ostatnio mnoza sie tematy odnoscie trojanow, wirusow, dialerow i hijackow, wiec mozna zrobic taki mini FAQ.
co jest potrzebne zeby zapewnic sobie jako-taka ochrone:
- odpowiednia przegladarka. IE ma to do siebie ze lyka kazdy syf jaki tylko byc moze. owszem, kazdy pewnie sie do niego przyzwyczail, ale jezeli chcecie wyeliminowac problem dialerow, toolbarow i innego syfu- sprawdzcie Opere, albo Firefoxa ( www.opera.com / www.mozilla.org/products/firefox )
- firewall. czyli 'zapora'. najpopularniejszy i przy okazji najbardziej user-friendly jest Zone Alarm- po instalacji kilka minut konfiguracji i tyle ( http://www.zonelabs.com/store/content/home.jsp )
- antywirus. tu kazdy ma swojego ulubienca. dla poczatkujacych najlepszy jest chyba Norton AntyVirus- latwy, automatycznie robi update, na biezaco chroni w tle itd. ( http://www.symantec.com )
- cos od spyware'u. prawdopodobnie Ad-aware i skan co 3/4 dni wyeliminuje ten problem ( http://www.lavasoftusa.com )
te cztery elementy chronia usera przed 90% syfu jaki mozna zlapac w sieci (powinny w 100%, ale zawsze znajdzie sie cos nowego). jezeli ktos ma jakies sugestie co progsow chroniacych, tipy, poradniki i co ino- walcie to tutaj.
EDIT by mod:
Mini guide by A.Z.BEST
Gdy komp jest już tak zasyfiony, że nie widzi się możliwości odratowania go od tego syfu, polecam sformatować dysk (a jednak!), by wywalić wszystko co niepotrzebne i zacząć od początku w taki sposób, by od syfu efektywnie się chronić.
Zakładamy, że mamy HDD o pojemności ok 40GB (pomińmy szczegóły). Pierwszą ważną rzeczą w "zaczynaniu od początku" jest podzielenie dysku na 2 piaskownice- jedna dla usera, a druga dla systemu. Co to da? Ano to, że gdy następnym razem złapiemy jakieś cholerstwo wystarczy sformatować wyłącznie jedną partycję systemową, a nasza kolekcja MP3 zostanie nietknięta (potem będzie czas na skany antywirami :P).
Jak dzielic? Min. 4GB na system, jednak zalecam ok 5GB. KONIECZNIE SYSTEM NTFS. Reszta dla nas. Dysk możemy sformatować podczas instalacji Windowsa XP. I tu zalecam wersję pro z doklejonymi Service Packami.
Pomijam instalację- każdy wie jak to idzie. Po włączeniu świeżego Windowsa zalecam zaś wykonać następujące czynności:
- prawy klik na pasek zadań-> menu start-> klasyczne menu start
- prawy klik na ikonę Mój Komputer-> właściwości-> Przywracanie Sytemu-> Wyłącz przywracanie systemu na wszystkich dyskach
- dalej na aktualizacje automatyczne-> Wyłącz aktualizacje automatyczne- chcę ręcznie aktualizować mój komputer
- prawym na pulpit-> właściwości->kompozycje-> klasyczny Windows
- potem znowu prawym na Mój komputer-> właściwości-> zaawansowane-> Wydajność-> efekty wizualne-> zostawiamy tylko popularne zadania w folderach- reszta to zbędne śmietki spowalniające kompa i zajmujące RAM
- z ostatniej zakładki przeskakujemy na opcje wydajności-> pamięć wirtualna-> rozmiar niestandardowy i dajemy na min. 250MB w obu polach!! Liczby te nie mogą się różnić (nie będę tłumaczył dlaczego)! Przy partycji 5GB na system można śmiało dać 700MB na stałe. Im więcej pamięci RAM, tym mniej pamięci wirtualnej...
- dalej na ustawienia-> rozdzielczość to min. 1024x768, paleta barw... jak komu pasuje. Może być i 16 bitów dla naprawdę słabszych kompów.
- prawy klik na kosz na śmieci-> właściwości-> użyj jednego ustawienia dla wyszstkich dysków oraz nie przenoś plików do kosza i natychmiast kasuj pliki po usunięciu
Windows gotowy :). Teraz spis przydatnych programów:
- Opera (!!!!!!!)
- Total Commander
- Winamp
- Nero Burn + Alcohol 120%
- Azerus
- Tlen.pl
Reszta do wyboru... Najważniejsze czynności odznaczyłem kolorem czerwonym, reszta służy głównie do przyspieszenia Windowsa i nadania mu przejrzystości oraz funcjonalności, ale nie zagwarantuje bezpieczeństwa ani deszczu w czasie suszy. W nagrodę screen mojego pulpitu. Skromnie i przejrzyście :).
- Dlaczego wyłączone przywracanie systemu? Spowalnia system w bardzo uciążliwy sposób oraz w sumie nie działa :). A na dobrze skonfigurowanym pc i tak jest nieprzydatne.
- Dlaczego brak aktualizacji automatycznych? Trzeba mieć wersję Windowsa niepożyczoną od kolegi :twisted:
added by wsm;)
gdy mamy 'czysty system' warto zainstalowac xp-AntiSpy i wylaczyc nim caly szpiegujacy syf M$.
Poza tym jesli mamy jakiegos adware'a, ktorego nie jest w stanie usunac zaden skaner ani antywir mozna skorzystac z edytora rejestru:> Bierzemy uruchom i wpisujemy regedit. Tam wybieramy 'szukaj' i wpisujemy cos charakterystycznego tylko dla jakiego syfu, np. nazwe pliku, albo nazwe dialera etc. Kasujemy wszystkie klucze i wpisy ktore znajdziemy i jestesmy pewni ze to klucze i wpisy syfu a nie systemu, bo jesli skasujesz nie to co trzeba, to moze sie skonczyc od malych problemow z systemme, po niemozliwosc uruchomienia systemu i w razie braku kopii zapasowej rejestru koniecznosc formatowania dysku i ponownej instalacji windy.
Jeśli masz lepsze wskazówki, to serdecznie zapraszam. Chętnie skorzystam(y).