QUOTE(canabis @ 1 02 2006, 17:37)

Windmila nie ma na hardzie w tamtym miejscu, dostaje się go od Muramasy. Gdyby w NG kamera byłaby lepsza postawiłbym 10/10. Przez kamere wiele razy przegrałem, mam już połowe VH za sobą, i z tego co zauważyłem to poziom podwyższyli tylko w starciach ze zwykłymi przeciwnikami , bossowie są mniej więcej tacy sami. Dla tej gry bez kitu warto kupić iXa! Wyobrażacie sobie NG na kompie(jak by było)? Buahaha!!!
Nie mam zamiaru kupować X360, wole poczekać na PS3 ,ale jesli na X360 w formie Xclusive wyjdzie Halo3 i NG2 nie będe sie wachał. Oktawian, wal śmiało hard , nie bedziesz żałował na 100%, jest kupa nowych przeciwników w tym subbossów (jeden mnie naprawde miło zaskoczył-EvilRyu- bedziesz wiedział o kogo chodzi:)
Będe teraz rzadziej zaglądał i dlatego tak długo

Ostatnio przez 3 dni nie grałem w

Ale jak tylko znajdę troche czasu to dalej misje. Co do HARD'a to po misjach, które sa treningiem rzecz jasna.
Odnośnie Ninja Gaiden na PC taka historia oparta na FAKTach: Pewnego wieczoru około 18 przyszedł do mnie młodszy kuzyn (17lat nie ma konsoli, wytrwale "działa" tylko na PC). Ja akurat grałem w Ninja Gaiden Black. Nie odrywając się od pada zawołałem "PROSZĘ". Wszedł

tak jakoś i looknął w co gram. Po chwili, gdy oderwał wzrok od TV sobie przypomniał, że przyszedł po swoje płyty z filmami, które musi zanieść o 20 do szwagra. Nie miałem zamiaru przerywać gry więc mówie "siadaj". No i sie zaczęło: Co to za gra? Nawet fajna grafika? Ja też tak chcę nauczyc sie skakać!

albo Czy to jest na PC? Po mojej odpowiedzi, że to eXclusive szybko odpowiedział, że ściągnie sobie emulator...

.
Już, gdy załatwiłem te 2 czołgi i śmigłowiec postanowiłem zrobic sobie przerwę i dac mu te płyty. No, ale dobra dam mu pada to zobacze jaki z niego nindża

. Po chwili wracam od lodówki, a on juz tu skacze tam skacze nie powiem wciągnęło chłopaka

. Daje mu płyty i odbieram Ryu co by mu pokazać pare "machnieć lunar'em". Tak z nim siedziałem do godziny 23

. A co najlepsze mówiąc mi, że juz musi iść zapomniał płyt, ja dobry Samarytanin

przypomniałem mu o nich na schodach, ale powiedział, że przyjdzie kiedy indziej ( następny pretekst, aby przyjść zagrac

??).
Morał z tego taki: daj takiemu pada i NG

, a bedziesz miec zabawę (z niego of course

) do póżna!!!