Pograłem trochę i muszę powiedzieć, że gra jest nawet spoko. Systemowo jest to maxymalna zrzyna z tacticsa - 100exp do next levelu, profesje (z tym, że tu postać ma z góry narzuconą, a gracz może ją tylko levelupować (np.Swordman -> Swordmaster itd), job points (no tu są skill points, ale rola w sumie ta sama), mapa, menu sklepu, Dodatkowe questy w guild, których okno wyboru jest praktycznie identyczne jak w FFTA.
Ale gra ma też trochę własnych rozwiązań systemowych jak EZ (effect zones), team attacks (na odpalenie których mają wpływ owe EZ), no i najważniejszym nowym rozwiązaniem jest wprowadzenie do walki AP (action points) - na początku każdej tury dana postać ma ich 100. Owe punkty mają wpływ na WSZYSTKIE akcje jakie podejmujemy postacią - powiedzmy chcemy zaatakować oponenta do czego potrzebne jest np. 30AP, ale oponent znajduje się na 4 "kratce" od nas, a przejście o jedną kratkę kosztuje postać powiedzmy 25AP - tak wiec gdy podejdziemy do niego stacimy 75AP i nie starczy już nam na atak! Niezły element - zmusza do kombinowania. Oczywiście jeżeli jesteśmy obok przeciwnika to równie dobrze można też 2 razy walnąć przeciwnika i odejśc o tą jedną kratkę.
Jeżeli chodzi o umiejętności to są ich 3 rodzaje - akcji, wspomagające i te które działają na EZ danej postaci. Ciekawe są te ostatnie - powiedzmy, że wyequip'ujemy takiemu Grey'owi ACC + 20% - w takim wypadku wszystkie nasze postacie, które znajdują się w EZ Grey'a będą miały podwyższony Acccuracy o te 20%, dopuki nie opuszczą jego EZ - wtedy statsy wracają do normy. Uwarzać trzeba na niektórych oponentów, bo czasami poprzez wejście w ich EZ można dostać jakimś statusem (np. Viper ze swoim "fear"). No, to tyle narazie o systemie - teraz czas na to co mi sie w tej grze niepodoba. Po pierwsze to co pisał Trzcina - design postaci - Co to kooorwa jest! Główne postacie w naszym teamie można jeszcze przeżyć (chociaż niektóre też wygladają jak nie powiem co), ale to jak wyglądają najemnicy i przydupasy Overlorda (sam overlord zresztą też) to już dosłownie skandal!! Ja pier$%ę - rozumiem, ze to japończycy robili, a oni lubią różne dziwne rzeczy do gier wkładać - ale to to jest przegięcie pały!! Przecież to jak wygląda Viper, gość z Gildii, czy Dignus to...nie, tego sie nie da opisać

. Kolejny minus to walki w katakumbach - praktycznie tylko tam można nabijać levele (brak losowych walk), co jest nuuuudddnneeeee bo walczymy w bliźniaczo do siebie podobnych lokacjach - ta sama kolorystyka, ogólny design itd. Shit! A ja bym chciał sobie powalczyć w jakimś mieście, lesie, w górach, a tu wał. Ostatni minus póki co to dubbling - to jak brzmią niektóre postacie to po prostu zbrodnia - jak Atlus mógł tak to schrzanić, przecież w Disgaea'i głosy podłożone były zawodowo.
No to tyle marudzenia. O fabule dużo nie powiem, bo jestem w zasadzie na początku - właśnie toczę drugą bitwę z Viperem, ale jeżeli nie będzie bzdur jak w Star Ocean 3 to spoko.
Jak pogram więcej to coś jeszcze napiszę.