Mój typ to "Dziady"*. Kurna czy nauczyciele czytają to goowno, czy tylko chcą się poznęcać nad biednymi uczniami? Zresztą wszystkie książki z metką "lektura szkolna" są lipne. Nie mogą dać do przeczytania np. nie wiem..."Wampa"?(przynajmniej się anatomii ten tego kobiecej nauczyć można)?
*Autor nie czytał "Dziadów" tylko streszczenie tychże co samo w sobie było niemałą torturą.
a jak chcesz reprezentowac Polske gdziekolwiek, nie znajac jej najwiekszych dziel?
QUOTE
a jak chcesz reprezentowac Polske gdziekolwiek, nie znajac jej najwiekszych dziel?
Przepraszam bardzo, ale nie tylko Mickiewicz jest naszym najlepszym towarem eksportowym(a raczej był). Czy ja powiedziałem, że nie lubie np. S. Lema???
safferon
2 08 2002, 02:52
swego czasu pan tadeusz, teraz siegam tylko te do ktorych przeczytania cos mnie zacheci,pozostale olewam,a to iz nie bede w stanie reprezentowac polski gdziekolwiek (pipi) mnie obchodzi :wink:
deph // 0Z0
2 08 2002, 04:08
Jako szczyl (podstawówka) miałem przeczytać "Ten Obcy", czy "Tamten Obcy", czy "Kochanek Owcy"...nevermind. Po kilku godzinach stwierdziłem "albo ten gniot, albo ja"- no i jestem, a gniot wrócił do biblioteki następnego dnia. Przeżycie było tak traumatyczne, że nie czytałem lektur aż do czasów liceum...
Dla mnie katorgą są dzieła S.Lema (lamusa). Przecie tego sie nie da czytac, nudy jak cholera.
Heh, dla mnie "Dziady" to... naprawdę dobre dzieło! Tylko żeby je zrozumieć trzeba mieć chociaż jakieś pojęcie o epoce (romantyzm) i sytuacji w naszym kraju (rozbiory i walka o wolność). Hyhy, naprawdę to BARDZO KSZTAŁCĄCA lektura:) Natomiast istnymi crapami IMHO są "Chłopi" Reymonta i "Nad Niemnem" Orzeszkowej:)
P.S. Wydaje mi się, że czytanie np. "Dziadów" w szkole podstawowej mija się z celem. Nie dość, że kartkowałem to jeszcze niewiele kumałem z tego. Dopiero w liceum zrozumiałem "co autor ma na myśli":)
dla mnie najwieksza chu*owizna jest Antygona 60 stron 4 razy przy niej zasnalem fakt ze przeczytalem ale nic z niej nie skumalem wiec tak jakbym jej nie przeczytal
Anonymous
2 08 2002, 09:19
No Dziady sa naprawde (pipi)ioza...bardzo mi sie podobaly,a jeszcze bardziej Wielka Improwizacja i Noc Dziadow kiedy to Mickiewicz opisuje motyw powstania upiorow i innych tego typu podobnym zywych trupow(stary...Resident...RESIDENT!!!!!..no to wiemy kto go stworzyl...huehue..)...no a najgorsze...hmmm...najbardziej meczylem sie z Malym Ksieciem....to nie jest lektura do podstawowki bowiem kiedy j teraz przeczytalem zrozumialem ja dokladnie i powiem ze jest bardzo madra ksiazka...ale co ja tak bardzo nie lubialem....KRZYZACY!
hmm najbardziej ble lektora to.....hmm ..ja przeczytalem tylko 4,wiec ,hehe..sie nie wypowiadam
"Pan Tadeusz"...nigdy go chyba nie przeczytam...
Teraz was zgasze - Stary człowiek i morze (no pewno że może;))

najgłupszą lekturą to było "Wesele" oraz "Łysek z pokładu Idy" - ale rewelacyjna za to jest "Zbrodnia I Kara"
resPeCt
Hmmm, nigdy nie typowalem w historycznych ksiazkach
typu "Pan Tadeusz"- wole sie juz tego nauczyc z ksiazki do historii.
Ja typuje w fantasy i fantasty. "Dziady", jako ksiazka czasu romantyzmu,
nie jest taka wcale nudna. Jest owszem- dluga. Niemniej jednak,
zdarzaja sie ciekawe momenty. Jak w kazdym dziele romantyzmu,
panuje ten klimat tajemniczosci. Wprawdzie, nie jest latwo go zrozumiec,
ale czasem zdarzy sie w cos wczuc. Co do Lema, to wg. mnie
jest on jednym z najlepszych polskich pisarzy (kto nie czytal jego
dziela "Katar"- do kata!

Jesli komus, sie nie chce czytac, to
niech zerknie do sciagi (nie kazdy jest przeciez humanista), ale
wiele poprzez to traci.
Hmmm, nigdy nie typowalem w historycznych ksiazkach
typu "Pan Tadeusz"- wole sie juz tego nauczyc z ksiazki do historii.
Ja typuje w fantasy i fantasty. "Dziady", jako ksiazka czasu romantyzmu,
nie jest taka wcale nudna. Jest owszem- dluga. Niemniej jednak,
zdarzaja sie ciekawe momenty. Jak w kazdym dziele romantyzmu,
panuje ten klimat tajemniczosci. Wprawdzie, nie jest latwo go zrozumiec,
ale czasem zdarzy sie w cos wczuc. Co do Lema, to wg. mnie
jest on jednym z najlepszych polskich pisarzy (kto nie czytal jego
dziela "Katar"- do kata!

Jesli komus, sie nie chce czytac, to
niech zerknie do sciagi (nie kazdy jest przeciez humanista), ale
wiele poprzez to traci.
Ps. "Potop"- byl jakis taki nijaki, juz "Krzyzacy" byli lepsi, ale
jakos mi nic nie utkwilo za bardzo w pamieci:)
te wszystkie dzieła pod tytułem Pan tadeusz itd. to byłą straszna męka przeczytać... streszczenie
Ortograf_
2 08 2002, 13:10
A propo "Stary człowiek i morze" nigdy nie zapomne jednego tekstu
(w moim egzemplarzu str.18)-(...)-Ty ku*wo!(...)[cenzurki nie było:)
Hmm widze, ze miałem podobne problemy z lekturami ... zdecydowanie "Pan Tadeusz" w życiu nie przeczytałem i nie przeczytam bo nie warto

:roll: .
PS:Ortograf ... a czytałeś kiedys słownik synonimów polskich ... jeśli masz w domu przeczytaj sobie txt pod wyrazem "dziwka" ... zero cenzury

...
jak nie masz słownika mogę ci zacytowac

- mam najnowszą wersję

.
Chyba was niezle popier.dolilo. "Pan Tadeusz" to jedna z najlepszych ksiazek jaka czytalem. Przeciez kurde to dzielo sie czyta lekko, latwo i przyjemnie. Ciecie jestescie i tyle

Za to nienawidze "Nad Niemnem" geez, jakie to powalone, po 20 stronach odlozylem to i juz nie wrocilem (jedna z niewielu lektur ktora nie przeczytalem).
Stara basn, Syzyfowe Prace. A Dziady sa wporzo - co prawda nie wyrobilem w czytaniu 3 czesci, ale moim zdaniem swietnie pokazuja geniusz Mickiewicza. BTW zayebiscie podobal mi sie Kordian Slowackiego - musialem sie skupiac nad kazdym wersem (ba, kazdym slowem) zeby to zrozumiec - PIEKNE. Po prostu geniusz...
safferon
2 08 2002, 16:13
zgadzam sie Miehoo - Kordian daje rade ,ale chyba moja ulubiona lektura jest "Nie-boska Komedia" krasinskiego , swietny klimacik i rozwalajace postacie(no i oczywiscie wszystko opisane w taki sposob ze trzeba niezle mozgownice wysilic aby skapic o co chodzi jakby) , naprawde nie sadzilem ze lektura moglaby mi sie spodobac tak jak tak
Heh, widzę, że nastąpiła "automatyczna";) zamiana tematu: z najgorszej na najlepszą lekturę
Heh, a ja nie-boskiej komedii nie przeczytalem (mhh, choroba, a potem sie nie chcialo), ale chyba trza bedzie zaleglosci nadrobic...
Nad niemnem ale tak naprawde to wszystki lektury szkolne sa katorga
Jakos nie mialam ochoty czytac Ogniem i Mieczem , Faraona , Pana Tadeusza itp .. istna katorga ...
acha i jeszcze Chlopi ...kurcze ...czytalam czytalam i nic z tego nie rozumialam ..
Obsolete
6 04 2003, 19:49
NAJGORSZA LEKTURA SA "CHLOPI" I NIKT I NIC TEGO NIE ZMIENI!
Rybko...skasuj jednego bo dwa zapodalas...zreszta ja praktycznie zadnej lektury nie przeczytalem bowiem uwazam ze te wybrane przez Oswiate sa ponizej mojego poziomu krytyki...opieram sie glownie na opracowaniach i jakos daje rade.
Ja dwa zapodalam ?? Haro przypatrz sie dobrze

....
Do tej pory najgorsze były/są "Syzyfowe Prace" Nawet streszczenie mi nie idzie
najgorsza to chyba Ania z Zielonego Wzgorza (odkad to przeczytalem szerokim lukiem omijam podobne)
moskwiczsan
6 04 2003, 20:56
przeczytalem prawie wszystkie lektury jakie nam zadali ale totalnie olalem ZBRODNIE I KARE
QUOTE
przeczytalem prawie wszystkie lektury jakie nam zadali ale totalnie olalem ZBRODNIE I KARE
akurat olales ta jedna z lepszych...
Dla mnie najgorsza była zdecysowanie Dżuma . Mimo szczerych chęci jej przeczytania dotrwałem tylko do 50 strony. A co do zbrodni i kary to jest to jedna z najlepszych lektur- jest jednak wymagajaca i wymaga "wkręcenia sie" w jej klimat.
QUOTE
najgorsza to chyba Ania z Zielonego Wzgorza (odkad to przeczytalem szerokim lukiem omijam podobne)
o przepraszam bardzo, ale dla mnie ta ksiazka byla ok. po prostu uwazam za debilne wlaczenie jej do spisu lektur i katowanie tym chlopakow...
a wiecie, ze maja wlaczyc do spisu takze "Harrego Portiera"?

wpolczuje co niektorym

)))
Agent_Man
6 04 2003, 22:25
QUOTE
a wiecie, ze maja wlaczyc do spisu takze \"Harrego Portiera\"?

wpolczuje co niektorym

)))
8O
Eeeee no 1 kwietnia już za nami, nie strasz.... Bo jak będe dzieciaty (odpukać

) to bachora do szkoły nie pośle...
QUOTE
QUOTE
a wiecie, ze maja wlaczyc do spisu takze \"Harrego Portiera\"?

wpolczuje co niektorym

)))
8O
Eeeee no 1 kwietnia już za nami, nie strasz.... Bo jak będe dzieciaty (odpukać

) to bachora do szkoły nie pośle...

nie zartuje, slyszalam to ktoregos dnia w radio (i nie byl to 1 kwietnia)
lektury szkolne to jedne wielkie (pipi) ale pieprzenie o zaborach albo o innych pierd,olach ja ostatnia lekture przeczytalem z 6 lat temu tak to tylko streszczenia zeby sie nauczyciele odwalili.
Agent_Man
6 04 2003, 22:42
QUOTE
QUOTE
QUOTE
a wiecie, ze maja wlaczyc do spisu takze \"Harrego Portiera\"?

wpolczuje co niektorym

)))
8O
Eeeee no 1 kwietnia już za nami, nie strasz.... Bo jak będe dzieciaty (odpukać

) to bachora do szkoły nie pośle...

nie zartuje, slyszalam to ktoregos dnia w radio (i nie byl to 1 kwietnia)
O (pipipipipipi) do czego ten świat zmierza.....
Aco do tpq to moim osobistym koszmarem była Ania z zielonego....
Ja to sie meczylem z Panem Tadeuszem, a teraz to nie czytam czegos co mi sie nie podoba. Wole dostac banie z polaka niz sie meczyc przy czytaniu ksiazki. Jezeli czytam to dla przyjemnosci, a nie dla oceny (wiec sie zmuszac nie bede ;P )
Agent_Man
6 04 2003, 22:59
QUOTE
Jezeli czytam to dla przyjemnosci, a nie dla oceny (wiec sie zmuszac nie bede ;P )
Prawidłowo
Jak by tak bylo to bym nie przeczytal chyba zadnej lektury poczytal bym jakas sensowna ksiazke...
cala gama literatury obozowej...ehh ile mozna pisac o mydle...jedzeniu ludzkiego miesa...handlowaniu ludzmi...paleniu ich...nawet wspominac mi sie niechce. Rozumiem jedna, dwie, gora trzy lektory pokazujace zbrodnie hitlerowskie (czy stalinowskie) ale zeby tyle tego (pipi) ladowac... A moze jestem przeczulony ?
W pustyni i w puszczy, po prostu potęga, tak kretyńskiego gówna nigdy nie czytałem. Po prostu (pipi) nad gównami!
KAMIENIE NA SZANIEC - weźcie to ode mnie !
BALLADYNA - ziefff...
ZEMSTA - ziefff....
W PUSTYNI I W PUSZCZY - ziefff...
ja niemiałem takich problemów

żadko czytałem lektóry,jak juz coś to streszczenia

"Nad Niemnem" no nie dało się tego ruszyć - jedna strona i jush chcę spać albo robić 10 innych rzeczy
Gen. Stanisław Maczek
7 04 2003, 11:36
Nad Niemnem, Chłopi I wesele z tego z co pamietam. To lektury dla kurv.
Ölschmitz
7 04 2003, 11:37
Antygona, Syzyfowe Prace, Siłaczka...
tak naprawdę to chyba każda oprócz Kamieni na Szaniec!
Splender
7 04 2003, 12:15
Syzyfowe Prace, musialem przeczytac ja w dwa dni... istna katorga. A Kamienie na Szaniec rzeczywiscie byly spoko, chociaz czytalem lepsze ksiazki w zyciu...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.