Wszystko od polowy pierwszego roku 1szej klasy lo. Na szczescie juz mam spokoj z jezykiem polskim na cale zycie.
"Grażyna" i "Powrót Posła" normalnie nie mogłam tego zmęczyć
Wiśnia San
23 08 2004, 10:22
Krzyżacy, a tak pozatym to przewaznie ksiazki doczytywalem do polowy i to olewalem

W sredniej kazali mi czytac Chłopów tez doczytalem do polowy i olalem to
Ecthelion
23 08 2004, 12:32
"Syzyfowe Prace", które wyszły z pod ręki Stefka Żeromskiego. Toż tego nie dało się czytać...ale jakimś cudem nawet je udało mi się zmęczyć!
Jak na razie "Krzyżacy", ale książka nawet mi się podobała.
look_ass
27 08 2004, 19:18
To było dawno, jeszcze w podstawówce... "Ania z Zielonego Wzgórza"-masakra 8O Pamiętam, że przeczytałem 30 stron, a potem (bez streszczenia czy ściągi) napisałem sprawdzian z treści na 5
Anonymous
28 08 2004, 16:11
Ja ogólnie nie lubie starych, polskich książek. Miałem przeczytać, ale nie przeczytałem Ogniem i Mieczem i Krzyżaków. To jest dla mnie katorga!
escobarek
28 08 2004, 19:04
nie było takiej.. jeśli jakaś mi się nie podobała od początku to po prostu jej nie kończyłem.. niektórych w ogóle nie zaczynałem.. a że w LO jest masa takich..
DJablica_WiMarKiTa
8 09 2004, 18:44
A dla mnie najgorsze było W pustyni i w puszczy.Okrrrrrropnośc:P
a najbardziej mi się podobali Chłopcy z placu Broni,bo to taka książka,która opowiada o patriotyźmie i prawdziwej przyjaźni.Coś ślicznego!
Pozdrawiam :*
Róda menda z zielonego wzgórza jakie to głupie było !!!! Dobrze że J.Polski mam już za sobą i nigdy niebęde się go więcej uczył
Pawlik01
7 10 2004, 21:18
Ciezki wybór ale lecimy:
1. Pan Tadeusz
2. Chłopi
3. Nowele i powiesci Stefana Żeromskiego
QUOTE
Ciezki wybór ale lecimy:
1. Pan Tadeusz
2. Chłopi
3. Nowele i powiesci Stefana Żeromskiego
Do Żeromskiego rowniez mam uprzedzienie , próbowałem przeczytac jego opowiadania ale nie da sie , ten facet nie mial zadnego talentu pisarskiego nie potrafi zaciekawic a jedynie odrzuca. Strzezcie sie Przedwiosnia , szambo to straszne a jakie nuuuuuudne .
kokosowy murzyn
8 10 2004, 08:36
"Nad Niemnem" < all
No Maciek
8 10 2004, 21:15
"DZIADY"
Przed chwilą skończyłem czytać "Chłopi" więc muszę teraz odreagować przed konsolą...
QUOTE
QUOTE
Ciezki wybór ale lecimy:
1. Pan Tadeusz
2. Chłopi
3. Nowele i powiesci Stefana Żeromskiego
Do Żeromskiego rowniez mam uprzedzienie , próbowałem przeczytac jego opowiadania ale nie da sie , ten facet nie mial zadnego talentu pisarskiego nie potrafi zaciekawic a jedynie odrzuca. Strzezcie sie Przedwiosnia , szambo to straszne a jakie nuuuuuudne .
A tam, pitolisz... Wg mnie wlasnie Przedwiosnie najbardziej mu sie udalo, poza tym jest jedna z najlepszych lektur 20-lecia miedzywojennego
Hmmm odnośnie lektur, to na pewno "Przedwiośnie".... jakos nie potrafiłem sie do niej zabrac i pod groźbą niezbyt wyrafinowanej oceny stwierdziłem, że ja przeczytam - przeczytałem ją w jedne dzień - jeden z gorszych dni

. siedziałem, czytałem i sie na to denerwowałem.... piernictwo

.
Kornelia
19 10 2004, 08:11
Stara Baśń - strasznie nudne...
Hmm to ja wymienię dwie:
-Stary człowiek i morze - Boże, ta ksiazka to juz nudy nad nudami, sledzac losy rybaka plynacego i wciaz plynacego po morzu... zasnalem i obudziłem się trzy godziny pozniej

Na szczescie koledzy mieli troche samozaparacia zeby ja doczytac, wiec mi ja strescili ;]
-Faraon - jakos nie moglem sie wczuc w klimat starozytnego Egiptu, a bombardowanie nazwiskami, tytulami nazwami geograficznymi nie ulatwialy wcale sprawy. Cale szczescie, ze mielismy ja brac tuz pod koniec roku i sie z tym nie wyrobilismy... Moze jeszcze kiedys sie za nia zabiore.
to ty jeszcze nad niemnem nie znasz i granicy
Giaur, Dziady, Cierpienia mlodego Wertera, Kordian, Pan Taduesz, Lalka, Potop, Nad Niemnem, Ludzie bezdomni, Chlopi - blah ;/
houseplayer
14 12 2004, 23:58
W liceum myślałem, że większego kalibru od publicystyki oświecenia i "Nad Niemnem" nie znajdę ale znalazłe..........na filologii polskiej. Chrestomatia staropolska, Średniowieczna pieśń religijna polska, Antologia poezji polsko-łacińskiej. Dla hardcorowców
"Nad Niemnem" o Jezu ale chlam ja nie wiem jak to moze byc w lekturze przez nieznjomos tej ksiazki dostalem pare jedynek ale nie moglem tego przeczytac nuda niesamowita po przenosinach do innej szkoly baba darowala nam te mordege (sama powiedziala ze to nudne jak flaki z olejem

) no i w podstawowce "Krzyzacy" tez nudy ale dziela Orzeszkowej nie przebije
Ferdydurke, nawet nauczycielka powiedziala ze to jest .... nieciekawe
whitesand
30 12 2004, 08:03
Konrad Wallenrod, Grażyna, W pustyni i w puszczy.
piotrekh3
5 01 2005, 23:11
Cierpienia mlodego Wertera - tragedia

za to konrad wallenrod byl w miare do czytania dobry.
jak dla mnie Lalka ... posrane i nudne
sprawdzcie "medaliony" i "inny swiat".. eak!
MichAelis
6 01 2005, 23:47
QUOTE
sprawdzcie \"medaliony\" i \"inny swiat\".. eak!
Super ksiazki, te i inne z tej epoki to jedne z najlepszych ksiazek w liceum!!
a najgorsze?
Lalka, Nad Niemnem,
QUOTE
QUOTE
sprawdzcie \"medaliony\" i \"inny swiat\".. eak!
Super ksiazki, te i inne z tej epoki to jedne z najlepszych ksiazek w liceum!!
a najgorsze?
Lalka, Nad Niemnem,
Dokladnie! Literatura wspolczesna - to jedna z najciekawszych i najlepszych epok.
Godne uwagi, ba, swietne sa ksiazki "Inny swiat" i opowiadania Borowskiego (zwroccie uwage na styl pisania). Do tego dochodzi poezja Baczynskiego i Gajcego.
no tak..ale niektore opisy byly conajmniej niesmaczne..
a ja wole lektury typu mistrz i malgorzata czy proces..
QUOTE
no tak..ale niektore opisy byly conajmniej niesmaczne..
a ja wole lektury typu mistrz i malgorzata czy proces..
A... te tez sa bajeranckie
witam
jak dla mnie najgorsze bylo "wesele", bez dwoch zdan (o ile na poczatku to jeszcze jakos wygladalo, o tyle pod koniec myslalem, ze sie zastrzele :wink: )
QUOTE
witam
jak dla mnie najgorsze bylo \"wesele\", bez dwoch zdan (o ile na poczatku to jeszcze jakos wygladalo, o tyle pod koniec myslalem, ze sie zastrzele :wink: )
lol IMO najlepsza polska książka chyba w XX a już napewno z tych co w szkole sie omawia.
wiesz, sa rozne gusta, a ja czytam bardzo niewiele
Tiaa... a czytaliście "Nad Niemnem"? Spałem ludzie, ja Spałem... zawsze, nie dalej jak po pół godzinie czytania (czyli w połowie roździału:)) zasypiałem nie zależnie od pory dnia....
dziwnymniejest
28 02 2005, 13:09
przez "Dziady" w ogóle nie przebrnalem a najbardziej katowalem sie (ale skonczylem) przy "Lordzie Jimie" Josepha Conrada 8O
wstyd sie przyznać, ale "Pan Tadeusz", podchodziłem do niego pare razy a kończyłem na 20 stronach :oops:
Pan Tadeusz. Patos mnie osłabił, skończyłem tam , gdzie Robak vel J. Soplica pakuje niedźwiedziowi ze strzelby kulkę między ślepia. Gdyby nie te rozciągłe opisy przyrody, może nie traciłbym wątku i przeczytał całą. Nie ma to jak polska epopeja narodowa, gdzie autor pała miłością do Litwy... Recytacja Inwokacji to był zonk, ale się wywinąłem

.
Solidny (pan)
20 09 2005, 20:55
Syzyfowe Prace
Nudne... ledwo zaczęłem, tak skończyłem. Nie mam zamiaru jej czytać... jakoś... i tak miałem chyba 4 ze sprawdzianu.
Prawda jest taka, że czytanie lektur odpuściłem sobie w okolicach 6 klasy szkoły podstawowej... W liceum nie przeczytałem ANI JEDNEJ, wszystkiego dowiadywałem się na lekscjach, za co przyszło mi beknąć nie raz... Aczkolwiek maturkę z polskiego zdałem z palcem w (pipi)e, mimo faktu, że nie bardzo wiedziałęm o czym piszę... Tak więc generalnie nie ma lektury która byłaby dla mnie katorgą
"Pan Tadeusz" - przeczytałem inwokację i dalej nie dałem rady.
QUOTE(Marlon @ 21 09 2005, 12:33)
Prawda jest taka, że czytanie lektur odpuściłem sobie w okolicach 6 klasy szkoły podstawowej... W liceum nie przeczytałem ANI JEDNEJ, wszystkiego dowiadywałem się na lekscjach, za co przyszło mi beknąć nie raz... Aczkolwiek maturkę z polskiego zdałem z palcem w (pipi)e, mimo faktu, że nie bardzo wiedziałęm o czym piszę... Tak więc generalnie nie ma lektury która byłaby dla mnie katorgą

No nic dodać, nic ująć. No, może tylko to, że w liceum przeczytałem jedną lekturę, ale byłem zmuszony, bo jako jedyny nie miałem zaliczonego wystąpienia i tym musiałem właśnie z owej lektury popisać. Ale "Ojciec Goriot" nie był w żadnym razie katorgą. Więc luźna guma.
ghehe, ja największego zonka miałem na ustnej jak mnie babka zaczęła pytać o gatunki lektur których temat w pracy poruszyłem... Za hu.ja nie wiedziałem co jej mam powiedzieć ;d To i mnie skroili na punkta... No ale dość tego of topa
QUOTE(golab @ 18 04 2005, 23:43)
... Recytacja Inwokacji to był zonk, ale się wywinąłem

.
ja tam chamsko to zbojkotowałem
U mnie to też Pan Tadeusz bo gdzieś zaraz po inwokacji sobie odpusciłem
Venom 333
27 09 2005, 20:58
Prawie wszystkie lektury były dla mnie katogrą. -_-"
Jak to dobrze, że na studiach informatycznych j. polskiego nie ma, bo bym się chyba pochlastał.
QUOTE(_Diabeu_ @ 22 09 2005, 13:44)
QUOTE(golab @ 18 04 2005, 23:43)
... Recytacja Inwokacji to był zonk, ale się wywinąłem

.
ja tam chamsko to zbojkotowałem
No ja poszedłem sobie z lekcji na flaszkę. A nazajutrz też.
Roman Giertych
1 10 2005, 21:23
Dla mnie katorga bylo 99% lektur z okresu od starozytnosci do literatury miedzywojennej

. Po prostu dla mnie to jakieś bzdety ludzi chorych psychicznie (patrz romantyzm czy pozytywizm) i powinno to byc zakazane w szkołach (niech tylko za 4 lata dojde do władzy to tak zrobie

). Jedynie co mi sie podobało to lektury z okresu II WŚ - opowiadania czy powiesci łagrowe, obozowe itp.... To bylo wspaniałe i bardzo czesto do nich wracam (po prostu lubie czytac o smierci, cierpieniu, żydach, wojnie itp...
Heil Roman
W pustyni i w puszczy -_-^
Każda jedna z okresu romantyzmu, młodej polski, pozytiwizmu i renesansu. Najwiekszy szajs jaki sobie można wyobrazić - zakładali jakieś stowarzyszenia poetów i inne pedalskie organizacje. A ksiązki to mieli już w ogóle (pipi). Na jaki temat by nie zaczeli pisać to i tak w końcu zaczną to jęczenie o patriotyźmie i walkach wyzwoleńczych. Uee aż mi się niedobrze robi jak o tym myślę;/.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.