Heh, ja też szukając na wakcjach PE w jakimś kiosku nad morzem zdziwiłem się, jak za 20 zł był suffering. Przyglądałem się, czy to nie jakaś podróba, zbieżność nazw etc. ALe najlepsze było to, że do kompletu był jakis poradnik i chyba podkładka pod mysz, czy pod komórkę, jakiś gadżet.
Nie ma co się martwić, my, konsolowny też mamy fajnie, na przykład PSM2 za 35 zł
A co do samej gry to nie grałem w jedynke i pewnie nie zagram w dwojke. Tyle teraz jest hitow, ze nie ma czasu na jakies sredniaki. Nawet na wakacjach bede nadrabial zaleglosci z zimy, wiec sory.