Darcie koszulek, bluz, spodni itp. na przykład na temblak albo na opaskę uciskową. To wcale nie jest takie łatwe na jakie wygląda w filmach.
Mordechay
8 05 2008, 06:46
Scena, w której policjant pokazuje facjatę denata na zdjeciu typowi i pyta się czy go zna, a on szybko spogląda nań po czym mówi, że nigdy go nie widział tym samym zwracając na siebie uwagę śledczego.Imbecyl.
A i jeszcze nie moge zapomnieć o często przeze mnie wychwytywanym "I don't know what are you talking about" z PB
firana140
8 05 2008, 14:11
jak do miasta przyjeżdża jakiś cieć, dostaje manto do tubylczego madafaki, następnie postanawia mu się odpłacić, bierze lekcje od miejscowego "miszcza i mentora" i nadchodzi finałowa scena w której jak dotąd niepokonany tubylczy madafaka znów spuszcza manto przyjezdnemu, ale ten nagle przypomina sobie "jak go miszcz uczył" i klepie maske madaface.
ostatnio takie coś było w Never Back Down czy jakoś tak
BIAŁE ZĘBY

))-bohaterowie filmów których akcja dzieje sie w sredniowieczy lub starozytności maja zawsze zadbane,zdrowe i białe zeby-mowa oczywiście o bohaterach pozytywnych

Podobnie żołnierze w dzungli ,rozbitkowie, zagubieni na pustyni czy inne osoby nie majace dostepu do pasty i szczoteczki maja zawsze białe zęby
Ej a nie sądzicie że Amerykanie mają jakiś fetysz jeśli chodzi o rozprawy sądowe? W co drugim filmie musi takowa być, nie wiem, oni się podniecają takimi prawnikami z których robią herosów o niesamowitym charakterze i inteligencji? IMO nie ma nic bardziej nudnego niż rozprawa w sądzie ;]. I zawsze wychodzi z tego w filmach wielkie show. Zresztą, z Ameryki pewnie pochodzi protoplasta Sędziny Anny Marii Wesołowskiej, czyż nie?
Poza tym rzadko pokazują jak główny superbohater robi siusiu lub kope, ale tego się nie czepiam, bo i niezbyt miło by się takie filmy oglądało ;].
CYTAT(White @ 14 05 2008, 20:57)

Ej a nie sądzicie że Amerykanie mają jakiś fetysz jeśli chodzi o rozprawy sądowe? W co drugim filmie musi takowa być, nie wiem, oni się podniecają takimi prawnikami z których robią herosów o niesamowitym charakterze i inteligencji? IMO nie ma nic bardziej nudnego niż rozprawa w sądzie ;]. I zawsze wychodzi z tego w filmach wielkie show. Zresztą, z Ameryki pewnie pochodzi protoplasta Sędziny Anny Marii Wesołowskiej, czyż nie?
Poza tym rzadko pokazują jak główny superbohater robi siusiu lub kope, ale tego się nie czepiam, bo i niezbyt miło by się takie filmy oglądało ;].
Być może w filmach ine pokazują jak ktoś robi siusiu albo kope , bo nie ma to znaczenia dla fabuły.Idąc tym tropem powinieneś być zdziwiony dlaczego nie jest pokazane jak główny bohater miesza sobie w jajach i zdejmuje skórke czasem.
No wiem, wiem. Ale w tych rozprawach to coś jest, nie?
Odpalanie rakiet mogących zniszczyć pół świata w DOSie, za pomocą klawisz Y (yes). Cyniczne teksty, głupie żarty w sytuacjach, gdy życie bohatera wisi na włosku. Policjanci obżerający się donatami w biurze lub jedzący chińszczyznę na mieście, ktora przynosi do samochodu partner.
CYTAT(Shankor @ 23 04 2008, 14:08)

Hackowanie kompów:
Access Denided!
3 sek naciskania losowo wybranych klawiszy
Access Granted!
Pisanie na kompach: ajsdhfgsjdfhgsfhgaygaygaueryg aerygu aeryekguae gvae gvaer ger
A wyświetla się: Cześć! Co u Ciebie?
Ja tam to lubię. Ostatnio na fforward "oglądałem" Untraceable i prawie umierałem ze śmiechu jak babka prawiła o mirroringu, ghostach, botach i serwerach proxy. Chociaż przyznaję, że był to najlepiej zrobiony "żargon" wśród filmów gdzie występują IT mózgi.
Brzmiało to lepiej niż hakerzy-punki, którzy mówią "dostanę się na jego IP ale najpierw przeforsuję BBC używając KFC a potem podepnę sie pod jego WC aby dzięki stworzonym przeze mnie programem do DTP użyć FTP do skanowania jego HDD w poszukiwaniu JPG". Oczywiście robi to wszystko dziesięcioma palcami pisząc z olbrzymią prędkością i używając przy tym tylko klawiszy w obrębie G i H. Że o obróbce graficznej przy użyciu samej klawiatury nie wspomnę.
Frank zrób mi zoom sektora C3 <klikklikklik> i działa a ja głupi myślałem, że do takich rzeczy używa się tabletów i trackballa
montana
15 05 2008, 11:48
CYTAT(Shankor @ 23 04 2008, 14:08)

Gadanie: Nie umieraj! Patrz na mnie! Nie odchodź! Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
Uwielbiam to , niezły polew wtedy jest ( a powinienem być wzruszony ponoć )
Oklepany motyw - wystepuje m.in. w Desperado - jak bohater-zawodowy hitman wychodzi stonowanym krokiem z budynku który zaraz po tym jak z niego wychodzi wybucha . Aha i najlepiej jeszcze do tego kamienna twarz i mina twardziela , wskazana też jakaś niewinna kobitka ,którą ów bohater niesie na plecach.
Motyw jak ktoś podnosi pięść przy zachodzie słońca i pojawiają się napisy.
bomba - zawsze rozbroi ja w ostatniej chwili
kolesie sie leja, leja, leja gdzie innego wystarczy ze kopnie a ten pada
wrog vs bohater - masa olowiu vs perfekcyjne strzaly
glowny zly ginie na koncu
_Milan_
18 05 2008, 23:44
nigdy nie potrafia strzelic czlowiekowi w twarz, moze miec helmy, moze biegac w koszulce, moze miec podniesione rece, tak czy tak zawsze strzelaja w brzuch.
Ile razy krzyczalem w myslach do badassa zeby strzelil frajerowi w glowe, a nie w brzuch.
Podam jeden przyklad, Robocop, koles byl kuloodporny, wiara z metra w niego strzelala, a nikt nie pomyslal by zaladowac Murphy'emu w ta jego wygolona mordeczke.
kotlet_schabowy
20 05 2008, 15:42
Kiedy bohater ma doczynienia z "przeciętnymi" przeciwnikami, to wystarczy jedno uderzenie w szczękę, żeby wróg upadł nieprzytomny na ziemię (notabene prawie niemożliwe), natomiast walka ostateczna to kilka minut wzajemnego uderzania się rękami, kopania, używania przedmiotów itd.
koleś odbiera telefon i słyszy głos kumpla:
"włącz sobie właśnie kanał 5"!!
bierze pilotra,włącza tv a tu relacja na jego lub sprawy która go interesuje temat......dopiero się zaczyna
Dzieci z mocami psychicznymi. Łojeju. Zniszczyłbym.
MasterShake
1 06 2008, 12:22
nasz hero odbiera badassom radio albo na odwrot, raz w nie uderza z obcasa i po radiu.
WortigernDesign
16 06 2008, 14:07
Pościgi:
- dobry bohater w ostatniej chwili robi gwałtowny skręt a goniący go są za głupi zeby robić to co on i wpierniczaja się na jakiegoś grata (czasami pokazane jest jak wybuchaja bo przecież samochody po stłuczce wybuchają)
- dobry bohater przejeżdża pod naczepą ciężarówki a goniący go się nie mieszczą (bo goniący zawsze mają wyższe samochody, muszą mieć)
- dobry bohater przejażdża przed pociągiem a źli którzy go gonią nie dają rady i musza czekać aż przejedzie pociąg
- prawie każdy pościg musi prowadzić przez jakiś targ (bo dobry bohater zawsze musi rozwalić kilka skrzynek z pomidorami, bez tego pościg niebyłby dobry)
- dobry bohater dzięki powyższym fuksom nie daje się złapać i na luzie jedzie sobie do swojego celu, oczywiście policja nie goni go bo prawie codziennie przecież kierowcy rozwalają pół miasta, i skrzynki pomidorów też.
Walki:
- dobry/zły bohater wybija drugiemu broń z ręki i obaj biegną jej szukać
- dobry bohater dostaje kosmiczny łomot od głównego bossa ale się podnosi i chociaż jest w 100 razy gorszym stanie niż jego przeciwnik, wygrywa. Często dobry bohater nabija bossa na jakiś haczyk, widły czy cokolwiek co przebija ciało na wylot. Nie ma dobrego filmu jak główny bad ass nie nabije się na dzide.
- dobry bohater (ale koniecznie postać drugo planowa) dostaje 10 kulek w serce ale musi jeszcze mieć przynajmniej 30 sekund na wypowiedzenie swojej ostatniej kwesti, przeważnie jakiś bardzo ważny tip dla głównego bohatera: coś w stylu: musisz zabić bossa, musisz uratować świat - tylko w tobie nadzieja itp. Często dobry bohater drugoplanowy umiera na kolanach głównego bohater a główny bohater udaje że płacze
- główny bohater i boss biją się przez 5 minut cały czas blokując swoje ciosy, dopiero po tym czasie mogą zaczać trafiać
- główny bohater i boss podczas swojej walki potrafią przemieścić się o kilka kilometrów a czasem zanim jeden zabije drugiego - zwiedzają całe miasto. Wybuchy, zwisanie z 14 piętra na jakiejś rurce i walka na miecze/rózgi muszą oczywiście wystąpić - bez tego nie ma ostatniej walki.
- główny bohater zabija przeciwników na strzała, czasami źli starzyści padają jeszcze zanim główny bohater ich dotknie.
- główny bohater ogłusza przeciwników nawet najlżejszym ciosem, czasami potrafi powalić kogoś zwykłym plasakaczem. Wbrew pozorom po uderzeniu w twarz ludzie nie mdleją, prawdopodobnie źli bohaterowie jedzą mało witamin i dlatego tak mdleją.
Motywy:
- młody bohater znajduje swojego starego mentora który uczy go wszystkiego i przygotowuje go do wielkiego finału. Nie ważne czy uczy go sztuk walki, boksu, jeżdzenia samochodem, grania w bierki - zawsze jest młody utalentowany typ i jego trener.
- na poczatku filmu para zako(pipi)e się, w połowie coś ich rozdziela i już do końca główny bohater walczy o swoją wybrankę a na koniec oczywiście znowu są razem.
- amerykanie ratują świat
- zly chce przejąc władze nad światem a tajna organizacja próbuje mu przeszkodzić
- filmy z serii: podniebny dramat czyli leca ludzie samolotem - jest awaria i do konca piloci próbują jakoś wylądować, często jeden z pilotów umiera a jego miejsce zajmuje kompletnie nie znający/a się na lataniu - stjułardessa, prawnik, lekarz, policjant, kryminalista, pies.
- źli kapitaliści chcą zburzyć jakiś budynek/miejsce spotkań biedaków i ci przez cały film próbują skręcić kase na wykup/remont rudery - oczywiście im się udaję.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.