QUOTE
A mi sie zdaje,ze jakby M.Schu
jezdzil w takim Minardi to nie
wiem czy osiagalby takie wyniki
A dlaczego najlepszy kierowca na świecie miałby jeździć w Minardi? Swoją drogą to Minardi ma te same silniki co Ferrari.
Oczywiście Ferrari ma więcej kasy niż Ferrari, ale przecież nie wygrało w totka,

tylko zapracowało na te wyniki przez wiele lat.
Podobno najbogatszym zespołem w F1 jest Toyota, w której będzie występował Shumacher, ale Ralf. Jak widać nie kasa jest najważniejsza, bo Toyota ma kiepskie wyniki, niby od niedawna występuje w F1, ale w formule Indy, czy Cart (czy jak to się teraz nazywa) jej silniki są używane od dawna, to samo Ford jest bogaty (czyt. Jaguar), ale sępi na wyścigi, Mercedes (Williams) ma pecha

Honda też ma dobre silniki (BAR), opuściłem kogoś? :wink:
W F1 najwięcej szumu to robi Minardi, to lamuchy i działacze FIA robią wszystko, żeby zniszczyć F1, w ich rozumieniu dać wszystkim równe szanse. Kiedyś był taki film usa, w którym amerykańskie społeczeństwo nosiło na głowach takie urządzenia i wszyscy mieli taki sam IQ, oczywiście poza tymi co siedzieli cicho gdzieś w ukryciu i tak naprawdę to oni rządzili państwem, coś mi się wydaje, że FIA zmierza do tego samego.
Wracając do tematu oczywiście Shumi jest najlepszy, to taki robot

co popełnia najmniej błędów i jest perfekcionistą w tym co robi.
ZAZDROŚĆ TO STRASZNA RZECZ
Każdy by chciał być taki jak on, ale nie każdy może, a ci co nie mogą, to chcą go zniszczyć.
Ferrari wcale nie jest najlepsze, bo Barichello nie kończy wyścigów na 2-gim miejscu z 30 sek. przewagą nad następnym kierowcą, tylko zazwyczaj jest 3, lub dalej w stawce.
Wg. mnie te ostatnie przepisy, o tym, aby kierowca miał to samo paliwo w kwalifikaciach co podczas wyścigu, chodzi o ilość

, jest bez senu, bo nie wygrywa wyścigów ani kierowca, ani samochód, tylko strategia. Albo jeździsz na oparach w kwalifikacjach i osiągasz dobry wynik na starcie, i masz mniej paliwa podczas startu, albo odwrotnie. Jak mówił mój były wykładowca: Albo rybka, albo pipka.
Ten przepis o tym, że każdy samochód musi mieć określoy balast w dowolnym miejscu, też jest bez sensu. Co z tego, że samochody są wykonane z materiałówk kosmicznych

skoro i tak muszą mieć podwieszony gdzieś kawał żelaztwa, lepiej niech określą minimalną wagę bolidu.
Jak Polak zasiądzie w F1 wtedy to dopiero przepisy się zmienią.
Ps. Ktoś wie czy jakiś Polak jeszcze jeździ w Formule NIPPON? To ta japońska, i czy da się jakoś to obejrzeć w TV