QUOTE(Ryo-San @ 29 05 2005, 20:17)
Powiem ze po niezlym początku oczekiwalem filmu na miare przewspanialego Man on Fire..no ale niestety dostałem totalne dno..z beznadziejną fabułą, idioycznymi zwrotami akcji i denną grą aktorską..
Jest Willis musze zobaczyc, uwielbiam tego aktora. BTW: film byl denny i Bruce tez zagral kapowato czy zwyczajnie film byl mierny a Willis zagral na poziomie - tutaj trzeba rozgraniczyc.

QUOTE(Ryo-San @ 29 05 2005, 20:17)
a wszystko płentuje mega gowniane zakonczeniu, ktore mowi nam jasno Willlis siegną dna..a zeby bylo smieszniej to Bruce byl wspolproducentem tej szmiry...
najpierw beznadziejne "Jak ugrysc 10 mln", potem jakze denna rola w "Ocean 12" a teraz TO..nie wiem jaki jest sens sie tak zeszmacic..
Skooooooooncz. "Zeszmacil sie", "Spadl na dno"? Willis? Pozdrow psychoanalityka w Koluszkach Ryo. Kazdemu aktorowi trafiaja sie slabsze filmy ale zobacz na moc tytulow w jakich Willis dal przepoteznie ognia (ot chociazby "Szosty Zmysl", "Pulp Fiction", "Sin City", "12 malp" czy chociazby trylogia "Die Hard" a jest tego wiecej) a ostatnio zagral ZA-JE-BI-SCIE w "Sin City" wiec o jakim 'upadku" mowisz?