pierwsze mecze cwiercfinalu copa del
Getafe - Real Mallorca 1:0 (De la Red 50.)
Valencia - Atlético Madryt 1:0 (Silva 32.)
Racing Santander - Athletic Bilbao 2:0 (Tchite 75., Smolarek 78.)
Villarreal - FC Barcelona 0-0
barca korzystnie, choc ponizej oczekiwan to juz 4 remis z rzedu w pucharze. ebi chyba ze spalonego, mimo to zalicza trafienie
Hah...Szkoda, że Valencia nie wygrała wyżej, a mogła! Spokojnie z 3, 4-0!
Dosłownie co 1,5 minuty słyszałem Silva, Banega, Villa, Villa!...Falcon... albo Villa, Villa, Villa!...Pablo...
A w Atletico w ofensywie istniał tylko Maxi... więc słabo, patrząc na ich potencjał ofensywny.
Villa nie może się odnaleść, gdzieś chyba zgubił tą fantastyczną formę jaką miał sezon i 2 sezony temu. Życze mu powrotu do formy.
Musiolik
27 01 2008, 21:56
Barca remisuje 1:1 ;/ jeśli real wygra z Villareal, mogę zaryzykować stwierdzenie, że Barca przegrała mistrzostwo
Real oczywiście wygrał, tym razem jednak spacerku nie było. Dwa razy Villareal wyrównywał i dopiero na trzeciego gola nie potrafili odpowiedzieć. O dziwo, nie strzelił go Raul, Ruud ani Robinho, tylko Wesley Sneijder - ale to było przez przypadek i jestem pewien, że taktyka Realu dalej będzie opierać się na podawaniu do Wielkiej Trójcy. Ogółem - trochę szalony mecz, dla takich spotkań ogląda się ligę hiszpańską.
Real wygrał 8. mecz z rzędu. Na wyjeździe pokonał w tym sezonie Barcę, Villareal i Atletico, czyli zespoły z miejsc 2, 3 i 4. Niby wiele się może zdarzyć, ale naprawdę byłoby cudem, gdyby Barca zdołała jeszcze powalczyć o mistrza. Wprost nie mogę się doczekać, jak tępiący rywali w La Liga Królewscy będą sobie radzić w Lidze Mistrzów. Tam w końcu nic nie jest jeszcze przesądzone i nikt nie powiedział, że Pucharu Mistrzów nie może wywalczyć np. Barcelona.
Valencia spadła na 11. miejsce. Myślę, że ten sezon mogą uznać za stracony. Trzeba chyba było nie dać odejść Ayali - defensywa Valencii to kompletna porażka, tylko dwa zespoły w lidze mają gorszą. Za to klub Smolarka, Racing, pewnie trzyma się szóstego miejsca i walczy o miejsce w LM. Niestety, Ebi znowu raził nieskutecznością, a szkoda, bo jeden celny strzał mógł dać klubowi z Santander zwycięstwo.
spider242526
28 01 2008, 09:27
Real-Villareal 3-2! Chyba teraz nikt nie ma wątpliwości kto wygra ligę. Jak Barcelona traci punkty z Bilbao to ja nie mam pytań. Z kim oni chcą wygrywać? Z Xerez? Niech mają nauczkę na przyszłość, żeby nie szpikować drużyny samymi "gwiazdami" bo efekty widać nie poraz pierwszy (vide Real 3-4 sezony temu). Ciekawi mnie to gdzie sezon zakończy Valencia i Sevilla.
Musiolik
28 01 2008, 17:42
CYTAT
Niech mają nauczkę na przyszłość, żeby nie szpikować drużyny samymi "gwiazdami" bo efekty widać nie poraz pierwszy
tu nie chodzi o gwiazdy, bo w meczu nie grał Ronaldinho, Eto'o, Yaya, Abidal, Marquez i Milito, tylko o to, że trener nie panuje nad drużyną, nie potrafi dobrać składu, bo w moim odczuciu, idiotyzmem jest na wyjeździe posadzić na ławie Milito, chyba, że Frank wie, że liga przegrana i walczy o puchar i LM.
Mecz Barcy to po prostu lustrzane odbicie tego co grali w drugiej częsci poprzedniego sezonu. Bez zaangażowania, ospale, z pojedynczymi akcjami co ambitniejszych zawodników. Głupie bramki w końcówce meczu to jak nic specjalność Barcy wypracowana w zeszłym roku. Z resztą co tu się oszukiwać, czy Katalończycy zasłużyli w tym meczu na zwycięstwo? Obawiam się niestety wątpić. Żal mi było wczoraj patrzeć na nieudolność Dumy Katalonii zwłaszcza po 78 min. Kto myślał, że pogoń za Realem na zasadzie małoefektownie a skutecznie będzie trwać dalej, wczoraj pozbył sie już wszystkich złudzeń. 9 pkt..., hmm..., to jeszcze nie przepaść, pod warunkiem, że ktoś wreszcie rozbudzi potencjał drzemiący w drużynie. Ale to już na pewno nie Frank. Adios Ryjek!!! Innej recepty nie widzę.
Real, no cóż, dobra passa trwa. Czy to dzięki Ikerowi, czy Ruudowi, nieważne, grunt, że regularnie dopisują 3 pkt do swojego dorobku. 9 pkt, niby bezpieczna przewaga, którą można spokojnie kontrolować. Aczkolwiek, czy dobra, czy zła każda passa zawsze się kończy i mam nadzieję, że stanie się to zarówno w Barcelonie jak i w Madrycie jeszcze przed końcem obecnego sezonu. Nikomu źle nie życzę, liczę po porostu na pasjonującą końcówkę! ;-)
Valencia leci na łeb na szyję, Sevilla za to pnie się do góry. Cieszy dobra postawa drużyny Ebiego.
Eh... Valencia, to co spadamy do Segunda?
Tragedia, kompletna klapa, dno.
Wyniki 2 mezy 1/4 CdR:
Atletico 3-2 Valencia(Miguel 10', Aguero 18', Valera 60'; Cleber Santana 28'(o.g.), Mata 36') AWANS- Valencia
Mallorca 2-1 Getafe(Ibagaza 8', Arango 56'; Granero 83') AWANS- Getafe
Coś dobrego, VCF w półfinale.
Niestety tudzież było odwrotnie w tym meczu, kiedy to w pierwszym Valencia absolutnie dominowała i mogła wygrać 3, 4 bramkami, to teraz to samo było z Atletico. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, ale tym razem poszczęściło się Valencii. AMUNT!
W końcu Barca jaką chce oglądać. Nie wszystko jeszcze trybiło ale być może dzisiejszy mecz jest zapowiedzią lepszej gry? Oby! Barca-Villareal 1:0 i awans Katlończyków. Bramkę zdobył Henry po dośrodkowaniu Deco z rzut wolego. Zawodnikiem meczu Messi. Miał kilka akcji kiedy mijał 4-5 zawodników, ogramny zamęt w polu karnym i kupiał na sobie uwagę 3-4 obrońców. Szkoda, że nie wykorzystał karnego. Na taką grę można patrzeć, bez przerwy. Boczni obrońcy w końcu włączali się do akcji ofensywnych - wile bardzo groxnych akcji po rajdach Abidla lub Zambrotty. Bardzo dobrze zagrał środek pola. Marquez, Deco, Iniesta, na dzień dzisiejszy to chyba optymalne zestawienie linii pomocy. Dobrze do przodu i wręcz idealnie w destrukcji. W II połowie na boisku pojawił się Xavi, a w 75 min., przy wiwatujących trybunach Ronaldinho. Bez poezji w grze ale widać było, że bardzo mu zależy. Najmniej widoczny na boisku Bojan. Z pośród dwóch młodych wilków Barcelony ja wybieram Dos Santosa. Nie wiem dlaczego Rijkaard uparcie stawia Henry'ego na prawej stronie. Chłopak zupełnie się tu nie sprawdza. Moim zdaniem powinien grać na szpicy i basta. Zadanie Barca miła ułatwione, bo tuż przed przerwą pilnujący Messiego, Cygan ujrzał drugą żółtą po faulu właśnie na Lionelu. Nie dziwię się, bo zatrzymać nowego Maradonę graniczyło dziś z cudem. Mecz pod dyktando jednego zespołu z mieżdzącą przewagą w posiadaniu piłki. Wynik może niezbyt imponujący ale gra zespołu dużo lepsza niż w ostatnich spotkaniach.
W półfinale: Barca, Valencia, Racing i Getafe.
Czy wiadomo, już jakie są pary półfinałowe?
Boję się Barcy, bo to jednak zespół który gładko pojedzie Valencię, więc jak przegrać to w finale i PUEFA nasz

.
alienator
1 02 2008, 13:48
Barca - Valencia i Getafe - Racing
Jedymi słowy za(pipi)iście.
Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy. Szansa Valencii na wygraną jest jak 1 do 10000000 ;/.
Musiałby się stać naprawdę jakiś cud żeby Valencia wygrała.
Boże ile dałbym, za formę Valencii chociażby z zeszłego sezonu, gdzie VCF jeździło Barcę jak chciało.
spider242526
2 02 2008, 17:18
Wszystko jest możliwe. Barcelona wcale nie musi tego półfinału wygrać (i mam nadzieję, że nie wygra).
Real fan
Pierwsze spotkanie 17.02 na Camp Nou. Rewanż na Mestalla 19.03. Takie układ jest dla Valenci korzystniejszy. Mecz decydujący o finale rozegrają na własnym podwórku. Jutro 19:00 Barca podejmuje na własnym boisku Osasune, która jest w tabeli na 16. pozycji. Zobaczymy jak się zaprezeentują. Po spotkaniu z Villareal w C. del R. możnaby sądzić, że Katalończycy wracają do niezłej formy. Ponieważ Real odskoczył na 9 pkt w tabeli, Barca wszystki siły włoży w puchar, fajnie by było zobaczyć w finale Ebiego walcząceg z katalońską defensywą. Puyol naderwał mięsień biodrowo-udowy i póki co odpoczywa przez najbliższe 4 tyg., co za pech! Dziś o 20:00 Real na wyjeździe zagra z Almerią. Oby Kalu Uche i spółka sprawili niespodziankę.
A słowo ciałem się stało.
Real dostał 2-0 od Almerii po golach Juanito i Negredo z karnego.
Kto by przypuszczał?
To może być zapowiedź bardzo interesującej końcówki sezonu, pod warunkiem, że takie wpadki Barca będzie wykorzystywać. Dziś wieczorem Osasuna. Po spotkaniu z Villarealem jestm optymistą. Coś mi się wydaje, że to będzie wieczór Ronaldinho?
CYTAT(Mendrek @ 3 02 2008, 09:17)

Poczcie za ch.uja bym nie dał ani grosza podwyżki, obciąłbym im pensje o 100 zł dodatkowo, bo to darmozjady. Większość rzeczy co ma dojść ma opóźnienia, w święta nie było co liczyć, że dojdzie kartka świąteczna, rzeczy się gubią (kumpeli zginęła MP 4). Codziennie nasza firma polega na poczcie i powiem szczerze, że często odczuwamy zawód. Podwyżka pewnie nic by nie zmieniła, darmozjadcze związki - najgorszy wrzód po PRL-u - mają wreszcie zajęcie. Ich strajkom nie powinno się ulegać, każdy sekretarz o tym wiedział, bo będą chcieli więcej, a kasy dla wszystkich nigdy nie było i za Gierka i za Kwacha, Kaczora i za Tuska też nie będzie.
Koledze się chyba tematy pomyliły. +20%.
Real przegrywa z beniaminkiem. No proszę. Kto by się spodziewał, że w obecnej formie ktoś ich zatrzyma.
Uff, co za stres. Xavi ratuje sytuację w 88 min., 7 min. po wejściu. Pierwsza połowa to miażdżąca przewaga Barcy, szkoda, że nie zwieńczona bramką. W drugiej z każdą minutą co raz bardziej nerwowo. Na szczęście Xavi znalazł się tam gdzie powinien. W dużym zamieszaniu z 20m pakuje piłkę do pustej bramki. Już po zakończeniu regulaminowego czasu, Osasuna miała szanse na wyrównanie. Piękny strzał z dystansu obronił Valdes. Boisko bardziej przypominała zapchany brodzik prysznicowy niż pole gry. Pod koniec spotkania rozpadało się na dobre. W takich warunakch wszystko mogło się zdażyć. Prawdziwy horror. Bogu dzięki honor uratowany! 1:0. Ile mnie ten mecz nerwów kosztował...!!!
Decyzje trenera wydawały mi sie trochę nie przemyślane. Okazało się jednak, że autorami sukcesy zostali grasze wprowadzeni po przerwie: Dos Santos i Xavi. Ronaldinho mizernie. Na pokazanie się przed publicznością miał niespełne 25 min, i do tego na środku ofensywy, która to pozycja nie jest jego ulubioną. Za tydzień wyjazd do Sevilli, kolejne arcyważne i arcytrudne spotanie. Ale innych przed zakończeniem sezonu, jeżeli chce się jeszcze powalczyć o mistrza, nie będzie. VeB!
Atletico Madrid 1 - 1 Real Murcia
Levante 1 - 1 Racing Santander
Recreativo Huelva 1 - 2 Sevilla
Valladolid 0 - 2 Valencia
Villarreal 1 - 1 Mallorca
Zaragoza 1 - 0 Athletic Bilbao
Barcelona 1 - 0 Osasuna
Dzisiejsze wyniki(bez meczu Getafe-Espanyol)
Bardzo mnie cieszy wygrana Valencii. W pierwszej połowie szło nam raczej "kiepaśnie", ani jednego strzału na bramkę, przy 4-5 strzałach Valladolid, a dogodnych sytuacji nie wykorzystali m. in. Llorente i Sisi.
To nie wrożyło dobrze, ale na szczęście sytuacja się odwróciła, VCF dominowało w drugiej połowie, a co najważniejsze potrafiła wykorzystać akcje. Jednak o zakończeniu kryzysu nie można jeszcze mówić, potrzeba co najmniej jeszcze z 3 dobrych meczów by o tym mówić, a prawdziwym testem będzie mecz w Copa del Rey z Barceloną.
Amunt Valencia! Amunt Juan Mata&David Villa!
Barca zagra dziś o 22:00 na wyjeździe z Sevillą. Real podejmuje na własnym podwórku Valladolid.
Szanse na zmniejszenie dystansu do Realu Katalończycy mają takie sobie. Sevilla to przeciwnik zdecydowanie z gornej półki, do tego, pomimo że prawdopodobny wyjściowy skład wygląda całkiem przyzwoicie: Valdés - Abidal, Milito, Thuram, Oleguer - Márquez/Edmilson, Xavi, Iniesta - Ronaldinho/dos Santos, Henry, Messi; to ze zmianami może być już krucho.
Do nieobecnych Eto'o i Toure, po ostatnich reprezentacyjnych meczach towarzyskich, dołączyli: Deco, Bojan, Zambrotta, Sylvinho. Dochodzi jeszcze kontuzjowany Puyol i ławka robi się bardzo dziurawa. Rijkaard powołał na mecz trzech zawodników z drugiego składu: Espasandína, Víctora Vázqueza oraz Víctora Sáncheza.
Forma Ronaldinho pozostaje nadal dużą niewiadomą, Xavi pomimo swietnej końcówki z Osassuną, od kilku tygodni nie powala poziomem swojej gry. Boczni obrońcy w osobach Abidala i Oleguera nie należą do najbardziej ofensywnych graczy jakich widziałem. Thuram przeplata świetne występy, z bardzo średnimi, niejednokrotnie zdażyło mu się popełnić fatalne w skutkach błędy - chciażby nie tak dawno w końcówce meczu z Athletic Bilbao. Mam nadzieje, że w końcu zobaczę Henry'ego na środku ataku. Iniesta zagra jako ofensywny pomocnik, czyli na pozycji do której jest stworzony. Messi prawdopodobnie będzie najbardziej zaangażowanym zawodnikiem na boisku i to w tej dwójce upatruję klucz do dzisiejszego sukcesu na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán .
Sevilla w tym meczu na pewno przejmie inicjatywę. Do zakończenia sezonu nie zostało, aż tak wiele kolejek. Jeżeli myślą o grze w LM, to czas odrabiać straty z początku sezonu. Barca z kontry? Dawno tego nie widziałem. Na Santiago Bernabeu obędzie się raczej bez niespodzianki.
Kolejny pojedynek Barcy to wyjazdowy mecz w Zaragozie, a następny to już 1/8 finału LM w Glasgow z Celtikiem.
Eto'o i koledzy zagrają w finale PNA z Egiptem, natomiast WKS w finale pociesznia zmierzy się z Ghaną - transmisja dzis o 18:00 na Eurosporcie.
alienator
9 02 2008, 23:58
No i skończyło się podziałem punktów.
Oglądałem ostatnie 12minut, Barce znowu ratuje Xavi, pod koniec grali z przewagą jednego zawodnika, ale na nic się to nie zdało.
Ronaldinho trzy czy tam cztery rzuty wolne wykonywał i wszystkie zje.bał, cieniutko.
I nie wiem jak cały mecz, ale słabe sędziowanie przy końcówce, strasznie stronnicze, na korzyść Barcelony.
Ciężko im będzie powalczyć o tytuł, jeśli jutro Real wygra.
Figlarz
10 02 2008, 00:32
Moim zdaniem Barca ma już po tytule... real wygra PD, niestety...
Mam nadzieję, że real się jutro potknie...
Nie po tytule, ale na pewno będzie to mało prawdopodobne, ponieważ Real gra cholernie równo i pewnie to się utrzyma przez cały sezon.
Tak sobie, jak pamiętam na ten tytuł Barca zmniejszyła sobie szansę na początku sezonu, remisując ze słabiakami.
spider242526
10 02 2008, 14:29
Dzisiaj wygrywa Real (oby) i mistrzostwo mamy już prawie pewne. Barcelona już nas nie dogoni bo nie mają do tego odpowiednich zawodników, hehe. Ja już nie mogę się doczekać meczu z barceloną na Santiago Bernabeu. Będzie się działo!!! Pozdro dla fanów Realu. HALA MADRID!!!
Na Santiago Bernabeu do przerwy bardzo wyrównany mecz.
Real wygrywa 5-0 ;] Wszystko im dziś wychodzi.
No to pikne.
7-0 Real. Ja nie mogę, co za forma! To już na pewno mistrza mają. Gratulację od kibica Valencii.
A Valencia 2-0 do przerwy z Betisem ;]. Ogólnie to rządzi tu tercet Silva-Villa-Joaquin, szczególnie ta druga bramka Silvy to majstersztyk. Widać, że VCF wychodzi(chyba) powoli z kryzysu.
spider242526
11 02 2008, 16:13
No to teraz chyba nie ma wątpliwości kto zostanie mistrzem Hiszpanii??? Świetna forma w lidze nie przekłada się niestety na formę w lidze mistrzów, ale pożyjemy zobaczymy.
real fan
Vamosss Che!

3-1 dla nas, zasłużone w pełni zwycięstwo, nareszcie.
1 połowa zdecydowanie dla nas, w drugiej cieniowaliśmy. Fantastyczny mecz zagrał David Villa zdobywając dwie bramki(szcególnie druga cudna, rzut wolny z 25 metra

) i zaliczając asystę, bardzo dobrze Ever się zaprezentował wchodzą na drugą połowę, co potwierdza że chłopak ma umiejętności nieprzeciętne i powinien gra w pierwszej 11. Bardzo dobrze również Silva i Mata i w pierwszej połowie Joaquin.
Reszta przeciętnie grała.
"Madrid, cabrón, saluda al campeón!". - to słowa Samiego Eto'o,wypowiedziane po zdobyciu przez Barce tytułu w 2005r.

Co się odwlecze to nie uciecze. Federacja przyznała Samiemu karę 12tys. euro.
Espanyol - Sevilla
Betis - Real M.
Zaragoza - Barcelona
Real o 20:00, Barca 2 godziny później. Na La Romareda pojedynek braci Milito. Gabi grał u boku Diego przez 2 poprzednie sezony. Dziś wieczorem rozegrają spotkanie przeciwko sobie i prawdopodobnie będzie on osobiście odpowiedzialny za niedopuszczenie aby starszy Milito znalazł drogę do bramiki Valdesa. W zespole Blaugrany zabraknie: Eto'o, Jorquery, Ezquerro, Zambrotty, Oleguera i Sylvinho. Puyol wraca 2 tyg. wcześniej niż początkowo planował sztab medyczny. Na reszcie na środku pola pojawi się Yaya Toure i to prawdopodobnie od pierwszych minut. Oceniając skuteczność strzelecką zespołu, w 7 ostatnich meczach tylko 5 bramek, z czego w żadnym nie było ich więcej niż 1, to właśnie lini pomocy, za taki stan rzeczy, obrywa się najbardziej. Toure gra co prawda jako defensywny ale początek sezonu oraz PNA pokazały, że potrafi także strzelać piękne gole z dystansu, jak i stwarzać sytuacje strzeleckie swoim kolegom. W ostatnich wypowiedziach Henry otwarcie mówił, że dużo lepiej czuje sie na środku ataku i kto wie, być może w dzisiejszym meczu Frank zdecyduje się postawić go właśnie na tej pozycji. Mam nadzieję, że tak postąpi! Forma Ronaldinho...??? Koledzy z drużyny twierdzą, że na treningach prezentuje się podobnie jak 2 lata temu. Oby udowodnił to dziś w trakcie spotkania!
Wyjściowy skład? Ja od pierwszych minut chciałbym zobaczyć Barce w następującym zestawieniu:
Valdes - Puyol, Marquez, Milito, Abidal - Toure, Iniesta, Xavi - Messi, Henry, Ronaldinho.
Ostatnie mecze ligowe obu drużyn.
23/05/2004: R. Zaragoza 2:1 FC Barcelona
23/09/2004: FC Barcelona 4:1 R. Zaragoza
12/02/2005: R. Zaragoza 1:4 FC Barcelona
01/10/2005: FC Barcelona 2:2 R. Zaragoza
25/02/2006: R. Zaragoza 0:2 FC Barcelona
12/11/2006: FC Barcelona 3:1 R. Zaragoza
07/04/2007: R. Zaragoza 1:0 FC Barcelona
26/09/2007: FC Barcelona 4:1 R. Zaragoza
Real z Betisem? Będzie dla mnie sporą niespodzianką, jeżeli Betis urwie punkty Madrytczykom.
Trzecie, a tak na prawdę pierwsze spotkanie dzisiejszego wieczoru to pojedynek Espanyolu z Sevillą. Zespół z Barcelony jest w tym sezonie nad podziw skuteczny i wysokie 5. miejsce w tabeli nie jest przypadkiem, zwłaszcza dzięki wspaniałej postawie z początku sezonu. Sevilla stanie przed bardzo trudnym zadaniem, choć jeżeli spojrzeć na zeszłotygodniowe spotkanie z FCB, widać, że wracają z dalekiej podróży i będą aspirować o pozycję premiującą do gry w LM.
Pozostaje zakupić zapas browarków i czekać. Dzisiejszy wieczór zapowiada się bardzo interesująco!
Jutro 2 ciekawie zapowiadające się spotkania:
Villarreal - Racing
Getafe - Valencia
Pierwsze to pojedynek z czuba tabeli. Dwie rewelacje obecnego sezonu. Natomiast Valencia, zmierzy się z podmadryckim Getafe, które w poprzednim sezonie trenował Schuster. Nietoperze są półfinalistami rozgrywek CdR i jak pokazują ostatnie mecze, podobnie jak Sevilla, zaczynają ostry finisz rozgrywek (ale o tym to może więcej Pelipe). Getafe niejednokrotnie udowodniło, że potrafi wygrywać z najlepszymi, może poza Realem, któremu regularnie dostarcza komplet punktów. Prawdopodobnie wynika to z wielkiej przyjaźnie jaką darzą się działacze obu Kastylijskich klubów?
VeB!
No proszę, kto by pomyślał, Real jednak przeje.bał! Za chwilę Barca, to może być przełomowy wieczór!!!
O_O
Zamurowało mnie. 2 porażka z rzędu? Real coś ostatnio nie w sosie, ale na pewno nie można mówic o kryzysie.
Zobaczymy jak Barcelona se poradzi.
EDIT: Barca 1:0 Zaragoza.. ehh ;/
Musiolik
16 02 2008, 23:59
No i Barca wygrała, strzelając z karnego na 2:1, z karnego który się należał. Obrońca ewidentnie przyjął piłkę na rękę, nie na ramię.
2:1 - ale cyrk. Nie komentuje tego meczu. Są 3 pkt, są. 5 do Realu. W meczu bezpośrednim zwycięstwo dla Barcy. Sprawa tytułu nadal otwarta.
CYTAT(Musiolik @ 16 02 2008, 23:59)

No i Barca wygrała, strzelając z karnego na 2:1, z karnego który się należał. Obrońca ewidentnie przyjął piłkę na rękę, nie na ramię.
Podobnie jak Henry.
Troszkę pecha mieli piłkarze Saragossy, mecz zacięty i zarówno obie drużyny miały równe szanse.
Zadecydował Nie wykorzystany karniak Milito, który był cholernie nieskuteczny w tym meczu no i Jedenastka wykorzystana przez Ronaldinho.
Musiolik
17 02 2008, 00:30
CYTAT(Grabol @ 17 02 2008, 00:00)

CYTAT(Musiolik @ 16 02 2008, 23:59)

No i Barca wygrała, strzelając z karnego na 2:1, z karnego który się należał. Obrońca ewidentnie przyjął piłkę na rękę, nie na ramię.
Podobnie jak Henry.
Tego akurat nie widziałem, zdążyłem tylko na 2 połowę, poczekam, aż będą skróty.
To już chyba swoista mroczna tradycja, że czarnoskórzy gracze Barcy nie są w Zaragozie mile widziani. W zeszłym sezonie Eto'o, wczoraj Toure i Abidal- obelgi, rasistowskie wyzwiska, gwizdy,...
Jak to się może sytuacja w przeciągu 2-3 tygodni ładanie zmienić? Real dwie wyjazdowe porażki ze słabeuszami, Barca 4 pkt w wyjazdach z Sevillą i Real Zar - było mistrzostwo w kieszeni, a teraz już czuć oddech pościgu na karku.
Hola!?
Jakimi słabeuszami? Almeria dobija się do PUEFA.
Beniaminek na fali wznoszącej i tyle, zobaczymy jak się uplasują na koniec sezonu. Ja obstawiam miejsce poza pierwszą dziesiątką.
Na reszcie Henry na środku. To jest dla niego odpowiednie miejsce. Chyba trochę pomógł sobie ręką przy przyjęciu. Teraz to już nie ważne. Pięknie zgasił gałę i błyskawicznie oddał strzał - urodziwa brameczka. Ronaldinho wypadła bardzo przyzwoicie mimo zmarnowanej setki. Messi zupełnie niewidoczny. Wielu kibiców Barcy wieszało psy na Deco. Jak pokazują ostatnie spotkania, Portugalczyk jest dla zespołu bardzo cenny i pozbycie się go byłoby błędem. Edmilson wczoraj zdecydowanie odstawał moim zdaniem poziomem gry (nie był on znowu tak wysoki) od reszty drużyny. Chyba jednym z większych zaskoczeń sezonu jest postawa Valdesa. Notuje najlepsze statystyki w lidze. Zgadzam się, że ma przed sobą jedną z najlepszych lini defensywnych w Europie, mimo wszystko niektóre jego interwencję są wprost niewiarygodne. Przy bramce Oliveiry był bez szans. Będzie dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, jeżeli nie pojedzie na ME.
Brakuje strzałów z dystansu i bramek ze stałych fragmentów. To była największa broń Barcy w poprzsednim sezonie. Nie wiem co się dzieje. Deco ma celownik gdzieś nad bramką. Xavi zupełnie nie próbuje. Wraca R10, może coś zmienią w tym temacie.
W zespole gospodarzy Oliveira i Sergio Garcia ciągnęli grę do przodu. Momentami gdy któryś z nich był przy piłce, cisnienie skakało mi bardzo wysoko. Gdyby nie szczęśliwy strzał Milito z karnego, nie miałbym dziś tak dobrego humoru - trochę teatru w tym było ale fakt, faktem Marquez zahaczył nogą o wbiegającego Oliveirę. Karny się należał, podobnie jak ten dla Barcy.
Jak spojrzeć na wynik to meczyk Espanyol-Sevilla musiał być wczoraj niesamowity. Oglądał ktoś? poszukam skrótów na neciku!
"Brakuje strzałów z dystansu i bramek ze stałych fragmentów. To była największa broń Barcy w poprzsednim sezonie."
No coś Ty człowieku przeciez strzały z dystansu w Barcelonie w ogóle nie istnieją od paru lat!
,bombe z 25 metrów to strzeli raz na sezon Xavi czy Deco,a poza tym to bryndza.
Jezeli chodzi o stale fragmenty to bramki też padały tylko po wolniakach strzelanych przez Ronaldinho
Rzuty rożne to najsłabszy element Barcy,
Obsolete
18 02 2008, 14:33
Takie pytanie: ktory z obroncow Barcy najczesciej wypuszcza sie do przodu i bierze udzial w sytuacjach podbramkowych na polu karnym przeciwnika? I czy generalnie trener miksuje z ustawieniem, czy stawia na tych samych zawodnikow?
O ile wiem Puyol mial jakas kontuzje, ale juz sie wyleczyl?
Obrońcy to raczej rzadko błyszczą w ofensywie. Marquez czasem coś strzeli przypadkiem, reszta najwyżej dośrodkowuje. Puyol ostatnio grał cały mecz.
Musiolik
18 02 2008, 16:25
CYTAT(Obsolete @ 18 02 2008, 14:33)

Takie pytanie: ktory z obroncow Barcy najczesciej wypuszcza sie do przodu i bierze udzial w sytuacjach podbramkowych na polu karnym przeciwnika? I czy generalnie trener miksuje z ustawieniem, czy stawia na tych samych zawodnikow?
O ile wiem Puyol mial jakas kontuzje, ale juz sie wyleczyl?
Puyol-Milito-Marquez-Abidal
Tak raczej będzie wyglądać obrona Barcy teraz, Zambrotta na razie leczy uraz. Puyol na skrzydle gra ofensywnie, często włącza się w akcje i nawet strzelił bramkę w lidze mistrzów. Milito i Marquez czasem po stałych fragmentach gry strzelają.
Obsolete
18 02 2008, 17:33
Dzieki. Potrzebowalem tego na zblizajacy sie mecz z Celtikiem w wygraj LM;]
CYTAT(Obsolete @ 18 02 2008, 14:33)

Takie pytanie: ktory z obroncow Barcy najczesciej wypuszcza sie do przodu i bierze udzial w sytuacjach podbramkowych na polu karnym przeciwnika? I czy generalnie trener miksuje z ustawieniem, czy stawia na tych samych zawodnikow?
O ile wiem Puyol mial jakas kontuzje, ale juz sie wyleczyl?
Puyol naderwał mięśień jakieś 2 tyg. temu miał pauzowac miesiąc ale klubowi lekarze ocenili, że może wracać do gry wcześniej.
Najbardziej ofensywnie gra Zambrotta na prawej i Sylvinho na lewej. Z tym, że dobra gra tego drugiego w ofensywie nie przekłada się zupełnie na destrukcje, gdzie jest powiedzmy poprawny. Zambro lubi wyjścia do przodu, dobrze dośrodkowuje, potrafi też oddać niezły strzał z dystansu, jest szybki i dobry technicznie. W destrukcji zazwyczaj nie zawodzi. Puyol, gdy jest ustawiony na prawej stronie również bardzo często włącza sie w grę do przodu. W odróżnieniu do Zambro o jego technice za wiele dobrego powiedzieć nie można, nie ma strzału i dośrodkowania, jednak nadrabia to szybkością i zaangażowaniem. Przy stałych fragmentach gości pod bramką rywali, tlko że nie pamiętam kiedy ostatnio coś strzelił. Na lewej z koleji, poza Sylvinho nie ma gracza, który chetnie zapuszcza się pod bramkę rywala. Abidal? Niestety, doskonale gra w defensywie. W napadzie raczej bez pomysłu i niechętenie. To juz w miarę stały obrazek, że kiedy ustawiony na lewej Henry otrzymuje piłkę, pozostaje niestety bez wsparcia bocznego obrońcy. Chyba bardziej ofensywnie od Abidal gra Oleguer, który z koleji lubi zejścia do środka. Dobrych dośrodkowań z jego strony nie widziałem, jednak kiedy jest na boisku zwiększa przewagę liczebną w polu karnym, przez co nie raz otrzymuje podania od kolegów, jego strzły odnosza zazwyczaj mizerne efekty.
Poza tym chyba nie ma w Europie drużyny, która nie ma problemu z lewym obrońcą. Niedoścignionym wzorem jest tu Roberto Carlos, którego rajdy lewą stroną niejednokrotnie miały bramkowe efekty, a w deefensywie spisywał się znakomicie. Maldini swego czasu również występował na lewej flance i również jego gra może być wzorem dla innych.
Najwięcej bramek, przede wszystkim ze stałych fragmentów, strzela Marquez. Tylko pojawia sie pytanie, czy jest on obrońcą. Znacznie częściej gra na pozycji def pomocnika. Gdy na boisku jest Toure, a obrona w komplecie Marquez grzeje ławę. Gra na środku obrony ale raczej gdy zabraknie Pouyola lub któregos z bocznych, a Pouyol jest przesunięty na flankę.
Musiolik
24 02 2008, 23:08
Barca gromi Levante 5:1, a Real przegrywa z Getafe i tak o to Barca ma już tylko 2 pkt straty do lidera.
A tu bramka dla Getafe:
http://www.d1g.com/video/show/?id=1816173
I real w iście mistrzowski sposób roztwonił swoja 9 punktową przewae:)
widać ze chłopaki są w mocnym kryzysie:)
4mecz w ostatnich tygodniach w plecy
No to nieźle się zrobiło, Real przegrał u siebie z Getafe! Trudno to tłumaczyć kontuzjami, bo z zawodników ofensywnych pauzował w sumie tylko Robinho, a reszta miała okazje i powinna coś strzelić. Gol dla Getafe to komedia. Real strzelił ze spalonego ale się kłócił, a tymczasem Getafe wznowiło akcję i strzeliło gola. Kiepsko się dzieje ostatnio z Realem, 4 porażki w ciągu 5 meczów. Mecz z Romą w LM przegrany, więc teraz jedna porażka oznacza tragedię (w LM odpadnięcie, w lidze spadek z 1. miejsca).
Co z tyłu? Sevilla pnie się w górę i ma już tylko 2 punkty straty do strefy ligomistrzowej. Luis Fabiano praktycznie zapewnił sobie tytuł króla strzelców - po 25 kolejce ma już 19 goli, tymczasem najlepszy z pozostałych - Diego Milito - zaledwie 12. Nota bene, Milito już drugi sezon z rzędu jest w ścisłej czołówce strzelców La Liga i aż żal się robi, że facet ciągle gra w Saragossie.
Smolarek tradycyjnie "był blisko", jak to lubią mówić media. Fakty są takie, że Smolarek coś tam strzelał, ale gola nie zdobył. Mimo to Racing wygrał i ciągle kręci się w górnych rejonach tabeli.
Realu nie widziałem ale podobno zagrali straszną mizerię. Bramka Getafe może i nie fair ale zdobyta zgodnie z przepisami. Chyba się trochę pospieszyłem z oceną tej drużyny?
Barca nie miała szczególnie cięzkiej przeprawy, choć pierwsza połowa wcale tego nie zapowiadała. Po trafieniu Messiego mecz stał się jednostronny i można było tylko czekać jak rozwiąże się worek z bramkami. Hat-trick Eto'o w drugiej połowie, Sami wraca do drużyny w pięknym stylu.
Do zakończenia rozgrywek jeszcze 13 kolejek, także dziać się może bardzo dużo. Na dzień dzisiejszy wszystko wygląda obiecująco. Już tylko 2 pkt straty do lidera, którego forma pozostawia wiele do życzenia. Rijkaard może liczyć na wszystkich swoich graczy poza Marquezem. Eto'o, Messi, Henry są w wysokiej formie. R10 zaczął występować regularnie także za 2-3 tyg. jego forma prawdopodobnie znacznie się poprawi. Gra zespołu wygląda obiecująco. Barca ciągle walczy nie tylko o triumf w La Liga ale także w CdR oraz w LM. Zobaczymy jak będzie wyglądała sytuacja za 2 tygodnie. W tym czasie Barcelonę czekają 4 bardzo trudne spotkania. Valencia w 1/2 CdR, Celtic w 1/8 LM oraz Atletico(4) i Villareal(3) w LaLiga. Jeżeli upoluja komplet punktów w tych spotkaniach to zacznę wierzyć, że to może być jeszcze najlepszy sezon w historii klubu.
Ale henry strzelił z celtikiem brame ;] Dziwi mnie natomiast to że w meczu wyglądało tak jakby grali cały czas na messiego a nie henrego ;/(opłaciło się oczywiście ale henia mało widać ). Czekam na formacje w stylu:
----------------------Etoo-----------------------
------henry -------- ---------Messi -------
---------------------R10 ------------------------
R10 miałby większe pole i mógłby zagrywać w 3 strony a skoro to podania w tym sezonie sa jego najmocniejszą stroną mysle że dawało by to efekt ;] Gudjonsek , Bojan , dos santos w roli rezerwowego .
P.s Widziałem cały mecz realu - są słabi że szok

Jak tak ma grać lider to ja dziękuje ......