Oglądałem trailer w w slow-motion i coś ciekawego przykuło moją uwagę. Dziwne odbicie w wizjerze MC:

Jakby jakaś sylwetka, ale równie dobrze może to być nic, jakaś nierówność terenu albo coś w tym stylu. Przyjrzyjcie się uważnie momentowi, gdy w Chiefa uderza pocisk plazmowy, co dzieje się z tym nowym pojazdem. Mały błąd ludzi od animacji, otóż z łazika zostaje jedynie koło, a cała reszta wyparowuje.
Z innej beczki. Z rozmów przeprowadzanych przez radio w tle możemy usłyszeć dowódce pytającego czy wiadomo co z Chiefem, na co jakiś żołnierz odpowiada, że nie chyba go straciliśmy. I w tym momencie MC rzuca krótkie "jeszcze nie". No właśnie jeszcze, ale jak myślicie (bo ponoć ma być to ostatnia część trylogii), czy możliwe że MC zginie (ocali planetę, ale zapłaci za to swoim życiem)?