Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Session 9
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
2razyjot
No ja wymiekam ... confused.gif

O co chodzilo w tym filmie? Wasze sugestie? Bo mi tutaj smierdzi prostota ale chcialbym poznac jak najwiecej opinii ...

W Necie znalazlem cos takiego ... blink.gif


CODE
Moim skromnym zdaniem Gordi był dawnym wychowankiem wariatkowa - na samym poczatku słowa - dawni wychowankowie tu wracają, czy cos takiego.Gordi po wyjsciu ze szpitala zaczął wiesc normalne zycie - zauwaz ze jest dosc stary na dziecko.Potem w wyniku stresującej i wyniszczającej pracy - zaleczony defekt powrócił i koles zaczął wariować.A te sesje z Mary to tylko dowód na to ze tacy ludzie o kilku osobowosciach naprawde byli. Mam nadzieje ze chociaz troche ci rozjasnilem.Poszukaj analogii z Mary.Tu jest klucz. Narka



smile.gif
lukasz
ale odgrzałeś temat o_O nie wiem czy nie lepiej byłoby prowadzić te dywagacje w temacie o horrorach.
Ölschmitz
slabo ten film pamietam, ale jaks specjalnie mi sie nie podobal. pod wzgledem klimatu nawet dawał rade, ale ogół mi nie podpasował. aktorzy troche nie teges, nothing special, wole drabine jakubowa.
Diabeu
jak nie łapiesz tego filmu to twój kłopot,
to co wkleiłeś to ujdzie w tłoku ale i tak uproszczone zostało

"całkowity rozpad osobowości" <= poczytaj o czymś takim
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 28 05 2005, 12:49)
jak nie łapiesz tego filmu to twój kłopot,
to co wkleiłeś to ujdzie w tłoku ale i tak uproszczone zostało


Dzieki za pomoc, wszak wrzucilem ten topic bo mi sie nudzilo ... dry.gif

Zaraz poczytam i poszukam w google.pl to, o czym napisales ale bylbym cholernie wdzieczny gdybys mi - nierozumnemu plebsowi, hyhyhy - wrzucil swoja interpretacje. smile.gif


QUOTE(lukasz)
ale odgrzałeś temat o_O nie wiem czy nie lepiej byłoby prowadzić te dywagacje w temacie o horrorach.


Film widzialem dopiero wczoraj i chcialbym zwyczajnie w pelni go zrozumiec. Widzisz w tym cos zlego? Huh ...
Diabeu
moja interpretacja? huh da radę, ino wieczorem/w nocy

teraz szał remontu mam
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 28 05 2005, 14:18)
moja interpretacja? huh da radę, ino wieczorem/w nocy

teraz szał remontu mam
*



Czekam w takim razie z niecierpliwoscia. Ogladalem film z ziomkiem i ten sie zalamal po zakonczeniu i mowi, ze "łoooo, prosty to byl film i w ogole ch.u.joza" a ja mu na to zeby "szadafakap" bo tu musi byc jakis haczyk trudny do rozkminienia. Stad i ten topic ...

Lece czytac dalej w necie ... smile.gif
Diabeu
zamiast czytać to obejrzyj samemu jeszcze raz, na spokojnie
więcej na tym zyskasz
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 28 05 2005, 14:26)
zamiast czytać to obejrzyj samemu jeszcze raz, na spokojnie
więcej na tym zyskasz
*



Jesli ogladne film to po zakonczeniu mam swoja interpretacje - tutaj jest inaczej.

Nie wierze osobiscie, aby ze wzgledu na to, ze to miejsce nagle same z siebie na niego tak wplynelo. Musial byc jakis bodziec. Dlaczego mu tak nagle odjepalo? Dlaczego ten cholerny doktor stal sie nagle psycholem i czym do cholery jest Simon - znaczenie symboliczne? Kurrrrrrrrrrrrrwa ... mad.gif

Czytam w necie o tym rozpadzie osobowosci i dalej nic nie pojemaju. Dlaczego doktor doznal nagle takiego stanu i zaczal siekac swoja ekipe? wacko.gif

Takze, jesli pojdziesz znajdziesz czas - prosze Cie o Twoje zdanie w tym temacie bo ja jestem zwyczajnie confused ... Z gory dzieki. smile.gif
Ceglash
Tia ogladalem ten film dosyc niedawno(bo tak przypadkowo na Polsacie leciał a i wczesniej duzo dobrego sie o nim naczytałem) i powiem szczerze ze nie zrobil na mnie szczegolnie dobrego wrazenia. Ot obejrzałem i zapomniałem dry.gif

Fakt faktem - to zakonczenie nie dawało mi spokoju ale zwaliłem to na barki "nędznego scenariusza"(ot horrorek jakich wiele) i dalem sobie spokoj... Az do teraz kiedy zajrzalem na to forum i... niespodzianka - ktos ima sie trudnej sztuki zrozumienia "Session 9" tongue.gif No cóż... poczekam i zobaczę jakie wnioski jeszcze wysnujecie bo ja się zwyczajnie poddaję(dla mnie ten facet to po prostu psychol w ktorym nagle obudziła sie chęć zabijania) ninja.gif
Kmiot
Też oglądałem go kiedyś na Polsacie (btw. mieli 45 minut spóźnienia), a że byłem po kilku litrach piwa, to mało momentami nie przysnąłem. Filmu nie zrozumiałem w ogóle, ale następnego dnia zrzuciłem to na barki wspomnianych %. Trzeba przyznać, że klimat miał niezły i sam jestem ciekawy o co tam chodziło.
Czyli jest już dwóch do uświadomienia tongue.gif
Obsolete
film calkiem niezly, klimat psuje tylko montaz, niczym z wysokobudzetowego pornosa, co slabo pasuje do tematyki, a wlasciwie nie pasuje wcale;]
2razyjot
excl.gif _Czorcie_, odezwij sie, odbior! Jak znajdziesz chwile na wykumanie o co chodzilo nie omieszkaj sie podzielic ... excl.gif
Diabeu
awaria netu na kwadracie

mówisz o bodźcu, i nie widzisz go, zobacz jaką koleś umowę zawarł. W tydzień zobligował się zrobić coś co dla ekipy takiej jaj jego to min. 2 tyg (jak nie więcej), egzystencja jego od tego zalezała - wiesz jaki to poziom stresu dla czlowieka z żoną i dzieckiem kiedy wie że ta umowa to być albo nie być dla niego?
na dodatek współpracownicy to albo nowicjusze albo nieuczciwi kolesie kecący swoje lody (ćpunek kombinator, złodziej itp.), no i konflikty, główny to Hank vs Phil
więc atmosfera na pewno super nie była

Gordon nie spał w domu, wiadomo czemu, czasami naprawdę niewiele potrzeba aby przekroczyć linię, a potem jest za późno, brak odwrotu dla Gordona
opowieści typa o tym szpitalu, o tej lasce (której kasety z sesji potem odsłuchiwał) też dodawały swoje

czy Simon istniał? jako zła emanacja? tu akurat swoboda interpretacji jest - pamiętajmy że to było ostre wariatkowo a jak ktoś wierzy w wymianę energii i podone rzeczy to wie że każdy pozostawia po sobie rezonans, swymi uczynkami, całym sobą

więc, czy stado psycholi w budynku jest w stanie tak skazić miejsce że wpływa to na inne jednostki?
słabsze, zranione psychicznie, zachwiane emocjonalnie?
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 08:47)
mówisz o bodźcu, i nie widzisz go, zobacz jaką koleś umowę zawarł. W tydzień zobligował się zrobić coś co dla ekipy takiej jaj jego to min. 2 tyg (jak nie więcej), egzystencja jego od tego zalezała - wiesz jaki to poziom stresu dla czlowieka z żoną i dzieckiem kiedy wie że ta umowa to być albo nie być dla niego?
na dodatek współpracownicy to albo nowicjusze albo nieuczciwi kolesie kecący swoje lody (ćpunek kombinator, złodziej itp.), no i konflikty, główny to Hank vs Phil
więc atmosfera na pewno super nie była

Gordon nie spał w domu, wiadomo czemu, czasami naprawdę niewiele potrzeba aby przekroczyć linię, a potem jest za późno, brak odwrotu dla Gordona
opowieści typa o tym szpitalu, o tej lasce (której kasety z sesji potem odsłuchiwał) też dodawały swoje


Czyli do czynienia mamy z klasyk-motywem zarabania swoich kolegow ze wzgledu na wplyw miejsca w ktorym pracowali, potegowane dotrzymaniem terminu wykonania roboty bo to jego 'byc a nie byc'.



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 08:47)
czy Simon istniał? jako zła emanacja? tu akurat swoboda interpretacji jest - pamiętajmy że to było ostre wariatkowo a jak ktoś wierzy w wymianę energii i podone rzeczy to wie że każdy pozostawia po sobie rezonans, swymi uczynkami, całym sobą


Hm, ale przeciez tych cholernych nagran nie slyszal Gordon tylko jego ziomus wiec to nie jemu powinno odjepac IMO. Tzn. odwalic moglo ale w takim stopniu?

I co do cholery znacza fotosy jego rodziny w tym pokoiku w wariatkowie? Czyzby jednak czyjas interpretacja jakoby ten ziomus byl jednak bylym pacjentem miala swoje podstawy? To byla przeciez jeden z motywow tamtej dziewczynki, ktora zamknieta w wariatkowie cierpiala na roztrojenie jazni i tesknila za domem (przyklejala fotosy rodzinne na sciane) ... dry.gif



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 08:47)
więc, czy stado psycholi w budynku jest w stanie tak skazić miejsce że wpływa to na inne jednostki?
słabsze, zranione psychicznie, zachwiane emocjonalnie?
*



Ale on tam jakiegos wielkiego szoku nie doznal w sumie, wciaz wydaje mi sie, ze nie o tak prosty motyw sie rozbija. Na samym poczatku Gordon slyszy glosy wpatrujac sie w wozek inwalidzki, pozniej slyszy je raz jeszcze.

Poza tym Gordon chyba nie spal w motelu tylko w tym szpitalu bo niby jak w srodku nocy zaszlachtowalby tego ziomka z wasikiem (Hank? Anyway...)? Chyba, ze sypial w aucie ... Hm ...


Chyba trzeba szukac forow zagranicznych gdzie bedzie wiecej opinii bo tutaj wiekszosc nie ogladala a jak widziala to nie ma swojej tezy i ich proste wytlumaczenie rusza. Mnie nie - to jest za banalne ... mad.gif
Diabeu
banalne? lol

banalny to był by monster z piekła

zauważ kiedy Gordon popełnia pierwszego killsa, a spał w szpitalu nie w motelu - nie wiem skąd ten pomysł

te foty to jego robota, widać że to nie jest atak chwili ale systematyczny (pipi)ec nakręcający się od momentu wejścia do budynku z ekipą

to on ciągle dzwoni do swojej żony i ją przeprasza oraz zapewnia że teraz już wszystko będzie dobrze, całe jego życie legło w gruzach, sam to sobie uczynił

spłycasz ten film niesamowicie jak tak czytam twoją wersję


do obso, tak wygląda bo kręcono go wedle założeń tej durnej Dogmy Triera
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
banalne? lol


No film o kolesiu co dostal pi.er.do.lca od miejsca w ktorym pracowal, a na fakt ten wplynelo kilka innych czynnikow. W wyniku koncowym zaszlachtowal swoich kolegow a wszystko to okraszone ciekawym miejscem akcji i zdjeciami.

No ... banalne jakby nie patrzec, aczkolwiek filmu za badziew nie uwazam.



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
banalny to był by monster z piekła


Gdyby odpowiednio zapetlic motywy, a ziomal odsluchujacy 'sesje' odnalazlby rowniez zapis z rozmowy z malym, bojacym sie o siebie chlopcem o imieniu Gordon mogloby byc inaczej ociupine ... Na koncu mozna by to jeszcze popieprzyc bo kolesie by zajepali Gordo a okazaloby sie, ze to nie ten osobnik, kekekekeke ...



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
zauważ kiedy Gordon popełnia pierwszego killsa, a spał w szpitalu nie w motelu - nie wiem skąd ten pomysł


Przemknelo mi przez mysl w scenie gdy jego najblizszy ziomus pali jointa w furze, zas wczesniej jest ujecie gdy Gordon spi w samochodzie i budzi sie bo boli go noga, pozniej zasypia znowu. W nastepnym kadrze masz jak koles zdecydowanie wyjezdza zza rogu ... Nadinterpretacja? Hm ...



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
te foty to jego robota, widać że to nie jest atak chwili ale systematyczny (pipi)ec nakręcający się od momentu wejścia do budynku z ekipą


A on w koncu killym ta swoja rodzine czy nie?

BTW: scena gdy ponownie przeprasza swoja zone przez rozwalony telefon zapada w pamiec. icon_twisted.gif


QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
to on ciągle dzwoni do swojej żony i ją przeprasza oraz zapewnia że teraz już wszystko będzie dobrze, całe jego życie legło w gruzach, sam to sobie uczynił


No kumam, coraz mniej zlecen, chcial ten kontrakt za wszelka cene a tutaj dupa zbita i powoli zaczyna go to miazdzyc, gubi sie i zaczyna slaszerke ... smile.gif


QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 10:31)
spłycasz ten film niesamowicie jak tak czytam twoją wersję


Zwyczajnie ... Dalej szukam innej interpretacji, bo to mnie nie satysfakcjonuje. Spodziewalem sie mrocznej tajemnicy i kilku watkow, ktore zawaza na ocenie zakonczenia i dobrej zmocie a wyszlo prosto ... Za prosto IMO chociaz ponownie powiem, zebys mi tu nie 'lolowal' - film mi sie podobal. smile.gif
Diabeu
no jasne że zaciupał rodzinę, i to w jaki sposób, w dzień kiedy załatwił to zlecenie - wtedy tam byl pierwszy raz
kwestia co bardziej go zmusiło, Simon czy po prostu jego psyche? to też uważam że dowolnie można interpretować

zwróć uwagę na moment jak Simon mówi "a teraz się obudź i pamiętaj"
to w tym momencie Gordon pojął wszystko, że to nie Phil a on, to wtedy tak naprawdę uświadomił sobie to uczynil żonie i dziecku (btw potężna to scena, słychać tylko głosy ale jest bardzo mocna)

a z tym telefonem to zobacz jak on wyglądał, rozwalony cały, te telefony to już były tylko w jego głowie

coś co by chciał naprawić, ale nie da rady

upadek ostateczny

a ten myk z "nagraniem Gordona" nawet niezły, bo możliwość takiej że Gordi tam kiedyś mieszkał nie wykluczam - pokoik z krzesełkiem na ten przykład, czemu akurat to pomieszczenie? na samym starcie jak wszedł do budynku to "tam coś widział", fantomy wspomnień? możliwe
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 11:36)
no jasne że zaciupał rodzinę, i to w jaki sposób, w dzień kiedy załatwił to zlecenie - wtedy tam byl pierwszy raz
kwestia co bardziej go zmusiło, Simon czy po prostu jego psyche? to też uważam że dowolnie można interpretować


Albo nie skumalem bazy ale jak niby zabil swoja rodzine? Wszystko wedle jego wersji rozbilo sie o wylanie mu na noge wrzatku - pozniej nawet leczyl noge wiec to mialo miejsce. Przyszedl do domu z kwiatami i zakupami - ta scene kumam. Pojawia sie w filmie migawka jak on wchodzi do domu i zona krzyczy, na tej podstawie uwazasz, ze ich skasowal?


QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 11:36)
zwróć uwagę na moment jak Simon mówi "a teraz się obudź i pamiętaj"
to w tym momencie Gordon pojął wszystko, że to nie Phil a on, to wtedy tak naprawdę uświadomił sobie to uczynil żonie i dziecku (btw potężna to scena, słychać tylko głosy ale jest bardzo mocna)


Tylko cos mi tutaj nie podchodzi ... dry.gif

Ten ziomus Gordona dzwonil do panienki tego calego Hunka czy innego barana z wasikiem. Nie gadal z nia naprawde bo ten koles mu ja zabral i sie non stop nabijal wiec wymyslil bajeczke, ze koles w jakis sposob zdobyl sporo kasy i ruszyl do kasyna.


*** ta bajeczka pokrywa sie z monetami, ktore znalazl - gdy pojawia sie na korytarzu dalej ja ma. W ogole motyw z monetami przewija sie w filmie kilka razy. Moze cale to zlo wydostalo sie z dziwnego pokoju, ktory nieswiadomie odblokowal Hunk podczas wydobywania monet ze sciany - zwrociles uwage na ta lokacje? Jakies lodowki - chlodnia? Trupy? Hm ...


Pozniej jest zgola sprzeczna akcja - po co Gordon chce udowodnic temu swojemu ziomkowi, ze klamal i chce dzwonic do panienki tego calego Hunka? Skoro sam go zaqrwil to nieco dziwne sie wydaje i jakby wyrwane z kontekstu.



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 11:36)
coś co by chciał naprawić, ale nie da rady

upadek ostateczny


Dalej nie czaje motywu powrotu Hunka. Dlaczego nie zakatowal go tak, jak reszty od razu tylko przyjaciel Gordo znalazl go w piwnicy siedzacego na ziemi i kolyszacego sie niczym w chorobie sierocej? Kolejna ofiara psychiki doktora czy ... Simona, ktory najpierw kazal dziewczynce zabic swojego brata (sesja 9 - "mieszkam w slabych i opuszczonych") a pozniej doprowadzil doktora do szalenstwa (koles slyszy glosy i ogolnie zaczyna swirowac by w finale rozwalic wszystkich). Moze pokoj z chlodnia, ktory przypadkowo odkryl koles z 'discmanem na uszach' byl miejscem przesluchan, moze ten szpital byl miejscem pracy pok.ur.wi.onych, doprowadzajacych ludzi do obledu swirami w bialych kitlach? Kekekekekekekekeke ...



QUOTE(_Diabeu_ @ 30 05 2005, 11:36)
a ten myk z "nagraniem Gordona" nawet niezły, bo możliwość takiej że Gordi tam kiedyś mieszkał nie wykluczam - pokoik z krzesełkiem na ten przykład, czemu akurat to pomieszczenie? na samym starcie jak wszedł do budynku to "tam coś widział", fantomy wspomnień? możliwe
*



To cholernie mozliwe, ale interpretacji zaczyna sie robic wiele, hehehe. Kocham to w takich filmach wlasnie - zalozyc ta najprostrza to nie to. smile.gif
Diabeu
ty zobacz co miał Hank w oku, i co mówił ten studenciak podczas lunchu, że zna sposób jak kogoś załatwić tak żeby był warzywem

nogę leczył, w końcu miał na nią wylany gar wrzątku, i to była to iskra do tego co uczynił

Phil miał zatarg z Hankiem, o dziewczynę

każdy z tych kolesi miał coś czego nie chciał wyciągać na wierzch

jak połączysz scenę jak Gordon wraca do domu z kwiatami, bo załatwił zlecenie i była okazja ze sceną gdy Simon każe mu się budzić to masz ją w całeści dopiero
MTL
Simon to nie choroba psychiczna (plusem jest, ze nie jest wyjasnione czym do konca byl, zlem napewno). dowodem na to jest Mary i Gordon. babka cierpiala na wplecienie dwóch osobowosci w swoja jaźń, to byla jej choroba. Simon natomiast byl motorem napędowym w jej poczynaniach, silą paranormalna, której nie mógl sie przeciwstawic nawet czlowiek zdrowy ---> czy Gordon zanim rozpoczal prace w zakladzie miał zamiar utłuc własną rodzinę? wątpie, Simon kimkolwiek był, dopadl go na miejscu. dlaczego jego? to wyjasnione jest na koncu - tylko on był czystego sumienia i tylko on "słaby", "ranny" emocjonalnie. to nie Gordon był morderca, wszystkie zbrodnie zostaly popelnione nieswiadomie

kolejnym dowodem na udział metafizycznej porcji w fabule jest znalezienie "martwego", a jednak nadal zyjacego Hank'a przez Phil'a. czy Phil tez byl chory psychicznie? Hank'a przy zyciu trzymał 'Sajmon', który takze wpakowal sie w jego umysł - pokazuje to scena w której bawi się monetą przy oknie i zauwaza go ten mlody laik

co do kaset z sesjami pokazują one nie dązenie do wyleczenia Mary, a do kontaktu z Simon'em, dowiedzenia się czym jest. imo juz wtedy psychiatrzy wiedzieli, ze nie mają do czynienia wylacznie z zaburzeniami
Diabeu
QUOTE
co do kaset z sesjami pokazują one nie dązenie do wyleczenia Mary, a do kontaktu z Simon'em, dowiedzenia się czym jest. imo juz wtedy psychiatrzy wiedzieli, ze nie mają do czynienia wylacznie z zaburzeniami


gwoździem do tego było stwierdzenie Simona odnośnie miejsca zamieszkania

a hank był tchórzem, jak można zaufać typowi co podwija ci/kumplowi dziewczynę?

a Simon był w każdym z nich, może poza tym dzieciakiem
Humulus XP
Gordy na pewno snuł się po nocach po szpitalu - widać to w kilku momentach, gdy kolesie znajdują na przykład w szpitalu bukiet róż (Roses? They're lovely! What's the occasion, Gordon?) czy pusty słoik po czymś (Gordy pewnie żarł tylko te zakupy, z którymi wracał tamtego dnia do domu). Mi też się wydaje, że był pacjentem tego szpitala. Co ciekawe, próbował chyba sam się leczyć tworząc ścianę zaklejoną rodzinnymi fotografiami. Nie sądzę by były w Session 9 jakieś głębsze treści. Ba - ten film w ogóle ich nie potrzebuje.
2razyjot
QUOTE(Humulus XP @ 31 05 2005, 01:38)
Gordy na pewno snuł się po nocach po szpitalu - widać to w kilku momentach, gdy kolesie znajdują na przykład w szpitalu bukiet róż (Roses? They're lovely! What's the occasion, Gordon?) czy pusty słoik po czymś (Gordy pewnie żarł tylko te zakupy, z którymi wracał tamtego dnia do domu). Mi też się wydaje, że był pacjentem tego szpitala. Co ciekawe, próbował chyba sam się leczyć tworząc ścianę zaklejoną rodzinnymi fotografiami.
*



Ogladam dzisiaj film drugi raz tym razem bez %%% bo czlowiek glupieje od tego przy bardziej ambitnym kinie i nie wychwytuje wiekszej ilosci szczegolow!

Dzieki Wam o dobrzy Panowie za ta rozkmine, wszystko zaczyna sie lekko rozjasniac i pojawia sie wieksza liczba elementow, ktore mozna laczyc w 'ukladanke bodzcow', ktore uksztaltowaly cala akcje ...
.:marioo:.
Skoro Wujaszek nie rozumie takiego filmu jak Dziewiąta sesja to sory confused.gif > Wujku nie bierz sie wiecej za "ambitne" kino.
Ja ogladając film , starałem postawiac i wczuć sie w postać Gordona...wtedy łatwiej jest wszystko zrozumiec. Dlaczego zabił, rodzinę, znajomych. Granica człowieka normalnego od psychola szybko może sie zatrzec. I nawet nie wiemy kiedy to sie zaczeło i nie wiemy jak skonczyć. Najgorsze jest to że nie da sie tego zakonczyć. Jedynym wyjsciem jest skonczenie ze sobą samym. blink.gif
2razyjot
QUOTE(Baggio @ 8 06 2005, 00:56)
Skoro Wujaszek nie rozumie takiego filmu jak Dziewiąta sesja to sory confused.gif > Wujku nie bierz sie wiecej za "ambitne" kino.


Ech, przepraszam, ze zyje, wracam do rozkminiania pornosow ... sad.gif

A juz calkiem na serio - po kiego czorta Twoj post byl? Chciales sie zrobic wielki w oczach innych i pokazac, ze 'ambitne kino to moje drugie imie'? Mialem watpliwosci i chcialem posluchac opinii innych. Ka-pe-wu? Peace! happy.gif

EOT.
.:marioo:.
Urosłem blink.gif wacko.gif ...Na poważnie, przeciez nie chciałem być uszczypliwy. Peace.
Haro
Heh, Gordon byl kiedys mieszkancem psychiatryka. Na bank. Pierwsze wejscie do pokoju z fotkami (i glos). Do tego doliczyc jego ekipe. Kazdy mial w sobie Simona, bo kazdy byl slaby... nawet ten mlody (strach przed ciemnoscia... to go paralizowalo). Znalazl sie wsrod tej ekipy, wsrod ludzi slabych... Zupelnie jak kiedys kiedy byl w szpitalu (tam psychiczni tez byli slabi... jak oni...). Zone zabil jeszcze przed zalatwieniem sprawy z ondowa szpitala. Dlaczego sceny w ktorych siedzi w aucie byly "niebieskie"? Bo koles wracal pod swoj dom, wyobrazajac sobie, ze ta ejgo zona i dziecko tam jest... W koncu, kiedy cos nim peklo, rozwalil wszystkich. Przebudzil sie... i taki tego final.
MTL
no niezupelnie, lol - obejrzyj jeszcze raz
Haro
Nie kumam... Wytlumacz mate smile.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.