Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Primera Division
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Sportowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65
SIKI
Brawo dla Saragossy icon_twisted.gif
QUOTE
Juz wiadmo kto zdobedzie podwojna korone w Hiszpanii i moze zgarnie puchar Europy

Taaaaa o LM a nawet i mistrzostwie z taką grą to mogą spokojnie zapomnieć .... icon_twisted.gif
kamson11
Takiemu zespołowi mimo wszystko nie mogą się zdarzyć takie przegrane :!: Real mając takich zawodników powinien wymiatać ale na szczescie nie tylko kasa liczy się w piłce.
Saragossa roxxxxxxxx XDDDDDDDD i dobrze tak "wielkim" gwiazdą icon_twisted.gif
SIKI
W meczu padło 17 żółtych kartek 8O 8O 8O I dwie czerwone...
Od 67 m. Saragossa grała w 10, a Real nie potrafił tego wykorzystać laugh.gif
w 100m. zszedł Guti ...
MuayThai
hehehehe Real jest wieczny i niepokonany tak jak niektozy ....

Im back !!!!
DMX
Boze co ten Raul wyprawia 8O Caly sezon gra jak kaleka, co sie stalo z tym wielkim pilkarzem. Wogole nie chce juz widziec w Realu Figo on juz powoli robi sie smieszny wczoraj prawie o wlasne nogi sie zabil confused.gif Pozbyc sie go i to jak najszybciej.
kamson11
QUOTE
Boze co ten Raul wyprawia 8O Caly sezon gra jak kaleka, co sie stalo z tym wielkim pilkarzem. Wogole nie chce juz widziec w Realu Figo on juz powoli robi sie smieszny wczoraj prawie o wlasne nogi sie zabil confused.gif Pozbyc sie go i to jak najszybciej.


Dokładnie wydaje mu się, że jest wielką gwiazdą a nic nie gra ;/
Rafael
QUOTE
Boze co ten Raul wyprawia 8O Caly sezon gra jak kaleka, co sie stalo z tym wielkim pilkarzem. Wogole nie chce juz widziec w Realu Figo on juz powoli robi sie smieszny wczoraj prawie o wlasne nogi sie zabil confused.gif Pozbyc sie go i to jak najszybciej.


Boże jaki ten real jest słaby trzeba kupić jeszcze cała Saragosse żeby z nami nie wygrywali.
DMX
Niestety to juz nie jest ten pilkarz sprzed kilku sezonow, po prostu brakuje mu zwinosci, szybkosci. Bardzo dobry tekst niestety w 100% prawdziwy sad.gif

QUOTE
Koniec mitu?

Real Madryt stracił szansę na potrójną koronę. Wszyscy doskonale wiemy, że jej zdobycie jeszcze się Królewskim nie udało. Nie boli to, że najzwyczajniej w świecie daliśmy się ograć słabej Zaragozie, ale to, że gra naszych ulubieńców od jakiegoś czasu jest wielką niewiadomą. Coraz częściej ich forma jest uzależniona raczej od pogody i ciśnienia atmosferycznego, aniżeli od nich samych.

Pozwolę sobie postawić dość kontrowersyjną tezę, iż mit Wielkiego Realu, tworu wszechmogącego Florentino Péreza, dobiega końca. Przeciwnicy oprócz tego, że specjalnie motywują się w meczach przeciwko Realowi, to jeszcze wiedzą, jak z Królewskimi wygrać. Ostatnio pokazały nam to takie ekipy, jak Bayern Monachium (w meczu u siebie), Sociedad, Valencia. Najboleśniej przekonaliśmy się o tym w finale Pucharu Króla z Zaragozą. Szkoda, bo to z nią mieliśmy największe szanse na wygraną i to w tak ważnym meczu. Niestety po raz kolejny okazało się, że zgrany kolektyw, ambicja i niesłychana rozwaga w grze to wartości, którym Realowi jednak brakuje do osiągnięcia celu. Do tego trzeba dodać też mierną umiejętność strategiczną trenera Queiroza, który coraz częściej jest określany mianem figuranta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że podobnie jak jego poprzednik Del Bosque, po prostu nie myśli wystawiać do składu piłkarzy najlepszych. Za przykład tych, którzy wychodzą od pierwszej minuty w składzie niesłusznie, mogą posłużyć Raúl, Beckham, Figo, czy Salgado. Kto by pomyślał, że symbol Madrytu, \"cudowne dziecko\" będzie krytykowany za swoją grę?

Nie chodzi tu o wskazywanie kozłów ofiarnych, bo takim okrzyknąć można jedynie Queiroza tudzież pana prezydenta Floro. Chodzi tu o coś więcej. Dla nas kibiców najważniejszą sprawą wydaje się to, że wspomniana czwórka ostatnio jest po prostu przemęczona i coraz rzadziej radzi sobie na boisku. To wpływa na wyniki zespołu. Becks po świetnym początku sezonu ucichł, podobnie jak Raúl, który w tym momencie kompletnie przygasł. Salgado potrafi zagrać jeden dobry mecz na dziesięć rozegranych, co jest niedopuszczalne w takiej drużynie, jak Real Madryt. Figo od co najmniej dwóch sezonów nie jest tak szybki, błyskotliwy jak za czasów gry w Barcelonie (tak, te słowa niestety musiały tu paść). Częściej Luisowi przychodzi wąchać trawę, bowiem obrońcy znają już doskonale jego sztuczki.

Wszystko to jest pokłosiem polityki Péreza, która na początku miała sens. Teraz el presidente zdaniem wielu przesadza. Średnia wieku pierszego składu wynosi 28, wydawać by się mogło, że w sam raz. Jeśli jednak sprawdzimy średnią wieku Galaticós, sprowadzonych przez Florentino - 30,25, to uzasadnione są głosy, że czas odświeżyć drużynę. Już przed sezonem wielu dziennikarzy zapowiadało koniec ery Realu. Póki co nie można do końca się z tym zgodzić, bowiem wciąż Blancos liczą się w rozgrywkach o Mistrzostwo Hiszpanii i o Puchar Mistrzów. Jednak zgodnie z oczekiwaniami Real w drugiej części sezonu jest zwyczajnie przemęczony. Od początku swojej pracy w Madrycie Queiroz wystawia jedenastkę, którą potrafi wymienić bez namysłu cała Hiszpania (i nie tylko). Nie dziwota, że Galaktyczni są sobą znudzeni, co widać po ich grze. Brak im świeżości, motywacji do gry z mniej utytułowanymi przeciwnikami. Powodem takiego stanu rzeczy jest też polityka Péreza, która doprowadziła do \"krótkiej\" ławki rezerwowych. Co z tego, że realizowana jest polityka \"Zidanów i Pavonów\", skoro ci \"Pavoni\" to zbieranina piłkarzy z drużyny rezerw, którym brak ogrania i umiejętności. Czasem zdarzą się talenty czystej wody, jak Juanfran, czy Mejía, ale szczerze mówiąc reszta nie dorosła do gry w pierwszym składzie Realu. Automatycznie nasuwa się pytanie: kiedy oni mają do tego dojrzeć, skoro Queirozowi ani na myśl nie przychodzi dawanie szansy młodym. Zresztą, to nie dziwi. Nawet laik widzi, że nasza młodzież nie jest przygotowana, by stawić czoła wymaganiom piłki nożnej na światowym poziomie.  
Ciężko jest rozprawiać o ostatnich wyczynach Królewskich, bo jakby o nich nie napisano, zawsze spotka się to z kontrowersjami. Większość chyba pozostaje zgodna co do jednego, że brakuje nam klasowych obrońców. Pisanie setny raz o tym samym mija się z celem, toteż ten temat dyplomatycznie omijam. Przykro mi krytykować politykę prezydenta, który przecież wiele dla Realu zrobił. Trudno bowiem nie zgodzić się z tym, że za jego kadencji staliśmy się jedną z najlepszych drużyn w Europie. Szkoda tylko, że na krótko. Cały potencjał możemy sami roztrwonić, prowadząc nierozważną politykę. To też czyni Floro, który brnie w ślepy zaułek kupując kolejnych galaktycznych (celowo pisane z małej litery). Myśleliśmy, że znikną klapki z oczu prezydenta, kiedy w zeszłym sezonie Juventus ograł nas niemiłosiernie, tak się jednak nie stało. Na krótko cieszyliśmy się przejściem Gabriela Milito, który nie znalazł uznania w oczach... lekarzy madryckich. Wygnany ze stolicy pojechał do Zaragozy. Jak na złość, to właśnie Argentyńczyk był jednym z bohaterów spotkania finałowego Copa del Rey. O ironio, antybohaterami byli zaś galaktyczni. Okazuje się zatem, że prawdziwymi Galaktycznymi są solidni wyrobnicy, którym obca jest nonszalancja, natomiast nieobca jest walka na boisku, gdzie zostawiają serce i zdrowie. Czyż nie taki był Real od zawsze?

Pérez ma jeszcze inny ból głowy. Sam zresztą go u siebie wywołał nie wzmacniając składu przed tym sezonem. Nawet się nie spodziewa, jak szybko może się pozbawić ciepłego foteliku prezydenta. Wybory już na jesieni 2004. Jeśłi Floro-Team straci przewagę w La Liga (bardzo prawdopodobne patrząc już na ostatni spadek formy) i przegra rywalizację o Ligę Mistrzów to przeydent straci uznanie w oczach fanów i co za tym idzie, przegra batalię o prezydenturę w klubie. To by było smutne, bo do tej pory F.P. jawił się jako człowiek sukcesu, z którym co sezon zdobywaliśmy jakieś trofeum. Teraz zaś może się okazać czarną owcą, która podzieli los Joana Gasparta w Barcelonie, choć może niesłusznie. Sytuację Florentino może poprawić aktywność na rynku transferowym 2004, ale to już jest melodia przyszłości.

Oprócz pesymizmu trzeba tchnąć trochę optymizmu. Wciąż przecież możemy wygrać na dwóch frontach, a jak dobrze pójdzie, to również na kolejnych trzech (Puchar Interkontynentalny, Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii - z... Zaragozą). Do wygrania zatem wiele, choć nie oszukujmy się, że teraz potrzebny byłby mocny wiatr w żagle, żeby tego dokonać... Jednak pamiętajmy, że kibicujemy klubowi, który nie zawsze był na topie i liczmy się z tym, że mogą nadejść gorsze dni. To nie powinno wpłynąć na naszą miłość do Realu Madryt. Hala Madrid!
Kubaa__
QUOTE
Koniec mitu?

Real Madryt stracił szansę na potrójną koronę. Wszyscy doskonale wiemy, że jej zdobycie jeszcze się Królewskim nie udało. Nie boli to, że najzwyczajniej w świecie daliśmy się ograć słabej Zaragozie, ale to, że gra naszych ulubieńców od jakiegoś czasu jest wielką niewiadomą. Coraz częściej ich forma jest uzależniona raczej od pogody i ciśnienia atmosferycznego, aniżeli od nich samych.

Pozwolę sobie postawić dość kontrowersyjną tezę, iż mit Wielkiego Realu, tworu wszechmogącego Florentino Péreza, dobiega końca. Przeciwnicy oprócz tego, że specjalnie motywują się w meczach przeciwko Realowi, to jeszcze wiedzą, jak z Królewskimi wygrać. Ostatnio pokazały nam to takie ekipy, jak Bayern Monachium (w meczu u siebie), Sociedad, Valencia. Najboleśniej przekonaliśmy się o tym w finale Pucharu Króla z Zaragozą. Szkoda, bo to z nią mieliśmy największe szanse na wygraną i to w tak ważnym meczu. Niestety po raz kolejny okazało się, że zgrany kolektyw, ambicja i niesłychana rozwaga w grze to wartości, którym Realowi jednak brakuje do osiągnięcia celu. Do tego trzeba dodać też mierną umiejętność strategiczną trenera Queiroza, który coraz częściej jest określany mianem figuranta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że podobnie jak jego poprzednik Del Bosque, po prostu nie myśli wystawiać do składu piłkarzy najlepszych. Za przykład tych, którzy wychodzą od pierwszej minuty w składzie niesłusznie, mogą posłużyć Raúl, Beckham, Figo, czy Salgado. Kto by pomyślał, że symbol Madrytu, \"cudowne dziecko\" będzie krytykowany za swoją grę?

Nie chodzi tu o wskazywanie kozłów ofiarnych, bo takim okrzyknąć można jedynie Queiroza tudzież pana prezydenta Floro. Chodzi tu o coś więcej. Dla nas kibiców najważniejszą sprawą wydaje się to, że wspomniana czwórka ostatnio jest po prostu przemęczona i coraz rzadziej radzi sobie na boisku. To wpływa na wyniki zespołu. Becks po świetnym początku sezonu ucichł, podobnie jak Raúl, który w tym momencie kompletnie przygasł. Salgado potrafi zagrać jeden dobry mecz na dziesięć rozegranych, co jest niedopuszczalne w takiej drużynie, jak Real Madryt. Figo od co najmniej dwóch sezonów nie jest tak szybki, błyskotliwy jak za czasów gry w Barcelonie (tak, te słowa niestety musiały tu paść). Częściej Luisowi przychodzi wąchać trawę, bowiem obrońcy znają już doskonale jego sztuczki.

Wszystko to jest pokłosiem polityki Péreza, która na początku miała sens. Teraz el presidente zdaniem wielu przesadza. Średnia wieku pierszego składu wynosi 28, wydawać by się mogło, że w sam raz. Jeśli jednak sprawdzimy średnią wieku Galaticós, sprowadzonych przez Florentino - 30,25, to uzasadnione są głosy, że czas odświeżyć drużynę. Już przed sezonem wielu dziennikarzy zapowiadało koniec ery Realu. Póki co nie można do końca się z tym zgodzić, bowiem wciąż Blancos liczą się w rozgrywkach o Mistrzostwo Hiszpanii i o Puchar Mistrzów. Jednak zgodnie z oczekiwaniami Real w drugiej części sezonu jest zwyczajnie przemęczony. Od początku swojej pracy w Madrycie Queiroz wystawia jedenastkę, którą potrafi wymienić bez namysłu cała Hiszpania (i nie tylko). Nie dziwota, że Galaktyczni są sobą znudzeni, co widać po ich grze. Brak im świeżości, motywacji do gry z mniej utytułowanymi przeciwnikami. Powodem takiego stanu rzeczy jest też polityka Péreza, która doprowadziła do \"krótkiej\" ławki rezerwowych. Co z tego, że realizowana jest polityka \"Zidanów i Pavonów\", skoro ci \"Pavoni\" to zbieranina piłkarzy z drużyny rezerw, którym brak ogrania i umiejętności. Czasem zdarzą się talenty czystej wody, jak Juanfran, czy Mejía, ale szczerze mówiąc reszta nie dorosła do gry w pierwszym składzie Realu. Automatycznie nasuwa się pytanie: kiedy oni mają do tego dojrzeć, skoro Queirozowi ani na myśl nie przychodzi dawanie szansy młodym. Zresztą, to nie dziwi. Nawet laik widzi, że nasza młodzież nie jest przygotowana, by stawić czoła wymaganiom piłki nożnej na światowym poziomie.  
Ciężko jest rozprawiać o ostatnich wyczynach Królewskich, bo jakby o nich nie napisano, zawsze spotka się to z kontrowersjami. Większość chyba pozostaje zgodna co do jednego, że brakuje nam klasowych obrońców. Pisanie setny raz o tym samym mija się z celem, toteż ten temat dyplomatycznie omijam. Przykro mi krytykować politykę prezydenta, który przecież wiele dla Realu zrobił. Trudno bowiem nie zgodzić się z tym, że za jego kadencji staliśmy się jedną z najlepszych drużyn w Europie. Szkoda tylko, że na krótko. Cały potencjał możemy sami roztrwonić, prowadząc nierozważną politykę. To też czyni Floro, który brnie w ślepy zaułek kupując kolejnych galaktycznych (celowo pisane z małej litery). Myśleliśmy, że znikną klapki z oczu prezydenta, kiedy w zeszłym sezonie Juventus ograł nas niemiłosiernie, tak się jednak nie stało. Na krótko cieszyliśmy się przejściem Gabriela Milito, który nie znalazł uznania w oczach... lekarzy madryckich. Wygnany ze stolicy pojechał do Zaragozy. Jak na złość, to właśnie Argentyńczyk był jednym z bohaterów spotkania finałowego Copa del Rey. O ironio, antybohaterami byli zaś galaktyczni. Okazuje się zatem, że prawdziwymi Galaktycznymi są solidni wyrobnicy, którym obca jest nonszalancja, natomiast nieobca jest walka na boisku, gdzie zostawiają serce i zdrowie. Czyż nie taki był Real od zawsze?

Pérez ma jeszcze inny ból głowy. Sam zresztą go u siebie wywołał nie wzmacniając składu przed tym sezonem. Nawet się nie spodziewa, jak szybko może się pozbawić ciepłego foteliku prezydenta. Wybory już na jesieni 2004. Jeśłi Floro-Team straci przewagę w La Liga (bardzo prawdopodobne patrząc już na ostatni spadek formy) i przegra rywalizację o Ligę Mistrzów to przeydent straci uznanie w oczach fanów i co za tym idzie, przegra batalię o prezydenturę w klubie. To by było smutne, bo do tej pory F.P. jawił się jako człowiek sukcesu, z którym co sezon zdobywaliśmy jakieś trofeum. Teraz zaś może się okazać czarną owcą, która podzieli los Joana Gasparta w Barcelonie, choć może niesłusznie. Sytuację Florentino może poprawić aktywność na rynku transferowym 2004, ale to już jest melodia przyszłości.

Oprócz pesymizmu trzeba tchnąć trochę optymizmu. Wciąż przecież możemy wygrać na dwóch frontach, a jak dobrze pójdzie, to również na kolejnych trzech (Puchar Interkontynentalny, Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii - z... Zaragozą). Do wygrania zatem wiele, choć nie oszukujmy się, że teraz potrzebny byłby mocny wiatr w żagle, żeby tego dokonać... Jednak pamiętajmy, że kibicujemy klubowi, który nie zawsze był na topie i liczmy się z tym, że mogą nadejść gorsze dni. To nie powinno wpłynąć na naszą miłość do Realu Madryt. Hala Madrid!


No właśnie biggrin.gif .
SIKI
QUOTE
Wciąż przecież możemy wygrać na dwóch frontach, a jak dobrze pójdzie, to również na kolejnych trzech (Puchar Interkontynentalny, Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii - z... Zaragozą). Do wygrania zatem wiele, choć nie oszukujmy się, że teraz potrzebny byłby mocny wiatr w żagle, żeby tego dokonać...

Boshe, ludzie wy myślicie o Superpucharze Europy i Pucharze Interkontynentalnym laugh.gif laugh.gif laugh.gif Ta pewnośc siebie Was zgubi, a jej pierwsze wyniki widać po finale z Saragossą icon_twisted.gif
DMX
laugh.gif laugh.gif A dlaczego mamy nie myslec skoro nadal na te trofea jest szansa laugh.gif To chyba logiczne ze kazdy klub grajacy w LM mysli o wygraniu tych rozgrywek a nawet wiecej laugh.gif "Wciąż przecież możemy..." rozumiesz co to znaczy?
SIKI
Tak, ale czemu mówicie teraaz o Superpucharze Europy laugh.gif Ledwo Bayern przeszliście i jush myślicie, że LM to przyszcz i liczycie trofea które zdebędziecie laugh.gif
Rafael
QUOTE
laugh.gif  laugh.gif A dlaczego mamy nie myslec skoro nadal na te trofea jest szansa  laugh.gif To chyba logiczne ze kazdy klub grajacy w LM mysli o wygraniu tych rozgrywek a nawet wiecej laugh.gif \"Wciąż przecież możemy...\" rozumiesz co to znaczy?


No wy zawsze wszytko możecie , ale baty od Saragossy muhahaha ale przecież nie grał Ronaldo i wszytko jasne tak by było 5:0 dla Realu Madryt.
Kubaa__
QUOTE

No wy zawsze wszytko możecie , ale baty od Saragossy muhahaha ale przecież nie grał Ronaldo i wszytko jasne tak by było 5:0 dla Realu Madryt.


Baty jak nie wiem, przegrana 2:3 w dogrywce to faktycznie pogrom w ch*j, masz racje - gratuluje oceny. Co do Ronaldo to coś nisko go cenisz, 5:0, człowieku - więcej.
DMX
SIKI: Real ma nadal szanse na te trofea i to normalne ze kibice wierza w klub. Smieszy mnie "Ledwo Bayern przeszliście" przeciez to klasowy zespol ktory wydaje kupe kasy na transfery i byl najsilniejszym teamem dolosowywanym w 1/8 finalu. Nadal jest szansa na podwojna korone icon_twisted.gif
Rafael
Barcelona nadal ma szanse na podwójna korone :wink: .
SIKI
QUOTE
SIKI: Real ma nadal szanse na te trofea i to normalne ze kibice wierza w klub. Smieszy mnie \"Ledwo Bayern przeszliście\" przeciez to klasowy zespol ktory wydaje kupe kasy na transfery i byl najsilniejszym teamem dolosowywanym w 1/8 finalu. Nadal jest szansa na podwojna korone  icon_twisted.gif

Stary, nie rozumiesz mnie icon_twisted.gif Chodzi mi o to, że myślicie jush teraz o SUPERPUCHARZE EUROPY, a nawet w półfinale LM nie jesteście icon_twisted.gif
Kubaa__
QUOTE
QUOTE
SIKI: Real ma nadal szanse na te trofea i to normalne ze kibice wierza w klub. Smieszy mnie \"Ledwo Bayern przeszliście\" przeciez to klasowy zespol ktory wydaje kupe kasy na transfery i byl najsilniejszym teamem dolosowywanym w 1/8 finalu. Nadal jest szansa na podwojna korone  icon_twisted.gif

Stary, nie rozumiesz mnie icon_twisted.gif Chodzi mi o to, że myślicie jush teraz o SUPERPUCHARZE EUROPY, a nawet w półfinale LM nie jesteście icon_twisted.gif


A ty nie rozumiesz DMX'a smile.gif . Po prostu jest optymistycznie nastawiony i oczekuje po drużynie, której kibicuje (zresztą nie tylko on biggrin.gif ), sukcesu, tym samym myśląć o zdobywanych przez nią trofeach :wink: .
R_L_S_
HT Athletic Bilbao [2 - 0] Real Madrid

41' [1 - 0] Yeste
44' [2 - 0] Ismael Urzaiz

To wprawdzie tylko wynik do przerwy, ale widac ze Real dostal zadyszki. Przewaga topnieje...
.:Kondzik:.
Real Madryt żądzi. Safferon napracowałeś się.A tak przy okazji buc to ty jesteś laugh.gif
Rafael
QUOTE

To wprawdzie tylko wynik do przerwy, ale widac ze Real dostal zadyszki. Przewaga topnieje...


Po prostu Real jest słaby.
AkUz
QUOTE
2:2  cool.gif I jeszcze kilka minut


No szkoda że jeszcze kilka minut bo może być pogrom :wink: - już jest 4:2 dla Bilbao laugh.gif PS. O skasowałeś posta laugh.gif
DMX
O w pizdu 8O Co sie tam wydarzylo 2 minuty - 2 bramki

Podobno w Realu gra dobrze tylko Figo i Raul 8O
SkViOt
jest dobrze , jak jeszcze jutro Barca ogra Sociedad to bedzie juz tylko 6 punktow straty
kure,wscy to cioty icon_twisted.gif
AkUz
Athletic Bilbao [4 - 2] Real Madrid

41' [1 - 0] Yeste
44' [2 - 0] Ismael Urzaiz
49' [2 - 1] Raul
62' [2 - 2] Raul
75' [3 - 2] Asier del Horno
77' [4 - 2] Asier del Horno

Ojojoj laugh.gif
DMX
No to koniec przewagi. Jutro Valencia odrobi straty a 'kłejroz' pakowac manatki ja da sie wyprzedzic 'Los Ches' confused.gif

Ale nic w srode wraca Ronaldo :!: icon_twisted.gif
Rafael
QUOTE
No to koniec przewagi. Jutro Valencia odrobi straty a 'kłejroz' pakowac manatki ja da sie wyprzedzic 'Los Ches' confused.gif

Ale nic w srode wraca Ronaldo :!:  icon_twisted.gif



Ale lanie tongue.gif , tak już Ronaldo będzię strzelał 5 bramek w meczu :x .
Ale Real jest słaby Viva Athletic
SkViOt
no i koniec meczu , skonczylo sie na 4:2
i powoli nawet marzenia sie oddalaja o podwojnej koronie icon_twisted.gif
Rafael
Real i Mistrzostwo Hiszpani = laugh.gif laugh.gif laugh.gif .
Il Capitano
Ricardo Quaresma ,młody ,utalentowany portugalczyk posiadający takie same umiejętności a napewno nie gorsze jak Cristiano Ronaldo chce więcej grać w klubie Barcelona.Odgrywa podobną rolę co Cristiano,czyli wchodzi na 15 ,20 minut!!!Nie chce odgrywac takiej roli,che więcej grać ,pokazać swoje umiejętności!!!Frank Rijkard musi w końcu zaauważyć atuty młodego,jakże utalentowanego skrzydłowego Barcelony!
SIKI
DMX: Czy dalej jesteś tak optymistycznie nastawiony question.gif laugh.gif
Real traci punkty i miejmy nadzieje, że Barca to wykorzysta i zminimalizuje straty do 3pkt. Wtedy szanse na mistrzostwo ROSNĄ i to bardzo biggrin.gif
Szykuje się niezły LOL w meczu z Monaco ... Mam nadzieje, że Francuzi wykorzystają słabą forme realu... Morientes odwdzięcz się im icon_twisted.gif
toudi
i bardzo dobrze ze Real przegrywa, ogolnie nic nie mam do Galacticos poza jednym aspektem: sa zbyt pewni siebie a ta pewnosc przynosi straty, ktorych jestesmy swiadkami laugh.gif
Verb
QUOTE
i bardzo dobrze ze Real przegrywa, ogolnie nic nie mam do Galacticos poza jednym aspektem: sa zbyt pewni siebie a ta pewnosc przynosi straty, ktorych jestesmy swiadkami  :lol:


Bardzo mnie interesuje Z CZEGO wywnioskowales, ze Real jest zbyt pewny siebie...
Kubaa__
E tam - marudzicie, przynajmniej będą emocje laugh.gif (a np. w takiej Serie A już pozamiatane :wink: ). Teraz każdy widzi, jak ważny dla Realu jest Ronaldo. Jak grał Królewscy odnosili zwycięstwo za zwycięstwem, Roni często przesądzał o wyniku i ratował zespół przed utratą punktów, a teraz - loooooool, nie ma kto bramki strzelić. Mam tylko nadzieje, że po kontuzji szybko wróci do formy, a jeszcze warto wspomnieć że Raul gra coraz lepsze mecze. Nie będzie tak łatwo jak wszyscy oczekiwali, ale mimo wszystko Galacticos nadal pozostają faworytem do zgarnięcia tytułu.
SIKI
Varb: Wnioskujemy to z wypowiedzi kibiców. Spójrz na posty DMX'a który liczy jakie trofea w tym sezonie zdobędzie Real... icon_twisted.gif
lukasz
Uważam ,że zadyszka Realu spowodowana jest zbyt małą rotacją w składzie.Ile można grać cały czas praktycznie tą samą jedenastką.W tym roku zamiast jednego galacticos powinni kupić trzech dobrych graczy(i ściemniać ,że jeden nich to gracz galaktyczny żeby passa coroczna została podtrzymana biggrin.gif )
Verb
QUOTE
QUOTE
i bardzo dobrze ze Real przegrywa, ogolnie nic nie mam do Galacticos poza jednym aspektem: sa zbyt pewni siebie a ta pewnosc przynosi straty, ktorych jestesmy swiadkami  :lol:


Bardzo mnie interesuje Z CZEGO wywnioskowales, ze Real jest zbyt pewny siebie...


QUOTE
Varb: Wnioskujemy to z wypowiedzi kibiców. Spójrz na posty DMX'a który liczy jakie trofea w tym sezonie zdobędzie Real...


Wiesz co to by znaczylo "Real jest zbyt pewny siebie"? Gdyby trener, ale jeden z czolowych zawodnikow Realu powiedzal cow w stylu "LM w roku jest nasza". Rzeczywiscie DMX to rzecznik prasowy realu, i przedstawiciel wszystkich kibicow realu, no lol.

Juz nie mowie np. ile w tym roku bylo postow, ze mistrzostwo Anglii bedzie w rekach MU... (tu tylko przyklad)

W ogole idac tym tropem mozna dojsc do wniosku, ze kazdy zespol jest zbyt pewny siebie O_o
SIKI
Wielmozny panie moderatorze Verbie (Nie pisz Varb:> - V.): Zauważ też, że renomę klubu kształtują tesh kibice icon_twisted.gif
Verb
QUOTE
Wielmozny panie moderatorze Verbie (Nie pisz Varb:> - V.): Zauważ też, że renomę klubu kształtują tesh kibice  :twisted:


Ja tego nie neguje, ale Kibice nie graja. Jakby Real byl czegos pewny to zapewne trener R. by wszystkich o tym poinformowal na jakies konferencji prasowej :>
Baraqda
LOL, Real przegral 1 mecz i wszyscy gadaja juz ze nie zdobedzie mistrzostwa. Co wy (pipi)iecie ?? do konca sezonu jeszcze 10 meczy. A co do kogos kto pisal ze barca zdobedzie mistrzostwo Hiszpani - chyba za 3 sezony.... Barca w tym sezonie zajmie 4 miejsce, a dzisiaj dostanie ostre baty od Sociedad.
A co do Realu to Queiroza powinni dawno zwolnic, nawet nie wiem po co tego pajaca zatrudnili, jak mozna co mecz grac taka sama taktyka i takim samym ustawieniem, co akcja, co kontra to podanie na lewa lub prawa flanke do Zidana lub Figo i tam przy lini 16 metra bawienie i kiwanie sie z pilka, jezu..... Widac jak niema Ronaldo to Real juz inny zespol a Raul to nawet do 2 ligi sie nienadaje, kazda bramka to dobitka lub wepchniecie pilki z 2 metrow do bramki (np. wczorajszy mecz z Bilbao:P)
SIKI
QUOTE
Baraqada: Barca w tym sezonie zajmie 4 miejsce, a dzisiaj dostanie ostre baty od Mallorki.

laugh.gif Komentarz zbędny laugh.gif Po pierwsze przed kolejką Barca zajmowała 3 miejsce i to się liczy na razie... Wiem, że Depor wygrało 1:0, ale o miejscy Barcy pogadamy po dzisiejszym meczu....
Z REALEM SOCIEDAD laugh.gif laugh.gif laugh.gif
SkViOt
QUOTE
LOL, Real przegral 1 mecz i wszyscy gadaja juz ze nie zdobedzie mistrzostwa. Co wy (pipipi) ?? do konca sezonu jeszcze 10 meczy. A co do kogos kto pisal ze barca zdobedzie mistrzostwo Hiszpani - chyba za 3 sezony.... Barca w tym sezonie zajmie 4 miejsce, a dzisiaj dostanie ostre baty od Sociedad.


co za koles, jakbys chcial wiedziec to kur,ewscy przegrali juz 4 mecz w tym sezonie w lidze i zanosi sie na kolejne porazki icon_twisted.gif icon_twisted.gif icon_twisted.gif
a ostre baty to dostali kur,ewscy od Bilbao icon_twisted.gif icon_twisted.gif icon_twisted.gif
poza tym do konca sezonu jeszcze 9 kolejek
SkViOt
QUOTE
Teraz każdy widzi, jak ważny dla Realu jest Ronaldo. Jak grał Królewscy odnosili zwycięstwo za zwycięstwem, Roni często przesądzał o wyniku i ratował zespół przed utratą punktów, a teraz - loooooool, nie ma kto bramki strzelić.


LOL nie ma kto bramek strzelac, w meczu z Bilbao musieli by ich strzelic 5 zeby wygrac
Verb
Nie pisz "kur,ewscy" i nie pisz dwoch postow pod rzad, bo to nudne i na kdb moze sie nadawac
SkViOt
a jak mam zacytowac posty dwoch kolesi?

no i szmaty z madrytu juz nie maja wesolo bo Valencia rozgromila Majorke i traci do nich tylko jedno oczko
Veron
Hehs, dzieje sie to co przewidywalem wczesniej - nie da sie grac 13 zawodnikami caly sezon + puchary. Miejmy jednak nadzieje, ze nie skonczy sie to zle dla Realu - mimo wszystko maja super sklad, ktoremu i owszem, zdarzaja sie slabsze mecze (ostatnio coraz czesciej), ale to wciaz zespol potrafiacy rozgromic kazdego.
Baraqda
no i co z tego ze przegrali 4 mecze w lidze ?? to takie istotne ?? Valencia przegrala 5 a barcelona 6, nie wiem po co to piszesz confused.gif A to ze przegrali ostatnio 1 mecz w lidze z Bilbao to zonacza ze zanosi sie na wiecej porazek? lol, chlopczyku wez zastanow sie czy twoje gadanie ma sens.
R_L_S_
Wez jeszcze pod uwage to ze jeszcze 3 kolejki temu real mial 8 pkt. przwagi, a to juz swiadczy o obnizeniu lotow przez real.
SIKI
QUOTE
no i co z tego ze przegrali 4 mecze w lidze ??lol, chlopczyku wez zastanow sie czy twoje gadanie ma sens.

EeeeE forma realu diamterycznie spadła od kiedy kontuzji dostał Ronaldo... Real zaczął remisować mecze w lidze, a ostatnio przegrywać (równierz PUCHAR HISZPANII) icon_twisted.gif I to ty chłopczyku zastanów się czy twoje gadanie ma jakiś sens icon_twisted.gif
----------------------
FC BARCELONA --- REAL SOCIEDAD 1:0
88' - Ronaldinho
---------------------
Ogólnie dobra gra Barcy, ale słaba skuteczność... Ronnie na siłe chciał strzelić gola (miał dziś 24 urodziny) i mu się udało z rzutu wolnego...
Ciężko wywalczone 3 pkt icon_twisted.gif
Barca, po MISTRZOSTWO !!!
toudi
QUOTE
QUOTE
i bardzo dobrze ze Real przegrywa, ogolnie nic nie mam do Galacticos poza jednym aspektem: sa zbyt pewni siebie a ta pewnosc przynosi straty, ktorych jestesmy swiadkami  :lol:


Bardzo mnie interesuje Z CZEGO wywnioskowales, ze Real jest zbyt pewny siebie...


z wypowiedzi Waszego (pipi)go trenera....
Baraqda: i co Barca miala dostac ostre lanie laugh.gif laugh.gif Visca el Barca biggrin.gif najwyzszy czas zdobyc mistrza Hiszpanii smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.