Pogralem w to TROSZKE. Co do grafy, bardzo mi przypadla go gustu (chociaz znow te przygnebiajace kolory, cholera - gdzie ten Unreal gdzie swiat byl kolorowy i zywy, a nie szary i zrujnowany?), nie sadzilem ze z Unreal Engine mozna taka moc wycisnac i nie ma co owijac w bawelne, poki co konkurencji graficznej nie ma (co nie znaczy ze nie bedzie i oby tak bylo, bo to nie jest jeszcze to czego oczekuje pod Next Genie). Fenomenalny system unikow, jest rzecza ktora pewnie niejeden powieli. Troche mi tak MGS-em pachnialo jednak, chociaz sposoby w jakich przechodzi sie miedzy danymi przeszkodami kopia zad. Troche tez Resident Evilem, chodzi o kamere. Ofkoz ma swoje plusy, czuje sie jak operator (szkoda ze musze sie patrzec a to na plery a to na wypiety zadek) i ogolnie to nawet wyglada jakbys biegal za kolesiem z kamera... z drugiej - ta gra powinna byc FPS-em! Niech by dali chociaz opcje... Moim zdaniem FPS daje mozliwosc niezwyklego straszenia, a tak to czujemy sie zawsze jako ten "operator" i ze nie sterujemy "soba" tylko tym ludzikiem przed nami... Zmartwily mnie teksty wielokrotnie powtarzane ze ktos ukonczyl ta gre w 5/7/8 godzin w trybie Single. To troche malo? Ponadto jak wspomnialem, gra jedzie po przejadlym sie juz stareotypie space marines, ktory nie dosc ze wszystko robi zapiety w duza puszke (czasami jak kryje sie za malym murkiem to wyglada to troche smiesznie ;p ), w dodatku jest takim cwiercinteligentem ktory umie naciskac spust w dobrym momencie rownie sprawnie co wiazanie kolejnych kombinacji i modulacji slow "fu.ck" i "sh.it". Czy to cos nowego? Nie. Pachnie mi nieco Starcraftem, zwlaszcza jesli sie poczyta ksiazki i orientuje w swiecie, to mialem wrazenie ze Ci kolesie sa zywcem takim miesem armatnim ktory umie krzyknac "go go go" i pruc z karabinem w lapach... Nie wiem, mnie to powoli przestaje bawic. Przy okazji prujemy znow do takich obcych, krwiozerczych, dzikich i glupich... no coz. W kazdym badz razie, gra ma troche wspolnego z Time Spltters, m. in. o tym ze zapomniano o... skakaniu. Why? Nie wiadomo, chociaz faktem jest ze "unikami" mozna sobie wskakiwac i przeskakiwac

Zreszta jest troche tu wiecej nawiazan do Time Splitters i niestety pewna wada. Bronie nie do konca sa jakby zrownowazone. TS ogolnie bronily sie tym ze broni mialy sporo, tu na razie widzialem maly arsenal - ponadto ulepszona wersja granatnika z plasma gun z TS 2 (takie cos co sie przyczepia do nas i wybucha) jest moim zdaniem cholernie przepowerowana bronia, nie dosc ze celownik, plus szybkosc... Granatem takim w TS-ie bylo cholernie ciezko trafic, chociaz w TS i GoW "nalepka" konczy sie jednakowo (3 seconds to instant death

). PIla jest fajna jak sie nia trafi, aczkolwiek sadze ze dobrzy gracze z mozliwoscia robienia przewrotow i szybkiego biegania nie dadza sie w to naciac. Szkoda moim zdaniem przycisku na pile

Co do bossow, fajnie ze sa - ten z ktorym mierzylem sie przypominal mi jednego z Chaos Legion

Jestem za to ciekaw jak prezentuje sie sciezka dzwiekowa, oraz fabula (mimo iz ponoc Single krotki). Podsumowywuje - duzo halo (Halo?) sie zrobilo kolo tej gry, przez co schodzily jak swieze bulki. Gra prezentuje sie bardzo ladnie (i najlepiej moim zdaniem dzis z next gen), ma system unikow ktory przyda sie w przyszlosci (ciekawe czy w fps-ach daloby sie to osiagnac - ah te wirowania kamery podczas unikow "z oczu"

), ogolem tez pewnie multi ma duzo pokladow miodu, dla fanow strzelanek jest to must have. Nie jest ta gra jakims mega fenomenem czy rewolucja, dlatego ja wstawilbym tej grze ocene: 9 (betaocena).