MichAelis
28 05 2003, 23:19
QUOTE
Ludzi bezdomnych trzeba zrozumieć. Wbrew tytułowi nie jest to powieść o tych ludziach bezdomnych. Dlatego tak wielu ją tyra. .
I tu sie troche mylisz...
Em... wiesz nie myle się. Miałem to z 3tyg. temu i jeszcze sprawdzian z tego pisałem. I dość dobrze mi poszło.
Wiesz, że sam Judym był jednym z bezdomnych?
Lalka. Jizus jakie to nudne. Przeciez to samo mamy teraz
Pamietam, ze swego czasu, gdy pani od j.polskiego zrobila nam test znajomosci lektury, to odnosnie Lalki padly tak sympatyczne pytania, jak "czym glowny bohater (Wolski o ile mnie pamiec nie myli) jadl rybe":))).
Wokulski, ignorancie

"Lalka" uchodzi za najlepsza polska powiesc i z tego powodu po prostu trzeba ja przeczytac. Co innego "Chlopi" - ta lektura zestarzala sie juz w stopniu znacznym i czytanie jej dzis jest po prostu wyjatkowo meczace. Z lektur z podstawowki najgorzej wspominam "Stara Basn" - to jest dopiero meczarnia.
Ja, jako, ze jstem inny, wybiore na najgorsza lekture "sierotke Marysie i..." Ta ksiazka to byla istna katusza dla kazdego dziecka. Tysiace slow przelanych bez sensu na papier, w dodaktu nic ciekawego nie opowiadajacych, stworzonych jedynie po to, aby zameczyc i zniszczyc umysl i wzrok 4 klasisty. Ja ten koszmar przeszedlem 5 lat temu...
Calanthe
5 06 2003, 16:15
"maly ksiaze" --> ta ksiazka wogole mi nie podchodzi, IMO nudna
QUOTE
Wokulski, ignorancie

\"Lalka\" uchodzi za najlepsza polska powiesc i z tego powodu po prostu trzeba ja przeczytac. Co innego \"Chlopi\" - ta lektura zestarzala sie juz w stopniu znacznym i czytanie jej dzis jest po prostu wyjatkowo meczace. Z lektur z podstawowki najgorzej wspominam \"Stara Basn\" - to jest dopiero meczarnia.
Moja babka od polskiego cały czas piszczy że ''Lalka'' to PLATYNA ktora zna kazdy polak

Do tego straszy że na maturze ZAWSZE jest pytanie z ''Lalki''(mnie sie w to niechce wierzyc).Czytal ktos z was ''Pania Bovary''??
Podobno jeszcze gorsze niz ''Nad Niemnem''.
mleqolaq
5 06 2003, 21:26
QUOTE
Teraz was zgasze - Stary człowiek i morze (no pewno że może;))
ahahahahhaha wczoraj to czytalem. gdyby to strescic to zajeloby to dwie strony, a ksiazka ma okolo 100! facet plynie, rozmawia z wlasna reka, ptakiem, ryba, takie glupoty, ze jezus maria
"Pani Bovary" przeczytalem w jakiejs 1/3. Moze nie czyta sie tego najlatwiej, ale najwieksza katorga to to nie jest. Swoja droga, ta ksiazka swego czasu (hmm... 150 lat temu?) byla zakazana, bo rzekomo propagowala rozpuste, a dzis jako lektura szkolna zwyczajnie nudzi. A czyta sie ja chyba po to, zeby zwrocic na to uwage.
Do dzis mam koszmary o "Rogas z Doliny Roztoki" czy cos takiego juz nie pamietam ale to byla jedyna ksiazka ktora czytalam za kare
rockatansky
18 06 2003, 20:10
hmm...raczej takiej książki nie było; jak była to raczej jej nie czytałem, (bo po co się męczyć

)...ale wytypowałbym "Pana Tadeusza"...
Jak dla mnie to W pustyni i w puszczy [geez jaki crap! Myślałem, że wykorkuję czytając to...] i jeszcze siłaczka - najkrótsza lektura a zarazem najnudniejsza... chyba z tydzień ją czytałem, bo podczas czytania zawsze usypiałem, i raz, że nic nie zapamiętałem to jeszcze z kartkowki o Siłaczce wyłapałem pałencję

. Do (pipi)!
Dla mnie również najgorszą lekturą było " O sierotce co ma rysia" czy coś w tym stylu. Ta książka nadaje się chyba tylko do zastępowania papieru toaletowego , a to nie zawsze , bo można się pociąć
McB_san
10 08 2003, 18:18
Najgorszą katorgią były wielkie stare polskie powieści typu krzyżacy... zwykle po pierwszej przeczytanej stronie zasypiałem...
osobiscie to bym chetnie nie wracal do Pana Tadzika
McB_san
11 08 2003, 09:18
osobiscie to bym zakazal tej lektury... i dal w sprzedazy do media - marketu i wzial powaznie ich slogan

:D
Nona(M)e
14 08 2003, 21:23
Zdecydowanie Krzyżacy, czytałem co trzecią stronę.
Sierotka Marysia. Katorga do potegi... dlatego spasowalem po 20 stronach
[InSaNe]
28 08 2003, 19:34
Nie wiem w jakim wieku jestescie.Ja jestem ost.rocznikiem co idzie ''starym systemem'' i przechodzi przez ogolniak 4 letni.
Oby sie kanon lektur zmienil...
NAJGORSZA KSIAZKA TO BEZAPELACYJNIE LORD JIM .Padaczka totalna.Mialem to w 3 klasie LO.
A,no i jeszcze FERDYDURKE.
"Chłopi" Wladyslawa Reymonta....nawet nie przeczytalam tego do konca

. Nie lubilam tez "Wesela" Wyspiańskiego...eehh
Wesele poszło szybko bo krótkie ale z książkami co miały powyżej 250 stron...to nigdy ich nie kończyłem z braku czasu :?
jakoś nie pamiętam bo wszystkie książki czytam jak leci =)ale pan tadeusz to kiła na maxa!
Cameoxbox
6 09 2003, 16:14
Pan Samochodzik...
hehehe ja tak naparwde to tylko sterszczenia czytalem

(nielubie czytac czegos na sile) ale np pan tadzik mnie zanudzil na smierc(przeczytalem)
oraz "nad niemnem" orzeszkowej(?) to jest katorga maxymalna...
SilverHairedDevil
7 09 2003, 12:25
"Pszypadki Robinsona Cruzo" (pipi) nudna książka no i jeszcze
"Ania z zielonego wzgórza" boża omało sie nie zabiłem z nudów
"Nad Niemnem" to była katorga.....................zdecydowanie najnudniejsza itp..................
Dla mnie katorga byla "Ferdydurke"Witolda Gombrowicza...Totalnie bzdetna ksiazka :roll:
bez watpienia Krzyzacy ...... Robilo mi sie niedobrze czytajac ta ksiake ... a na filmie zasnalem .
QUOTE
Dla mnie katorga byla \"Ferdydurke\"Witolda Gombrowicza...Totalnie bzdetna ksiazka :roll:

ja mam wręcz odwrotne zdanie na ten temat, jedna najciekawszych lektur - zarwanie z konwencją, absurd - czyli nasza rzeczywistość - ale fakt pierwsze czytanie jest męczące
Il Capitano
23 12 2003, 09:50
Największą katorgą była dla mnie telenowela czy jak to tam idzie:
"Janko muzykant"!!!Bez kitu,nawet tego nie przeczytałem!!!Ksiązeczka miała ze 20 stron i to jeszcze miała bardzo malutki format,a ja lache na to!!!....
Ryo-San
23 12 2003, 10:48
Ania z zielonego wzgórza to chyba była 4 klasa podstawówki, boze jak mozna dzieci męczyć takim czymś
Dami_ac
23 12 2003, 11:33
_CrasH_
15 02 2004, 18:38
moja największa katorga wśród lektur zaczęła sie tydzien temu. zaczęlismy omawiac "pana tadeusza"
_Bardock
16 02 2004, 11:45
Stara Baśń - ale to była nuda, ponad połowa książki to opisy (najczęściej przyrody)
"Zbrodnia i kara" jak na razie.
<"Chopy"> Reymonta - bez komentarza...
Mackal21
12 05 2004, 18:39
Lalka,Wesele i inne badziewia obyczajowe.
90% lektur stworzonych po 1860(do początku XX wieku) czyli min. Lalka,Syzyfowe prace,Nad niemnem itd.W prawie całym pozytywiżmie nie znalazłem interesującej mnie lektury.Chociaż wielokrotnie zabierałem się za nie pełny nadzieji.Szkoda gadać.
wszystkie dramaty ... A tak na marginesie to ja lektur nie czytam
Czytanie lektur nigdy nie sprawiało mi większych trudności więc może wymienie te ulubione są to "Zbrodnia i kara" oraz "Krzyżacy"
Jak na razie są to : "Krzyżacy" oraz "Lalka". Boże jakie te książki są nudne.
wszystkie dramaty z anty(z)goną na czele
Zią jak masz Antygonę we łbie to 50% maturki masz już zdane
No chyba, że już jesteś po ;p
Dla mnie największą katorgą było czytanie "Akademii Pana Kleksa". Jakie to głupie....
ja do Kleksa dorzuciłabym jeszcze "O krasnoludkacz i o sierotce Marysi" i "W pustyni i w puszczy"
Humulus XP
2 07 2004, 15:14
"Lalka" Prusa - na początku przedstawił tylu bohaterów, że się w tym pogubiłem - nawet w książce telefonicznej tylu nie było :wink: . No i idiotyczni "Szewcy" nie-pamiętam-kogo - zakręcone to było jak słoik z przetworami. Ale jedno hasło stamtąd stało się dla mnie kultowe: "Tam, do czorta! Pękła mi aorta!".
Dla mnie takimi lekturami były:
"Chłopi"
"Ludzie bezdomni"
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.