Wiadomo od dawien dawna że są rózne rpgi' takie jak morrowind czy fajnal fantasy,jedne są zwame crpg'ami inne mmorpg'ami jeszcze ine jrpg'iem,dla tego kluczowa postać dla japońskich rpgów odeszła do billa który jakims dziwnym tropem czymał pieczęć nad crpgiem czyli fable,morrowind i takie tam,więc teraz pytanie które nas nurtuje:
Co będzie z fuzji crpg i jrpg?
Powiem krótko moze wyjsc pasztet.
Wyobrazić sobie jakieś smoki,krasnoludy z amerykańskim gębami,zasówających w robotach,latających statkach itp...
Jedno wielkie mix fix i mamy jakąś sklejke ala sw;kotor.
Ale przynajmniej jesteśmy jednego pewni!odchodząc zostawił sztab ludzi,osoby które wiedzą jak stwożyć klimat całą gre itd....tylko pokierować całym tym przedsięwzięciem.
FF12 już zobaczymy po staremu,problem wyniknie z jego następnym odsłonami na ps3 tu może być ostro,ale i tez łagodnie,bo kto by przypuszczał że może być jakaś ściema,wątpliwe według mnie, aby spartolili ff13,a dla czego?
Proste jak spartolą cos co nie spartoli do tej pory nigdy,zawsze wysoki poziom,ba zawsze bycie liderem,to jakby to powiesili na szali,cała firma mogła, by stracić imie jak rownież zakończyć jej działalnośc co wplanach sony raczej nie będzie do śmiechu.
Dla tego jest to cios dla firmy sony,ostatnio szef korporacji zastąpiony amerykaninem odszedł teraz ten gostek,ale będe się smiał jaki takiego petera molyneuxa zatrudni powiedzmy konami,albo capcom