Grając na hard wszystko od nowa się zaczyna.
Każdy niemal kolos ma więcej punktów witalnych, zabiera więcej energii, a zdeptanie zabija natychmiast, nieważne jak silnej nie miałoby się postaci. zdobywa się też inne przedmioty za hard time attack.
Aby wejść do sekretnego ogrodu trzeba przejśc grę min raz. Ten raz jest tylko i wyłacznie dla wersji NTSC i tylko korzystając z odpoczynku po drodze. Normalnie gierkę podobno trzeba przejść 4 razy. W PAL tym bardziej, bo nie można po drodze odpocząć.
Wydaje się dużo, ale jak wiemy już co i jak, oraz mamy silną postać z dobrymi przedmiotami, to walki trwają do jednego ciosu na punkt witalny. Można też zeskakiwać z ogromnych wysokości i nie trzeba biegać na około.
QUOTE(Szakal @ 22 03 2006, 09:52)

Trzeba troszke pojezdzic po tej niesamowitej krainie i w niektorych miejscach,uwierz mi otwieraja sie nowe sciezki dla Wandy.Mowie o tym,bo troche juz w tym siedze.A z tym 17 kolosem,hmm

....kazdy ma na ten temat swoje zdanie.Blizna na 16 kolosie to wazny element w powaleniu tego budzacego respekt przeciwnika.
To powiedz dokładnie co i jak, bo chcę powalczyć z tym 17. kolosem. Mam wszystkie przedmioty na normal i hard. Za moment będę miał też wystarczająco dużo staminy by doczłapać się do ogrodu.
No i gdzie da mi dostęp spadochron? Oczywiście chodzi mi o miejsca, z których później da się wyjść.
Takie konkrety podajesz, że kompletnie nic z nich nie wynika. Blizna na 16 kolsie też nie jest taka ważna, bo można sie bez niej obejść.
QUOTE(Yano @ 22 03 2006, 14:50)

za to udalo mi sie raz tak skoczyc ze wszedlem mu na glowe bez rozwalania obreczy na rece

(tzn nie skoczylem odrazu na glowe

tylko jak machał to cudem przeskoczylem nad obręcza i wyladowalem na tej wyzszej :>)
No trochę fizyka w grze szfankuje. Jeśli jesteśmy na kolsie, to wszelkie skoki liczone są względem kolosa, a nie podłoża. Aby przeskoczyć obręcz, trzeba skoczyć w momencie podnoszenia miecza/kija. Trzeba to zrobić koniecznie skokiem do przodu, który jest skporo wyższy. Nie czekać, aż kij znajdzie się w najwyższym momencie, ale już jak zacznie podonosić.
Mamy 3 momenty na to. Zaraz po wyciągnieciu miecza z ziemi (trudniejsze), a potem jeszcze dwie, jak powoli opuszcza i podnosi. Jak zacznie łazić, to nic nie zrobimy.
Bardzo przydaje się do time attack.
Trzeba też nauczyć się znajdowania dobrych miejscówek, gdzie albo szybciej łapiemy równowagę po otrzęsinach, albo wcale nami nie rzuca. No i jeśli mamy taką możliowość, to ładować cios na maksa, a nie do "stęknięcia". Niektórych kolosów na time attack nie da się przejć niepełnymi atakami.
QUOTE
C1REX ściągnij ten filmik 16 kolos teraz już będziesz wiedział po co ta rana.
Wcześniej nie umiałem wykorzystać trzeciej rany, a teraz wiem, że tylko jedna jest potrzebna. Filmik wcale nie pokazał jak wykorzystać tą ranę na ramieniu.
16. kolos w dwie minuty robi wrażenie. Mi sama droga więcej zajmowała.