Wyobraźnia pisarzy nie zna granic. Często tworzą oni na kartach swoich książek ciekawe, piękne i nierzadko niedostępne miejsca. Miejsca, które emanują swoją niezwykłoscią i niepowarzalnością. Ich magia oplątuje nasz umysł i sączy do każdej komórki naszego ciała pragnienie aby się tam znaleźć...
...Pytam się Was drodzy forumowicze - czy są takie miejsca, które opisane na zwykłych kartkach ożywają w Waszej wyobraźni do kolosalnych rozmiarów i wywołują ogromne pragnienie przeniesienia się do nich, do opuszczenia naszej szarej rzeczywistości?
Ja wymienię dwa:
Myślący ocean(
Solaris Stanisław Lem) - Piękne miejsce z równie pięknym i magicznym opisem pana Lema. Myślący ocean to obca forma życia jakże odmienna od ludzkich wyobrażeń(Obcy=zielony ludzik z wielkimi oczami). Jednocześnie jest to też przepiękny twór, który bardzo ale to bardzo chciałbym zobaczyć. Wiecie co? - Ja wierzę, że gdzieś w Kosmosie takie miejsce istnieje i tylko czeka na odkrycie...
Ankh-Morpork(
Discworld Terry Pratchett) - Od razu uprzedzam wszelkie pytania - nie, nie jestem masochistą

. Ja po prostu chcę zobaczyć to pełne brudu i zgnilizny miasto. Myślę, że mimo swoich wad jest to bardzo fajne miejsce