A to byla jubileuszowa bramka - 50 w barwach Krolewskich (w rok i 3 miesiace)
To jest dobry tekst:
"Wszyscy kochają Ronniego za uśmiech Królika Bugsa, ciałko Kubusia Puchatka i rozłożone w geście radości ręce, jakby w Boeingu 747.
Wszyscy na pewno mile wspominamy gole, które dały Królewskim trzy punkty, za sprawą Brazylijczyka. Wystarczy wspomnieć gola w Pucharze Interkontynentalnym, przeciwko Atletico Madryt, Athletic Bilbao, czy hat-trick na Old Trafford w Lidze Mistrzów. Angielska publiczność zgotowała Brazylijczykowi owacje na stojąco! Gordo przerwał 20-letnią passę Realu na Camp Nou w Barcelonie. Pogrążył swój były klub, dając zwycięstwo Realowi w Barcelonie."
Z innej beczki, Perez szykuje sie na wymiane Figo na kogos mlodszego. W ostatnim meczu osmieszal swoimi dryblingami Krolewskich chyba zobaczyl ze to wielki pilkarz
QUOTE
Jest szansa, że odświeżymy skład, czego bardzo nam brakuje w ostatnich tygodniach. Drużyna gra bardzo chaotycznie, na dodatek bez pomysłu i jakby jej członkowie byli sobą zmęczeni. Florentino widząc w ostatnim meczu nieporadność swoich \"Galaktycznych\" i świetnego Joaquína, musiał dojść do jednego wniosku. Czas zacząć kupować piłkarzy zdolnych i młodych. Prezydent Realu i piłkarz Betisu (jeszcze...) rozmawiali ze sobą na stadionie Ruiz de Lopera. Dzennikarze pytając go o tą rozmowę usłyszeli w odpowiedzi: - Prezydent nie dał mi serwetki. Skąd taka odpowiedź? Otóż po piłkarskim świecie rozeszły się legendy o tym, jakoby Pérez na serwetce zapytał Zidane'a o to, czy chce dołączyć do madryckiego giganta. Francuz odpisał oczywiście \"tak\" i w ten sposób po kilku miesiącach grał już w białym trykocie.
El Presidente ponoć miał powiedzieć wtedy w przejściu: \"Jesteś fenomenalny, kiedy do nas przychodzisz?\". Świadków na zainteresowanie Floro osobą Joaquína jest przynajmniej czterech. W Radio Sevilla, po meczu na konferencji zebrali się Valdano i trener Betisu, Víctor Fernández. Potem dołączyli się jeszcze prezydenci obu klubów. Ruiz de Lopera ponoć w temacie poruszającym sprawę jego najlepszgo zawodnika odpowiedział madryckim przedstawicielom: - Pewnie już jest wasz.
Oliwy do ognia dodała wypowiedź samego zainteresowanego następnego ranka. - Tak, rozmawiałem z Floro Pérezem. Jest bardzo dobrym wujkiem. Chyba szybko wybito mu z głowy takie wywiady, gdyż jeszcze tego dnia w mediach powiedział: - Podpisałem niedawno nowy, długoletni kontrakt z Betisem. Jestem tu szczęśliwy. Lopera mnie ceni, choć nie kryję sympatii dla Królewskich.
Sprawy nabierają przyspieszenia. Po takich wydarzeniach nieraz wrócimy jeszcze do sprawy tego transferu...
W zeszle wakacje odrzucil oferte m.in. MU (nie chcial grac za granica) a oferte z Barcelony po prostu wysmial