Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Najlepszy kierowca F1?
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Wyścigowy
Stron: 1, 2
grzehoo_dc_psx
Jaki jest wg Ciebie najlepszy kierowca w Formule 1? Napisz coś sensownego... lub nie...
Pavlus
Bez watpienia Shumi.

ps. Odwolujac sie do postu wyrzej, lepiej piszczie z sensem, chyba nie chcecie miec rangi pana grzechoo....smile.gif
McDrive
M. Schumacher. Dlatego że popełna najmniej błędów na wyścigach.
Danilo1972
Najlepszy wiadomo - M. Schumacher, ale najbardziej lubiany przeze mnie to Barichello.
Ryo-San
odpowiedź może być tylko jedna : [size=29]Arton Senna
Gdyby nie zginął to taki kmiot jak Schumacher nie istniał by dzisiaj w F1
Walo
QUOTE
odpowiedź może być tylko jedna : [size=29]Arton Senna
Gdyby nie zginął to taki kmiot jak Schumacher nie istniał by dzisiaj w F1
Ryo: Chyba Ayrton ! smile.gif Fakt był najlepszy.

Ale mimo wszystko ja stawiam na Schumiego, najwięcej wygrał jak do tej pory no i wogóle dobry jest smile.gif

Aha no i ma własną drużyne piłkarską tongue.gif
Roper
Schumi jest najlepszy :!: cool.gif . Bo niby kto ma byc lepszy od niego question.gif
arboos
Weźcie pod uwage to , że Schumacher w ostatnich latach zwyciężał bo miał po prostu doskonały samochód , conajmniej 2 razy lepszy niz konkurencja. I gdyby jeździł w innym teamie , napewno nie osiągnął by to czego dokonał.
Jakuza
QUOTE
Weźcie pod uwage to , że Schumacher w ostatnich latach zwyciężał bo miał po prostu doskonały samochód , conajmniej 2 razy lepszy niz konkurencja. I gdyby jeździł w innym teamie , napewno nie osiągnął by to czego dokonał.


heh...on to samo osiągał w benettonie o ile pamiętam biggrin.gif
tylko , że wtedy bodajże Alesi albo Berger jeżdzący wuwczas Ferrari ,
powiedzieli , że gdyby jeździli Bennetonem napewno by wygrywali ,
po roku doszło do wymiany , a Schumi zwyciężał dalej ,
tylko nie w Bennetonie , a w Ferrari tongue.gif
SOAD
[size=18][/size]SENNA
Mackal21
Też pytanie.Michael Schumacher.
Cenię także Artona Sennę.
Leo_Sten
Schumi heh najbardziej znany obecnie i dość lubiany ma tą smykałkę to wygrywania.
Mastah27
QUOTE
odpowiedź może być tylko jedna : [size=29]Arton Senna
Gdyby nie zginął to taki kmiot jak Schumacher nie istniał by dzisiaj w F1


Nie neguję tego, iż za najlepszego kierowcę F1 uważasz Ayrtona Sennę. Ja się na ten temat nie wypowiem, bo primo miałem wtedy coś około 6 lat, secundo wyścigi F1 zacząłem oglądać dopiero od 1998 roku.
Ale z nazwaniem M. S.c.h.u.m.a.c.h.e.r.a (robi mi się tu autocenzura icon_twisted.gif ) "kmiotem" to już trochę przegiąłeś. Z tego co mi wiadomo Ayrton z Michaelem przez te 3 wyscigi w 1994 toczyli zażartą walkę i tak pewnie byłoby do zakończenia kariery przez Sennę, ale niestety miał miejsce ten makabryczny wypadek i każdy wie co się stało. A po tym zakończeniu kariery Schumi pewnie i tak królowałby na torach F1, tyle że miałby po prostu mniej zwycięstw na koncie i jeden - dwa mistrzostwa świata.

Chyba domyślacie się kto jest moim ulubionym kierowcą F1 - człowiek, którego niektórzy nazywają maszyną, ale ja go po prostu uwielbiam za jedną rzecz - za to, że dążył do perfekcji, udało mu się to i nie widać końca jego panowania na torach Formuły 1.
Il Capitano
Może się to dla Was wydać dziwne i bzdurne ale dla mnie takowym kierowcą jest Takuma Sato!Jest porywczy,przez swoją młodość dużo ryzykuje podobnie jak Alonso,jeździ ostro, agresywnie i porywczo!(taki styl jazdy mi się podoba icon_twisted.gif )MA charakter kierowcy wyścigowego!Mam nadzieję,że w przyszłości zajdzie za skórę wielu kierowcom!Już teraz to robi icon_twisted.gif

Michalesa Schumachera nie lubię!A dla czemu laugh.gif ?
A dla temu,że wygrywa wszystko co jest do wygrania!
Nie lubię ludzi,zespółów i tym podobnych które ciągle dominują w okreslonych sportach! icon_twisted.gif
Mackal21
QUOTE
Może się to dla Was wydać dziwne i bzdurne ale dla mnie takowym kierowcą jest Takuma Sato! :


No jest to dziwne.No bo co Japończyk wygrał.Nic.Ale w przyszłości może się takowym ,,najlepszym kierowcą formuły 1'' stać.Życzę mu tego,bo lubię Japonię.

QUOTE
Michalesa (pipi) nie lubię!A dla czemu laugh.gif ?
A dla temu,że wygrywa wszystko co jest do wygrania!
Nie lubię ludzi,zespółów i tym podobnych które ciągle dominują w okreslonych sportach! icon_twisted.gif


Ja właśnie takich sportowców lubię.Albo jest kolonia,albo nie ma nic.
Voo
pisanie, że Schumi wygrywa dzięki samochodowi to pieprzenie jakich mało. Zdobywał mistrzostwo i w Benettonie, chociaż to nie był ani najbogatszy team ani dysponujący najlepszym autem. Zresza w latach 80-tych Prost i Senna mieli najlepsze samochody (McLareny), potem Mansell i Patrese wygrywali jak chcieli dzięki Williamsom (wtedy mówiono, że te samochody wygrałby bez kierowców wink.gif ). Damon Hill i Jacques Villeneuve też mieli o niebo lepsze samochody od reszty stawki. Tak naprawdę to tylko Schumi w Benettonie wyłamał się z tej zasady.

A teraz najlepszy kierowca w historii F1 siedzi w najlpeszym samochodzie i ośmiesza rywali. Ile to bylo juz takich wyścigów, że spadał deszcz i wszyscy zawalniali a Schumi jechał jakby nigdy nic. Jest doskonały - będzie wygrywał tak długo jak długo będzie miał ochote jexdzić w F1 cool.gif Co prawda raz zdazyło mu sie bardzo brzydko staranowac Villeneuva, chyba w 1997 ale juz mu wybaczyłem wink.gif
FBI
Moge tylko powiedziec, ze Schumi jezdzi jak terminator, ale to w sumie nie jego wina ze sytuacja w F1 na dzien dzisiejszy wyglada tak a nie inaczej , jezeli chodzi o Takume Sato podoba mi sie koles , ale nazywam go Samuraiem dlatego ze Button dojezdza do konca a ten zarzyna silniki. Oj Chcialbym ta F1 2004 ktora dostala w PE #85 ocene 9, Gamera sie zna, pozdra.
MisHa
Jedno nie podlega wątpliwosci, że Ferrari ma najlepsze bolidy i w dodatku dwuch równorzędnych siebie kierowców, z których jeden jest podporządkowany drugiemu. Przez to F1 robi się nudna i monotonna .
Mi szkoda Raikkonena, widać że gość ma talent, ale w tym sezonie bolid mu nie jezdzi :?
Voo
dwuch równorzędnych siebie kierowców, z których jeden jest podporządkowany drugiemu

równorzędnych? stary, daj spokój.... z całym szacunkiem dla Rubensa ale to nie on przyspiesza gdy spada deszcz

rozwiązanie z głównym kierowcą i "wspomagającym" jest tak stare jak formuła 1. Po pierwsze oszczędności (placimy jednej gwieździe), po drugie unika sie wewnętzrnych konfliktów jakie były np. udziałem Prosta i Senny gdy w latach 80-tych razem jeżdzili w mclarenie. To że w innych teamach nie ma tak wyrażnego podporządkowania to efekt tylko tego że nigdzie nie ma tak wybitnego kierowcy jak Schumi.

Poza tym chciałbym przypomnieć sezon 1999 w którym Eddie Irvine otarł się o mistrzostwo w Ferrari. Gdy stało się jasne ze schumi już nie powalczy wówczas posłusznie podporzadkował się i jeździl dla eddiego.
Bawarczyk
A mi sie zdaje,ze jakby M.Schu
jezdzil w takim Minardi to nie
wiem czy osiagalby takie wyniki
Ktos tu napisal,ze niezaleznie gdzie
by jezdzil i tak by wygrywal ale ja
sie nie zgodze poniewaz te najlepsze
teamy maja przewage nad tymi slabszymi
walka jest nierownorzedna ale to przeciez
nie wina tych lepszych
Spojrzmy na renualt,honde te zespoly
poczynily wielkie kroki wiec co stoi na
przeszkodzie aby te slabsze jaguar,toyota itd
nie przesunely sie do czolowki?

Eee tam,wracajac to tematu najlpeszym
kierowcom jest brat michaela ,ralf schumacher
na williamsie BMW icon_twisted.gif

PS.Zmienilem nick
Voo
co stoi na przeszkodzie? Dwie rzeczy - BUDŻET i DOŚWIADCZENIE. A nawet bardziej to drugie.
FBI
W Belgii w Spa byl widoczny ewidentny blad Alonso chlopak jest mlody naprawde musi jeszcze sie nauczuc wielu rzeczy. W ogole wyscig w Belgii to niezle tasowanie. W koncu cos sie zaczelo dziac. Aczkolwiek od roku 1994 jestem za Schumim, pozdra.
MisHa
Nareszczie w tym sezonie pokazał się Raikkonen, szkoda ze dopiero teraz McLareny zaczęły jezdzić sad.gif
Mam nadzieje, że przynajmniej końcówka sezonu bedzie bardziej interesująca mimo, iż Shumi ma już zapewninoy tytuł :wink:
nWo
puki co czekamy na mike hakkinena smile.gif
BQG
QUOTE
A mi sie zdaje,ze jakby M.Schu
jezdzil w takim Minardi to nie  
wiem czy osiagalby takie wyniki


A dlaczego najlepszy kierowca na świecie miałby jeździć w Minardi? Swoją drogą to Minardi ma te same silniki co Ferrari.
Oczywiście Ferrari ma więcej kasy niż Ferrari, ale przecież nie wygrało w totka, laugh.gif tylko zapracowało na te wyniki przez wiele lat.
Podobno najbogatszym zespołem w F1 jest Toyota, w której będzie występował Shumacher, ale Ralf. Jak widać nie kasa jest najważniejsza, bo Toyota ma kiepskie wyniki, niby od niedawna występuje w F1, ale w formule Indy, czy Cart (czy jak to się teraz nazywa) jej silniki są używane od dawna, to samo Ford jest bogaty (czyt. Jaguar), ale sępi na wyścigi, Mercedes (Williams) ma pecha smile.gif Honda też ma dobre silniki (BAR), opuściłem kogoś? :wink:
W F1 najwięcej szumu to robi Minardi, to lamuchy i działacze FIA robią wszystko, żeby zniszczyć F1, w ich rozumieniu dać wszystkim równe szanse. Kiedyś był taki film usa, w którym amerykańskie społeczeństwo nosiło na głowach takie urządzenia i wszyscy mieli taki sam IQ, oczywiście poza tymi co siedzieli cicho gdzieś w ukryciu i tak naprawdę to oni rządzili państwem, coś mi się wydaje, że FIA zmierza do tego samego. icon_twisted.gif
Wracając do tematu oczywiście Shumi jest najlepszy, to taki robot smile.gif co popełnia najmniej błędów i jest perfekcionistą w tym co robi.
ZAZDROŚĆ TO STRASZNA RZECZ
Każdy by chciał być taki jak on, ale nie każdy może, a ci co nie mogą, to chcą go zniszczyć.
Ferrari wcale nie jest najlepsze, bo Barichello nie kończy wyścigów na 2-gim miejscu z 30 sek. przewagą nad następnym kierowcą, tylko zazwyczaj jest 3, lub dalej w stawce.
Wg. mnie te ostatnie przepisy, o tym, aby kierowca miał to samo paliwo w kwalifikaciach co podczas wyścigu, chodzi o ilość biggrin.gif , jest bez senu, bo nie wygrywa wyścigów ani kierowca, ani samochód, tylko strategia. Albo jeździsz na oparach w kwalifikacjach i osiągasz dobry wynik na starcie, i masz mniej paliwa podczas startu, albo odwrotnie. Jak mówił mój były wykładowca: Albo rybka, albo pipka. biggrin.gif
Ten przepis o tym, że każdy samochód musi mieć określoy balast w dowolnym miejscu, też jest bez sensu. Co z tego, że samochody są wykonane z materiałówk kosmicznych biggrin.gif skoro i tak muszą mieć podwieszony gdzieś kawał żelaztwa, lepiej niech określą minimalną wagę bolidu.
Jak Polak zasiądzie w F1 wtedy to dopiero przepisy się zmienią. cool.gif
Ps. Ktoś wie czy jakiś Polak jeszcze jeździ w Formule NIPPON? To ta japońska, i czy da się jakoś to obejrzeć w TV question.gif
OsciBosci
Zawsze moim ulubiencem był Damon Hill. Niestety po zmianie teamu z Williamsa na Jordan nie mial nic do powiedzenia jezeli chodzi o rywalizacje z Schumim...Ale swego czasu ostro walczyl z Niemcem o 1 lokate!!
BQG
QUOTE
Zawsze moim ulubiencem był Damon Hill. Niestety po zmianie teamu z Williamsa na Jordan nie mial nic do powiedzenia jezeli chodzi o rywalizacje z Schumim...Ale swego czasu ostro walczyl z Niemcem o 1 lokate!!

Damon Hill to jedyny kierowca, którego nienawidziłem za jego styl jazdy. Hill jeździ teraz chyba w DTM o ile się nie mylę. :wink:
Voo
no nieźle, dzisiaj Schumi przez moment był 15 a i tak dojechał jako drugi (drugi tylko dlatego, że nie chciał wyprzedzać Rubensa, widać, że teraz cel główny to jego wicemistrzostwo).

Heh, w tym teatrze jest tylko jeden aktor, cała reszta to statyści...

Co do Juana to świetnie się go oglądało w jego mistrzowskim sezonie w CART. W F1 to już nie to samo.
Bawarczyk
QUOTE
QUOTE
A mi sie zdaje,ze jakby M.Schu
jezdzil w takim Minardi to nie  
wiem czy osiagalby takie wyniki


A dlaczego najlepszy kierowca na świecie miałby jeździć w Minardi? Swoją drogą to Minardi ma te same silniki co Ferrari.



chcialem cie tu poprawic,Minardi ma silniki forda a dokladniej
"Cosworth Racing CR-3L V10".Nie na darmo team nazywa sie :Minardi Cosworth. Minardi na okrozeniu traci 3-4 sekundy do najlepszych.Predkosci jak i przysporzenia osigane przez ten bolid sa najmniejsze ze wszystkich innych.Jakby taki Michael Schumacher jezdzil w Minardi nie wygrywalby wyscigu za wyscigiem.Zreszta teraz Ferrari ma ogromne klopoty aby wygrywac z innymi teamami.Przewaga na mecie 15-30 sek nie jest jakas wielka deklasacja.
Minardi nie ma tak doswiadczonej i wykwalifikowanej kadry w zespole jak Ferrari.Zero doswiadczenia.Jakby teraz cala ekipa Ferrari przeniosla sie do zespolu Paula Stoddarta czyli Jean Todt ,spec od strategii pit stopow,przebiegu wyscigu(pisałeś o tym,ze to odgrywa bardzo wazna role) Ross Brown (koles nie ma sobie rownych jest najlepszy w swoim fachu,nikt mu nie dorownuje,skoro wloska stajnia ma takiego pana wysztko staje sie latwiejsze...) i cala inna plejada mechanikow itd.

Minardi w ten sposob dorownaloby najlepszym stajniom...
Michaelowi nie zazdroszcze.W sportach jest tak,ze albo kogos nie nawidzisz albo go uwelibiasz. Ja wybieram ta pierwsza opcje.
Zreszta Ferrari w zeszlym sezonie tak nie dominowalo,toczylo zazarta walke z Williamsem(o yeah! icon_twisted.gif ) i McLarenem.
Piszesz ,ze taki Rubens przyjezdza na 3 badz dalszym miejscu.
Ja sie z tobą nie zgodze,,Gdyby nie bylo M.Schumachera to Rubinio zostalby mistrzem swiata na ferrari wlasnie.Jak to mozliwe ,ze brazylijczyk przebija sie z ostatniej 20 pozycji na trzecia?(patrz przedostatnie GP)Jak to mozliwe ,ze niemiec przesuwa sie z 15 pozycji na drugą?(patrz ostatnie GP) To sila Ferrari.Jezdzac takim samochodem odczuwasz ogromne roznice porownujac do Minardi.
To tak jakbys porownal Fiata Stilo do Fiata Punto(chodzi o nowe samochody prosto z fabryki)

Jeszcze pisales cos o pieniadzach,ze one niby az tak waznej roli nie odgrywaja. Ponownie sie z Toba nie zgodze.Stary pieniadze odgeywaja role praktycznie w kazdej dyscyplinie sportow.Spojrz na takie Niemcy.
Niemcy nie byliby tak wybitnymi sportowcami gdyby nie sila pieniedzy.
Fundusze na sporty wyścigowe m.in F1,pilka nozna,skoki narciarskie, kasa na ekipe wyjezdzajaca do Aten na olimpiade...itd.Musi byc wysoka infrastruktura,trzeba miec gdzie trenowac i na czym trenowac,trzeba miec najwyszzej klasy sprzet,fachowa kadre trenerską...i wiele wiele innych.
Kazuya jedyny z Torunia
jak na moje pytanie jest bez sensu..

Najpierw Shumi, potem długo nikt, potem Button
a potem znów daleko nikt
Graba
W minionych niedawno MŚ moim ulubionym gościem z F1 był M. Shumacher, na nowy sezon zmieniam ulubieńca na Raikkonen'a bo myśle ,że teraz w Ferrari może dużo ośągnąć. A wogóle F1 zainteresowałem się dopiero jak Kubica zaczoł się ścigać i jakoś mnie ten sport wciągnoł.
orion50
Subiektywnie ? Kubica tongue.gifp
Obiektywnie ? Massa lub Raikonen
MeL
Wg mnie Schumi - koleś miał do tego talent i już. Te jego tytuły chyba cos jednak udowadniają.

jednak on już się w to nie bawi. Przegrał z nową gwiazdą Alonso.
Jak narazie koleś ma talent także. Zdetronizować samego Schumiego? to nie lada wyczyn.

Póki co na ring wchodzi Kubica. Jego debiut był wspaniały. Pokazał się z najlepszej strony z jakiej tylko mógł.
W nadchodzącym sezonie dowiemy się czy to był tylko jeden wyskok czy szykuje się z niego cos porządnego.
krzystofik
rubens barrichello
orion50
Ayrton Senna. Obecnie chyba Raikonnen
komar737
Wacham się pomiędzy trzema:

Ayrton Senna - absolutny geniusz. Na torze profesjonalny, szybki, zdecydowany, opanowany, nieustraszony. Osoba, ktora pragnel zdominowac ten sport, uznawal tylko pierwsze miejsce. . Poza torem rowniez czlowiek z osobowoscia, ambicjami, slowem: ktos wiecej niz tylko jakis robot w czerwonym kombinezonie, ktory tanczy, jak mu zagraja. Mistrz, obraz kierowcy niemal doskonalego.

J. M. Fangio - absolutny pionier w tej dziedzinie, wzor do nasladowania przez wielu. Ekscytowal swoimi wyczynaniami na torze. W tamtych czasach F1 bylo niebezpieczne, jednak jemu nie zaszkodzilo to w zdobywaniu mistrzostw i wykonywaniu cudow na torze, bowiem odwagi mu nie brakowalo i nie jednemu ja imponowal. Legenda.

Gilles Villeneuve - demon na torze. Rzeczy, ktore na nim wyczynial beda pamietane na zawsze. Jego zacieklosc, odwaga (obijajaca sie wresz o glupote) przyciagala miliony widzow i wyscigi w jego wykonaniu (vs Arnoux na Dijon) naleza do najciekawszych i najlepszych kiedykolwiek. I mimo, ze nie zdobyl nigdy tytulu mistrza, bedzie pamietany na zawsze, bowiem postac to wyjatkowa. Pasjonat.


Glownie interesuje sie historia F1, dzisiejsze wydanie jakos mnie nie przyciaga za bardzo. Jednak jesli mialbym wybierac, padloby na Hamiltona - jego ogromny talent uczyni z niego giganta.
rajnerGT
Ayrton Senna
SoNy
Tak samo jak przedmówca - Ayrton Senna.
ziolo69
Bez zastanowienia Ayrton Senna. Gdyby nie tragiczny wypadek pozamiatalby jeszcze Schumiemu zlota sprzed nosa. Spokoj jego duszy.

PS. Wredny Schumacher w dniu wypadku zacieszal miche w czasie gdy Senna walczyl o zycie. Niestety przegral ostatnia walke w swoim krotkim zyciu ...

[']. . .[']
sir_ryszard
Odpowiedź może być tylko jedna: Robert Kubica. W zasadzie to kibicuję już tylko jemu, nikomu innemu w całej stawce. Obojętnie gdzie będzie jeździł, w Ferrari czy Spykerze, dla mnie ten najlepszy. Był, jest i będzie.
psx18
Jak dla mnie to Ayrton Senna, z obecnie uprawiających ten sport to Kimi Raikonen.
GAMERA
Teraz może ja tu coś napiszę. No chyba domyślacie się co powiem, NO JASNE ŻE MICHAŚ!!!!!!
Gadki o Sennie mnie wkurzają, jakby był doskonały to by się nie zabił. I (pipi) mnie obchodzi że zaraz ktoś tu mi to wypomni że to auto nawaliło. Może, ale do dzisiaj tego nikt na 100% nie potwierdził, a widziałem o tym wypadku chyba wszystkie programy dokumentalne, a co niektóre mam nagrane. Był dobry, ale nie najlepszy. To tak jak na drodze, jesteś cudownym kierowcą, a ktoś wywala ci w twoje auto na skrzyżowaniu bo jeździ jak debil. Jak to nazwać, po prostu pech, twoja słaba reakcja w takich sytuacjach, bo może udało się uciec. Podobnie było z Senną, nikt w sportach motorowych nie uczy w rzeczywistości kierowców co robić jak leci sie na bandy, jak złapiesz gumę podczas 300 na godzinę. Wiem co powiecie, symulator!!!. Spoko, pomaga ale to nie to co srać w spodnie wiedząc że zaraz będzie z bolidu miazga waląc podczas wyścigu w bandę. Moze było wtedy mniejsze bezpieczeństwo, ale nie takie wypadki były i jakoś umieralności wielkiej nie było. podsumowując, chcę powiedzieć, że nie wystarczy być bardzo dobrym na drodze, trzeba mieć jeszcze SZCZĘŚCIE. Niestety Senna miał pecha, a że był sukinsynem to większość mu tego nie pamięta. Wszyscy za to pamiętają michasia jak to wywalił a to Hilla, a to Villeneva, że jego jazda była na granicy przepisów. No fajnie, ale jak to wszystko można zapomnieć gdy podobny człowiek naraz ginie. Jakoś nikt tego juz nie pamięta, a to przecież cudowny Senna wypierdzielił swojego partnera z zespołu Prosta i gdy na pierwszej prostej ostatniego wyścigu sezonu wyleciał w niego jak z procy, by ten nie dojechał broń Boże do mety. Nie czeba było też długo czekać, za rok sytuacja się powtórzyłą, jednak Prost okazał się trochę cwańszy i gdy ten cudowny, gwiazdor Senna zakopał auto Prostowi jakimś cudem udało się dojechać i skasować gnojkowi tytuł.
Więc mi tu kur..a nie gadajcie nic o Sennie, że to świątoszek i go kochacie, a Michasie nie nawidzicie bo kasował rywali.
Koniec, bo się wkurzyłem.
Wiecie kogo jeszcze cenie oprócz Schumiego - Laude, bo to co przeżył na północnej pętli podczas pożaru i następnie w niedługim czasie skasował kolejny tytuł mistrza świata, wątpię czy ktoś by to powtórzył.
komar737
Gamera, ty i taki post? Niemozliwe... od teraz wiem, ze przypinka Zgreda o niczym madrym swiadczyc nie musi.

Ja natomiast moge powiedziec, ze Schumi to zwykly szwab majacy dobry bolid. Twoimi zwojami mozgowymi: jestes cielepa na drodze ale wypadku nie bedziesz mial, bo masz dobre auto... dojedziesz, wygrasz.

Tia, michas nie dosc ze gral nie fair o wiele wiecej razy niz Senna (bo wkoncu szwab - wali w plecy) to jeszcze przez 5 lat serwowal nam takie "widowisko", ze sie az same powieki zamykaly. Bo co to za emocje, kiedy gosc startuje z PP i wygrywa wyscig, bedac na pierwszym caly czas i tak przez wiekszosc wyscigow, przez tyle lat. "O nie, mamo! Ten z tym nazistowskim naziwskiem znowu wygral..."
Grzehoo
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:21) *
co to za emocje, kiedy gosc startuje z PP i wygrywa wyscig, bedac na pierwszym caly czas i tak przez wiekszosc wyscigow, przez tyle lat

To świadczy o wielkiej klasie Schumachera, przecież to oczywiste, że jeśli kierowca może wygrywać, to będzie to robił, bo niby po co miałby oddawać pole innym? Za sukcesy sportowe należy mu się szacunek, za niemieckie pochodzenie - potępienie.

Mimo wszystko wolałem Sennę, bo jeździł o wiele bardziej widowiskowo, często ryzykował, no i w końcu się przejechał (choć prawdy o jego wypadku pewnie nigdy się nie dowiemy).
psx18
CYTAT(Grzehoo @ 30 09 2007, 22:36) *
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:21) *
co to za emocje, kiedy gosc startuje z PP i wygrywa wyscig, bedac na pierwszym caly czas i tak przez wiekszosc wyscigow, przez tyle lat

To świadczy o wielkiej klasie Schumachera, przecież to oczywiste, że jeśli kierowca może wygrywać, to będzie to robił, bo niby po co miałby oddawać pole innym? Za sukcesy sportowe należy mu się szacunek, za niemieckie pochodzenie - potępienie.

Mimo wszystko wolałem Sennę, bo jeździł o wiele bardziej widowiskowo, często ryzykował, no i w końcu się przejechał (choć prawdy o jego wypadku pewnie nigdy się nie dowiemy).



Nie wiem czy świadczy to o wielkiej klasie Schumachera, bo wydaje mi się że bardziej świadczy to o klasie Ferrari w tym okresie kiedy zdobywał swoje tytuły.
Dj Moja Stara
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:21) *
...
Ja natomiast moge powiedziec, ze Schumi to zwykly szwab majacy dobry bolid. Twoimi zwojami mozgowymi: jestes cielepa na drodze ale wypadku nie bedziesz mial, bo masz dobre auto... dojedziesz, wygrasz.

Tia, michas nie dosc ze gral nie fair o wiele wiecej razy niz Senna (bo wkoncu szwab - wali w plecy)
...

To że Schumacher miał lepszy bolid to rzeczywiście atut (chociaż jestem bezstronny w tym sporze), ale co ma do tego, że był "szwabem" - po co takie obrażliwe stwierdzenia. Z resztą nie jest tak, że każdy "szwab" wali w plecy. Nie wiem czy to był żart, dla mnie mało śmieszny
Grzehoo
CYTAT(psx18 @ 30 09 2007, 22:41) *
CYTAT(Grzehoo @ 30 09 2007, 22:36) *
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:21) *
co to za emocje, kiedy gosc startuje z PP i wygrywa wyscig, bedac na pierwszym caly czas i tak przez wiekszosc wyscigow, przez tyle lat

To świadczy o wielkiej klasie Schumachera, przecież to oczywiste, że jeśli kierowca może wygrywać, to będzie to robił, bo niby po co miałby oddawać pole innym? Za sukcesy sportowe należy mu się szacunek, za niemieckie pochodzenie - potępienie.

Mimo wszystko wolałem Sennę, bo jeździł o wiele bardziej widowiskowo, często ryzykował, no i w końcu się przejechał (choć prawdy o jego wypadku pewnie nigdy się nie dowiemy).



Nie wiem czy świadczy to o wielkiej klasie Schumachera, bo wydaje mi się że bardziej świadczy to o klasie Ferrari w tym okresie kiedy zdobywał swoje tytuły.

To również, ale idiotyzmem byłoby stwierdzenie, że Schumacher wygrywał tylko dlatego, bo wszyscy byli po jego stronie i miał najlepszy bolid.
komar737
Nazwianie Senne sukinsynem rowniez do nie-idiotyzwom nie nalezy.
Dj Moja Stara
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:55) *
Nazwianie Senne sukinsynem rowniez do nie-idiotyzwom nie nalezy.

To prawda, że Gamera w pewnych momentach swojej wypowiedzi jest trochę zbyt "radykalny" (Gamera toż to nie przystoi...), ale to nie powód, żeby takie zagrywki typu szwab-sukinsyn kopiować. Poza tym i Senna i Schunmacher mieli i wady i zalety, ale faktem jest, że byli wybitnymi kierowcami. Over
psx18
CYTAT(Grzehoo @ 30 09 2007, 22:48) *
CYTAT(psx18 @ 30 09 2007, 22:41) *
CYTAT(Grzehoo @ 30 09 2007, 22:36) *
CYTAT(komar737 @ 30 09 2007, 22:21) *
co to za emocje, kiedy gosc startuje z PP i wygrywa wyscig, bedac na pierwszym caly czas i tak przez wiekszosc wyscigow, przez tyle lat

To świadczy o wielkiej klasie Schumachera, przecież to oczywiste, że jeśli kierowca może wygrywać, to będzie to robił, bo niby po co miałby oddawać pole innym? Za sukcesy sportowe należy mu się szacunek, za niemieckie pochodzenie - potępienie.

Mimo wszystko wolałem Sennę, bo jeździł o wiele bardziej widowiskowo, często ryzykował, no i w końcu się przejechał (choć prawdy o jego wypadku pewnie nigdy się nie dowiemy).



Nie wiem czy świadczy to o wielkiej klasie Schumachera, bo wydaje mi się że bardziej świadczy to o klasie Ferrari w tym okresie kiedy zdobywał swoje tytuły.

To również, ale idiotyzmem byłoby stwierdzenie, że Schumacher wygrywał tylko dlatego, bo wszyscy byli po jego stronie i miał najlepszy bolid.


Nie musieli być wszyscy po jego stronie, wystarczy że miał dobry samochód(team) no i kolega z zespołu musiał nieco nieraz zwalniać.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.