No wiec ja zrobilem sobie bretonke. Czemu bretonke? Bonus 50 do magicki plus resty... Jako Birthsign wzialem The Lady, ale po czasie stwierdzielm ze to bez sensu... czemu? No bo po osiagnieciu 100 punktow atrybuty ni eida dalej... Wiec predzej czy pozniej i tak sie je osiagnie na max. Natomiast magicka nie... Dlatego teraz wzialbym chyba bonus do magicki a ujemne resty.
Mojegmu magowi dalem praktycznie wszystkie magiczne skille, pominwszy mysticism. Jakos po prostu nie pasowal do mojej wizji maga... i nie byl potrzebny. A KONIECZNIE chcialem miec light armor. Czemu? No wiec dodatkowy bonus 50% do defense za poziomie master (a mam zamiar do takiego dojsc ;p) na pewno sie przyda, zwlaszcza magowi ktory za duzo gomiec nie bedzie ;P
Tak wiec Ligth armor, plus 6 skilli od magii. Poniewaz mam ligth armor... to zazwyczaj chodze z tarcza oraz z itemem questowym. Rockshatter. Czemu tak? Po pierwsze staffem nie mozna atakowac normalnie, co JEST imo przydatne na slabe potworki, a rechargowanie staffa ktory strzela fireballem 60 jest dosc koszstowne... Nawet bardzo

Wiec szkoda na slabiakow marnowac bron. Poza tym, tarcza daje mocny bonus do defensa. A bron questowa... NIC nie wazy wiec nie zzera bardzo cennych (dla mnie) funtow wagi ;p Poniewaz ekwipunek mozna zmieniac bez problemu i gra sie pauzuje to nominalnie chodze z tarcza i wlasnie itemem questowym. Niekoniecznie musi byc tio co ja mam... Ale robilem tego questa na 15 lv i Rockshatter daje mi 3 ataku normalnego (nie mam blunt...) i 15 ataku od shock, plus 25% zmniejsza resty przeciwnikom.
To bylby ekwipunek (oczywiscie armory same lightowe, w tym momencie pol na pol glass i elven). ale ekwipunek w sumie jest przydatny tylko czasami. W tym momencie mam jakies 270 magicki i glowne co uzywam to dwa czary fire. Jeden obnizenie restow o 100 na 20 sekund na touch (kosztuje jakies 50 magicki, zrobilem go sobie sam w gildii) a drugi czar to Searing Grasp czy cos takiego, nie pameitam dokladnie. czyli 45 fire dmg na touch kosztuje mnie teraz 60 magicki (ale ja mam 100 inteligencji). Tak wiec te dwa czary na spolke z tarcza i wyposazeniem light armorowym. Plus czar leczacy 25 hp no i maksowanie endurance za pomoca block, to bylo moje glowne zadanie do tej pory (oczywiscie willpower i intelligence tez... ale to oczywisite

).
Poki co sprawuje sie to bardzo dobrze, oczywiscie staff z fireball 60 mocno sie przydaje i bez niego w niektorych momentach byloby krucho. Czasami tez nie ma czasu na puszczecie czaru od restow... Ale jak sie go pusci to dmg jest OGROMNY i wystarcza dwa, trzy czary na mocniejszych przeciwnikow.
Aha no i nie mozna zapominac o odnawiaiu magicki ;P Przy czym mi sie odnawia jakies 10-15 punktow na sekunde wiec...
Podsumowywujac. Light armory, z tarcza i bronia ktora nic nie wazy, plus czary zdejmujace resty i mocne czary ofensywne na touch (mneij magicki zzeraja) do tego oczywiscie cala masa innych przydatnych czarow... wspomagajacych. No Feather (dodaje nam 100 funtow wagi na 120 seklund) nie da sie bez tego zapuscic glebiej w dungeon, bo po zebraniu 2 itemow trzeba sie wracac (zrobilem go sam, czar).
Dobra, starczy tego, jakbys chcial cos jeszcze wiedziec to pisz na pemke, bo zaraz ludzie zaczna pisac ze spoiluje im robienei postaci O_O