nie wiem czy ktos mial podobne odczucia i nie chce tego podawac jako pewnik.
chodzi o multi. czasem w grze, choc jestes przekonany, ze kolesia trafiasz (szczegolnie shotgun) a on nie obrywa. a tu jeden jego strzal i zdychasz? a wczoraj to juz wogole bylo przegiecie, albo ja czegos nie wiem. piluje juz kolesia, a nagle ten sie odrywa i piluje mnie. potem zauwazylem kilka podobnych akcji (gralismy z amerykancami) bedac juz oserwatorem tylko. i sek w tym, ze nie dotyczylo to noobow tylko kolesi, ktorzy niezle sobie z gra radza na ogol. a raz to kolo przekroil dwoch kolesi na raz, a jak skonczyl zajal sie nastepnym.
padlo sformulowanie, ze w tej grze sa poprostu ladnie lagi poukrywane. niby animacja nie zwalnia, ale defacto opoznienie wystepuje i stad te dziwne zachowania broni i reakcji na nie. spotkal sie ktos z tym? mam nadzieje, ze to poprawia.
a przy okazji.
single zrobil na mnie przyjemne wrazenie. i grafika, i gameplayem. za slabe uwazam rozwiazanie przypisania wiekszosci akcji jednemu przyciskowi. i dotyczy to single i multi. nie raz jak probowalem uciec, odskoczyc to kleilem sie od sciany do murka i tak w kolko.
co mnie drazni to patetyzm. znany z amrykanskich filmow. piekna oprawa, a w scenariuszu i dialogach czegos brak. ale moze to tylko moje odczucie. bo nie mowie, ze to zle. rozne niezbyt wysokich lotow filmy oglada sie przyjemnie. i tu tez tak jest. ale jest tyle gier z nabrawde fajnie poprowadzona fabula, ze taki zal, ze tutaj wypada to nieco slabiej. i po co ten Marcus wogole bierze w tym udzial skoro tak bardzo nie chce? ale co tam.
do singla polecam co-op. wczoraj sprobowalem i o wiele wiecej emocji niesie ze soba przechodzenie gry razem. a zawsze jak sie nam noga powinie to kolega pomoze wstac. single zyskal dla mnie kolejny wymiar.
QUOTE(przekozak @ 24 11 2006, 12:53)

Acha mam jeszcze pytanko-da radę rozkazy swojej druzynie (chodzi mi o takie któtkie teksty typu help me czy cos), czy są one rzucane tylko automatycznie?
wydzierasz sie do headseta: 'chlopaki pomozta, dogorywam pod schodami (w hangarze, na ladowisku itp). jak zdaza to pomoga. pozatym komunikacja slowna pomaga opracowywac strategie i pomagas sobie nawzajem. w koncu o to tu chodzi. o wspolprace.
dla mnie nie lyczy sie czy to ja zabije czy ktos z druzyny. jestem gotow sie podlozyc byle druzyna wygrala, bo to wlasnie teams ie liczy. wczoraj bardzo ladnie sie ratowalismy - na 6 meczy kazdy z druzyny mial po prawie 10 revival na koncie.