QUOTE(trash @ 29 01 2005, 17:53)

Sake to po japońsku poprostu alkohol, a to wino ryżowe, które polacy nazywają nieslusznie "sake" to nihonshu.
nie tylko polacy, bo i za granica tez. ale wystarczy przeczytac Bruczkowskiego i czlowiek, wie ze w bledzie zyl ;p
osobiscie lubie sake. lubie ten podsmak jablek. sake podaja pogrzana i tak ja pilem, ale podobno im lepsza gatunkowo sake tym mniej wymaga podgrzania. ponoc pogrzewaniem tego alkoholu japonczycy poprawiali sobie jego podly smak. nie mialem okazji skosztowac takiej sake, ktorej nie podgrzewaja.
milosnikom japonskich trunkow polecam umeshu. umeshu to sliwkowe wino o konsystencji likieru. smakuje troche suszem owocowym. osobiscie nienawidze kompotu z suszu, ale wino jest ekstra. intensywnie slodkie i cierpkie jenoczesnie, geste i oleiste.
oczywiscie trafiaja sie tez mniej likieropodobne, ale dobre umeshu wcale nie musi byc drogie. kupowalem rozne i bywalo, ze takie za 29 pln bylo o wiele smaczniejsze niz takie za 49 pln.
raz w prezencie kupilem dziewczynie butelke za 130 zl. zaszalalem, ale bylo warto. wino o porazajacym smaku. a teraz trzymam sie tego za niecale 30 - pycha.