Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Hostage
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Ryo-San
w sumie nie wiem po co zakladam topic o tym goownie jakim jest film Zakładnik, chyba tylko po to zeby przestrzec niektorych przez stratą 2 godzin lub kilkunastoma zetami jezeli ktos by chcial sie we wrzesniu wybrac na ten film do kina..

Powiem ze po niezlym początku oczekiwalem filmu na miare przewspanialego Man on Fire..no ale niestety dostałem totalne dno..z beznadziejną fabułą, idioycznymi zwrotami akcji i denną grą aktorską..a wszystko płentuje mega gowniane zakonczeniu, ktore mowi nam jasno Willlis siegną dna..a zeby bylo smieszniej to Bruce byl wspolproducentem tej szmiry...
najpierw beznadziejne "Jak ugrysc 10 mln", potem jakze denna rola w "Ocean 12" a teraz TO..nie wiem jaki jest sens sie tak zeszmacic..

UWAGA: TRZYMAC SIE Z DALEKA]

lukasz
ale już w sin city powrócił smile.gif
szczreze mówiąc nie wiem czy zobaczymy go jeszcze w takich rolach jak w pulp fiction czy śniadanie mistrzów.
Stachu
aktor jak wino. czym straszy tym lepszy, więc może kiedys jeszcze zagra coś dobrego.
Pablo_el
a mi sie Hostage podobał tongue.gif I sie podoba dalej bo lubie Bruca i tyle wink.gif

jak ugrysc 10 baniek mi sie nawet podobalo tylko troche nie klimat Bruca, Sin City wielka rola, 10 baniek 2 to film slaby ale rola dalej tak niezla, Hostage jest filem drętwym i do bólu schematycznym ale ta łysa pała ratuje ten film wink.gif Ale najwazniejsze jest w nim jedno - Bruce po "ambitnych" produkcjach wraca na stare smieci smile.gif

Czekam na Die H4rd biggrin.gif
2razyjot
QUOTE(Ryo-San @ 29 05 2005, 20:17)
Powiem ze po niezlym początku oczekiwalem filmu na miare przewspanialego Man on Fire..no ale niestety dostałem totalne dno..z beznadziejną fabułą, idioycznymi zwrotami akcji i denną grą aktorską..


Jest Willis musze zobaczyc, uwielbiam tego aktora. BTW: film byl denny i Bruce tez zagral kapowato czy zwyczajnie film byl mierny a Willis zagral na poziomie - tutaj trzeba rozgraniczyc. smile.gif



QUOTE(Ryo-San @ 29 05 2005, 20:17)
a wszystko płentuje mega gowniane zakonczeniu, ktore mowi nam jasno Willlis siegną dna..a zeby bylo smieszniej to Bruce byl wspolproducentem tej szmiry...
najpierw beznadziejne "Jak ugrysc 10 mln", potem jakze denna rola w "Ocean 12" a teraz TO..nie wiem jaki jest sens sie tak zeszmacic..


Skooooooooncz. "Zeszmacil sie", "Spadl na dno"? Willis? Pozdrow psychoanalityka w Koluszkach Ryo. Kazdemu aktorowi trafiaja sie slabsze filmy ale zobacz na moc tytulow w jakich Willis dal przepoteznie ognia (ot chociazby "Szosty Zmysl", "Pulp Fiction", "Sin City", "12 malp" czy chociazby trylogia "Die Hard" a jest tego wiecej) a ostatnio zagral ZA-JE-BI-SCIE w "Sin City" wiec o jakim 'upadku" mowisz? blink.gif
JJJ
a mi sie film podobal, ciekawie zrealizowana fabula i uczucie totalnego zastraszenia i walki o zycie,film trzyma dobry poziom ,czekalem dlugo na ten film i sie nie zawiodlem. Poprostu o gustach i guscikach sie nie dyskutuje ,Ryo Tobie sie nie podobal ale jestem przekonany ze wielu osoba sie ten film spodoba ;p
Ryo-San
@wujaszek
to ze koles ma wielkie dni za sobą nie oznacza ze nie moze sie zeszmacic..bo gdyby mial za grosz szacunku do samego siebie i fanow to nie gralby w takich goownach...
Willis w tym filmie zagral bezandziejnie..nic.zero..dno..talent ulecial zostala pazernosc...
i prosze Was bardzo nie rozsmieszajcie mnie Sin City(btw jeden z lepszych filmow jakie oglądalem w zyciu)..ze co..ze wielka role zagrał haha bzdura..on poprostu nie mogl zagrac inaczej..Sin City nie jest zwyklym filmem..i nie dalo sie tam inaczej zagrac.. pozatym Mickey Rourke dal czadu w SN a nie Willis..
ide o zakald ze czwarta czesc Die Harda bedzie profanacją serii..i dalszą częścia upadku tego aktora.

QUOTE(JJJ @ 30 05 2005, 08:50)
a mi sie film podobal, ciekawie zrealizowana fabula i uczucie totalnego zastraszenia i walki o zycie,film trzyma dobry poziom ,czekalem dlugo na ten film i sie nie zawiodlem. Poprostu  o gustach i guscikach sie nie dyskutuje ,Ryo Tobie sie nie podobal ale jestem przekonany ze wielu osoba sie ten film spodoba  ;p
*


wiem ze sa gusta i gusciki..ale naprawde ten film nic soba nie reprezentuje...nędza..i jeszcze to zakonczenie alla horrory klasy C hahaha;] i ta fabula, ktora zupelnie nie trzyma sie kupy..pelna sprzecznosci..bzdur i innych kfiatkow..
Man on Fire z Denzelem to jest klasa sama w sobie;] a nie jakies popluczyny z Willisem..
maciek88
CYTAT(Ryo-San @ 30 05 2005, 15:35) *
bo gdyby mial za grosz szacunku do samego siebie i fanow to nie gralby w takich goownach...


myśle, że szacunek do fanów to on ma głęboko w du.pie. poza tym jakich fanów? gawiedź poszła żeby znowu zobaczyć twardziela i dostali to czego chcieli.
zeszmacenie wielkiego aktora? przeciez ten typ jest powszechnie znany głównie z widowiskowych filmów, które mają bawić. poza tym Denzel a Willis to trochę różne kino. dla mnie ten film to też gó.wno, ale oglądałem go z przyjemnością, dlatego że nie nastawiałem się na nic dobrego. ot, sensacyjny szajs jakich pełno - wyłączyć myślenie i sie zrelaksowac.
może gdyby główną rolę grał ktoś inny, właśnie np. Denzel to by to raziło, ale Willis zdazyl mnie już przyzwyczaic do badziewia. co oczywiście nie znaczy, że jest to zły aktor.
Mq
Eh , nie ocenilbym filmu az tak zle. Fakt , ze zaczyna sie obiecujaco a potem robi sie coraz bardziej absurdalny , ale ten chaos nawet mnie bawil . Nie nazwalbym Hostage dobrym filmem , ale dostarcza wystarczajaco rozrywki zeby nie byc calkowita strata czasu. W sam raz jako tlo do picia piwka ze znajomymi.
Myszaq
czy Hostage to totalne dno? Nie sadze - ot tkai film akcji, bardzo mainstrimowy i do przesady obliczony na szeroka widownie, ale jako czysto komercyjna rozrywka - nie jest taki slaby...

co do upadku Bruca Willisa - przesada. W "Lucky Number Slevin" (Zabojczy Numer) zagral rewelacyjnie! Widac, ze jak trafi na ciekawy scenariusz to potrafi. Nawet w ostatnim "16 Blocks" (16 Przecznic) - cos tam z tej roli wyciagnal i nie gral super herosa z odznaka, tylko faceta z problemami...

tak, ze Burce daje rade az milo. Ostatnie jego dobre role to "Sin City", "Lucky Number Slevin", "16 Blocks", a taki "Hostagr" to po prost standardzik (bieganie z pistoletem) - choc poczatek filmu i zakonczenie calkiem calkiem!
Wojtq
Ja ten film obejrzałem bo dowiedziałem się, że gra tam Robert Kneeper (T-Bag z Prison Break, a ku memu zaskoczeniu był tam też Lincoln Burrows Junior:D ) - szkoda, że tak mała rola mu się przytrafiła. A sam film nie wywarł na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Taki filmik akcji, z denerwującymi przeżyciami Bruce'a i wielką dramaturgią całej akcji.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.