Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Primera Division
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Sportowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65
Figlarz
a tymczasem real znowu przegrywa biggrin.gif to jest już wrak druzyny... drugie chelsea...
lukasz
QUOTE(figlarz89 @ 28 01 2007, 13:55) *

a tymczasem real znowu przegrywa biggrin.gif to jest już wrak druzyny... drugie chelsea...

mówisz o tej chelsea co jest w ćwiecfinale lm i dwa razy z rzędu zdobyła ostatnio mistrzostwo anglii czy o jakiejś innej?
Sado
Raczej o tej Chelsea, której nie idzie w lidze ;P
lukasz
QUOTE(Sado @ 28 01 2007, 17:19) *

Raczej o tej Chelsea, której nie idzie w lidze ;P

ta która jest druga w lidze tak? ninja.gif
Sado
Ale poziomem gry nie zachwyca.
Nie będę się tu spierał, bo rozmowy mają być tylko o lidze hiszpańskiej hehe ;P
Figlarz
nom, ale prawda jest taka, ze chelsea opiera sie glownie na kasie. i wlasnie takie porownanie mialem na mysli, a nie przeszlosc. o przeszlosci mozna duzo mowic. dla mnie jednak liczy sie terazniejszosc i nie przekonaja mnie argumenty, ze real kilka lat temu byl potega. teraz juz nie jest i tyle...
Tytek
no i bardzo dobrze,ale trzeba przyznać ze czlówka ligi hiszpańskiej potraciła w tym sezonie multum punktów ze średniakami i żadna jakoś się nie wyróznia
Figlarz
to moze swiadczyc o dwóch rzeczach
1. Wszystkie drużyny w PD mają równy poziom i nie ma jakiegośjednego faworyta (jak np. w Serie A jest Inter).
2. Te największe drużyny (mam na myśli Barce, Real, Seville, Valencie) już taką formą nie imponują jak we wcześniejszych sezonach.

anyway, teraz każda z druzyn z pierwszej piątki może zdobyć mistrza i tak jest wg. mnie lepiej. Wydaje mi się, że tą druzyną moze byc Sevilla... Real odpada, bo z taka gra w kratke moga sobie pomarzyc.
Tytek
a juz w ten weekend do skłądu wraca Messi i zapewne razem z Etoo wejda pod koniec spotkania i dostaną megaa owacje:)

mam nadizeje że na najważniejsze mecze w tym i następnym miesiącu ,czyli valencia,sevilla,real,saragossa i 2x liverpool już bedą grać w pierwszym składzie:).;
Figlarz
ojojoj.... barcelona pokazała, jak się gra... aż mi się śmiać chce biggrin.gif tak trzymac sevilla !!!

real tymczasem fartem remisuje...
Pablo el
CYTAT(figlarz89 @ 4 03 2007, 16:45) *
ojojoj.... barcelona pokazała, jak się gra... aż mi się śmiać chce biggrin.gif tak trzymac sevilla !!!

real tymczasem fartem remisuje...


kolejny blad sedziego - niepodytkowany karny na cassano. No ale najwazniejsze ze Real zagral drugi przyzwoity mecz w tym roku. Beda ciekawe derby smile.gif
ogqozo
Nawet Gran Derby. Gran Derby cieniasów.
Barca ostatnio słabuje (nie wiem czy zauważyliście, ale właśnie dokonał się przełom - już nie są liderem!), z Ligi Mistrzów jutro odpada (a nie?), Real pojutrze (powiedzmy szczerze - przegrają z Bayernem jak zawsze).

Pisałem już, że Barcelona to w tym sezonie Ronaldinho. Łatwo zauważyć, że kiedy Ronnie nie zagra wielkiego meczu, albo chociaż nie strzeli z wolnego, to Katalończycy nie wygrywają. Tak było z Chelsea, z Realem, ostatnio z Sevillą, w pozostałych meczach ligowych podobnie. Mimo to FCB nadal może obronić tytuł dzięki większej ilości odpoczynku, jaką zyskają dzięki odpadnięciu z europejskich pucharów.
Grabol
Kolejne GRAN DERBI przed nami!

Tym bardziej interesująco się zapowiada że obie drużyny odpadły już z gry w LM i pozostaje im tylko walka o krajowe trofea.
O ile Barca ma duże szanse na triumf w La Liga i Pucharze Króla to Real walczy już jedynie o tytuł mistrza kraju. Z uwagi na to że Sevilla i Valencia grają w tej kolejce z klubami z końca tabeli (odpowiednio Tarragona i Osasuna) to ewentualna porażka Realu w dzisiejszym meczu może przekreślić jego szanse na zdobycie jakiegokolwiek tytułu w tym sezonie.

Dodatkowo pikanterii dzisiejszemu spotkaniu dodaje niewesoła sytuacja obu trenerów. Krążą plotki że jeżeli Capello przegra dzisiejsze spotkanie to pożegna się ze swoją posadą, co ciekawe ten uznany i utytułowany trener jeszcze nigdy w swojej karierze nie stracił stanowiska przed upłynięciem terminu wygaśnięcia kontraktu.
Podobnie nie do pozazdroszczenia jest sytuacja Rijkaarda. Barca jak na razie nie przypomina drużyny która w zeszłym sezonie dzieliła i rządziła na arenie krajowej i międzynarodowej. Ostatnie porażki z Valencią, Sevillą, w dwumeczu z Liverpoolem uderzają przede wszystkim w osobę holenderskiego szkoleniowca. Coraz głośniej mówi się że Frank pożegna się z drużyną z Katalonii pod koniec obecnego sezonu.

Czy Ronaldinho potwierdzi swoją niesamowitą klasę, jak zaprezentują się wracający po kontuzji Eto'o i Messi? Czy tercet REM udowodni że jest najlepszym atakiem w Europie?
Czy wielcy piłkarze jacy przybyli do Madrytu przed rozpoczęciem sezonu pokażą swoją prawdziwą wartość? Czy Madrytczycy wywiozą chociaż punkt ze Świątyni Footbalu?
Który z zasiadających na ławce trenerów przechytrzy swojego adwersarza?

Święta wojna skupia oczy całej piłkarskiej Europy. Nic tak co roku nie elektryzuję kibiców na świecie, no może poza finałem LM, jak pojedynek tych dwóch wielkich klubów. Pierwszy mecz obu drużyn w tym sezonie 22.10 na Santiago Bernabeu zakończył sie zwycięstwem Realu 2-0. Obie ekipy jak zawsze mają sobie wiele do udowodnienia. Jak będzie dzisiaj przekonamy się już za niewiele ponad dwie godziny? Życzę wszystkim kibicom prawdziwej piłkarskiej uczyty!

Gran Derbi 10.03.2007 22:00 CET Camp Nou, Fc Barcelona - Real Madryt

Pełna lista powołanych:

FC Barcelona: Valdés, Jorquera, Puyol, Xavi, Belletti, Saviola, Oleguer, Iniesta, Ronaldinho, Messi, Gudjohnsen, Márquez, Edmílson, Sylvinho, Ezquerro, Eto'o, Thuram, Deco.

Real Madryt: Casillas, Michel Salgado, Sergio Ramos, Diarra, Raúl, Emerson, Robinho, Marcelo, Diego López, Guti, Gago, van Nistelrooy, Cassano, Higuaín, Helguera, Pavón, Mejía, de la Red, Casilla, Torres
SIKI
Możemy nie wygrać mistrzostwa, możemy odpaść z Pucharu Króla, ale z Realem MUSIMY U SIEBIE WYGRAĆ exclaim.gif
puszkin
niezly mecz O_O w 27 minucie bylo juz 2:2, kurde to jest gra, praktycznie smai napastnicy i ofensywni pomicnicy, biegaja jak szaleni, akcja za akjcą, juz moglo byc z 5:3
No Maciek
ale nie jest ;\ jest za to 3:3, messi strzela w pierwszej minucie doliczonego czasu swoją trzecią bramkę w meczu, niezły szoł
Grabol
Niesamowity mecz, pierwsza połowa w tempie biegu sprinterskiego, druga bardziej taktyczna i spokojna - wymuszona sytuacją na boisku. Ta ciągła pogoń Barcy za Realem. Huśtawka emocji od euforii do smutku, ciągłe nerwy. Niesamowite zagrania, dryblingi, piękne bramki. Kontrowersyjne - wiem że to mało oryginalne ale... - decyzje a właściwie momentami ich brak(przepychanka Ronaldinho i Diarry w polu karnym w końcówce spotkania) Pana Undiano Mallenco!!! Cudowna oprawa. Wszystko co najpiękniejsze w piłce nożnej, no prawie. Szkoda że zabrakło tej jednej bramki więcej dającej zwycięstwo gospodarzom.


Z racji że jestem uczuciowo związany z klubem z Barcelony pozwolę sobie na krótką charakterystykę jej zawodników:

Absolutnie negatywnym bohaterem spotkania był Oleguer. Nie radził sobie zupełnie na prawej obronie. Obie pierwsze bramki dla Realu można zapisać na jego konto(druga to już bezdyskusyjnie hehe) poza tym osłabił drużynę w drugiej połowie.
Mecz życia Messiego, który ratuje honor całej Katalonii.
Ronaldinho trochę bezproduktywny ale bardzo zaangażowany i aktywny. Mógł strzelić bramkę, na szczęcie piłka po jego strzale trafił pod nogi Messiego który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.
Eto'o sprawiał sporo zamieszania na linii 16 metrów i na lewym skrzydle, skupiał uwagę 2-3 zawodników realu, kilka udanych zagrań choć widać że jeszcze nie wrócił do pełni formy, szkoda że nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
Thuram w pierwszej połowie nie zachwycał, to po jego niefortunnej interwencji piłkę do bramki barcy skierował Ruud, za to w drugiej to już jak prawdziwy profesor.
Valdes no cóż gdyby nie on..., hmm..., bramkarz szalony, tacy są najgorsi - vide Dudek, genialne interwencje we wczorajszym meczu bałem się żeby nie odwalił jakiegoś babola jak w meczu z liverpoolem.
Xavi - cudowne podanie do Messiego po którym padła bramka na 1:1, prawdziwy as środka pola.
Deco mniej widoczny - gdzie sie podziały jego atomowe strzały zza pola karnego z poprzedniego sezonu.
Iniesta - mógł zdobyć bramkę szkoda że jego strzał nie był bardziej dokładny zabrakło 1/2 metra i casillas musiałby wyciągać piłkę z siatki.
Marquez raczej bez zaangażowania i pomyślunku w swoich poczynaniach - def. pomocnik to nie jest pozycja dla niego.
Puyol jak zawsze pewny punkt drużyny, sporo bardzo dobrych interwencji, szkoda że nie upilnował Ramosa podczas rzutu wolnego wykonywanego przez Gutiego.


A teraz krótko o obydwu trenerach:

Capello wychodzi obronną ręką z tak trudnego egzaminu. Cóż z tego że bramki dla jego zespołu padłu po indywidualnych błędach zawodników FCB. Zwycięzców się nie sądzi - o tak zwycięzców, bo jak inaczej można określić fakt wywiezienia z Camp Nou jednego punktu. Dodam tylko że Real pokonał Barce u siebie w październiku. Niestety w tym roku Gran Derbi dla Realu 5:3. Po takim meczy chyba umilknął wszelkie spekulacje na temat jego odejścia z klubu przed zakończeniem sezonu. To bardzo dobrze bo mimo że nie pałam zbytnim entuzjazmem w stosunku do Madrytczyków to muszę przyznać że temu klubowi należy się spokój i stabilizacja. A tak dobry trener jak Capello musi mieć trochę czasu na zbudowanie prawdziwie silnej drużyny.

Rijkaard - no cóż, postawił na system 3-4-3, podobnie jak w kilku ostatnich meczach jakie były tego skutki delikatnie mówiąc mizerne. Od pierwszych minut widać było że Barca grająca trzema obrońcami miała sporo problemów z napadem Realu, przy fatalnych błędach Oleguera i braku dla niego asekuracji skończyło sie tak jak każdy widział. W drugiej połowie zdejmuje Eto'o i wprowadza obrońce przy stanie 2:2 dość kontrowersyjne choć w moim przekonaniu akurat dobre posunięcie przy grze w osłabieniu. Chytre zagranie z ustawieniem R10 i Messiego w środku pola. Ewentualny rzut wolny w okolicy 16-20 metra to praktycznie 100% okazja dla R10, szkoda że do niego nie doszło. IMO zbyt długo czekał z wprowadzeniem Gudjohnsena. Mnie ten trener nie przekonuje. Zdobył już bardzo wiele dla tej drużyny i chyba najwyższy czas odejść z klubu z honorem. Barca gra teraz chyba najbardziej czytelny futbol w Europie a opieranie wyników zespołu na indywidualnych umiejętnościach zawodników to chyba trochę za mało jak na trenera obecnych klubowych mistrzów Europy.


Chciałbym jeszcze wskazać indywidualnych zwycięzców i największych przegranych wczorajszego spotkania:

Messi - bezdyskusyjnie najlepszy zawodnik spotkania, to był chyba mecz jego życia, 3 bramki przeciwko Realowi - niewielu zawodnikom w historii to się udało.
Capello - trener który rozwiał we wczorajszym spotkaniu wszelkie plotki i wątpliwości a propos swojej osoby, przygotowana na Barce taktyka okazała się nad wyraz skuteczna, tylko postawa Valdesa i brak szczęścia sprawiły że Real nie mógł się wczoraj cieszyć nawet kilku bramkowym zwycięstwem.

Oleguer - zupełnie nie radził sobie na swojej pozycji, ogrywany, wyprzedzany, ośmieszany przez napastników Realu, sprokurował rzut karny, pod koniec pierwszej połowy wyrzucony z boiska - ta sytuacja ustawiła grę w całej drugiej i poważnie osłabił szanse Barcy na zdobycie satysfakcjonującego rezultatu.
Rijkaard - no cóż nie potrafił podnieść rękawicy rzuconej mu przez Capello, zrobił to za niego Messi który rozegrał wczoraj mecz życia, absolutnie źle przygotowana taktyka na tak ważny mecz, nie po raz pierwszy któryś z jego podopiecznych ratuje mu skórę.


Real pozostaje w grze o tytuł mistrza Hiszpanii. Capello może odetchnąć i w spokoju pracować z zawodnikami, przynajmniej na razie. W czołówce robi się co raz ciaśniej. Barca pokazuje że ciągle jest bardzo mocna. Eto'o a w szczególności Messi wracają do wysokiej formy. Rijkaard musi walczyć o honor, żeby mógł z czystym sumieniem pożegnać sie z Katalonia(osobiście mam nadzieje że to nastąpi). Zapowiada się niesamowicie interesująca końcówka sezonu.


No cóż kolejne Gran Derbi już na jesieni. Do tego czasu w obu klubach zajdą za pewne spore zmiany, tradycyjne wzmocnienia w letnim okienku transferowym, kto wie może tu i ówdzie zmieni się trener. W tym roku lepszy okazał się Real ale jestem pewien że za rok świętą wojnę wygra Barca.

Visca el Barca!!!
sir_ryszard
Ta rywalizacja dobitnie uświadamia mnie w przekonaniu, iż większość klubów hiszpańskich nie ma wogóle obrony. Bloki defensywne w tej lidze to jedne, wielkie dziury bez dna.
ogqozo
Moje modlitwy spełnione, idę i daję dychę księdzu na wino!
Niesamowita sprawa, drugi mecz Realu w tamtym tygodniu, drugi, w którym na niego liczyłem, drugi, w którym wynik był niekorzystny... i drugi, który zwalił mnie z nóg! Rewelacja, co za emocje, co za zagrania!

Z jednej strony geniusz RVN, bawiącego się z obrońcami Barcy i ośmieszającego ich oraz zaskakujące przebłyski ofensywnego potencjału Realu, z drugiej wielki tercet REM - po raz pierwszy w tym sezonie naprawdę dający z siebie maksimum. Oglądało się to fantastycznie i aż żal, że obie drużyny za tak wspaniałe widowisko mogą dostać tylko po jednym punkcie.
Kto nie widział, niech żałuje. Z tego, co ja widziałem - mecz sezonu, wyprzedzając nawet poprzednie derby Mediolanu (4:3 dla Interu).

Paradoksalnie Barca, remisując u siebie, zyskała w tej kolejce najwięcej - raz, że Real może już sobie odpuścić walkę o mistrza (teraz się muszą starać o eliminacje LM), dwa, że FCB znów jest liderem (ma korzystny bilans meczów z Sevillą), trzy, że Valencia tylko zremisowała i nadal ma dość dużą stratę.
Blaugrana będzie już do końca grać jeden mecz tygodniowo, odpoczną sobie, i wydaje mi się, że będzie baardzo trudno ich przegonić.
Tytek
Jakos nie zauwazyłem,zeby RvN bawil sie obrnocami BArcy jak chciał
1.bramka prezent od Thurama
2.karny
a inne akcje to wtedy jak grali z przewagą

Jedynym zawodnikiem ktory tak naprawde się bawił z obrońcami przeciwnika był Messi i może Iniesta:)
Grabol
CYTAT(ogqozo @ 12 03 2007, 15:58) *
Paradoksalnie Barca, remisując u siebie, zyskała w tej kolejce najwięcej - raz, że Real może już sobie odpuścić walkę o mistrza (teraz się muszą starać o eliminacje LM), dwa, że FCB znów jest liderem (ma korzystny bilans meczów z Sevillą), trzy, że Valencia tylko zremisowała i nadal ma dość dużą stratę.
Blaugrana będzie już do końca grać jeden mecz tygodniowo, odpoczną sobie, i wydaje mi się, że będzie baardzo trudno ich przegonić.


Co więcej Barca rozegrała już wszystkie mecze ze swoimi największymi rywalami do zdobycia mistrzostwa. Hmm..., udało się wygrać jedynie z Sevillą u siebie 3:1 na początku sezonu; 15.10.2006. Poza rozgrywkami ligowymi pozostają jeszcze dość wymagające potyczki w Pucharze Króla. Natomiast Valencia, Sevilla i Real będą musiały potykać się jeszcze między sobą. Sevilla przegrywając niespodziewanie w niedziele z Gimnastic (przedostanie miejsce w tabeli La Liga) pokazuje że jest już powoli zmęczona ciągłą pogonią za Barcą, natomiast Valencię czeka jeszcze walka w LM i sądzę że całą swoją energię włoży właśnie w te rozgrywki, w końcu ma sobie i swoim kibicom wiele do udowodnienia, pamiętne finały w 1999 i 2000r z Realem i Bayernem. Real Madryt no cóż..., wielki klub prowadzony przez wielkiego szkoleniowca, jednak chyba jeszcze nie w tym sezonie, przewietrzony skład, kilku nowych zawodników, nowe podejście taktyczne, widać że Capello buduje świetną drużynę ale efekty jego pracy ujrzymy chyba dopiero w sezonie 2007/08 - o ile włodarze madryckiego klubu nie wykażą się po raz kolejny niesamowitym brakiem cierpliwości. Sytuacja wyjściowa dla Barcy przed kolejnymi meczami jest rzekłbym idealna. Pierwsze miejsce w tabeli, wyjaśniona sytuacja w europejskich pucharach mad.gif , wielcy nieobecni tego sezonu jak: Eto'o i Messi wracają do gry, powoli wchodzą już w rytm meczowy, wysoka forma Zambrotty, Iniesty, Gudjohnsena. Messi jak udowodnił w sobotę już jest w wysokiej formie. Dojście do formy Eto'o jest tylko kwestią jak sądzę 2-3 kolejek. Myślę że R10 wspierany przez Eto'o i Messiego będzie mógł grać na większym luzie dzięki czemu znów zacznie zachwycać swoją grą i skutecznością.

Byłoby dla mnie na prawdę wielką niespodzianką gdyby FCB nie obroniła tytułu mistrza Hiszpanii, a uważam że dorzuci do kolejnego mistrzostwa jeszcze triumf w Pucharze Króla winner_first_h4h.gif . Sevilla zostanie wyprzedzona w tabeli przez Real Madryt, a Valencja po przepięknym finale (w drodze do którego pokona starwars.gif Chelsea i ManU) przegra po raz kolejny tym razem za pewne z AC Milan confused.gif . [Nieźle poleciałem w końcówce...wink.gif]
ogqozo
I w powyższym poście, i na całym świecie widzimy ludzi, którzy nie traktują Sevilli poważnie. Co, że prawie prowadzą w najlepszej może lidze świata, co, że na początku sezonu zmiażdżyli Barcelonę jak nikt w ciągu ostatnich lat, co, że ostatnio też z nią wygrali, co, że potrafią grać pięknie i ofensywnie jak niemal nikt w Europie. To biedny zespół i nie interesuję się nim.
No to się kur/wa zdziwili oglądając wczorajszy mecz z Szachtarem. Kolejne wielkie widowisko ostatnich tygodni. To, co Barca grała w Lidze Mistrzów, to jest przy tym nic.

Przypomnę, w pierwszym meczu było 2-2. W Sewilii. Teraz pierwsza połowa nie zachwyciła, za to tuż po rozpoczęciu drugiej Matuzalem strzelił... coś niesamowitego. MUSICIE zobaczyć tego gola:

http://www.youtube.com/watch?v=Ua8UhoX7_I0

Potem wyrównanie. Na kilka minut przed końcem Elano strzela jednak na 2-1 i wydaje się, że już po ptakach. Ostania akcja, ostatnia minuta doliczonego czasu. Do ataku przechodzi nawet bramkarz Sevilli Anders Palop i...

http://www.youtube.com/watch?v=PExFRbs1jLw

2-2.
Potem dogrywka, i zwycięstwo gości w dramatycznych okolicznościach. Fantastyczny mecz.
Obsolete
Oggozo, ciezko traktowac powaznie (ale nie w sensie, ze uwaza sie, ze to slaby zespol, tylko po prostu bez..hm "mistrzowskiego pierwiastka", tak bym powiedzial) tak chimeryczny zespol. Wahania formy, porazki ze slabymi druzynami, gole z Donieckiem moze i ladne, ale co z tego, skoro przeszli z nimi paktycznie na farcie - rzutem na tasme. Powinni ich zjechac;] To jest bardzo nieobliczalny zespol i dlatego tak wiele wokol niego watpliwosci i trudno znalezc dlan miejsce w szeregu.
W systemie pucharowym raz, by wygrali z Milanem, a raz przerzneli i odpadli z takim Celticiem. Tak naprawde dopiero za rok w LM sie okaze, co to za zespol i czy potrafi trzymac tam poziom przez caly okres rozgrywek, jednoczesnie walczac w lidze ;]
Maja duzy potencjal;] Bramka ladna, ale i Ibrahimovic ladne strzelal i gdzie to Inter zaprowadzilo w tegorocznej LM mimo dobrej dyspozycji w lidze?;]
Fan
Wyniki w Lidze Mistrzów : 8 spotkań , 13 bramek
Puchar Uefa : 8 spotkań , 26 bramek

I kto mi powie ,że Liga Mistrzów jest lepsza od PU ? Panie Platini przywróc pan PZP bo LM od 2 sezonów to jeden wielki kał . Zero bramek i emocji .
lukasz
CYTAT(Fan @ 17 03 2007, 19:32) *
Wyniki w Lidze Mistrzów : 8 spotkań , 13 bramek
Puchar Uefa : 8 spotkań , 26 bramek

I kto mi powie ,że Liga Mistrzów jest lepsza od PU ? Panie Platini przywróc pan PZP bo LM od 2 sezonów to jeden wielki kał . Zero bramek i emocji .

od kiedy bramki świadczą o poziomie?
Fan
A tobie podoba sie LM w obecnym stanie ?? 0_o
Ja patrząc na skoty widzę ,że ekipy w mniej popularnym PU sa bardziej wyrównane i każdy może wygrac z każdym (vide Alkmaar po łomocie w Angli wygrywa 2-0 z badz co badz zawsze dobrym Newcastle , ktore w grupie zresmiowalo tylko jeden meczyk ) . Lm stacza sie niestety , ale tak jest prawda . Nie ma oszalmiajacych wynikow ( w 2k4 padl wynik 8-3 excl.gif ) jest gra podobna do tej jak mielismy nieprzyjemnosc ogladac na Weltmeisterschaft aby nie stracic . I to ku.rw widac na stadionach , jesli dopoki nie padnie brama to widowisko jest senne wyjatek Liv Barcelona . Trza wprowadzic jakies zmiany bo trzeciego tak nedznego sezonu Champions League nie zdzierze
sir_ryszard
Fan - mi się Mistrzostwa Świata 2006 w Niemczech bardzo podobały. Podobnie jest z "tegoroczną" Ligą Mistrzów. Więc proszę, pisz za siebie co do tych "nieprzyjemności" które rzekomo "mieliśmy oglądać", czy też oglądamy. Skoro nie zniesiesz, podłóg siebie, kolejnego "sezonu Champions League" po prostu oglądaj coś innego, poczytaj książkę, połóż się spać, cokolwiek, byle tylko nie te nieszczęsne rozgrywki. Piszesz iż "w UEFA każdy może wygrać z każdym". Przytaczasz przykład pojedynku Newcastle vs. AZ. Tutaj nie ma nic nadzwyczajnego. Anglicy zagrali bardzo dobrze u siebie, na wyjeździe ograniczali się już tylko do obrony i mogą zaklinać wyłącznie siebie. Dopiero dostając 2:0 próbowali budzić się z letargu. Dla mnie się nic nie stacza, wręcz przeciwnie. Piłka ewoluuje w dobrą stronę. Stoję tutaj po stronie lukasza który bardzo dobrze sugeruje: od kiedy to bramki świadczą o poziomie? Równie dobrze można byłoby napisać (trochę to czcze gadanie), iż w UEFA tyle goli wchodzi bo drużyny mają kiepskie defensywy. Fan - przytaczasz kwestię bramek, to że "nie ma oszałamiających wyników", więc prostolinijna, nieoszałamiająca odpowiedź.
Fan
CYTAT
od kiedy to bramki świadczą o poziomie

To wychodzi na to ,że kartki tak jak było to na zaraz zaraz ... Weltmeisterschaft !

Majac na wzgledzie pare sezonów (od 1998 ) Champions League mogę z pełną odpowiedialnościa stwierdzić ,że rozgrywki schodzą na psy . Kase zbijają wszyscy , gorzej ,że poziom siada ;/
Aha , pare gazet już zresztą pisało , że duzo ciekawiej w PU ;]

Z Bogiem


lukasz
CYTAT(Fan @ 18 03 2007, 22:20) *
CYTAT
od kiedy to bramki świadczą o poziomie

To wychodzi na to ,że kartki tak jak było to na zaraz zaraz ... Weltmeisterschaft !

Majac na wzgledzie pare sezonów (od 1998 ) Champions League mogę z pełną odpowiedialnościa stwierdzić ,że rozgrywki schodzą na psy . Kase zbijają wszyscy , gorzej ,że poziom siada ;/
Aha , pare gazet już zresztą pisało , że duzo ciekawiej w PU ;]

Z Bogiem

zaczynasz sie gubić bo nie umiesz obronić swojego zdania.tylko tak odbieram pisanie pół żartem o kartkach i dodatek ,że pare gazet twierdzi podobnie-częsty schemat na podparcie swojego zdania:)
ja zapytam tylko o jedno jaki meczy był lepszy(dwa finały) bayern-MU 1;2(lm) liverpool-alaves 5:4(ueafa)
bramki to tylko wisienka na torcie a ci którzy sa rozkochani w strzelaninach nie przywiązuja wagi zupełnie do jakichkolwiek schematów taktycznych czy do wagi gry obronnej.ot wszystko.zresztą co ja bede tłumaczył to jest jak z boksem 3/4 osób sika podczas pierdzenia na mysl o mike`u tysonie
Fan
a co to komu udowadniac lukasz , mnie bardziej przypasowal '' biedniejszy '' Puchar Uefa , który jest niesłusznie traktowany po macoszemu w polskiej telewizji ( Leci na Tvp Sport , do którego ma dostęp 0,001 % abonamentów ) a reszcie Champions League . Mnie nie przekonacie , to juz mówię na wstępie ;]

CYTAT
ja zapytam tylko o jedno jaki meczy był lepszy(dwa finały) bayern-MU 1;2(lm) liverpool-alaves 5:4(ueafa)

Tu akurat wgrywa finał z 99 , bowiem ten mecz wywołał u mnie dużo większe emocje niż spotaknie w Dortmundzie . Kibicowałem Bayernowi jakby co ;/

CYTAT
bramki to tylko wisienka na torcie a ci którzy sa rozkochani w strzelaninach nie przywiązuja wagi zupełnie do jakichkolwiek schematów taktycznych czy do wagi gry obronnej.ot wszystko.zresztą co ja bede tłumaczył to jest jak z boksem 3/4 osób sika podczas pierdzenia na mysl o mike`u tysonie

Nie jestem koneserem futbolu taktycznegoale doceniam zaangożowanie w grę zawodników . Walkę gdzie każdy by się zabił tylko po to by strzelić bramę , przejąc podanie , zrobić skuteczny wszlizg . Przykład Liv - Chelsea 1-0 z 2005 . Ogladałem i zakochałem się w Premiership smile.gif


Koniec offtopica (mam nadzieje ,że modzi nie skasują wpisu tongue.gif)
ogqozo
Tydzień w skrócie:
- Barca niby martwi się już tylko o ligę, ale i tak katalońscy Galacticos dali (pipi) w Saragossie i przegrali 0:1. Nadal liderują, ale jeszcze raz stracą punkty i...
- Sevilla, 3 dni po ciężkim boju z Tottenhamem i na 3 dni przed wylotem do Londynu na równie trudny rewanż, wymęczyła 0:0. Szansa na powrót na szczyt im tym razem przepadła, zobaczymy co zrobią w najbliższą niedzielę.
- niesłusznie przekreślałem Real. Tym razem Królewscy pokonali 2:0 Osasunę (Raul, Robinho) po niezłej grze i kilku świetnych akcjach w ofensywie. Młody Brazylijczyk wraca do pierwszego składu i zachwyca swoimi zagraniami.
- Valencia, mimo sporych szans w LM, w Primera Division dostała znowu baty i w tej chwili jest poza "strefą Champions League", bo na 5. miejscu.

Sytuacja jest obecnie taka: Sevilla traci do Barcy 1 pkt, Real - 2 pkt. Czwarty jest Real Saragossa ale raczej nie zagrozi wielkiej trójcy. Będzie się jeszcze działo w Hiszpanii.
barcelona fan
Zostało 5 kolejek do końca i Barca jest ciągle liderem.Co prawda ma tylko 2 pkt przewagi nad Realem.Niektórzy skreślili już sevillę i valencię ale wcale nie jest powiedziane że Real albo Barca nie potkną sie po drodze(Liczę że Barca nie potknie się tongue.gif )
ogqozo
Barca może odnieść historyczny sukces, ale ten sezon jej już nie idzie jak dwa poprzednie. Messi jakieś przebłyski ma, Eto'o może też, ale i tak głównie ciągną na Ronaldinho. Real mógłby w sumie już być liderem, gdyby nie powalony mecz z Racingiem (wszystkie decyzje na niekorzyść Realu, dwie czerwone kartki, karny w końcówce meczu).
Sevilla? To jedyny obecnie zespół w Europie, który ma jeszcze szansę na potrójną koronę. W UEFA i Pucharze Króla są już w finale, w lidze trochę się zatracili, ale 4 pkt straty to jeszcze nie tragedia. Bardzo podziwiam ich grę i mam nadzieję, że nie zrobią wielkiej wyprzedaży po sezonie.

Tak w ogóle to liga hiszpańska jest dla mnie ciekawsza niż angielska. Porównajcie ostatni mecz Chelsea - Manchester (albo jakiekolwiek starcie na szczycie) z tym, co się dzieje na Gran Derby... Kibice Realu by ich zabili, gdyby wyszli rezerwowym składem na Barcę, nawet gdyby mecz byl o pietruszkę.
Grabol
Jak Barca podtrzyma poziom z wczorajszego meczu z Getafe w pucharze króla (0:4) to do historii przejdzie jedynie to jak łatwo tytuł mistrza przegrała! O wszystkim zdecyduje wyjazd z Atletico Madryt. Pod warunkiem rzecz jasna że nie stracą za wielu punktów w pozostałych meczach. Zwłaszcza z Getafe i Espanyolem u siebie. Teraz to trzeba już wszystko wygrywać! Real i Sevilla tuż, tuż... Chociaż po wczorajszym popisie to mam mieszane uczucia. Jedno jest pewne, będzie bardzo ciekawie! VeB!
barcelona fan
Ja też się nie martwie o dzisiejszy mecz z Betisem.Najgorszy mecz jaki pozostał to jak powiedz grabol wyjazd do madrytu.Barca będzie musiała dać z siebie wszystko i liczyć na ewentualna porażkę Realu.Wczoraj jak wbiłem na onet i zobaczyłem Real Madryt 1:3 Espanyol Barcelona do przewry myślałem że monitor z radości rozwalę.niestety moja radość nie dotrwała do końca meczu dry.gif
Grabol
Straszna wtopa z Realem miałem nadzieję że Espanyol dowiezie chociaż remis do końca, po pierwszej połowie to moje marzenia sięgały jeszcze wyżej. Szkoda!

Szkoda też że musimy liczyć na potknięcia najgroźniejszych rywali, a nie bezpiecznie kontrolować przewagę. Zdecydowały mecze z Realem, Sevillą i Valencią. W sześciu meczach ugraliśmy raptem 6 pkt. Najbardziej żal rzecz jasna Gran Derby u siebie, no cóż...

Betis może dać dziś niezły opór. Nad strefą spadkową mają co prawda 5 pkt przewagi ale do końca rozrywek pozostało jeszcze kilka meczy. Dzisiejszy mecz będzie dla nich tak samo ważny jak dla nas.

Jest nie wesoło. Musimy wygrać wszystko do końca! Z obecną formą Barcy...?
Cholerne Atletico na wyjeździe!

ogqozo
Widzę, że barceloniści potrafią trzymać kciuki nawet za Espanyol, jeśli tylko walczy on z Realem:). Ale nie wyszło wam. Mecz był przeza(pipi)isty, chyba się zakochałem. W Realu. Tydzień temu wspaniały spektakl z Sevillą, wcześniej dreszczowiec z Bayernem czy Racingiem, no i dwa genialne mecze z Barcą.
Capello wbrew pozorom zrobił cudny zespół z tych zawodników. Van Nisterlooy odrzucony przez Fergusona jest w tej chwili jednym z najlepszych napastników świata (potrafi niemal wszystko), Raul znowu strzela gole w trudnych dla drużyny momentach, Reyes wraca po kontuzji i chyba na dobre zastępuje Beckhama, no i ta bramka Higuaina w ostatnich minutach... Ten Real walczy, nie odpuszcza. Tym się różni i od dawnego Realu, i od obecnej FCB.
Dlatego liczę, że powróci na tron. Dzisiaj jest liderem i Barca na pewno czuje się obciążona. Zobaczymy, czy zmotywuje się i pokaże, na co ją stać, czy podłamie się jeszcze bardziej (choć to chyba niemożliwe - 0:4 z Getafe, buhahaha).
Tytek
Barca musi wygrać wszystko,ale z Atletico max to remis...a real gra jeszcze z Saragossą na wyjeżdzie,ciągle walczącą o puchary i to real moze przegrać.
Saunter
Jezu, jak się cieszę, że Real lideruje i ma spore szanse na mistrza Espany:)
Grabol
No i stało się!

Barca traci fotel lidera! Jak tak dalej pójdzie..., nie chce mi się nawet myśleć. Betis jednak stawił opór. No cóż kolejna gorzka lekcja. Miniony tydzień to jeden z gorszych w ostatnim okresie dla Barcy. Można by nawet rzec że mała kompromitacja. Wyścig do tytułu mistrza rozpoczął się na dobre właśnie wczoraj. To będzie dramatyczna końcówka. Mam nadzieję, ech...!

Visca el Barca!
ogqozo
<retrospekcja>
2 strony temu...
CYTAT(Junkhead @ 29 10 2006, 21:11) *
CYTAT(ogqozo @ 29 10 2006, 19:59) *

O tym że Real wygrał 3:1 z Gimnastic to już się wstydziłeś wspomnieć... Jeszcze zostanie liderem, zobaczycie.


Tylko że Real grał później niż Barcelona i Valencia.Jak edytowałem posta o 21.52 to był remis 1:1.Liderem to prędzej zostanie Gimnastic niż Real tongue.gif

...wiele upokorzeń musi znieść prorok w swoim kraju cool.gif .

Nie widzę szans dla Barcy po wczorajszym meczu, chociaż widziałem tylko kilka sytuacji. Mało co nie wygrali, ale nie o to chodzi. Wygląda na to, że im po prostu nie zależy. Real w każdym meczu gryzie trawę, a Barcelona poprawia fryzury. Może to nie ich wina, może są zmęczeni, może to wina trenera, albo sponsorów i azjatyckich tournee. Albo psychiki. Miało być 6 trofeów w sezonie, na razie 4 zostały przegrane, jedno wisi na włosku.
Po raz pierwszy tak jasno widać, że choć Ronaldinho jest fantastycznym zawodnikiem, to dla dobra drużyny może powinien odejść. Ci piłkarze są już przesyceni. Liczę na to, że się obudzą i będziemy świadkami fascynującej walki o tytuł do końca, ale... przed każdym ich meczem na to liczę.
Grabol
Jeszcze kilka kolejek temu, kiedy Realowi udawało się spektakularnie przegrywać z Levante, Sociedad czy remisować z Betisem nawet sam Predrag Mijatović chciał zwolnić z posady Capello. Wielu kibiców Realu nie pozostawiała suchej nitki na tym szkoleniowcu. Miał być to fakt bez precedensu bo Capello chyba nigdy nie został zwolniony przed wygaśnięciem kontraktu. Na szczęście wykazano się w Madrycie zimną krwią i od wiosennego Gran Derby Real zmienił obraz gry i rozpoczął się ich marsz po fotel lidera.

Nie wierzę w proste metody. Zwolnić Rijkaarda razem Ronaldinho i Eto'o? No tak to byłby strzał w 10. Barca ma słabsze dni, niestety. Właściwie cały ten sezon mówi sie, że są bez formy. Po poprzednim szalonym, kiedy w cuglach zdobyli LM i mistrza krajowego. Po nie zbyt fortunnym letnim okresie przygotowawczy, kiedy nawet sami włodarze klubu przyznają się że drużyna rozpoczęła rozgrywki w La Liga zmęczona. Po kontuzjach z którymi borykali się przez miesiące Eto'o i Messi. Właściwie ich obecna forma mnie nie dziwi. Barca poza tym cierpi na jeszcze jedna przypadłość. Krótką ławkę rezerwowych, a właściwie jej brak. Niestety nie ma zmienników dla takich zawodników jak R10, Messi, Deco, Xavi, Iniesta. Brak solidnych bocznych obrońców. Najważniejsi w zespole co tydzień muszą grać pełne spotkanie. A jak mecz rozgrywają rezerwy, to wychodzi tak jak z Getafe.

Drużyna nadal ma olbrzymie szanse na zwycięstwo w lidze. Zajmuje 2. miejsce z zerową stratą punktową do lidera. Fakt Real jest rozpędzony. Ale do końca jeszcze 5 kolejek. To dopiero łuk przed ostatnią prostą. Za wcześnie żeby powiedzieć kto będzie szybszy na finiszu.
Tytek
Dokładnie,beznadziejna ławka rezerwowych na której jest masa średniaków,którzy bo wejściu nie są wstanie zmienić oblicza gry. Pzecież Olequer,Motta,Edmilson,Gudhjonsen,Giuly,Jourquerga czy Ezquerro są za słabi nawet na ławkę.

Ale moze i BArca ma tyle smao punktów co real,ale taka sama ilosc pkt.daje realowi mistrza,bo mają lepszy bilans bezp.spotkań.
barcelona fan
wszystko okaże się za tydz jeżeli real wygra z recreativo a barca przegra lub zremisuje z atletico wszystko stanie się jasne.3 mam kciuki wkońcu barca to mes que un club biggrin.gif
Mendrek
Jeśli Real nie wygra teraz La Liga (choć niezbyt zasłużenie), to ochrzczę ich największymi banialukami PD 2006-2007 smile.gif

A Ryjek powinien bać się o stanowisko, bo czasami ja tak ostatnio miałem wrażenie że on tak tylko na pokaz jest, a gwiazdy i tak grają same. Przydałby się jakiś staruszek z doświadczeniem smile.gif Im chyba wiary w siebie brakuje, zaklinowali się psychicznie i teraz mają problem z trafianiem goli, bo patrząc na pierwszą połowę z Betisem, to nie przejawiali oni jakoś wielkiego zmęczenia.
Grabol
Jeżeli już zmiana trenera w Barcy to na Luiza Felipe Scolariego. Co raczej nie jest możliwe. Kontrakt z Federacją Portugalii wygasa mu pewnie nie wcześniej niż po najbliższych Mistrz. Europy. Jeżeli nie, to niech zostanie Rijkaard. Chociaż ostatnio pojawiły sie plotki, że ma go zmienić Van Basten.
Jest kilku zawodników na liście życzeń Barcy, którzy mogliby solidnie wzmocnić drużynę: Milito, Sneider, Abidal, Albelda, Chivu, Alves. Jak widać szukają wzmocnień praktycznie w każdej lini.
W takie rewelacje transferowe jak Henry, Lampard czy Sheva nie wierze, chociaż czas pokaże.
Grabol
Fart realu w ostatniej min. regulaminowego czasu R. Carlos na 3:2 z Recreativo.
Mendrek
6:0 ninja.gif

Em, ktoś chyba najął mafię i grali pod groźbą uszkodzenia rodziny ;p

No nic, nieźle im naklupali, wzięli się chłopaki w garść, a Real dostaje powoli kolki, jest dobrze wink.gif
Saunter
Barca zaskoczyła, liczyłem na przegraną Atletico. Ale Real co robi z tymi końcówkami to szok. Zobaczcie gola dla Realu i doceńcie Gago i Higuaina:)
ogqozo
W drugim z rzędu? Co najmniej trzy ostatnie mecze Realu były wypełnione walką do ostatniej minuty. Królewscy strzelili w nich 10 goli! Ten zespół jest niesamowity. Wyspecjalizował się w dreszczowcach kończących się golami w ostatniej minucie, spornymi karnymi, nieoczekiwanymi zagraniami. Nigdy nie wiadomo, czy Beckham wymanewruje kilku obrońców przypadkowym zwodem, czy RVN nie strzeli bomby zza pola karnego, czy Roberto Carlos nagle odzyska wigor i wygarnie jak za dawnych lat, czy też Raul, po kilku fantastycznych dograniach, nie spudłuje setki.
Wszystko to Real robi z typowym dla Hiszpanów polotem, więc lubię ich bardziej niż Chelsea.

Tutaj odnośnik do bramki. Doliczony czas gry, remis 2-2...
http://www.dailymotion.com/video/x21983_hu...rid-but-rcarlos
Nastolatki z Argentyny - Gago i Higuain - okazują się być naprawdę utalentowani. Fabio Capello robi w Madrycie świetną robotę (choć np. Diarra i Emerson nadal zawodzą, to młodych zawodników uczy doskonale - "realskiej" chmieryczności nie wyplenił, ale jest coraz mniej błędów i coraz więcej popisów umiejętności).

We wszystkich czołowych ligach dawno wszystko rozstrzygnięte, a w Hiszpanii prawdziwa walka dopiero się zaczyna. Jeszcze coś bym napisał o oczekiwanym przez mnie wielkim powrocie Barcy (się chłopy wkurzyli, że ich Real wyprzedził) ale to może później.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.