kotlet_schabowy
7 12 2006, 22:43
Chyba Faraon, choć może gdybym poświęcił mu więcej czasu, to by mnie "wciągnął". Skończyłem chyba na 3 stronach i była to moja pierwsza nieprzeczytana lektura.
Potop : lubię twórczość Sienkiewicza, ale długość i presja czasu w szkole mnie miażdżyła i wkur.wiała, nadal wkur.wia. Sama fabuła i reszta OK. Przeczytałem 1/3, dostałem pałę i tak się narazie zakończyła moja "przygoda" z Potopem.
Syzyfowe Prace przeczytałem całe, z czego jakieś 3/4 za jednym zamachem w WC

. Nie takie złe.
Dziady część III : gdyby nie to, że dosyć krótkie, to byłyby w czołówce.
wesola owieczka
15 12 2006, 13:54
zdecydowanie Krzyżacy... może wstyd się przyznac ale nie doczytałam do końca nawet pierwszego tomu, pożyczyłam sobie film, na którym zresztą tez nie pamiętam czy udało mi sie wytrzymac do końca
Kasjusz
24 01 2007, 13:34
Lektóra, której nie można przeczytać na trzeżwo - "Ania z Zielonego Wzgórza"
_dark_cloud_
28 01 2007, 17:50
jezu, najgorsze dla mnie było Quo Vadis, Lalka, Ludzie Bezdomni, Chłopi i w ogóle cały ten pozytywistyczny i młodopolski kanon powiesci... choc z drugiej strony, jak sie jest na studiach i poznaje sie jeszcze gupsze książzki z tamtego okresu, to nawet zaczyam doceniać pozytywistów. z tym, ze nadal te powiesci są dla mnie katorgą ;/
Bez wątpienia "Krzyżacy".Nie przeczytałem nawet całego streszczenia.
Kubaa__
31 01 2007, 22:36
moje odczucie odnosnie lektur sa podzielone;). w podstawowce/gimnazjum ogolnie duzo czytalem, wiec lektury wchodzily lajtowo. zdecydowanie prym wsrod moich ulubionych z tamtego okresu wiodą "Przypadki Robinsona Kruzoe" i "Nasza Szkapa" xD. ogolnie jakos lektury dla dzieci sa fajne;). w liceum to juz tylko "antygona", "krol edyp" i tym podobne badziewia, bo krotkie. okres zaciekawienia szkolną literaturą z czasow mlodosci mi minal i takich dziel jak "Wesele", "Chlopi" czy "Pan Tadeusz" nie ruszalem.
Daaaaaaaawno to było ale doskonale pamiętam Sierotka Marysia i te krasnale Podobno ludzie to lubia
CYTAT(Sunderland @ 26 05 2006, 13:11)

Cała seria Musierowicz.Po prosdtu dno w dodatku nie na czasie.Historia tej całej psychicznej rodziny była stereotypowa do bólu bez ani jednej nutki błyskotliwości.Nic gorszego od tej serii nie istnieje(chyba).
Masz moje poparcie. Dno. A nasza polonistka jakaś szurnięta na punkcie tego. Wolała omawiać to zamiast "Krzyżaków" którzy tacy źli nie są ,a w porównaniu do aktualnie przerabianego "Kwiatu Kalafioru" są boscy.
Co do (chyba starego) posta Soula:
Brawo

powód do chwały. Zaprawdę.
Ze wszystkich lektur najgorzej wspominam "Krzyżaków". To 1. książka przy której zasnąłem podczas czytania (w sensie nieświadomie

), ale przeczytałem do końca i było kilka fajnych momentów (tortury Juranda i bitwa - to te naj)
No krzyrzacy pamietam to. Jako ze wiedzialem ze ch*j bedzie z ta ksiazka to poprosilem tate zeby czytal ze mna (sam tez potrafie) no i zasnelismy na 14 stronie xD
Potem sie zrazilem do grubych lektur i ominal mnie Faraon i potem przestalem czytac lektury. Czytalem tylko niektore (alchemik, buszujacy w zbozu) Takze mozna powiedziec ze krzyzacy zrazili mnie do lektur. Nawet nie chcialo mi sie czytac Kameleona czy Konskie nazwisko.
No i jescze jedno powiem. Internet to najwiekszy przeciwnik ksiazek he he kropka
Krzyżacy nie byli tacy źli. Przeczytałem prawie w całości. I była to ostatnia moja lektura.
W liceum (pierwszej klasie) nie tknąłem ani jednej książki. Głupio mi, wiem. Wszystko przejechałem na streszczeniach. No, jakąśtam nowelkę sobie przeczytałem bystro na przerwie.
Grzehoo
14 07 2007, 00:43
Tomasz, matury nie zdasz.
Jeszcze nie wkur.wiła mnie żadna lektura

.
CYTAT(Soul @ 5 06 2006, 11:15)

W Zyciu nie przeczytalem zadnej lektury

Da się zauważyć.
Ja się z Sienkiewiczem zawsze męczyłem. Na tyle, że rezygnowałem z czytania jego dzieł nawet zanim je wypożyczyłem.
Szkoda czasu i nerwów.
Heviro (Fanboy BDG)
14 07 2007, 01:20
Quo Vadis - Ja pierniczę każda lekturę jakoś przeczytam ale nie tą . Męczyłem się z nią nie miłosiernie każdy rozdział tej książki to dla mnie był katorgą . Ból i zgrzytanie zębów .
Paulek L
17 08 2007, 21:48
"Krzyżacy" - pewnie nie jestem jakoś specjalnie kreatywny, ale spuchłem w połowie drugiego tomu. Jedyna lektura szkolna, której nie przeczytałem...
Krzyżacy nie byli najgorsi, były fragmenty które zachęcały do czytania (rzeź w wykonaniu Juranda) i ogólnie lubię takie klimaty rycerskie. Wiem, że najgorsze przede mną, bo jestem w 1liceum, ale już po Makbecie chciało mi się rzygać - przeczytałem do połowy słowo po słowie i nie wiedziałem o czym ta książka jest xD
Quo Vadis - wolne, nudne, nie mój gust. Mimo wszystko przeczytałem wersję z Delągiem i Lindą ^^
Pan Tadeusz był dla mnie totalnym badziewiem (za wyjątkiem księgi 13

), niestety musiałem go czytać za czasów kiedy mamusia była wyższa i miała argumenty dla syneczka jak hasło na komputer

Świętoszek - fajna książka, chociaż przewidywalna. No i z morałem

W ogóle mamy głupią polonistkę - mamy spis ok. 60 lektur, z których na razie przerobiliśmy 4... Testy wyglądają tak, że nie omawiamy wcześniej książki, tylko piszemy kartkówkę w stylu "kiedy i gdzie spotkali się pierwszy raz pan x i pani y?", potem 2-3 lekcje o treści i tyle. Zaliczysz kartkówkę - zaliczenie (żadna ocena), nie zaliczysz - 1... Niedługo czeka nas Lalka, spojrzałem na to coś w domu i już się boję

Ogólnie lubię dobre książki, ostatnio mało czytam (głównie linijki w rpg'ach), ale mam takie coś, że jak książka mnie nie interesuje, głównie lektury, to po prostu nie mogę się skupić i nie wiem o czym czytam, tylko przepuszczam przez siebie tekst. Dlatego większość lektur po prostu olewam, bo są dla mnie nudne i nie przyniosą mi szczęścia w życiu (chodzę do mat-fiz:).
"Wesele", może nie katorga bo krótkie, ale po postu nie rozumiałem co ci ludzie do siebie mówią. Poza tym np. "Kordian".
Ogólnie nie lubię sztuk teatralnych, nie rozumiem po co mam czytać sztukę, skoro została przewidziana do grania na scenie.
Natomiast z prozą nie ma problemów, trylogię przeczytałem chodząc do podstawówki, dla przyjemności, ostatnio bardzo podobała mi się "Lalka" (w przeciwieństwie do jej badziewnej i nudnej ekranizacji). Więc Fab3r, tej książki się nie bój, szkoda, że nie jesteś z Warszawy, bo możesz nie kojarzyć miejsc gdzie rozgrywa się akcja, ale poza tym naprawdę dobra książka, szybko i przyjemnie się czyta.
Cholernie lubię czytać książki. Ale nie lektury. Po dziesięciu minutach czytania "Pana Tadeusza" myślałem, że zasnę. Nie cierpię też książek pisanych w stylu "Króla Edypa" czy "Antygony". Wolę się edukować książkami np. Sapkowskiego a nie czymś takim
mord00k
11 03 2008, 18:31
E no ale z Panem Tadeuszem to przesadzacie. Ani tego tak dużo nie jest , ani to specjalnie nudne.
Dziady wszystkie sezony i ogolnie Mickiewicza nie trawie (a zgadnijcie kto jest patronem mojej szkoly).
elsaint360
11 03 2008, 20:52
Dziady,Harry Potter, Pan Tadeus, Romeo i Julia
Nigdy nie podchodził mi specjalnie (delikatnie mówiąc) klimat "Trylogii", stąd mój wybór.
CELL767
14 03 2008, 16:10
"Cierpienia Młodego Wertera"
Zwymiotowałem po 10 stronach tego bełkotu.
ale zmogłem się w sobie i skończyłem
poza tym Zemsta to też była dla mnie katorgą ale głownie dlatego ze powiedziałem ze Zemsta mnie nie śmieszy i dostałem 1 XDD i musiałem napisać wypracowanie dlaczego mnie nie śmieszy :| Ot Polska Szkoła...
CYTAT
ostatnio bardzo podobała mi się "Lalka"
Witam w klubie

Musiałem to przeczytać w dwa dni ale dałem radę. Chyba jedna z nielicznych naprawdę ciekawych lektur
Ferdydurke . Całe czas upupianie i chłopięta
Pan Tadeusz i Potop.
bleeeee. nie docieralo do mnie nic ;o
Plugawy
21 03 2008, 16:35
nie było takiej, bo jak mi nie pasowała to nie czytałem ;D no może chłopi bo ich akurat czytnąłem wiecej
Haibane
12 05 2008, 06:13
"Cierpienia młodego Wertera" - do reszty zohydziły mi epokę romantyzmu. Bohater - kolejny nadwrażliwy samobójca, wypisz-wymaluj emo; sama forma powieści epistolarnej ni (pipi)a mi nie odpowiadająca...
Dzień po przebrnięcie przez to arcydzieło zabrałem się za "TO" Kinga. Szczęśliwie lektury szkolne to tylko ułamek zasobów literatury

. A propos, z tego co widziałem w szkołach, cała masa dzieciaków nabiera wstrętu do czytania książek pod wpływem, paradoksalnie, lektur ( ofkoz nie wszystkich ). Szkoda...
wi3wiorqa
12 05 2008, 15:27
Ja niedawno właśnie omawiałam "Cierpienia młodego Wertera". Tak samo sie strasznie przy tym umęczyłam, w ogóle nie widze w tym sensu. Główny bohater przechodzi z skrajności w skrajność. Najpierw wszystko go cieszy, uwielbia obcować z naturą a później robi sie z niego EMO i truje du.pe.
Drugą lektura byli "Krzyżacy" ogólnie nie jest to zła powieść ale czytało mi się ją strasznie.
No i jeszcze w podstawówce "W pustyni i w puszczy" , jak na tamten czas o wiele za długa dla mnie
księżna_von_Habsburg
16 05 2008, 20:17
Wesele???? przecież to jest świetne!!!! od Krzyżaków i Trylogii- won!- nie znacie się

Lalkę uwielbiam...
lektury są spoko, raczej sama przyjemność. jeśli miałabym jednak wybierać... nie lubiłam Pana Tadeusza i Kordiana. Pana Tadeusza zmuszona byłam przeczytać w jeden dzień, gdyż długo zwlekałam z tą przyjemnością;] może właśnie przez to mam jakiś wewnętrzny uraz do tej lektury- zmęczyć to w kilka godzin było prawdziwą katorgą

romantyzm raczej nie jest "moją" epoką literacką
kamilpolpak
7 10 2008, 18:54
CYTAT(wi3wiorqa @ 12 05 2008, 16:27)

Ja niedawno właśnie omawiałam "Cierpienia młodego Wertera". Tak samo sie strasznie przy tym umęczyłam, w ogóle nie widze w tym sensu. Główny bohater przechodzi z skrajności w skrajność. Najpierw wszystko go cieszy, uwielbia obcować z naturą a później robi sie z niego EMO i truje du.pe.
Drugą lektura byli "Krzyżacy" ogólnie nie jest to zła powieść ale czytało mi się ją strasznie.
No i jeszcze w podstawówce "W pustyni i w puszczy" , jak na tamten czas o wiele za długa dla mnie

zgadzam się z tobą wszystkie 3 ksiązki które wymieniłaś są jednym słowem do d.up.y mi się jeszcze nie podobała lektura dziady

P
CYTAT(Haibane @ 12 05 2008, 07:13)

"Cierpienia młodego Wertera" - do reszty zohydziły mi epokę romantyzmu. Bohater - kolejny nadwrażliwy samobójca, wypisz-wymaluj emo; sama forma powieści epistolarnej ni (pipi)a mi nie odpowiadająca...
No i po to jest ta lektura, żebyś rozumiał, o co chodzi w tym wszystkim. Że takie rzeczy "wymyślili" romantycy w XVII wieku. Niektórzy lubią wiedzieć, skąd się biorą różne zjawiska we współczesnym świecie, co nie. Człowiek niewykształcony myśli sobie, że emo to jakieś nowe zjawisko, niby oryginalne, niby jest w nim coś ciekawego. A wykształcony wie, że takie mody były już w historii po tysiąckroć i się tym tak nie przejmuje. Fajniej mu się żyje.
ogqozo w XVIII a nie w XVII , ale generalnie masz rację.
Powstały Bokser
17 10 2008, 16:24
To raczej preromantyzm, niż romantyzm. Sturm und Drang periode. Kocham twórczość Goethego (Jego "Król Olch" - coś cudownego, jeden z moich ulubionych wierszy), a "Cierpienia..." są kapitalne.
Tak na dobrą sprawę źle wspominam tylko "Kajtkowe Przygody" i "Gloria Victis". Jestem fascynatem XIX wieku i powstań narodowych, ale ten scheiss jest nie do wytrzymania. A "Kajtkowe..." to w ogóle koszmar z czasów podstawówki. "Nad Niemnem" nie było takie złe - urzekła mnie postać starego Orzelskiego, hehe. :-D
Mało lektur mi zostało (3 klasa liceum), poza tym teraz z górki, tytuły raczej zjadliwe.
PS: "Lalka" rulez.
Najbardziej po(pipi)ana i nadająca się tylko na psią karmę - Wesele Wyspiańskiego, chochoły, tańce jak po machu, duchy, zjawy zamiast normalnej zabawy, co to (pipi) jest? Dalej - Cierpienia Młodego Wertera, nie wiem jak można czytać listy gościa, którego zachowanie podchodzi pod gejostwo, następnie można wspomnieć o nieszczęśliwej miłości i szczał w głowę i kilkunasto-godzinne umieranie WTF?
Oczywiście jedne z najlepszych: "Lalka", "Potop", "Krzyżacy", "Zbrodnia i Kara" i "Syzyfowe Prace", z czego najlepszy "POTOP"
Własnie dla mnie najgorsze to Sienkiewicza. Zwykłe ksiązki przygodowe.
Lalka bardzo dobra.
Lalka była git, największe (pipi) to w pustyni i w puszczy z podstawówki.
Przypadek Robinsona Crusoe, W pustyni i w puszczy i nad Niemnem. Lalki nie zdążyłem przeczytać całej bo zabieraliśmy się już za następną lekturę, ale pewnie kiedyś to nadrobię
orion50
14 11 2008, 23:28
kfo vaids RULA. Kozak książka - POLECAM
CYTAT(orion50 @ 14 11 2008, 23:28)

kfo vaids RULA. Kozak książka - POLECAM
Quo Vadis nie było takie złe, ale i tak przeskakiwałem czasami parę stron kiedy autor zaczynał przynudzać.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.