QUOTE(Trzcina @ 5 04 2006, 19:38)

Wczesniej musialem sobie kase zrobic ;] Dzieki alchemii wlasnie. Kupujesz 2 skladniki, kazdy kosztujacy po 2 zlota a potem sprzedajesz plyn za 40.
Poza tym ja non stop maksowalem intellgicene i willpower, praktycznie za kazdym razem po 3 - 5 punktow w to. A zaczynalem z bonusem 10.
No i itemy ktore dodaja many... jak tylko zrobilem questy gildii magow to enchant i +7 int do kazdego z itemkow.
No i zazwyczaj staralem sie wlaczyc z jednym przeciwnikiem na raz... No i przez dluuugi czas puszczalem najlabsze czary (flare 6 dmg - 8 many) bo inaczejk bylo krucho. Ogolnie z mana jest krucho i trzeba sie pilnowac

No ja tez maksuje inta i will. Za kazdym poziomem dzieki temu czary sa troche "tańsze". Ale to żmudne

.
Musze sie w takim razie tą alchemia pobawić heh.
Pierwszym Flare to ja już dużo nie zdziałam. Mam 13 lv i goście robia sie twardzi, naprawde twardzi ( chodz jest jeden plus tego, skapletowałem sobie już komplecik mitrilowy, jeszcze tylko hełm musze znaleść).
Jako przykład podam to co miałem wczoraj. Ide sobie laskiem spokojnie, nagle włacza mi sie muzyka, no to szykuje sie do walki. Przyzwanie potworka i czekam. Nagle wyskakują mi z ciemności 2 trole

. Wypsztykałem sie z many dosc szybko, a ich ledwie zadrasnołem. No to co mi pozostaje. Zmykac

( z jednym bym sobie jeszcze poradził ale z dwoma w otwartym terenie szans nie miałem). Jedyny pomysł jaki mi wpadł do głowy, to wybiec na droge i uciekac w strone miasta jakiegoś. Przy tym modlić sie zeby jakiś zbrojny na drodze sie pojawił

. Po jakiś 5 min biegu goniły mnie 2 trole, czarny niezwiedz i jakas dzika swinia

. Masakra. Całe szczeście spotkałem niedaleko Chorrol mojego wybawce w postacji konnego zołnierza Imperium heh, który skutecznie wybawił mnie z kłopotów. A wszystko przez brak many....
P.S Co najlepiej kombinowac w alchemi?? Co najdrozej sie sprzedaje.