GITS 2 obejrzalem jakies 2 tygodnie temu i nie zachwycil mnie.Nie jest to to samo dla rynku anime jak bylo to w przypadku Akiry czy GITS 1. Pierwsza rzecz, jedynie postacie sa animowane reszta jest zrobiona za pomoca komputerow (patrz FF:SW) , o ile chara desing jest swietny tak bohaterowie przez caly czas zachowywali sie jak by szczotki polkneli.
Co do fabuly to film gdzies tak w polowie robi sie cholernie zakrecony wiec wymaga wielokrotnego obejrzenia , jakos rozwiazanie histori tak jak jej caly przebieg w ogole mnie nie elektryzowal jak bylo w przypadku pierwszej czesci , niektore filozoficzne przemyslenia i cytaty zdawaly sie byc wepchniete na sile i jakos nie mialy dalszego odbicia w postepowaniu bohaterow. Scene akcji sa swietnie zrobione, troche krwi , pare wybuchow ot zeby rozerwac ogladajacego

. Za muzyke odpowiedzialny jest Kenji Kawaii i jak zwykle spisal sie doskonale, utwor otwierajacy i konczacy anime pierwsza klasa(co do OSTa to czesto go sobie zapuszczam). Podsumowujac film tak na 8+ , i w sumie jakos cicho przeszedl przez Japonie i teraz USA(w przypadku pierwszej czesci premiera miala miejsce w tym samym czasie w Angli , Japoni i USA),warto obejrzec chociaz GITSa 1 czy nawet Blade Runnera nie przebija. Ot jedno z naprawde niewielu ambitnych anime ktore pojawily sie teraz na rynku.