Beziol, _Mazzi_ - z dedykacja dla Was ... ;] Senti? Ty recenzowales demowke w PSX-E? Moze mala konfrontacja zdan? ;>
CODE
Duzo czytania ale chyba warto ...

Nie wytrzymalismy z ziomusiem i wczoraj podczas wieczornego 'mitingu' przy piwie i konsoli wlaczylismy 'Punishera' ... Dodac trzeba, ze fanem przygod Franka jestem od dziecinstwa a i kolekcje komixow mam spora, co wiecej - serie ta cenie sobie po dzis dzien wiec i poprzeczke co do wymagan postawilem wysoko!
| The.Punisher.XBOX.USA-FULLDVD | fiRst lOOk | + ThePunisherCensorHackv2.0 |
Cholernie lubie wejscia z mocnym kopem w jaja, a jesli te kopy rozdaje masywny, piekielnie niebezpieczny madafaka (z charakterystyczna czaszka wymalowana na kevlarowej kamizelce) tym bardziej zacieszam morde! I takie tez wrazenie robi intro - ostra zadyma, powietrze geste od przelatujacych kul, dance macabre w rytmie, ktory wybija DJ kurek & splonka.
Ktos juz porownal growa krucjate Castle-a do 'Maxa Payne-a', bez kozery! Samo przedstawienie fabuly ma charakter retrospekcji, po ostrej zadymie 'Pun' oddaje sie w rece policji zas przesluchanie msciciela jest fabularna furtka do nowych poziomow. Rowniez ruchy bohatera wygladaja jakby zywcem wyjete z 'Maxa' jednak Frank biega nieco sztywniej (pozniej idzie sie przyzwyczaic i przestajesz zwracac uwage).
Pierwsze spotkanie z grafika jest jak najbardziej na plus. Intro wykonane bardzo starannie, plastycznie, z bardzo dobrym designem 'Puna' (wyglada jak spod olowka Sala Buscemy). Real-time'owe wstawki jak wyzej - dodatkowym atutem jest twarz i mimika pogromcy - to zwyczajnie chlodny, wyrafinowany ziomus, ktorego znam z komixu (i o to chodzi!). Rzut okiem na oprawe graficzna w samej grze i moj entuzjazm nieco opada. Z poczatku rozsypujace sie budynki i ulice (oszczedne tekstury) pozwalaja pomyslec, ze tworcy poszli na latwizne i zrobili gre na 'szybkensa'. Podobnie z postaciami i kolorystyka - szare, bure, nieczytelne, w dodatku strzelam w TV i nie wybucha tylko zostaje dziura - lodafak?
Jednak nie dalem sie zniechecic, zacisnalem zeby i poczalem isc dalej. Robi sie coraz ciekawiej, pierwsze wrazenie bylo mylne (to, co powodwalo u mnie lekka niechec - lokacje bez klimatu przepadaja bezpowrotnie, port i plywajacy rekin roxxx) ... System przesluchan dobrze sie sprawdza i mozna sie szatansko usmiechnac, hłehłe! Po wybraniu odpowiedniego sposobu (co powiesz na obicie mordy oprychom / odbiciu czyjejs twarzy w posadzce / podduszeniu?) musisz utrzymac wskaznik w stosownym polu, wtedy bandzior zaczyna 'spiewac' (czasem przy animacji wchodza flash-backi, fani komixu poczuja sie mile polechtani, heh). I tak, jak kazdego mozesz zabic / zabic szybko badz przesluchac tak zdaza sie czesto iz trafiasz na 'vip-ow' (czacha nad glowa), ktorych przesluchanie posunie w sposob latwiejszy fabule do przodu (ot nie bedziesz musial szukac wlacznika otwierajacy tajne przejscie). Pol biedy, ze mozesz wyciagnac z nich odpowiedzi w sposob konwencjonalny - tutaj pojawia sie motyw w klimatach 'Manhunta'. Co powiesz na postraszenie kolesia zrzuceniem z duzej wysokosci? Moze wolisz wsadzic ziomalowi leb pod wiertarke? Zelazny uchwyt nad akwarium z wegozem elektrycznym czy moze propozycja podkarmienia rekina plywajacego wesolo w porcie? Dodam jedynie, ze oprychy czesto staja sie pomocni a czasem ida nawet na uklad proponujac latwiejsze pokonanie przeszkod - czasem warto dac im szanse (chociaz wizja parszywej mordy przeciaganej przez smiglo wlaczonego wiatraka jest silna, ghyhy).
Bronie ciesza designem (w swojej bazie wypadowej mozesz wybrac stosowny arsenal, zobaczyc zapiski w dzieniku wojennym badz stuningowac mozliwosci 'Puna', kase zas dostajesz za wybijanie opponentow), a motyw z czesaniem z dwoch poteznych karabinow potrafi spowodowac niekontrolowany wybuch smiechu - MOC! Giwery dobrze brzmia, czynia adekwatne do kalibru spustoszenie a jak trafi sie slabsza 'klamka' zawsze mozna jakiegos ziomala wykozystac jako zywa tarcze!
W tle czesto przygrywa jakas operowa (?) muza, co nie mi nie do konca na reke. Wolalbym jakies ostre granie badz agresywny hiphop aczkolwiek klimat i bez tego potrafi byc gesty (skumacie przesluchania, gadki 'Punishera' i jego wywody - rodem z komixu, nawet subtitles pojawiaja sie w lewym gornym rogu w "prostokacie", heh) a zabawa konkretna ...
Pierwsze wrazenie? Z poczatku rzadkie, pozniej poczelo gestniec twozac smakowita mieszanke grywalnosci i miodu. Do tego znane z komixu 'gwiazdy', ostre slownictwo, interakcja (sypiace sie szklo tylko z drugiej strony czemu do licha nie moge rozwalic TV?) i poczucie, ze ... Licencja nie zostala zaprzepaszczona i Castle moze spokojnie siedziec w swojej chalupie i piec kielbasy razem z Micro (szkoda, ze nie uwzglednili go w grze - briefing w jego wykonaniu bylby ciekawy), hehehehe.
***** fiRsT lOOk: The Punisher *****
GRAFIKA: 8
MUZYKA: 6
MIODNOSC: 8+
FEELING: 8+
********************************
[Wujaszek JJ]