FC Barcelona - Villarreal 3-3 ciup co za szpil
hat-trick Forlana - i walka o tytuł pichichi La Ligi w ostatniej kolejce będzie bardzo ciekawa
Forlan - 23 bramki
Eto'o - 24
właściwie to był to mecz dwóch zawodników:
Giulego vs Frolana - a pojedynek ten zakończył się wynikiem 2:3

na boisku doszło również do bardzo kuriozalnej sytucji:
Eto'o vs słupek = bezpłodność Kameruńczyka :* <głaszcze>
Eto'o mocno przywalił klejnotami

w słupek za bramką

tym samym przewracając owy słupek podtrzymujący siatke w bramce i po tym zderzeniu przez jakieś 6 minut na Camp Nou było bardzo wesoło - nowego słupka nie dało się postawić - no chyba, że ktoś cały czas by go trzymał - np. bramkarz Villarealu

i wkońcu zrobiona prowizorke i przywiązano siatke do ogrodzenia stadionu - normalnie sytuacja jak z naszej ligi

ech niestety w następnym spotkaniu ligowym zabraknie Ronaldinho, który ujrzał w tym meczy 5 żółtą kartke i musi pauzować... no, ale jest już zdrowy Larsson

a przecież i Iniesta świetnie sobie zapewne poradzi i zastąpi "el Crack Total'a"

najgorszy piłkarz (obok Oleguera

) na boisku:
... Eto'o

ech co on robił w tym meczu... nie dość, że wszyscy jego partnerzy grali "na niego" dogrywając mu każdą możliwą piłkę, a ten marnował sytuacje raz za razem, to na dodatek niestrzelił karnego (trafił w poprzeczke), zniszczył bramke - za co potrąci mu Laporta z pensji pewnie

no i niespodziewanie stał się wykonawcą wszystkich rzutów wolnych (ponoć ćwiczył ten fragment gry na treningach) no, ale nie wychodziło mu to za dobrze - dałby se chłopak spokój