[quote][quote]Ruud nie pojechał, bo zabronił mu klub (o czym wspomniał SeJo), ale ty oczywiście nie wytrzymałbyś jakbyś nie dodał od siebie jacy to piłkarze MU są brzydcy i źli

[/quote]
Heh....wiedziałem, że od razu
dwa "wIELCY" fani ManUtd się odezwą.
Co najważniejsze to to, że nie ważne z jakiego Nisterlooy jest klubu, równie dobrze napisałbym tak samo o każdym inny zawodniku, który nie zjawiłby się na takim meczu. Zabronił mu klub ?? Pff.... jakby chciał wystąpić w tym spotkaniu to i tak by pojechał, bo co to niby za problem wystąpić w meczu, którego ideą nie jest walka i dążenie to zdobycia bramki (czyli nic nikomu nie mogło się stać, o przemęczeniu też nie może być mowy) tylko dobra zabawa i szczytny cel. A co do samego zawodnika jako gracza MU to tak się słada, że to moja ulubiona postać z tej drużyny, więc za złego go nie uważam (brzydki to może i jest).
Sejo - test przedgimnazjalny pisałem 3 lata temu i świetnie mi
porzedł
No raczej świetnie
Co z tego, że klub mu zabronił ? A to, że zawodnik w czasie sezonu bez zgody klubu nie może brać udziału w takich imprezach i gdyby chciał jechać na siłę to tylko by mu zaszkodziło.
I ciekaw jestem dlaczego DMX jako przykład podał akurat zawodnika tego brzydkiego, niedobrego ManUtd, pewnie czysty przypadek
No to jak już wy sobie szukacie sensacji to ja też poszukam
Scaloni: Beckham obraził mnie
Zawodnik Deportivo La Coruna Lionel Scaloni uderzył Davida Beckhama podczas niedzielnego meczu rozegranego na Santiago Bernabeu.
Starcie nastąpiło tuż przed końcem meczu zaś z chwilą ostatniego gwizdka w tym meczu Scaloni odmówił podania ręki kapitanowi angielskiej jedenastki narodowej.
- Nie uścisnąłem jego ręki gdyż myślę, że nie był to z jego strony szczery gest. Beckham jest wielkim piłkarzem z którym bym chciał grać w jednej drużynie. Ale po pamiętnym starciu po którym to wyciągnął do mnie rękę a ja nie zareagowałem gdyż uważałem, że był to fałszywy gest on jak gdyby nigdy nic wziął piłkę żeby wznowić grę. Myślę, iż zrobił to tylko na pokaz a tak naprawdę wcale nie zależało mu na pojednaniu. Z tej przyczyny po ostatnim gwizdku nie miałem zamiaru udawać, że wszystko jest w porządku - powiedział Scaloni.
A to łajdak