QUOTE
QUOTE
najgorsza to chyba Ania z Zielonego Wzgorza (odkad to przeczytalem szerokim lukiem omijam podobne)
o przepraszam bardzo, ale dla mnie ta ksiazka byla ok. po prostu uwazam za debilne wlaczenie jej do spisu lektur i katowanie tym chlopakow...
a wiecie, ze maja wlaczyc do spisu takze \"Harrego Portiera\"?

wpolczuje co niektorym

)))
jesli mnie pamiec nie myli to Ania.. podobala sie wlasnie tylko dziewczynom, wiec cos musi w tym byc

. Ja tam nie czaje tych klimatow
No a czytaliscie "Dzieje Tristana i Izoldy". Tosh to o zgrozo jakis żart, fabuła jak w telenoweli argentynskiej, takiez postaci, a pisownia zalosna. Jak to czytalem(zmusili mnie

to o malo nie zeschisowalem(w negatywnym tego slowa znaczeniu

)
QUOTE
Ja dwa zapodalam ?? Haro przypatrz sie dobrze

....
A irwac Ci jajka? :wink:
Hmm... rzadko czytam lektury, zazwyczaj streszczenia - wiem, wcale nie ma sięczym chwalić, ale co ja poradzę, że przy większości usypiam? Ale jednak kilka w życiu przeczytałem, a najgorsza to była "Ania z Zielonego Wzgórza"... wrrr, toż to, jak przeczytałem 3 strony, dalszą część czytałem omijając co 3 stronę... nigdy więcej.
Hmm... Na pewno nie moge sie wypowiedziec w stu procentach
bo jeszcze "nie skonczylem edukacji

" i nie przerabialem
jeszcze wszystkich lektur o ktorych tu mowa. :wink:
Ostatnio mialem czytac lekture pt.
"Pamiętnik z Powstania Warszawskiego" i doszedłem do wniosku
ze nie da się tego czytać :!: :!:
Bardzo często wystepują tam zdania złozone z
jednego albo dwoch wyrazow
Macie tu przykład:
"(...) Raptem - bombowce. I już kucają na dachy, sypią bomby. Już ich nie ma. Już są. Dalsze. Bliższe. Już wlatują w Barokową. My też. One na oślep. My też. My to ja. Z drugim. Jak ja. My. We dwóch. Tu. Tylko. (...)"
Wydajcie swoją opinię na ten temat bo mi juz ręce opadają....
E nicker ja nie wiem o co ci chodzi, moze zbyt skomplikowane takie krotkie zdania ??

(ja to widze tak, ze jest napisane to w formie mysli, a ze koles ma niezbyt skladne mysli no to juz inna sprawa

)
Hmm... ale koleś troche nie po polsku pisze moim zdaniem :?
To niby ma być jego pamietnik, ale powiedz mi: jesli pisalbys
pamietnik (?

) to uzywalbys zdan jedno czy dwuwyrazowych ?
W formie opowiadania by się to wszystko chyba bardziej kupy trzymalo...
QUOTE
\"(...) Raptem - bombowce. I już kucają na dachy, sypią bomby. Już ich nie ma. Już są. Dalsze. Bliższe. Już wlatują w Barokową. My też. One na oślep. My też. My to ja. Z drugim. Jak ja. My. We dwóch. Tu. Tylko. (...)\"
Ooo. Całego "Pamiętnika..." nie czytaliśmy, ale ten fragment pamiętam, bo to mój ulubiony (!). Hm, nie wiem co ty do tego masz... prostota nadaje dynamikę temu utworowi, odbiorca może się poczuć prawie jak podczas bombardowania. IMO coś pięknego. Ej czekajcie... ja się zachowuję, jak polonista? Holy F**K

Do czego to doszło.
Update: Yohko's got right
QUOTE
Hmm... ale koleś troche nie po polsku pisze moim zdaniem :?
To niby ma być jego pamietnik, ale powiedz mi: jesli pisalbys
pamietnik (?

) to uzywalbys zdan jedno czy dwuwyrazowych ?
W formie opowiadania by się to wszystko chyba bardziej kupy trzymalo...

to jest opowiadanie. jesli nie wiesz, co to jest stylizacja, i nie uczyli Cie w szkole ze napiecie i akcje w opowiadaniu podkresla sie krotkimi, czesto urywanymi zdaniami, to widac wiele lekcji przespales. moim zdaniem jest to jedno z najlepszych opowiadan o powstaniu warszawskim.
Wiesz, wkoncu tytul to pamietnik z powstania warszawskiego. Powiedz ty mi czy podczas takich wydarzen bylbys w stanie pisac opowiadanie ;P . Mi sie akurat ta ksiazke czytalo bardzo przyjemnie, no ale to zalezy od gustow ;P /
QUOTE
QUOTE
Hmm... ale koleś troche nie po polsku pisze moim zdaniem :?
To niby ma być jego pamietnik, ale powiedz mi: jesli pisalbys
pamietnik (?

) to uzywalbys zdan jedno czy dwuwyrazowych ?
W formie opowiadania by się to wszystko chyba bardziej kupy trzymalo...

to jest opowiadanie. jesli nie wiesz, co to jest stylizacja, i nie uczyli Cie w szkole ze napiecie i akcje w opowiadaniu podkresla sie krotkimi, czesto urywanymi zdaniami, to widac wiele lekcji przespales. moim zdaniem jest to jedno z najlepszych opowiadan o powstaniu warszawskim.
Hehe wybacz ale mowilem "ze nie skonczylem jeszcze edukacji"
Mam 16 lat

jeszcze sie nie uczylem o tym o czym mowisz...
Ogolnie ksiazka jest ciekawa i dosc fajna. Przeszkadza mi troche tylko to o czym napisalem wyzej. Ogolnie ciekawa ksiazka tyle ze troche ciezko mi sie ja czyta
QUOTE
Mam 16 lat jeszcze sie nie uczylem o tym o czym mowisz...
??? Chodzisz do seminarium?

Nie wierzę, że w ciągu roku znowu zrobili reformę oświaty i teraz w 3. klasie gim. o tym nie uczą... Jakoś rok temu było inaczej

, no ale... może po prostu nie uważasz na lekcjach? OK, kończę OTa, bo nadwyrężam zaufanie modów (zaufanie? hehe

). No i ofkoz no offence!
Heh na serio sie o tym nie uczylem... pewnie babka bedzie cos chrzanic jak juz bedziemy to przerabiac...
Ja sie wypowiedzialem, mam swoje zdanie i tyle... :wink:
Wale to, ze czesc osob na mnie wrzuca bo mam
odmienne poglady.
Z mojej strony E.O.T.
szczurek
8 04 2003, 09:01
W Pustyni i w Puszczy!!! gezzz co to za po^$#@*a książka. Z całkiem fajnych książek mogę wymienić Krzyżaków ( mordy, walki, itp. ) i Zemstę ( film jest bdb tak samo jak książka )
Ja nigdy nie czytam lektór(streszczenia z neta rula

),ale w pedałóie przeczytałem w pustyni i puszczy(to było troche długie).
Ja jakis czas temu dałem sobie spokój z czytaniem lektór, teraz tylko streszczenia. A lektury przy których najbardziej się męczyłem to "Dziady" i "Zamsta". Czytałem i czytałem az przeczytałem ale i tak nie wiedziałem oco chodzi. Mieliscie kiedys takie uczucie że podczas czytania myslicie o czyms zypełnie innym niz o treści czytanej książki. Oczy jada po tekście a umysł myśli o czym innym. Ja miewam tak często.
Ölschmitz
8 04 2003, 11:34
QUOTE
Ja jakis czas temu dałem sobie spokój z czytaniem lektór, teraz tylko streszczenia. A lektury przy których najbardziej się męczyłem to \"Dziady\" i \"Zamsta\". Czytałem i czytałem az przeczytałem ale i tak nie wiedziałem oco chodzi. Mieliscie kiedys takie uczucie że podczas czytania myslicie o czyms zypełnie innym niz o treści czytanej książki. Oczy jada po tekście a umysł myśli o czym innym. Ja miewam tak często.
ja tak mam prawie zawsze!
po przeczytaniu Zemsty i Potopu pobiegłem do wypożyczalni i musiałem te filmy obejrzeć bo nic nie zczaiłem...

w pewnym sensie to ten topic jest maxymalnie dobijający - coraz mniej ludzi czyta, wolą video oblukać - a potem piszą bez podstawowej znajomości ortografii i gramatyki - aha zapomniałby, przecież najnowsza wymówka to "jestem dyslektykiem" - buahahahahaha dobre sobie
Ölschmitz
8 04 2003, 11:40
QUOTE
przecież najnowsza wymówka to \"jestem dyslektykiem\" - buahahahahaha dobre sobie

nie tylko najnowsza ale i najlepsza
PS: w mojej klasie jest ponad połowa "dyslektyków"

i zapewne żaden z nich nim nie jest - bo to na epidemię zakrawa - żałosne
Ölschmitz
8 04 2003, 11:47
QUOTE

i zapewne żaden z nich nim nie jest - bo to na epidemię zakrawa - żałosne

oczywiście że nie... ale zato nie musimy pisać dyktand (tzn. piszemy, ale jak dostaniemy ocenę to decydujemy czy ją chcemy czy nie!), a jak piszemy to mamy łagodniej oceniane prace
mówię Wam świetny sposób...
Dla mnie największą katorgą są powieści ELIZY ORZESZKOWEJ
Krzyzacy O______________________o
Powinni tego zabronic, a nie do kanonu lektur wlaczac :/
pozdro
safferon
8 04 2003, 14:35
QUOTE

w pewnym sensie to ten topic jest maxymalnie dobijający - coraz mniej ludzi czyta, wolą video oblukać - a potem piszą bez podstawowej znajomości ortografii i gramatyki - aha zapomniałby, przecież najnowsza wymówka to \"jestem dyslektykiem\" - buahahahahaha dobre sobie

jak to niejaki veron pewnego , nieszczeoglnie cieplego dnia we wroclawiu rzekl : "wkrotce wszyscy debile beda mieli papiery na to ze sa ulomni"[czy jakos tak, ale sens wypowiedzi w kazdym badz razie zachowalem;]]

jakoś tak to szło
cyklohexan
8 04 2003, 19:11
dla mnie katorga sa WSZYSTKIE lektury szkolne...
sa do du.py
qrcze po(pipi).ane to wszysyko i tyle
Męczarnią była Orzeszkowa, poezja Norwida i "Dziady".
Natomiast moja ulubiona lektura to "Ferdydurke" Gombrowicza. Początkowo (i tylko początkowo) kompletnie nie miałem pojęcia, o co tam chodziło, ale to było po prostu BOSKIE. Schulz też był kapitalny, ale nie miał tak zamotanego sposobu prowadzenia narracji, dlatego jest tylko "Wielkim Numerem 2".
QUOTE
dla mnie katorga sa WSZYSTKIE lektury szkolne...
sa do du.py
qrcze (pipipi).ane to wszysyko i tyle
One są do (pipi) czy tylko ty po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem ?
QUOTE
QUOTE
dla mnie katorga sa WSZYSTKIE lektury szkolne...
sa do du.py
qrcze (pipipi).ane to wszysyko i tyle
One są do (pipi) czy tylko ty po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem ?
Niektore lektury da sie poczytac (niektore opowiadania sa calkiem fajne), ale wiekszosc... Coz...
BTW swietnym sposobem na zniechecenie czlowieka do czytania ksiazki jest dodanie jej do lektur szkolnych:/
pozdro
QUOTE
QUOTE
QUOTE
dla mnie katorga sa WSZYSTKIE lektury szkolne...
sa do du.py
qrcze (pipipi).ane to wszysyko i tyle
One są do (pipi) czy tylko ty po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem ?
Niektore lektury da sie poczytac (niektore opowiadania sa calkiem fajne), ale wiekszosc... Coz...
BTW swietnym sposobem na zniechecenie czlowieka do czytania ksiazki jest dodanie jej do lektur szkolnych:/
pozdro
Zgadzam się. Nie wiem jak większość tutaj zgromadzonych, ale ja lubię czytać z własnej nieprzymuszonej woli. Jeśli ktoś już mi coś narzuca bo oświata tego wymaga to praktycznie od razu tracę do tego chęć. Nie zawsze tak jest, ale najczęściej.
No, ale jeśli mam powiedzieć coś do tematu to ja nie rozumiem Nad Niemnem Orzeszkowej. Ludzie się tu zachwycają pięknie opisaną przyrodą, a ja się pytam co w tym takiego żeby od razu ze spustu walić? Przeczytałem jeden rozdział i w sumie nie powinienem się wypowiadać. Jednak wiem, że gdybym poczytał dalej to tego świata by już nie było, a Orzeszkową bym wtrącił do piekła. Sory nie rozumiem tej książki i dla mnie to jest delikatnie mówiąc słaba [ może nie cała książka co pierwszy rozdział, może dwa ].
u mnie siłaczka nie mogła przejść ale inne znośnie
Ja sie z nimi nie męczyłem poniewaz zadko je czytłem jak juz to jakieś streszczenie, właśnie jedno teraz obalam jakiegoś "Makbeta" korde niezła poraszka
Heh W pustyni i w puszczy a aktualnie Pan Padeusz, ups znaczy sie Tadeusz

Nuuuuuda (zief)
O rany, na myśl o lekturach typu 'Kordian' czy też 'Konrad Wallenrod' do dzisiaj dostaje gęsiej skórki. Cóż, mimo wszystko, zachęcem do czytania:)
Kordian był styrany ale ' Nad Niemnem " jest jescze bardziej styrane .
Anonymous
19 05 2003, 10:53
"Nad Niemnem" E.Orzeszkowej oraz "Chlopi" Reymonta... Moze akurat nie najwieksza katorga, bo zadnej nie doczytalem do konca i nie mam zamiaru tego zmienic. Ba - malo tego:))). "Nad Niemnem" zabronie czytac swoim dzieciom:)))
upss... cosik mnie nie zalogowalo - powyzsza wypowiedz byla moja
Oczywiście "Pan Tadeusz"-350 stron wierszem.Katorga.
"Pan Tadeusz" jest zaje&^bisty!
"Krzyzacy". I tak tego nie przeczytalam, ale na filmie mozna bylo zasnac. Nudne
MichAelis
23 05 2003, 23:14
-Chłopi
-Lalka
-Szewcy
-Giaur
-Nad niemnem
to bedzie tylke... reszta lektur jest naprawde warta przeczytania, te powyzej to pomyłki
Co wy chcecie od Dziadow, Dziady rule...Mickiewicz rzadzi. Pana Tadeusza warto przeczytac chocby po to zeby powdziwiac, kunszt autora. Sprobujcie napisac cos sensownego 13 zgloskowcem, na powiedzmy 3 strony, nie niech bedzie zeszytowe...
Mi tez sie "Dziady" podobaly - byly wiecej, niz strawialne. To samo, jak w przypadku "Nie boskiej Komedii", na ktora ludzie psiocza ile wlezie... BTW: juz chyba wspominalem - swoim dzieciom zabronie czytac "Nad Niemnem" oraz "Chlopow"... Do tego jeszcze dolacze "Ludzi bezdomnych":)
Dla mnie największą katorgą byli Krzyżacy (nic z nich nie skumałem), Hamlet i Antygona też najlepsze nie były... :wink:
Moze nie tyle same Dziady byly fajne co ostatnia czesc "Noc dziadow" rozwalala na lopatki...normalnie Romero czy inne Residenty chowaja sie pod stol ze strachu:P
ja nie mogłem krzyzaków, po 300 stronach wysoadłem, maćko, zbyszko, jakis slepy kolo, nic nie czaje, antygone przeczytałem, głupie to strasznie, ale całe szczęście przebrnąłem ( było to w tym roku na teście kompetencji, zawsze trochę punktów w przód )
Dżuma. Bo tylko ja praktycznie przecytalem do konca;]
Najgorszą lekturą jaką czytałem była "Lalka"
pewnie dlatego że nic z niej nie rozumiałem a moja sorka od polskiego miała świra na jej punkcvie:)
jak dla mnie to najgorsza ksiazka jaka i evra read bylo "nad niemnem" - tak kapowatej lektury jush dawno nie czytalem

co do lalki czy ludzi bezdomnych to powiem szczerze ze bardzo mi przypadly do gustu
Krupier
26 05 2003, 15:43
Ludzi bezdomnych trzeba zrozumieć. Wbrew tytułowi nie jest to powieść o tych ludziach bezdomnych. Dlatego tak wielu ją tyra. Lalka muszę przyznać była ciekawa, niestety nie przeczytałem do końca ;/. Nad Niemnem pewnie też ma jakieś walory. Osobiście książkę gdzie więcej niż połowa to opisy przyrody uważam za szmire.
Mi najmniej podobala sie ksiazka "Ludzie bezdomni" , szczegulnie zakonczenie, ale moze masz racje Krupier ze trzeba ja zrozumiec niestety mi sie nie udalo.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.