Remis w Bełchatowie
Po ciekawym i prowadzonym w ofensywnym stylu spotkaniu GKS Bełchatów zremisował na własnym boisku z Dyskobolią Grodzisk 2:2. Gospodarze zagrali bardzo odważnie, nie przejmując się renomą przeciwnika. Piłkarze Mariusza Kurasa zasłużyli na zwycięstwo, lecz zabrakło im nieco szczęścia w końcówce, w której ich przewaga była bardzo wyraźna.
W pierwszym meczu szóstej kolejki IDEA Ekstraklasy do Bełchatowa zawitała drużyna wicemistrza Polski, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. W związku z poważnymi osłabieniami gości (zabrakło m.in. Golińskiego, Mynara i Zająca), zespół beniaminka liczył na dobry wynik. Swą obecność na tym meczu zapowiedzieli rywale Groclinu w Pucharze UEFA - na trybunach zasiąść miał przedstawiciel francuskiego RC Lens.
Spotkanie rozpoczęło się od okazji dla gości. W 4. minucie Piechniak ograł na prawym skrzydle Popka i wrzucił w pole karne, gdzie z trudnej sytuacji na uderzenie zdecydował się Rocki. Zabrakło mu jednak precyzji i spudłował. W rewanżu chwilę później główkował Dziedzic, ale również nieskutecznie. Pierwszy okres gry był wyrównany, lecz potem przewagę zaczęli zdobywać gospodarze, a szczególne zagrożenie sprawiali przy stałych fragmentach gry.
W 29. minucie na wysokości pola karnego rzut wolny wykonywał Piotr Klepczarek. Przyrowski przekonany, że któryś z zawodników GKS będzie główkował, nie próbował bezpośrednio łapać piłki. To go zgubiło. Ani Dziedzic ani Matusiak do dośrodkowania nie doskoczyli i piłka wpadła do siatki.
Goście bardzo szybko wzięli się do odrabiania strat. Już kilka minut po bramce dla Bełchatowa piątą asystę w tym sezonie zaliczył Sedlacek, który z rzutu rożnego dośrodkował tak, że Rafał Lasocki strzałem głową w długi róg pokonał Banaszyńskiego. Do końca pierwszej połowy lepiej prezentowali się piłkarze Dusana Radolsky'ego, lecz nie zdołali wyjść na prowadzenie.
Druga część gry rozpoczęła się od kapitalnej okazji dla gospodarzy. Znów inicjatorem akcji był Klepczarek, który po rajdzie lewą stroną dośrodkował na piąty metr, lecz tam Matusiakowi zabrakło skuteczności - po jego strzale piłka przeleciała ponad poprzeczką. Po drugiej stronie boiska brakiem zimnej krwi wykazał się Bartosz Ślusarski. Napastni Dyskobolii po podaniu Piechniaka z pięciu metrów strzelił głową ponad poprzeczką.
Potem fatalny błąd popełnił Przyrowski, ale nie został on wykorzystany. Bramkarz gości miast łapać piłkę postanowił zagrać ją nogą i skiksował. Miał jednak szczęście, że wyszła ona na róg. Tak kolorowo nie było 6 minut później. Chi-fon uciekł prawą stroną, zagrał w pole karne, a tam bezradnego Przyrowskiego z kilkunastu metrów pokonał Radosław Matusiak.
Podobnie jak w pierwszej połowie, goście bardzo szybko odrobili straty, tym razem ładną bramkę zdobył Piotr Rocki. Były gracz Odry dostał piłkę w lewym narożniku pola karnego, przyjął ją na klatkę piersiową i celnym strzałem z półobrotu w długi róg pokonał Banaszyńskiego.
W 68. minucie naciskający Froehlicha Rocki zmusił piłkarza gospodarzy do zagrania ręką niedaleko pola karnego. Z rzutu wolnego dośrodkował Sedlacek, lecz strzał głową Sablika przeszedł obok słupka. Na kwadrans przed końcem bliscy zdobycia gola byli gospodarze. Kolejny błąd popełnił Przyrowski, ale ani Chi-fon ani Cecot nie potrafili trafić do bramki. Po chwili kolejną akcję przeprowadził najlepszy tego dnia na boisku Klepczarek, ale Chi-fon strzelił ponad poprzeczką z 3 metrów.
W 85. minucie po raz pierwszy chyba w tym meczu na pochwały zasłużył Sebastian Przyrowski. Po faulu na Klepczarku na mocne uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Bośniak Ferhatovic, lecz golkiper Dyskobolii był w pogotowiu i odbił piłkę. Im bliżej końca meczu, tym większą przewagę mieli gospodarze. Ostatnie minuty to już zmasowane ataki bełchatowian i obrona Groclinu całą drużyną. Rezultat nie uległ jednak zmianie.
GKS Bełchatów - Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 2:2 (1:1)
1:0 - Piotr Klepczarek I 29' 1:1 - Rafał Lasocki 34' 2:1 - Radosław Matusiak 57' 2:2 - Piotr Rocki 60' żółte kartki: 66' Grzegorz Fonfara - 31' Pance Kumbev, 61' Tibor Sabo
GKS Bełchatów: Jacek Banaszyński - Jacek Popek (46' Dariusz Pietrasiak), Jano Frohlich, Edward Cecot, Grzegorz Fonfara, Piotr Klepczarek I, Łukasz Garguła, Jacek Kuranty, Ferdinand Chi-fon, Radosław Matusiak (64' Grzegorz Kmiecik), Janusz Dziedzic (73' Amar Ferhatović)
Dyskobolia Grodzisk Wlkp.: Sebastian Przyrowski - Rafał Lasocki, Mico Vranjes, Radim Sablik, Marek Sokołowski, Ludmir Sedlacek (88' Dusan Sninsky), Tibor Sabo (77' Vlade Lazarevski), Pance Kumbev, Piotr Piechniak, Bartosz Ślusarski, Piotr Rocki (81' Adrian Sikora)
sędziował: Robert Werder (Warszawa)
widzów: 4000