problem nie jest latwy do rozgryzienia.
poczytalem na forach. niektorzy uzywajacy standardowych CTR TV mowia, ze tekst jest co prawda maly, ale da sie odczytac. sam mam CTR i w demo rzeczywscie litery nie byly za duze. ale napewno nie tak jak w obrazkach ktore pokazales i jakie widac na innych forach. zreszta w innych grach tez czasem nie jest lekko (np. THAW).
z drugiej strony nie wiem czy problem nie jest rozdmuchany przez kilku kolesi. tak samo jak bylo z pekajacymi DS'ami. sam mam, i paru znajomych i nic sie nie dzialo. wiecie o co chodzi. zasada sensacji - Capcom zje-ba-lo Capcom jest be. i trabia jedni, a drudzy podchwytuja.
poprostu sory, ale nie chce mi sie wierzyc, ze obraz z dema byl ok, a nagle sie okazuje, ze bedzie wygladac tak beznadziejne. pozatym obrazek ktory zamiesciles wyglada naprawde przesadnie i bardziej jak robota w Photoshopie niz realne foto. na pole z tekstem zarzucony chamski (wystaje troche poza pole textowe) blur (efekt rozmycia) a na cale foto szum (noise). problem jest, ale chyba nie tak duzy.
moze to robota fanboyow Sony. X360 ma pierwszego prawdziwego hita i chca odciagnac ludzi od kupowania.
powtarzam. texty juz w demo byly dosc male i mysle, ze do tego odnosi sie odpowiedz Capcom. to powyzej to jakis fake.
czytalem na stronie DR na xbox.com, ze jest przeznaczona takze do dzialania w 480i - a wiec CTR. to, ze Capcom zoptymalizowal ja pod HD to oznacza tylko, ze na wiekszym TV i rozdzielczosci tekst bedzie dobrze czytelny, a na CRT niestety czcionka bedzie mala.
z jednej strony za bardzo sie napalilem na gre, a z drugiej za bardzo mi to cuchnie podpucha. oczywiscie jak gra przyjdzie i okaze sie, ze wyglada tak samo to odszczekam swoje slowa na kolanach.
pozatym. mamy w koncu nowa generacje. jak patrze na te ladne gry na moim CRT to coraz bardziej dojrzewam do zakupu jakiegos nie za duzego HDTV na raty...
---EDIT---nie no macie racje. wlasnie odpalilem demo Dead Rising i wszystko wyglada potwornie. nie wiem co sie stalo... jestem zalamany. oto dowod:

hiehie. a tak naprawde to 5 min spedzone z internetem i photoshopem zeby znalezc zdjecie i pokombinowac z przerobka. tani chwyt. ale oczywiscie - jak sie okaze prawda bede skomlec i wyc na kolanach.