QUOTE(Zeratul @ 21 12 2006, 16:54)

1. szkoda ze nie umiesz LOL!!!

2. tu sie zgodze, szkoda ze wczoraj nic takiego mi nie wychodzilo... ale dzis mam juz lepszy humor to moze cos wyjdzie

3. to tez ci specjalnie nie wychodzi.
Ogolnie mowiac juz bardziej powaznie Velius jest dobry ale poki trzyma sie z dala od snajperki. Czasem jak kazdy zreszta ma slabszy dzien i nie moze nic ubic. Ogolnie z tego co gralismy razem, a gralismy duzo to poki trzymamy sie w pace i jeden wspiera drugiego to nasz team jest praktycznie nie do pokonania.
Osobiscie lubie wbiec na kolesia i walnac mu z shotguna... to mi sie podoba...
Nie lubie natomiast pily bo mi sie znudzila...
Oj grabisz sobie grabisz...
Wiedzialem ze tu zajrzysz i odpowiednio sobie porobisz jaja z mojego posta,wiec jestem zmuszony dac riposte i male wyjasnienia,zanim zaczelismy grac razem,czyli jakies 3 dni temu jechalem ze snajpery rowno i w kazdej rundzie wychodzilo mi od 1 do 3 headshotow,nawet w ciezkich sytuacjach,a potem cos sie schrzanilo i przestalo mi wychodzic.
Przyznaje ze w ciagu tych 3 dni jak bralem snajperke do lapy to sam z siebie sie smialem,jak tak mozna kaszanic np 100% headshot,ale jestem uparty i poprostu nieodstapie dopoki sie nie przelamie i mam nadzieje ze niedlugo znowu mi zacznie wychodzic a Ty przestaniesz sie czepiac;P
Co do nawalnia z kolby,tutaj powiem ze nie masz racji bo czesto kladlem ludzi i wychodzilem z opresji calo.Niezawsze wychodzi bo gdyby w tej grze cos zawsze wychodzilo,to bylaby nudna,a tak to przynajmniej sie czlowiek wkurzy i sa emocje.
A co do " tu sie zgodze, szkoda ze wczoraj nic takiego mi nie wychodzilo... ale dzis mam juz lepszy humor to moze cos wyjdzie

" nie tylko wczoraj LOL! ale spoko nie przejmuj sie,przynajmniej zabiles kazda mozliwa sciane wczoraj i juz nam nie zagrazaly:D
A tak na serio,skoro Zeratul sie tak pozytywnie o mnie wypowiedzial,to nie pozostane dluzny i tez powiem ze jest dobry,o ile nie zaczna nad nim panowac emocje,czyli jak cos mu nie wyjdzie to czasami rzuca sie pierwszy na przeciwnika wkurzony ze musi go ubic i team work szlak bierze,ale to chyba typowy ludzki odruch:)
A co do tego ze jak sie trzymamy w pace to praktycznie jestesmy nie do rozwalenia,true true.
Ale spam jezu...no,niech to bedzie dowod dla kazdego kto czyta ten post ze multiplayer w GoW to nie tylko emocje podczas gry ale i poza nia.