Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Jaką gre żałowaliście że kupiliście ???
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11
ashka
Mnie się cala seria okrutnie podoba - skończyłam i "Katamari Damacy" (PS2), i "Me & My Katamari" (PSP), w obu odblokowałam większość Eternal Modes i mam większość przedmiotów/prezentów. Tylko "We Love Katamari" mi zostało do zaliczenia. wub.gif
ping
nie tylko, jeszcze wersja na X360 która moim zdaniem jest przegięciem - zbyt krótka.

żałuję zakupu Athens 2004, Getaway: Black Monday, WRC 2 & 4 - każda z tych gier od chwili kupna leży na półce
skyblue
hmm, trochę załuję kupna wszystkich moich gier, kilkaset tytułów, z których przeszedłem może... jedną setną. I mówię tu o originałach, kopii ściągniętych już nawet nie zliczę.
White
CYTAT
Getaway: Black Monday

Pierwsza misja jest strasznie przymulasta, może dlatego Cie odrzuciło. Przejdź 2-3 a gra sie rozkręci.
ogicool
Virtua Fighter 4 - jakoś odrzuciła mnie od początku i nie chciało mi się dalej grać

pewnie 5 część jest lepsza :P
dla mnie skojarzyło się przy zakupie ze starym (wspaniałym) Street Fighter'em z PSX-a
ale to dwie różne bajki ;|
zostanę przy SC 3
Mopsa
A ja żałuje THE GETAWAY ,WRC4 ,NFS:MW ,NFS:U
(NIEKUPUJCIE SYFU) Kusz sie na nich zbiera =D
firana140
no chyba kurz o.O


V-Rally 3
leży i zalega na niej kusz
Crono
FFX-2...
raven_raven
CYTAT
THE GETAWAY ,WRC4 ,NFS:MW ,NFS:U


Wymieniasz jedne z lepszych gier na PS2...
Suavek
CYTAT(raven_raven @ 22 12 2007, 12:09) *
CYTAT
THE GETAWAY ,WRC4 ,NFS:MW ,NFS:U

Wymieniasz jedne z lepszych gier na PS2...

The Getaway jedną z lepszych gier? Nie mam pojęcia co Wy w tym crapie widzicie. Godzinka grania i miałem dość. Co do pozostałych to trzeba jednak lubić ścigałki. Ja sam też bym pewnie żałował ich kupna ale to jest inna kwestia (toleruję tylko burnouty ;p).

A Getaway to po prostu badziew - live with it ;p
White
No, nie ma to jak oceniać tak rozbudowaną grę po godzinie grania. Ekspert.
Suavek
Rozbudowaną? System jazdy - komedia. Fabuła - nie zaciekawiła mnie (aczkolwiek nie będę jej nic zarzucał gdyż z reguły gangsterskie porachunki mnie nie pociągały). Akcje strzelane/chodzone - toporne. Do tego kiepskie sterowanie, żałosny voice-acting, przyprawiająca o mdłości grafika oraz zauważalne bugi. Co jak co, mnie wystarczyło by sobie odpuścić.
White
Model jazdy jest moim zdaniem lepszy niż w GTA:SA, ale ok, załóżmy że to kwestia sporna. Podobnie jak fabuła i klimat.

Ale stwierdzając że voice acting jest żałosny IMO ośmieszyłeś sie.
Don_Pedro
Najbardziej zalowalem kupna gry Tenchu 3 Wrath of Heaven

Wiazalem z tym tytulem ogromne nadzieje. Za czasow PSX'a podniecony bylem wspanialym Tenchu 2, ktore zaskoczylo mnie fantastyczna fabula, swietnymi filmikami na silniku gry, rozbudowaniem i grywalnoscia. Niestety, "trojka" na PS2 byla duzo mniej rozbudowana, razila mnie okropna grafika, szczegolnie w cut-scenkach(taki styl mi nie przypasil - żenuarium).Fabula to jakies nieporozumienie, a poziomy do przejscia to tragedia. Zdecydowanie nie polecam!
Suavek
CYTAT
Ale stwierdzając że voice acting jest żałosny IMO ośmieszyłeś sie.
Gdzie tam, wystarczy obejrzeć intro aby stwierdzić, że lektorzy chyba nie wiedzieli komu podkładają głos - wszystko sztuczne, naiwne i usilnie dramatyzowane.

Getaway dla mnie jest porównywalny z Killzone lub Black - rozreklamowana gra, w której ludzie chcą koniecznie widzieć coś więcej niż naprawdę prezentuje. W żadnym z tych tytułów mimo tylu opinii nie znalazłem niczego nadzwyczajnego lub unikatowego. I patrząc na niektóre oceny w Internecie, nie tylko ja...

No ale niech już będzie, że to ja jestem wybredny ;>
Figaro
Suavek zawsze jest za wybredny, czasem aż zanadto ale trzeba przyznać że model jazdy w dójce to istny shit. Jak można coś takiego uważać za plus ?!?! A co do lektorów... Filmiki są świetne, może w dobie Heavenly Swordów wyczuwa się pewną sztuczność ale na pewno nie ma tu mowy o niskim poziomie.


Co do tematu... Ja kupuje gry które nie są słabe - Tylko moi bracia popełniają błędy typu ShadowMana 2 albo Dave Mirra 2...
Konar$ky
CYTAT
Suavek zawsze jest za wybredny, czasem aż zanadto ale trzeba przyznać że model jazdy w dójce to istny shit. Jak można coś takiego uważać za plus ?!?! A co do lektorów... Filmiki są świetne, może w dobie Heavenly Swordów wyczuwa się pewną sztuczność ale na pewno nie ma tu mowy o niskim poziomie.


Kolejny który popiera słabość modelu jazdy w G2. Poprostu tragedia. Próbowałem się dzisiaj znowu przekonać do tej gry. Skończyłem na misji 7. Poraz kolejny jej nie przeszedłem......właśnie przez toporny model jazdy. Najgorsze są 2 mankamenty:
-Jeśli samochód się rozpędzi, to hamowanie zajmuje 10 sekund, jeżeli takie coś ci się zdarzy podaczas misji pościagowej, to kompletna chu.jnia
-Który geniusz wpadł na hamowanie/wsteczny kółkiem, kur.wa????!!!!! Przecież to jest tak niewygodne jak to możliwe!!
White
Jeździj samymi analogami :P

Ale co fakt to fakt- model jazdy Black Monday zmienił się na gorsze w porównaniu do części pierwszej. Jak wszystko zresztą, jeno klimaciku trochę zostało.
kotlet_schabowy
CYTAT(Suavek @ 22 12 2007, 22:18) *
CYTAT
Ale stwierdzając że voice acting jest żałosny IMO ośmieszyłeś sie.
Gdzie tam, wystarczy obejrzeć intro aby stwierdzić, że lektorzy chyba nie wiedzieli komu podkładają głos - wszystko sztuczne, naiwne i usilnie dramatyzowane.

Getaway dla mnie jest porównywalny z Killzone lub Black - rozreklamowana gra, w której ludzie chcą koniecznie widzieć coś więcej niż naprawdę prezentuje. W żadnym z tych tytułów mimo tylu opinii nie znalazłem niczego nadzwyczajnego lub unikatowego. I patrząc na niektóre oceny w Internecie, nie tylko ja...

No ale niech już będzie, że to ja jestem wybredny ;>

Według mnie sytuacja wygląda właśnie na odwrót : "wszyscy" jadą po The Getaway, zarzucają jej przereklamowanie, a nieliczne osoby uznają ją za świetną. Ja osobiście znajduję się w grupie Graczy, dla której gierka ta jest wyjątkowa, szczególnie ze względu na fabułę, postacie, dialogi (voice acting, angielski akcent i slang : miazga) i KLIMAT. Powiem tak : ta gra jest w pewnym sensie jak Metal Gear Solid : nie da się do niej podejść tak, żeby sobie "po prostu pograć", wkręcić się w sam gameplay, olać filmiki. W to trzeba się "wciągnąć", jak w dobry film. Sam stwierdziłeś, że nie lubisz tematu gangsterki : ok, ja natomiast się nie zawiodłem, ktoś nie trawi Anime, to pewnie nie obejrzy się nawet za Dragon Ball Z : Budokai Tenkaichi 3, chociaż generalnie lubi bijatyki. Takie porównanie.

Dużo takich "dorosłych", brudnych gierek raczej nie ma. Oczywiście nie chcę nikomu narzucać tego, że powinien gierkę uwielbiać za atmosferę, w końcu może się nie podobać, ale trzeba zwrócić ywagę na to, że jednak jest w nielicznej grupie. Graficznie na dobrym poziomie (oczywiście jeżeli ktoś patrzy na grafikę tylko przez pryzmat technicznych niuansów, to tego nie dostrzeże), muzyka też. Kontrowersja : gameplay. To już zależy od gustu, ale to chyba nic nowego w świecie gier ? Nie mam korzyści z "bronienia" The Getaway, ale czuję do tej gry spory sentyment i uważam, że "zasługuje" na to. Zresztą cena to, nie udawajmy, również ważny aspekt.

Ja tam nie żałuję kupna żadnej gry, ba, na żadnej się też nie zawiodłem. Kupuję tylko wysoko oceniane gierki, "autorytetem" jest w tej kwestii PE i N+ (olewam elektroniczne magazyny)
Tatramaster
oj duzo tego bylo ale ostatnio to need for speed pro street poprostu tragedia ....
Olsen
Getaway: Black Monday

Pierwszą część przeszedłem i chciałem więcej smile.gif niedawno kupiłem Black Monday i się mocno rozczarowałem... Ale cóż... kupiło się, więc trzeba przejść!
BartX
Hmmmm... ja na PS2 chyba ani jednej gry tak mocno nie żałowałem... no może tylko Red Faction 2 trochę mnie zawiodło. Miałem ogromnego smaka po pierwszej części i się nieźle na drugą nakręciłem, a tu... jak zwykle tongue.gif
spider242526
Najbardziej żałuję, że kupiłem WWE Smackdown Vs. RAW 2008 na X360. Przecież to niemal to samo co było w ubiegłym roku. Dopiero po zakupie dowiedziałem się, że nie warto tego brać, eh. 200 zeta do tyłu.
Guardian
Shadow of Rome.

Po Onimushach napaliłem się na tę grę nieziemsko. Etapy chodzone na początku gry jeszcze dawały radę i napawały nadzieją na solidna wyżynkę, ale etapy na arenie i na wyścigach rydwanów znudziły potwornie. Skradanka Octavianusem to był jakiś niesmaczny żart. Jedyne, co według mnie, trzymało klimacik w tej grze to ściekająca po ramieniu krew. Szkada, że w części skradankowej nie odgrywało to żadnego znaczenia (może na wyższym poziomie trudności - nie wiem, nie doszedłem), ale aż się prosiło, by taki detal miał wpływ na rozgrywkę, szczególnie gdy w grę wchodziło przebieranie się. Octavianus przebrany za senatora z cieknącą po ramieniu krwią na pewno wzbudziłby większa podejżliwość, niźli ubrany w swój normalny strój.
raven_raven
Final Fantasy XII.

Napaliłem sie na to, sprzedałem całą trylogię PoP-a, by mieć siano na FF XII i dupa, nie mam ochoty w to grać. Mam za to ochotę na PoP-a i FFX confused.gif.
banny
za trudny pewnie jest ninja.gif

swego czasu, rzadko kiedy kupywałem/wymieniałem gry tak by później tego żałować, cos się nie podobało to sprzedawałem/wymieniałem.
raven_raven
Za trudny biggrin.gif.
Właśnie w tym problem, że nie dość, że system walki ssie (przy dobrze ustawionych gambitach po prostu chodzisz sobie od stworka do stworka) to jeszcze jest tak łatwo, że chodzę sobie od lokacji do lokacji.
Gra jest piękna, ma świetną grafikę, swobodę, dobry voice-acting, ale ma tragiczną fabułę i polega na siekaniu stworków. Żeby to siekanie jeszcze było ciekawe... niestety, chodzimy sobie od stworka do stworka i tyle.

Nie to, że gra jest zła. Jest lepsza od setek innych pozycji, ale jakoś trylogia PoPa mi bardziej przypasiła i żałuję, że skusiłem się teraz na FFXII.
mishka
Star Wars Bounty Hunter
Def Jam Vednetta
Fan
CYTAT(Guardian @ 25 01 2008, 16:00) *
Shadow of Rome.

Po Onimushach napaliłem się na tę grę nieziemsko. Etapy chodzone na początku gry jeszcze dawały radę i napawały nadzieją na solidna wyżynkę, ale etapy na arenie i na wyścigach rydwanów znudziły potwornie. Skradanka Octavianusem to był jakiś niesmaczny żart. Jedyne, co według mnie, trzymało klimacik w tej grze to ściekająca po ramieniu krew. Szkada, że w części skradankowej nie odgrywało to żadnego znaczenia (może na wyższym poziomie trudności - nie wiem, nie doszedłem), ale aż się prosiło, by taki detal miał wpływ na rozgrywkę, szczególnie gdy w grę wchodziło przebieranie się. Octavianus przebrany za senatora z cieknącą po ramieniu krwią na pewno wzbudziłby większa podejżliwość, niźli ubrany w swój normalny strój.

dla mnie to czołówka gier na PS2 .


osobiście zawiodłem się na Red Faction2 i Primalu .
Lukastec
Syphon Filter IV bylo do kitu. Od razu sprzedalem.
Paweł_PS
Hmmm... nie kupiłem raczej takiej gry. Przed zdecydowaniem się na jakąś gre czytam jej recenzje i zawsze moje zakupy są przemyślane wink.gif
White
Ja żałuję trochę Tekkena 5. Nie mam z kim weń grać, bo nikomu się nie podoba, a wiecie jak gra w singla w bijatyki szybko się nudzi.

No i Batman Begins troche żałuje. Przegięta liniowość jak dla mnie.
Mr. Karma Clown
Pride Fighting Championships

Jako fan konfrontacji sztuk walki nie moglem przejść obojętnie kolo tego tytułu.... Teraz żałuje smile.gif
mishka
Devil May Cry 2 - w porownaniu z jedynka, moze isc na ryby ...nudna, beznadziejne lokacje i w ogole ee tam
zwyrodnialec93
Ja żałuje zakupu True Crime Streets of LA. Totalne dno pod względem grafiki itp.
MoniqaPS2PSP
PS2: Spartan total warrior- brzydka,nudna,schematyczna (do dziś nie rozumiem skąd tak wyoska ocena w PE!) Na siłę przeszłam 10 rozdziałów. DNO. Poza tym Resident evil outbreak 1 i 2,Tony Hawk's American wasteland, a na x360 viva piniata - spodziewałam się czegoś innego.
Canaris
CYTAT(MoniqaPS2PSP @ 23 02 2008, 18:47) *
PS2: Spartan total warrior- brzydka,nudna,schematyczna (do dziś nie rozumiem skąd tak wyoska ocena w PE!) Na siłę przeszłam 10 rozdziałów. DNO. Poza tym Resident evil outbreak 1 i 2,Tony Hawk's American wasteland, a na x360 viva piniata - spodziewałam się czegoś innego.


icon_evil.gif spalić heretyczke !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! icon_evil.gif Spartan to czołówka gier na PS 2 !!! ( była by lepsza tylko gdyby był to Centurion Total Warrior biggrin.gif biggrin.gif ) nie jest może jakoś specjalnie angażująca umysłowo biggrin.gif ale adrenalina i miód tryska każdą szczeliną telewizora i konsoli biggrin.gif biggrin.gif graficznie nawet po takim czasie robi wrażenie biggrin.gif
Czappi
Dokładnie, Spartan Total Warrior to jedna z moich ulubionych gier na PS2. Klimat niesamowity, setki przeciwników do wyrżnięcia...Jedynie misja z eskortą alchemika była trochę irytująca.
firana140
ostatnio odnalazłem za biurkiem do kompa pudełko z FFX-2 XD
zapomniałem juz ze to kupiłem

niech sam fakt że przez 10 miesiecy spedzilem z tym szpilem 5 moze 10 godzin świadczy jak bardzo żąłuje kupna ;f
Czappi
Za biurkiem huh.gif Nie dbasz o gry.
Osobiście FFX-2 też mi nie podszedł, pożyczyłem kiedyś od kumpla, pograłem może z dwie godziny i oddałem. Co innego FFX, który jest świetny.
are91
Zazwyczaj kupuję gry które muszą by dobre (świadczą o tym ich oceny i ogólny status hitu), i raczej się na nich nie zawodzę. Nigdy nie żałowałem, że kupiłem jakąś grę, kilka jednak nie spełniło moich oczekiwań (ale że nie kosztowały dużo to nie było po co rozpacza). Było to np. FF X-2. Po świetnej X robi kiepskie wrażenie, szczególnie, że klimat poprzedniczki poszedł się kochać, prym wiedzie panna idiotka Rikku, Yuna (przynajmniej na początku gry) jest zupełnie inną osobą. Sam fakt, że grę mam już od co najmniej 1,5 roku i nie wiem czy doszedłem do połowy (choc im dłużej grałem tym było ciekawiej, to lepsze gry odwracały skutecznie moją uwagę). Tekken 4 także był średniawy (grając w T5 widzę to jeszcze wyraźniej), a na psp okrzyczane Killzone nieco mnie zawiodło, zbyt mało akcji zespołowych, przydałby się 4 osobowy team do kontroli czy coś takiego. nie mówię że gra jest zła, tylko ze w prasie leciały oceny 8/9, a dla mnie to jedynie 7/8. K na PS2 bardziej mi się podobał.
Zarzykzgr
Ja żałuję, że kupiłem NFS Pro Street (PS2).Czytając recenzję NFS MW myślałem, że jest tragiczna, ale mile mnie zaskoczyła. Spodobała mi się i przeszedłem ją na 100%. Natomiast z PS myślałem, że będzie podobnie, ale było inaczej. Kupiłem, odpaliłem, zobaczyłem, wyłączyłem, schowałem i już nigdy nie włączyłem.
Ofeck
Ja sie zawiodlem na Kessenie II - po prostu gra okazala sie nie tym co sobie wyobrazalem. Kiedys podniecilem sie recenzja pierwszego Kessena ale po latach ta gra tylko traci. Jednak zaplacilem za nia tylko 22 zl wiec wyglada ladnie w kolekcji.
IROwiec
CYTAT
LoTR: Powrót Króla -aaa!?! Nie kupujcie tegooo! badziew

Nie zgodzę się. Dla fanów powieści/filmu to bardzo smaczny kąsek (wiem z praktyki). A nawet dla mnie, osoby, która raz miała do czynienia z filmem gra jest całkiem znośna. Ale jak wiadomo - gusta, guściki wink.gif
Nekrokatolik
urodzinowe przygody kubusia puchatka
dla brata 4 letniego ale nawet on walnął grę w kąt chociaż jest wielkim fanem kubusia
a ja zagrałem raz to w 2 h pszeszedłem i żadnej radości
segal258
A ja powiem coś co pewnie załamie psychicznie nie jednego z was tongue.gif . Dobrych kilka lat temu kupiłem sims jedynke na ps2. biggrin.gif Nawet nie musze pisać jak bardzo do teraz tego żałuje. Wszystkich ludzi którym podobały sie simsy i kupują te z(pipi)ane dodatki cały czas najchętniej bym na(pipi)ał po pysku czymś ciężkim tongue.gif biggrin.gif chair.gif
wiedziu
w Sims2 (PS2) gram do dzis z Zona na emulacji PS3 i nie mam tej grze nic do zarzucenia ,natomiast najwieksze i najnudniejsze (pipi) w jakie gralem to zdecydowanie The Getaway : Black Monday.O ZGROZO.Wlasciwie jako fan residentow nie moglem rowniez zniesc ani przelknac RE:Outbreak (padaka!).Wiecej grzechow nie pamietam.Moze tylko z dupy tryb CO-OP w LOTR : 3rd Era.
Ofeck
Ja wczoraj na allegro zamowilem Ring of Red i Mark of Kri, jeszcze nie zaluje bo nie gralem, ale jak ktos ma jakies opinie na temat tych tytulow to moglby cos skrobnac.
yabol69
Ja żałuję zakupu Killzone'a. Niestety. Byłem na nią napalony jak dzika świnia ale jednak miała, jak dla mnie, zbyt przymulaste tempo rozgrywki. Minusów jako takich w niej nie widzę. Jest fajna, widziałem jak brat przechodzi, ale to nie dla mnie... Poza tym, mniej więcej w tym samym czasie zakupiłem Project: Snowblind. Tytuł wszechniedoceniany, ale kozacki, że ho ho. i to był gwóżdź do trumny zwanej Killzone laugh.gif
pawel_k
CYTAT(Ofeck @ 30 03 2008, 09:45) *
Ja wczoraj na allegro zamowilem Ring of Red i Mark of Kri, jeszcze nie zaluje bo nie gralem, ale jak ktos ma jakies opinie na temat tych tytulow to moglby cos skrobnac.

Ja właśnie gram w Mark of Kri, nie jest może coś niesamowitego ale gra ma swój własny ciekawy klimat, dość innowacyjne sterowanie i ciekawe akcje. sam główny bohater to moim zdaniem brutalnością może konkurować z Kratosem wink.gif ogólnie fajny mix gry akcji ze skradanką smile.gif

ale też gra jest trochę zbugowana - 2 pierwsze poziomy były ok, w trzecim zabili mnie niewidzialni wrogowie, zobaczyłem ich dopiero jak dostałem strzałą z łuku która mnie ostatecznie zabiła. do tego dropy animacji w trzecim poziomie są czasem niesamowicie drażniące.

ale ogólnie jest do dobra pozycja z aspiracjami na bardzo dobrą smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.