Komputer (6 letni PC, Pentium III 500 mhz, 256 mb ram-u na jakiejs starej karci PCI 4 mb) zawiesza sie po wejsciu do Windowsa po okolo 5 minutach.
Co juz zrobilem?
* rozlozony na czynniki pierwsze sprzet. Odkurzony, przesmarowane wszystkie wiatraki WD-40 - zero kurzu. Wszystkie wiatraki i temperatura w porzadku (procesor okolo 50 stopni ale taka temp. mial zawsze)
* sformatowany do zero HDD (20 GB IBM) i postawiona "Winda 98" na komputerze w pracy. W robocie dziala bez zarzutu, nie zawiesza sie i hula idealnie. Po wlozeniu do mojego sprzetu, zawiesza sie podczas instalacji losowego sprzetu (raz zainstaluje sie monitor, raz na tej instalacji zawiesi).
* zmienialem napedy CD-R - bez skutku.
Co zamierzam zrobic?
* Nikt z moich kolegow nie zna rady na ten przypadek. Zasilacz dziala bez zarzutu, chlodzi jak trzeba i wszystko smiga.
* Myslalem nad zmiana procka ale jesli to nie to niepotrzebnie sie wyplace.
* Mysle nad wymiana kompa na podobna konfiguracje. Do 300-400 zl spokojnie sie zmieszcze.
* Moze Wy macie jakas zloda rade na taki przypadek? Poki co zrobilem wszystko co mozna bylo. Mysle nad zwolnieniem czestotliwosci do 300 mhz, moze to wina zuzytego procka i wolniejsza predkosc dzialania cos poradzi?
* Mysle nad oddaniem sprzetu do jakiejs firmy ale znajac realia skasuja mnie jak za nowy komputer wykonujac prosta rzecz ...
Pomocy ...
