pierwsze moje wrazenie - CRAP!
potem jakos zaczolem troche grac na 'hama' w to i jakoś mi się spodobało... gierka jest baardzo 'miła'
nie lubie zabardzo biegac 'po wsi' ale kiedy juz znajde kolosa to nie moge sie oderwac

obecnie mam juz 5 kolosow na swoim koncie
QUOTE(Labik @ 4 07 2006, 09:55)

pierwsze moje wrazenie - CRAP!
potem jakos zaczolem troche grac na 'hama' w to i jakoś mi się spodobało... gierka jest baardzo 'miła'
nie lubie zabardzo biegac 'po wsi' ale kiedy juz znajde kolosa to nie moge sie oderwac

obecnie mam juz 5 kolosow na swoim koncie
No to czekam az skonczysz i napiszesz: "ale kaszana! to ma byc zakonczenie? do (pipi) jakies!"
gra mi sie bardzo podoba ale... hmmm 6h grania i juz jestem przy 11kolosie cos szybko to idze... a za niedlugo chyba koniec ehhhhh....
btw. czy w tej grze sa jakies sekrety czy cos w tym stylu??? odpowiedzcie tylko: tak czy nie...
sorry, ze 2 post ... ale ten czego innego dotyczy xD mam problem: zabilem 11 kolosa, potem dojechalem do 12, ktorego nie umialem przejsc to tez wylaczylem gre i poszlem na spacer z psem... po powrocie load game i kur**a nie umiem do 12 kolosa dojechac xD serio nie wiem jak tam przedtem dojechalem ale teraz to jezdze w kolko i nic[!] pamietam tylko ze przechodzilem kolo jakiegos wodospadu i ze ten kolos mnie zaciupal jak odkrylem jego punkt witalny {wiadomo gdzie}......
a wiec prosze o instrukcje jak tam dojechac

do solucji nie bede zagladac bo jeszcze za duzo sobie przeczytam xD
QUOTE(Coati @ 4 07 2006, 19:27)

a wiec prosze o instrukcje jak tam dojechac

do solucji nie bede zagladac bo jeszcze za duzo sobie przeczytam xD
Use the Force, Luke... czyli miecza. Mieczyk w gore, zerkniecie na mape w jakim kierunku promien swiatla wskazuje i pokombinowanie jak sie tam dostac - z tym 12 tez mialem klopot z odnalezieniem z tego co pamietam

Jak jezdzenie w kolko nic nie daje, to pokombinuj z wjechaniem gdzies w gore/dol? Na pewno jest jakas sciezynka albo cos w ten desen.
z tym to sobie juz poradzilem... i bez mieczyka to chyba bym nawet nie dojechal do 2kolosa wiec mi tu nie pitol o tym jak sie tego [miecza] uzywa bo to jest logiczne i jasne...
btw. nie umialem tam dojechac bo "niezauwazylem" drugiego wyjscia z tego ciemnego lasku[ot takie niedopatrzenie].
ile wam zajelo przejscie tej gry[czas h]??
ListuniO
5 07 2006, 09:11
mi w granicach 12 godzin...jednego kolsa szukałem ze 2 godziny i mnie szlag trafiał ale się udało...I LOVE THIS GAME...
ja chyba okolo 8 godizn, potem bawilem sie drugie tyle na hard i potem jeszcze z 6 godzin na time attack zeby odblokowac sprzęt
QUOTE(Sialala @ 30 06 2006, 17:15)

No mnie scisnelo tuz przed ostatnim kolosem
jak kon spadl w przepasc
No faktycznie, scenka była dosyć dołująca. Niby taka pierdółka a jednak gracz się zżywał ze swym niemym kompanem, a to w grach zdarza się nieczęsto.
ja w tym momencie skoczylem za koniem [serio] potem znowu musialem jechac od swiatyni przez 1/2 mapy do celu bo nie zrobilem save'a przy "kapliczce" xD
Killabien
9 07 2006, 16:53
Wiecie moze o co chodzi z secret garden? Bo na gamefaqs coś jest z tym, ale nie wiem co to w ogóle jest
A gra jest jedwabista Czy jak się jest tym czarnym potworem to da się tych ludzi zabić? i czy gdy nas ciagnie wiatr na koncu można coś zrobić czy tylko się ,,dać porwac''? bo myślałem że trzeba dojść do tej wybranki ale jej tam nie było
Coś z tymi spolierami mi nie chce wyjść
secret garden to miejsca (szczyt wiezy gdzie zawsze zaczynamy wedrowke w poszukiwaniu kolosa) na ktore mozna (ale nie nalezy!) sie wspiac. 4fun, a ja tego nie robilem bo nie bawi mnie przechodzenie po raz enty jednego tytulu. co do spojlera... nie wiem nie probowalem, ale sadze ze nic nie da rady zrobic w tej sprawie.
[SPOILERRRRROS]
Próbowałem. Próbowałem z uporem maniaka przeszkodzic tym kolesiom, a potem nie dac sie wciagnąć do sadzawki. Niestety, nie da się, przynajmniej mnie sie nie udało. Scenki najwyraźniej służą tylko dodaniu historii dramatyzmu (i bardzo dobrze im to wychodzi

)
Ryo-San
16 07 2006, 23:58
QUOTE(Coat)
ile wam zajelo przejscie tej gry[czas h]
QUOTE(ShtaS)
kolo 10 h
QUOTE(ListuniO)
mi w granicach 12 godzin
QUOTE(Yano)
ja chyba okolo 8 godizn
hmmm to ja nie wiem..ze mna jest cos nie tak czy co..wlasnie padl 10 kolos - na liczniku niecale 4 godziny
SotC bezwatpienia cos w sobie ma..bo z kazda inna grą ktora ma taki popup, takie tekstury, bohatera wygladajacego jak za czasow pierwszych gier na PSXie i taki framerate - nie spedzilbym nawet minuty..
jednak troche drazni mnie ten oklepany schemacik - znajdz kolosa, wejdz na kolosa, znajdz niebieski punkcik i ciachnij go mieszykiem kilka razy i tak w kolko...gra oczywiscie swietna i jedyna w swoim rodzaju ale mimo wszystko czegos mi tutaj jeszcze brakuje
Olafelum delfin Um
17 07 2006, 00:20
Jedyna wada tej gry jest to,ze sie konczy

To samo mialem z God of War
Sialala
17 07 2006, 09:21
QUOTE(Ryo-San @ 16 07 2006, 23:58)

SotC bezwatpienia cos w sobie ma..bo z kazda inna grą ktora ma taki popup, takie tekstury, bohatera wygladajacego jak za czasow pierwszych gier na PSXie i taki framerate - nie spedzilbym nawet minuty..
jednak troche drazni mnie ten oklepany schemacik - znajdz kolosa, wejdz na kolosa, znajdz niebieski punkcik i ciachnij go mieszykiem kilka razy i tak w kolko...gra oczywiscie swietna i jedyna w swoim rodzaju ale mimo wszystko czegos mi tutaj jeszcze brakuje
A grales w ICO? Bo jak nie i SOTC jest Twa pierwsza gra od tego developera, gdzie faktycznie poza intrem wprowadzajacym nie ma prawie nic, to gra moze wydawac sie prostym schemacikiem podnies mieczyl-jedz za swiatlem - wdrap sie na miska - zabij miska - podnies mieczyk - ...
A co do 4 godzin i 10 kolosow... Rozumiem, ze gnasz w ich kierunku na zlamanie karku? Dobra rada - zatrzymaj sie czasami i rozejrzyj wokolo. Dla wlasnej przyjemnosci.
QUOTE
Dobra rada - zatrzymaj sie czasami i rozejrzyj wokolo. Dla wlasnej przyjemnosci.
mi tez jakos szybko to szlo jak przechodzilem ta gre... ale ja staram sie delektowac grami wiec te 11h jakos zlecialo, a i nawet uganialem sie za jaszczurkami i zbieralem owoce

teraz jak tak pomysle to spokojnie cala gre w 6-7h mozna skonczyc
QUOTE(Sialala @ 17 07 2006, 10:21)

QUOTE(Ryo-San @ 16 07 2006, 23:58)

SotC bezwatpienia cos w sobie ma..bo z kazda inna grą ktora ma taki popup, takie tekstury, bohatera wygladajacego jak za czasow pierwszych gier na PSXie i taki framerate - nie spedzilbym nawet minuty..
jednak troche drazni mnie ten oklepany schemacik - znajdz kolosa, wejdz na kolosa, znajdz niebieski punkcik i ciachnij go mieszykiem kilka razy i tak w kolko...gra oczywiscie swietna i jedyna w swoim rodzaju ale mimo wszystko czegos mi tutaj jeszcze brakuje
A grales w ICO? Bo jak nie i SOTC jest Twa pierwsza gra od tego developera, gdzie faktycznie poza intrem wprowadzajacym nie ma prawie nic, to gra moze wydawac sie prostym schemacikiem podnies mieczyl-jedz za swiatlem - wdrap sie na miska - zabij miska - podnies mieczyk - ...
A co do 4 godzin i 10 kolosow... Rozumiem, ze gnasz w ich kierunku na zlamanie karku? Dobra rada - zatrzymaj sie czasami i rozejrzyj wokolo. Dla wlasnej przyjemnosci.
No wlasnie, nie zakumales gry, trzeba chodzic po pustych polach i ogladac nic.Masa.
To mi przypomina ludzi ktorzy maluja jedna kropke na plotnie i mowia ze to sztuka.
Olafelum delfin Um
17 07 2006, 11:17
Mq,Ryo San mam dla was dobra rade,jak chcecie sobie pociachac mieczykiem to zagrajcie w Shadow of Rome :lol:Tam nie trzeba sie zastanawiac nad otaczajacym swiatem.
Fascynujace. Nie wiem czemu zadna gra tak nie wzbudza pretensjonalnosci jak SoTC.
QUOTE
faktycznie poza intrem wprowadzajacym nie ma prawie nic, to gra moze wydawac sie prostym schemacikiem podnies mieczyl-jedz za swiatlem - wdrap sie na miska - zabij miska - podnies mieczyk - ...
Bo to jest prosty schemat.Diabel tkwi w szczegolach i dobrze wykreowanej atmosferze.
Gra jest z pewnoscia wciagajaca ale jesli ktos uwaza ze jest intelektualnie stymulujaca i smiertelnicy nie sa w stanie jej 'zrozumiec' to powinien zrobic sobie skan mozgu.
Sialala
17 07 2006, 12:32
QUOTE(Mq @ 17 07 2006, 10:15)

QUOTE(Sialala @ 17 07 2006, 10:21)

A grales w ICO? Bo jak nie i SOTC jest Twa pierwsza gra od tego developera, gdzie faktycznie poza intrem wprowadzajacym nie ma prawie nic, to gra moze wydawac sie prostym schemacikiem podnies mieczyl-jedz za swiatlem - wdrap sie na miska - zabij miska - podnies mieczyk - ...
A co do 4 godzin i 10 kolosow... Rozumiem, ze gnasz w ich kierunku na zlamanie karku? Dobra rada - zatrzymaj sie czasami i rozejrzyj wokolo. Dla wlasnej przyjemnosci.
No wlasnie, nie zakumales gry, trzeba chodzic po pustych polach i ogladac nic.Masa.
To mi przypomina ludzi ktorzy maluja jedna kropke na plotnie i mowia ze to sztuka.
Poczytalbys troche o historii sztuki i wiedzialbys, ze o ile kropka na plotnie sztuka nie jest, o tyle kwadrat lub idealny okrag juz tak ;-) Jednak zeby to docenic
trzeba znac przynajmniej pobieznie historie sztuki plus okolicznosci powstania takiego obrazu, oraz moment, w ktorym zostal uznany za Dzielo. Mona Lisa takze niczym *szczegolnym* dla przecietnego widza sie nie wyroznia i gdybys komus nieobeznanemu w ogole ze sztuka pokazal Bitwe pod Grunwaldem i Mona Lise, to ide o zaklad, ze wyzej ocenilby tandetna Bitwe.
Teoretycznie Matisse twierdzil, ze dzielo sztuki powinno bronic sie samo, ale on zyl pod koniec XIX i na poczatku XX wieku, gdy abstrakcjonizm dopiero raczkowal. Tak na marginesie Czarny kwadrat na bialym tle Malewicza jest jednym z najdrozszych obrazow namalowanych przez polskiego artyste.
Do zachwytu nad SOTC podklad w postaci ICO potrzebny nie jest. Ale majac ten podklad, gre odbiera sie nieco inaczej. Wie sie z ICO, ze akcja/fabula to tylko pretekst do pokazania czegos innego. I zamiast gnac jak na zlamanie karku w celu bezmyslnego zaliczenia kolejnego kolosa, zaczynamy sie zastanawiac PO CO to w ogole robimy. Spogladamy na nasza wyprawe nieco inaczej. I nieco inaczej postrzegamy zakonczenie gry, a takze Ico. Dlatego moim zdaniem (i jest to tylko moje zdanie), dla pelnego odbioru SOTC znajomosc Ico jest tak niezbedna jak zwyczajnie potrzebna.
Pozdrawiam.
QUOTE
Gra jest z pewnoscia wciagajaca ale jesli ktos uwaza ze jest intelektualnie stymulujaca i smiertelnicy nie sa w stanie jej 'zrozumiec' to powinien zrobic sobie skan mozgu.
Kazdy zrozumie ja na swoj sposob. Jednak jakies przezycie (choc niekoniecznie intelekturalne) ta gra daje odbiorcy. O tym czy bedzie pelniejsze lub zakonczy sie na "ale fajna rzez, ale gra za krotka" - decyduje juz odbiorca.
W zasadzie nie wiem czemu sie kloce ( jak zwykle dla zasady...) , bo zgadzam sie ze SoTC jest jedna z nielicznych gier ktore maja wartosc artystyczna. Co mnie drazni to ludzie ktorzy z tego powodu nie chca zauwazac niedociagniec jako gry i zaslaniaja sie "nie rozumiesz" . Porownianie z kropka bylo tylko moim luznym skojarzeniem , bo puste pole i prosty ksztalt geometryczny maja dla mnie tyle samo polotu i wartosci , czyli nic. Gra nie jest doskonala i nie stoi powyzej tych samych kryteriow ktorymy kierujemy sie oceniajac wszystkie inne. Jak ktos pokroju delfina pisze mi "zagraj w shadow of rome nie trzeba tam myslec" w odpowiedzi na moje marudzenie o krotkim czasie gry i niskim poziomie trudnosci w SoTC to gotuje sie we mnie krew.
Sunderland
17 07 2006, 15:31
Ja nie wiem jak tą grę można od tak se po prostu zaliczyć.Nie jestem fanem malarstwa czy innej rzeźby, a gadki, że bazgroł na płótnie coś wyraża to dla mnie bezsens, ale w SoC po prostu jest co podziwiać.Ta pusta kraina jest po prostu niesamowita.Nie ma tu ruchu jak w GTA:SA, ale właśnie ta atmosfera tajemniczości i osamotnienia dopinguje do zwiedzania.Przemierzając pustkowia i czasami natrafiając na jakieś pozostałości budowli wkomponowane w otoczenie, które nie miały żadnego znaczenia dla rozgrywki miałem wrażenie, że są to dowody jakiejś przeszłości tego świata czegoś co tu kiedyś istniało, ale wcale mnie nie dotyczyło.Mnie właśnie taka subtelność skłoniła do tego, żeby czasami oderwać się od szukania kolejnego kolosa i po prostu sobie pozwiedzać.Grę przeszedłem w ponad 10h, a wcale nie uganiałem się za owocami i jaszczurami.
Towarzysze, nie popadajmy w skrajności. Bzdurą jest mówić, że SOTC to wiekopomne dzieło artystyczne, i bzdurą jest mówić, że jest to łatwa rozrywka na 4 godziny. Piękno "sztuki" polega na tym, że każdy może ją interpretować w inny sposób. Jedni prowadzili dysputy filozoficzne, po co zabijać kolosy, podczas gdy inni uznali to za zło konieczne i szukali kolejnych ofiar, a jeszcze inni zasuwali od punktu A do B, żeby zaliczyc wszystkie stworki. I wszyscy mają rację, dyskusje w stylu "jesteś buc bo nie płakałeś zabijając trzeciego kolosa" są po prostu bzdurne.
QUOTE(Shakka @ 17 07 2006, 17:51)

Towarzysze, nie popadajmy w skrajności. Bzdurą jest mówić, że SOTC to wiekopomne dzieło artystyczne, i bzdurą jest mówić, że jest to łatwa rozrywka na 4 godziny. Piękno "sztuki" polega na tym, że każdy może ją interpretować w inny sposób. Jedni prowadzili dysputy filozoficzne, po co zabijać kolosy, podczas gdy inni uznali to za zło konieczne i szukali kolejnych ofiar, a jeszcze inni zasuwali od punktu A do B, żeby zaliczyc wszystkie stworki. I wszyscy mają rację, dyskusje w stylu "jesteś buc bo nie płakałeś zabijając trzeciego kolosa" są po prostu bzdurne.
Dziekuje.Proponuje na tym zakonczyc.
Co do najlepszego wspomnienia z gry , dla mnie zdecydowanie to byl kolos piaty . Zajelo mi troche czasu zeby dobrze wymierzyc skok ale gdy sie udalo i wzbilem sie z nim do gory szczeka z kolei powedrowala mi w dol.
Edit: Co do zabijania kolosow rozumialem co prawda ze sa niewinne ( oprocz ostatniego. ten koles zasluzyl na tortury) ale trudno mi bylo wzniecic w sobie wspolczucie. Jesli jestes stutonowym pol-bogiem pol-gora ktory daje sie zabic przez czlowieka ktory ledwo potrafi uniesc swoj miecz to nasuwa sie pytanie czy ekosystem naprawde cie potrzebuje.To mi w kazdym razie przyszlo na mysl. Moze to bylo wyjasnione w Ico , ale tak to nie widzialem co dobrego soba reprezentowaly kolosy. Wyraz ich oczu sprawil ze traktowalem je jak bardzo duze krowy.
Ale troche mnie przyksztusilo w jednym momencie zakonczenia.
Ryo-San
17 07 2006, 17:37
QUOTE(Shakka @ 17 07 2006, 17:51)

Towarzysze, nie popadajmy w skrajności. Bzdurą jest mówić, że SOTC to wiekopomne dzieło artystyczne, i bzdurą jest mówić, że jest to łatwa rozrywka na 4 godziny. Piękno "sztuki" polega na tym, że każdy może ją interpretować w inny sposób. Jedni prowadzili dysputy filozoficzne, po co zabijać kolosy, podczas gdy inni uznali to za zło konieczne i szukali kolejnych ofiar, a jeszcze inni zasuwali od punktu A do B, żeby zaliczyc wszystkie stworki. I wszyscy mają rację, dyskusje w stylu "jesteś buc bo nie płakałeś zabijając trzeciego kolosa" są po prostu bzdurne.
to jakas aluzja do mojej wypowiedzi..przeciez nie mowie ze w SotC brakuje mi koksu, dziwek i setek kolorowych neonow a'la Vice City..
Gralem w ICO(kapitalna gra) i wiedzialem na co sie porywam - nie krytykuje linii scenariusza, klimatu, przeslania czy ja jakiegolwiek waloru artstycznego tej gry - chodzi mi o lekką monotonie, ktorą odczuwam grajac w ten tytul.
.podziwiac widoki? jak najbardziej..fajnie postac sobie nad gigantycznym kanionem i posluchac szumu wiatru...ale ile mozna tak podziwiac...to jest naprawde klimatyczne i niepowtarzalne(no chociaz w FF XI widoczki sa rownie klimatyczne)....ale wszystko z umiarem...
jak narazie(jestem przed 12 kolosem) tytul ten ma dla mnie dwa minusy - monotonia i krotki czas gry..nie wiem jak z replayability, ale patrzac na pierwszego minusa mozna wywnioskowac ze cienko..
Wiem ze gra jest inna od wszystkich - ale nie znaczy to ze ma byc idealna pod kazdym wzgledem - wg mnie nie ustrzegla sie monotonii i zupelnie nie potrafi obronic sie przed czasem gry, ktory jest zdecydowanie za krotki(IMHO). Period
QUOTE
jak narazie(jestem przed 12 kolosem) tytul ten ma dla mnie dwa minusy - monotonia i krotki czas gry..nie wiem jak z replayability, ale patrzac na pierwszego minusa mozna wywnioskowac ze cienko..
Akurat w moim przypadku te kilkanaście/dziesiąt minut starcia z kolosem wynagradzają błądzenie po mapie

Przy tym wielkim ptaku nad jeziorkiem (piąty?) o mało co sie posikałem z emocji XD
Sunderland
17 07 2006, 21:23
Gra zapewnia sporo atrakcji po zakończeniu gry, więc jednokrotne przejście to nie wszystko.Ale nic nie chcę zdradzać tym co nie przeszli.
Ja osobiście uważam 3 kolosa za jednego z najlepszych madafaków w tej grze.Jeżeli komuś chcę pokazać co ta gra potrafi to odpalam właśnie tego kolosa.
ja w pełni popieram zdanie Ryo, gra jest niesamowite, podczas grania towarzyszyly mi ogromne emocje, ale to nie przysloniło mi wad jakie ma ten tytul. Jedna z takich wad jest monotonia wlasnie. Kolosi też są za prości, praktycznie z żadnym nie miałem problemów (pomijajc zolwia, ale przyczyna nie bylo "rozkmina" taktyki na niego tylko problemy natury fizycznej).A replability? taki sobie, jedynie gralem po raz drugi po to aby wejsc na swiatynie. Time Attack sobie olalem.
IMO najlepszy moment w tej grze to pierwsze spotkanuie z kolosem (z kazdym).
szok 0___________________o
nie mozna sie nadziwic jak one sie ruszaja i ten ich wyraz oczu.
Zadna inna zlepka trójkątów nie spogladała tak na mnie

Czas gry...u mnie SOTC pękł w około 13 godzin.
Zdecydowanie jedna z lepszych gier na PS2
QUOTE(ShtaS @ 18 07 2006, 11:04)

ja w pełni popieram zdanie Ryo, gra jest niesamowite, podczas grania towarzyszyly mi ogromne emocje, ale to nie przysloniło mi wad jakie ma ten tytul. Jedna z takich wad jest monotonia wlasnie. Kolosi też są za prości, praktycznie z żadnym nie miałem problemów (pomijajc zolwia, ale przyczyna nie bylo "rozkmina" taktyki na niego tylko problemy natury fizycznej).
Z tego co wiem, to oni właśnie mieli być tacy, aby gracz czuł cały czas że zabija biedne, niewinne istoty, które nie mają z nim szans.
Biedne, niewinne istoty z kilkunastotonowymi maczugami w łapach... To lubię

QUOTE
nie mozna sie nadziwic jak one sie ruszaja i ten ich wyraz oczu.
Zadna inna zlepka trójkątów nie spogladała tak na mnie smile.gif
...jak tępy pies sąsiada?
Olafelum delfin Um
20 07 2006, 20:19
Shadow of the Colossus to opowiesc dla wrazliwcow,dla takich ludzi gra nie konczy sie z napisem the end,ona pozostaje potem w czlowieku na dlugo,bo takie historie przytrafiaja sie moze pare razy w zyciu.
Dla mnie, jak na razie, Gra Roku, tyle powiem. A któryś kolos, nie pamiętam już który - trzeci? - faktycznie wygląda jak tępy pies sąsiada. Aż żal było go zabijać... Podobnie jak tego latającego (2. połowa gry), co to żadnego ataku na mnie nie wyprowadził, trzeba było się tylko na nim utrzymać i znajdować słaby punkt.
Ci goście to wewnętrzne studio Sony, czyli że PS3 ma już drugiego - po MGS4 - pewniaka. Ach, ciekaw jestem co tym razem wymyślą!
nareszcie dorwałem SotC! Yhh gierka jest piękna. chciałbym nauczyć się ich języka

Pokonałem pierszego(yhh chciałem na szybko zobaczyć ocb i zajrzałem do solucji, będę to odpokutowywał jedząc przez 2 miesiace suchy chleb) przy drugim solucji nie tknąłem

Troszkę irytuje strzelanie z łuku, tak jakos dziwnie, cholera, teraz musze przejrzec cały temat zeby wszystkiego sie dowiedziec, yhh

wiecie gdzie są mapki z owocami?
Przecież owoce są zbędne, trzeba wcinać ogony jaszczurek. Jedna jaszczurka przypada na kapliczkę do sejwowania.
Ryo-San
21 07 2006, 08:39
QUOTE(golab @ 20 07 2006, 21:57)

Przecież owoce są zbędne,
jak to zbedne..przeciez dzieki owocom powieksza sie pasek energii.
QUOTE(Mikes)
wiecie gdzie są mapki z owocami?
mapke z zazaczonymi drzewami na ktorych sa owoce - dostaje sie za pokonanie 6 kolosow w Hard Time Attack Mode
mam pytanko
Ile jaszczurek trzeba zjeść żeby wejśc na świątynie? Stamina zdobyta na normal przechodzi dalej?(podobno trzeba 4 razy przejsć grę żeby tam wejsc)
Ryo-San
21 07 2006, 09:21
QUOTE(Mikes @ 21 07 2006, 10:19)

mam pytanko
Ile jaszczurek trzeba zjeść żeby wejśc na świątynie?
zalezy w jaka wersje grasz - PAL czy NTSC?
jak PAL to ze 3 razy musisz przejsc gre - jak NTSC to mozesz to zrobic za 1wszym razem
QUOTE
Stamina zdobyta na normal przechodzi dalej?
przechodzi ale tylko jak grasz ponownie na tym samym poziomie trudnosci
przeczytałem prawie cały temat ale tego smaczka tu nie znalazłem

Mianowicie gdy przed zbiornikiem wodnym będąc na koniu rozpedzicie się i skoczyczie przed nim koleś nie skonczy normalnie tylko zrobi salto i wpadnie do wody ew obróci się plecami w skoczy na plecy

Najłatwiej można to sprawdzić koło spiralnych schodów którym whcodizmy do świątyni bo tam jest jakieś małe oczko wodne.
Ktoś tam mówił że cięzko znaleźć miejsce do skoku koniem, przed samą światynią są 2 skarpy z których skacze się idealnie.
btw. koło checkpointu w śiątyni jest jaczurka? kręciłem się tam 20 minut i nic nie było ;(
Na liczniku ok. 40 minut gry, 2 kolosy padły. Niesamowita gierka
I jeszcze coś. Przeglądliście screeny które są w grze? Cholera, niektóre dają wiele do myślenia..
Ryo-San, czyli zeby wejsc na swiatynie musze 3 razy przejsc gre na normal? _-_ Mam wersje PAL.
i jeszcze coś

dzieje się coś ze stronką
http://www.secret-garden.xt.pl/ ? Od dłuuugiego czasu nie ma aktualizacji, dział o ICO wogóle niekatywny etc. szkoda szkoda
Sialala
21 07 2006, 12:01
QUOTE(Mikes @ 21 07 2006, 10:15)

Ryo-San, czyli zeby wejsc na swiatynie musze 3 razy przejsc gre na normal? _-_ Mam wersje PAL.
No niestety tak. Chyba, ze sie uprzesz i odnajdziesz wszystkie mozliwe jaszczurki w grze - moze po drugim przejsciu dasz rade.
BTW - przeszedlem gre na hardzie bez zjedzenia pol owocu, wiec owoce IMO
sa zbedne
QUOTE(Ryo-San @ 21 07 2006, 09:39)

QUOTE(golab @ 20 07 2006, 21:57)

Przecież owoce są zbędne,
jak to zbedne..przeciez dzieki owocom powieksza sie pasek energii.
Energia regeneruje się sama, dbać należy tylko o rozrost kółka staminy.
myślałem ze jaszurki będą ąłtiwejsze do złapania

przeciez ich wogóle nie widać, mozna obchodzić kapliczkę kilka razy i nic Oo' Chyba że ktoś ma na to jakąś dobrą metodę.
btw. gdzie jest jaszczurka z save point'u w zamku?? męczę się z tym z pół godziny i zwyczajnie jej tam nie ma
Sunderland
21 07 2006, 16:38
Ja na przykład o jaszczurkach i owocach skumałem się dopiero jak po raz trzeci siadłem przy grze.
Ryo-San
21 07 2006, 16:39
QUOTE(Mikes @ 21 07 2006, 17:36)

myślałem ze jaszurki będą ąłtiwejsze do złapania

przeciez ich wogóle nie widać, mozna obchodzić kapliczkę kilka razy i nic Oo' Chyba że ktoś ma na to jakąś dobrą metodę.
eee jaczury to banal..nie mialem z nimi zadnego problemu, obejdz kapliczke ze 2 razy a napewno ja zobaczysz -
stan w miejscu i poczekaj az znowu napatoczy sie w pole widzenia
pozniej łuk - a jak spadnie na ziemie to dopraw jeszcze raz i po problemie
Tak dla wyjaśnienia - wersja NTSC gry miała buga, dzięki któremu skoki po skosie nie zabierały staminy

W PALu już trzeba polować, żeby się wdrapać na świątynię. Nie ma lekko
Ryo no właśnie o to chodzi że żeby obejść ta kapliczkę musiał bym obchodzić cały zamek

Jedyne miejsce gdzie ona powinna być to ta ściana ale ani widu ani słychu. Na małych kapliczkach już się nauczyłem
aby rozwiąc kilka spraw

owoce nie tyle co regenerują pasek energi, ale go wydłuzają, co jednak jest użyteczne
jaszczurę w zamku zauważyłem jak biegała po suficie w środku, idelanie koło tego wlotu światła, przez który przemawia do nas Dormin. IMO trzeba mieć też trochę szczęścia bo obiekt jest duży więc i jaszczurka może być wszędzoe
a skakanie po skosie w NTSC zabierało energię, nie zabierało jej w demie z E3 : )
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.