QUOTE(Yap @ 18 12 2005, 14:47)

Próbowałem...bodajże przy 60tym Berserku zrobiłem kardynalny błąd i zaatakowałem kolesia mając niewiele energii (no i moment był naprawdę niestosowny). Cóż miałem począć? Poległem z krzykiem

na ustach i poszedłem dalej. Spróbuję kiedy indziej. To samo z challenge'm niedaleko Gate Bridge. W zasadzie ninjasów rozwalałem z przyjemnością (ściana + Y), ale kiedy pojawili się przyjemniaccy ubiłem około 25 i również poległem przez głupi błąd.
Teraz jestem na szczycie The Core i przymierzam się do rozwałki króla piekieł. Alma 2 tak mi dopiekła, że prawie się popłakałem. Spirit Doku był łatwy. Jakieś 20 sek i było po nim lecz muszę się przyznać, iż miałem dużo szczęścia. Energii niewiele i wyszło mi akurat combo wiosłem (stary wypróbowany sposób o którym pisałem wcześniej z Ozi'm). Pomęczę się dziś już do końca chyba no i...zobaczymy co prezentuje Master Ninja i reszta misji.
Jesli chodzi o berserki to juz pewnie wyczules jak sie z nimi walczy, a ze kolesie zawsze zostawiaja niebieska esensje po sobie, to wykorzystaj to- nie wykonuj ultimate tahnikue dzieki niej, tylko uzupelniaj sobie pasek energii

QUOTE(Yap @ 18 12 2005, 14:47)

EDIT: Lekką przesadą jest wtrącnie którejś tam wersji Almy wraz z tą laską z batem. Nie chce mi sie wertować wstecz więc prosze Was o radę: jak sobie z nimi poradzić? Przecież później muszę walczyć jeszcze z diabełkiem. Przegięcie...
Hehe, tu i tak jest latwo bo nie maja pomocnikow

Co Ci poradzic na almy. Pierwsza rozwalasz tak jak ta ze swiatyni. Nie jest trudna- zagladnij na iberiansninjagaiden i ogladnij kilka filmikow z walki z nia. Korzystaj jak tylko mozesz z odskoku i przy ladowaniu Y- na VH masz ok. 30% hit na MN ok. 25%, a zaraz po tym masz przeciez gwarantowane combo, druga jest jeszcze prostsza- jak wykonuje w Twoja strone dasha to zaraz po odturalniu (nie uzywaj skokow w tej walce) dajesz XXXY, podobnie po ataku ktory zaczyna noga. Gdy kreci sie na bacie to uciekasz do miejsca w ktorym zaczynala i robisz circle+Y (znami wyladuje powinienes miec pierszy poziom), jak tylko slyszysz ze spada puszczasz a atak zbiera uczciwy damage. Reszte atakow unikaj odtrlaniem. Diabeu jak to diabeu- jest do przejscia, Dabilahro w lape (jak masz to DDB) i walczysz, jak jest za duzo wrogow na arenie to chwytasz TDS i wykanczasz, nic nadzwyczajnego- podobnie jest na normalu i na hardzie.
Btw. ja wiem ze to tak sie latwo pisze jak sie przeszlo, ale za ktoryms razem Ci sie uda, to tylko kwestja poznania wszystkich atakow alm, unikania ich i wykorzystania przeciwko nim