi raz zszedł z ringu pokonany. W 1997 roku przegrał przez dyskwalifikację z Montellem Griffinem. W dorobku ma także 49 wygranych.
Nieźle...
Dj Miecho
16 05 2004, 15:29
To musiało się tak skończyć. Kto widział pierwszą walkę ten wie o co chodzi. W pierwszej walce Tarver miał przewagę i to ewidentną. Teraz jeszcze do drugiej walki dołożył złość i chęć zemsty. Zemsta skonczyla sie w drugiej rundzie. I bardzo dobrze... szkoda tylko ze nowy mistrz zarabia 2 mln dolców na walce a jego przeciwnik 3 razy więcej. I taka polityka z tym boksem.
lysy1983
16 05 2004, 16:24
A Jones chciał się z Kliczkiem mierzyć

! Bardzo się cieszę, że Tarver mu obił ryja! Może jeszcze zechce zawalczyć z Michalczewskim? Chciałbym, aby doszło do tego pojedynku. Niestety nie obejrzałem wczorajszej walki. Wie ktoś może, czy i kiedy będzie jakaś powtórka (i na jakim kanale)
Nie wiem jak to jest ale teraz chyba pretendentem numer 1 jest Tiger bo Roy już walczył dwa razy z Antonio

.No ale chyba od jednego i drugiego by były baty.
lysy1983
16 05 2004, 17:57
QUOTE
Nie wiem jak to jest ale teraz chyba pretendentem numer 1 jest Tiger bo Roy już walczył dwa razy z Antonio

.No ale chyba od jednego i drugiego by były baty.
Nie wiem, od Tarvera może by dostał, ale po tym co pokazł Roy w walce z Antonio...? Mit Jonesa się chyba już skończył, a Darek to niech lepiej skończy się wygłupiać z tą swoją książką i zacznie się starać o walkę z jednym, albo drugim
QUOTE
QUOTE
Nie wiem jak to jest ale teraz chyba pretendentem numer 1 jest Tiger bo Roy już walczył dwa razy z Antonio

.No ale chyba od jednego i drugiego by były baty.
Nie wiem, od Tarvera może by dostał, ale po tym co pokazł Roy w walce z Antonio...? Mit Jonesa się chyba już skończył, a Darek to niech lepiej skończy się wygłupiać z tą swoją książką i zacznie się starać o walkę z jednym, albo drugim

Mit Darka natomiast się skończył podczas walki z Gonzalezem zresztą już wcześniej z anonimowym Hallem zdarzało mi się strasznie dostać.Ale żeby nie było nie domówień podczas walki kibicował bym Darkowi po prostu jak dla mnie teraz byłoby mu ciężko.
lysy1983
16 05 2004, 18:35
Wg. mnie ten Hall wcale nie był taki anonimowy! Obie walki pamiętam i uważam, że te walki były najpiękniejszymi widowiskami bokserskimi jakie w życiu widziałem(zwłaszcza druga). Niestety Darek już młody nie jest, a walka z Gonzalesem to wstyd. Mógłby się przynajmniej zrehabilitować, zawalczyć rewanż i znokautować dziada(nie tego z PE). Do walki z Gonzalesem to wogóle podszedł zbyt zachowawczo, ale sędziowie mogli go oszczędzić tak samo jak Jonesa w pierwszej walce z Tarverem(wtedy na pewno byłby rewanż i wszystkie wątpliwości zostałyby rozwiane).
QUOTE
Wg. mnie ten Hall wcale nie był taki anonimowy! Obie walki pamiętam i uważam, że te walki były najpiękniejszymi widowiskami bokserskimi jakie w życiu widziałem(zwłaszcza druga). Niestety Darek już młody nie jest, a walka z Gonzalesem to wstyd. Mógłby się przynajmniej zrehabilitować, zawalczyć rewanż i znokautować dziada(nie tego z PE). Do walki z Gonzalesem to wogóle podszedł zbyt zachowawczo, ale sędziowie mogli go oszczędzić tak samo jak Jonesa w pierwszej walce z Tarverem(wtedy na pewno byłby rewanż i wszystkie wątpliwości zostałyby rozwiane).
Ale czy dziś słyszałeś o jakiś walkach Halla?Walki były ładne ale ten bokser w zasadzie tylko w nich się ujawnił bo już póżniej słuch o nim zaginął)
lysy1983
16 05 2004, 18:46
QUOTE
Ale czy dziś słyszałeś o jakiś walkach Halla?Walki były ładne ale ten bokser w zasadzie tylko w nich się ujawnił bo już póżniej słuch o nim zaginął)
W zasadzie to nie wiele, ale z tego co pamiętam to komentatorzy tamtych gal mówili coś, że żaden wysoko rozstawiony bokser nie chce walczyć z Hallem(podobno się go boją). Nie wiem może ściemniali, aby pokazać Halla jako boksera wysokiej klasy.
Zresztą Hall chyba przegrał z Royem w 11 rundzie, ale dobrze nie pamiętam.
No i to chyba koniec wielkiego Roya.Ja jednak nie mam mu za złe porażki wszak każdy musi przegrać kiedyś .Ali z Holmesem,Tiger z Gonzalezem,Roy z Terverem.Porażka i tak nie zmienia mojego wysokiego zdania o nim.W wadzę ciężkiej to chyba najlepszy bokser w historii.Co do faktu ,ze dostał trzy razy więcej za walkę to nie widzę w tym nic dziwnego.W końcu to on był podwójnym mistrzem,to on porywął tłumy

i to on miał na koncie 49 zwycięstw.
QUOTE
.W wadzę ciężkiej to chyba najlepszy bokser w historii.
Chyba w wadze pólciezkiej.
QUOTE
QUOTE
.W wadzę ciężkiej to chyba najlepszy bokser w historii.
Chyba w wadze pólciezkiej.
sorry za błąd

oczywiście chodzi o półciężką.A kogo postawicie na najlepszego boksera wagi ciężkiej?Ciężki wybór.
Pytasz na obecną chwile czy jak?
lysy1983
17 05 2004, 21:47
Jeśli chodzi o najlepszego boksera w historii to dla mnie debeściakiem jest "Żelazny Mike"! Nokautował w pięknym stylu, szkoda, że miał problemy z prawem. Starszych pięściarzy nie znałem za bardzo(obejrzałem conajwyżej po 2-3 walki) poza Muhamedem Allim i jeśli ktoś powie, że on był najlepszym bokserem wagi ciężkiej to się chyba pochlastam
QUOTE
Jeśli chodzi o najlepszego boksera w historii to dla mnie debeściakiem jest \"Żelazny Mike\"! Nokautował w pięknym stylu, szkoda, że miał problemy z prawem. Starszych pięściarzy nie znałem za bardzo(obejrzałem conajwyżej po 2-3 walki) poza Muhamedem Allim i jeśli ktoś powie, że on był najlepszym bokserem wagi ciężkiej to się chyba pochlastam

Mike był najlepszy przed pójściem do więżienia póżniej to był już tylko cień tego zawodnika.Obecnie waga ciężka cierpi na bezkrólewie spowodowane odejściem Lewisa.Nie ma obecnie jednego mistrza tylko kilku słabszych to Moja opinia.
Co do Muhameda Ali to dlaczego nie można go uznać najlpeszym?W końcu w latach 70 było trzech wielkich bokserów On,Foreman i Frezier.Jeśli pokonał ich i przez tyle lat był królem to czemu nie postawić na niego?Miał wszystko technikę,nokautujący cios itd.Zdziwiłbym się jak by ktoś postawił np. na Rockiego Marciano wszak mało kto go widział na żywo.
Fachowcy mówią ,że czołówka to właśnie Marciano,Alim i mistrzu lat 80 Larr Holmsie.
lysy1983
18 05 2004, 14:56
Zapomniałeś jeszcze o Joe Luis'ie- podobno był fenomenalny. A co do Lennoxa to chyba nawet jeśliby nie zakończył kariery dostałby nokauta w rewanżu z Witalijem. Obecnie to chyba najlepszy bokser wagi ciężkiej
QUOTE
Zapomniałeś jeszcze o Joe Luis'ie- podobno był fenomenalny. A co do Lennoxa to chyba nawet jeśliby nie zakończył kariery dostałby nokauta w rewanżu z Witalijem. Obecnie to chyba najlepszy bokser wagi ciężkiej
Obecnie muszę się zgodzić z tym ,że najlepszy jest Witaijl Kliczko ,ale obecnie w wadzę ciężkiej panuję bezkrólewie.Byrd?Ruiz?Przecież ci "mistrzowie" nie mieli by szans w walce z jeszcze niedawno walczącym Lewisem czy Hollifieldem.
A Kliczko dobry ale uważam ,że nie osiągnie nigdy klasy najlpeszych z lat 90.No i fakt o Luisie zapomniałem
lysy1983
18 05 2004, 23:13
QUOTE
Byrd?Ruiz?Przecież ci \"mistrzowie\" nie mieli by szans w walce z jeszcze niedawno walczącym Lewisem czy Hollifieldem.
I znowu muszę się nie zgodzić, przecież Holifield przegrał z Byrdem i to zwycięstwo absolutnie należało się Chrisowi. Przecież on dosłownie wykpił Hollifielda w tamtej walce. Niemniej jednak trzeba tylko czekać na wszyskie trzy mistrzowskie pasy Kliczki
QUOTE
Jeśli chodzi o najlepszego boksera w historii to dla mnie debeściakiem jest \"Żelazny Mike\"! Nokautował w pięknym stylu, szkoda, że miał problemy z prawem.
Zgadzam sie w stu procentach! Mike w swoim czasie byl niedowyj,ebania!
lysy1983
20 05 2004, 10:40
Nie będzie walki Gołoty z Byrdem
QUOTE
Nawet końmi nie zaciągniecie Chrisa Byrda do pojedynku z Gołotą, mówią mi amerykańscy dziennikarze – powiedział „Gazecie Wyborczej” Ziggy Rozalski, menedżer i przyjaciel Andrzeja Gołoty.
Jeśli walka obu pięściarzy nie dojdzie do skutku 10 lipca, to może nie dojść do niej nigdy. W pierwszym pojedynku Gołota - Byrd w Madison Square Garden sędziowie orzekli remis. Polak podpisał kontrakt na rewanż, ale Byrd tego nie zrobił. Tymczasem do walki zostało mało czasu. Gołota nawet nie zaczął trenować w ringu.
- A po co ma to robić, jak Byrd nie chce z nim walczyć. To strata czasu, zdrowia i pieniędzy. Trening boksera to nie wędkowanie, trzeba płacić trenerom, sparingpartnerom itd. - powiedział Rozalski.
I wszysko jasne

Byrd to pierdo/lony cykor
Ciekawe czy znajdzie się jakiś chętny na walkę z Gołotą? Może Ruiz??
walka Gołota-Ruiz mogłaby być niezła.Problem w tym ,zę narazie Andrzej jest w szachu bo sam już podpisał kontrakt na walkę z Byrdem więc wszystko zależy od tego drugiego.Niech szybko da odpowieć czy walczy.
Z innej beczki przeczytałem teraz ,że na może(bardzo mało prawdopodobne) dojdzie do walki Gołoty ze świeżo uwolnionym z więżenia Ridickiem Bowe!!Podobno ten drugi zgłosił się już do Kinga.Ciekawe ile w tym prawdy.
Geronimo
1 06 2004, 11:21
hello! choć chyba jestem bardziej laikiem niz specjalistą w tej dziedzinie to uwielbiam boks. Najlepszy bokser w historii? nie da sie określić - musieliby chyba walczyc kazdy z kazdym, a to nawet jeśli walczą w tych samych czasach

(i wadze) jest często niemożliwe. Dla mnie najlepsi to Ali, Mike i Darek M., ale największe wrażenie zrobił na mnie Prince Nazim Hamed- fenomen!!! pokazał światu ,że nawet w tak brutalnym i poważnym sporcie można mieć jedyny w swoim rodzaju styl (może szalony i pajacowaty

, ale jakże efektowny)
lysy1983
3 06 2004, 15:57
W sobotę w nocy w TVN leci gala boksu zawodowego. Walki o mistrzostwo, min. De la Hoya-już dla niego samego warto obejrzeć

POLECAM!
PS. Nikt nie chce walczyć z Gołotą

. Wszyscy tchórzą! Może Brewster, albo Ruiz jednak zawalczą
Rzeczywiscie De La Hoya to fenomen boksu, ale 5 lat temu, gdy panował w swojej wadze. Do dzisiaj pamiętam jego walki i nieprawdopodobną szybkość, elastycznosc, i fenomelnalną technike. A jego walki z F. Trynidat napewno przejdą do historii boksu. "Golden Boy" to juz nie to samo co kilka lat temu, jednak z przyjemnością zobacze tą gale.
Racja.Z kim by nie walczył złoty chłopiec trzeba obejrzeć.Wreszcie coś się rozkręca jeśli chodzi o transmisje boksu w TV.Chociaż Roya nie pokazali ostatnio :cry: Co do Gołoty to jedno jest pewne przeciwnikiem nie będzie Kliczko.A kto?Ruiz?Jest w zasięgu ręki tak bym powiedział.
W niedługim czasie będziemy mieli może mistrza w wadze ciężkiej i nie chodzi tu o Gołotę.A kto?Tomasz Bonin jest chalengellerem w federacji WBF.Tylko kto tam dobry walczy?
O Boninie to zapomnij jak najszybciej. Pozatym bedzie walczył o jakis pas ósmej kategorii, wiec taki pas bardzo mało sie liczy i nawet jakby go zdobył prawie zadne osiągnięcie. Chociaz bilans ma znakomity to jednak do tej pory walczył z samymi nieudacznikami, gdzie prawie kazda walka konczyła sie góra w 2 rundzie.
Swoją drogą to wkurza mnie to że jest coraz więcej federacji bokserskich, które wymysląją sobie jakies swoje pasy mistrzowskie. Władze światowego boksu powinni to jakos ograniczyc. Bo tak naprawde kazdy pas w innej kategorii niz WBC, WBA, IBF, no moze jeszcze WBO w mniejszym stopniu, jest chooja warty, że sie tak nie ładnie wyraze.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.