QUOTE(Solidny (pan) @ 2 06 2005, 22:06)
QUOTE(byczy2001 @ 2 06 2005, 21:48)
Żałuję zakupu MGS3(mimo że to pirat

) , jest cholernie nudna. Już wyżej wymieniony Killzone był ciekawszy(oryginał miałem), mimo że nie lubie FPS'ów na PS2.
Hehehe MGS3 nudny dobreee

. Ciekawe czy rozumiesz chociaż fabułę

.
Koleś, wyraź się konkretniej w temacie, o ile chce Ci się pisać.
Fabułę z tego co jest w dialogach rozumiem, grałem w 1-dawno bo jak wyszedł,2-całkiem niedawno, nawet całego przeszedłem, mimo że tam fabuła też była przegięta, najbardziej moment jak u kolesia w ręce(Rev Octopus??) siedział jakiś Snejk i się na końcu odezwał, a 2h końcówki to flaki z olejem, ale już wymęczyłem to z nadzieją na jakiś mega rozpier**l na końcu, a tu nic.W 2 najciekawszy był momęt jak Colonel się zawiruszył i powiedział żebym wyłączył konsole, to tylko gra.
No a co do tej trójki, to pomyślałem sobie że pobawię się w komandosa, poskradam się, popodżynam gardła itp. Pierwsze co mnie zaczęło odpychać to ta durna kamera, jak ja mam się skradać jak nic nie widzę, przełanczać co 2 metry na FPP?, kat. Nr 2 beznadziejni bosowie- zwłaszcza koleś który się obudził akurat na walkę ze mną, ten z miotaczem to także przegięcie, a! zapomniałem o tym z szerszeniami- co to ma być Ninia Scroll??
Nr 3 bronie są totalnie beznadziejne, a celowanie nimi jeszcze gorsze.
Nr 4 ta gra jest taka ślamazarna, wszystko idzie powoli do przodu(może dlatego że włanczałem raz na tydzień

Nr 5 Eva nie chciała ciągnąć

Tyle, i to moje zdanie żeby niebyło że wam je nażucam