Chłopiec mieszkający na Florydzie znalazł się na łamach gazet po tym jak obronił swoją ukochaną konsolę PlayStation 3 przed rabunkiem ze strony włamywaczy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Damian, wraz ze swoją piętnastoletnią siostrą pod nieobecność rodziców sam musiał stawić czoła dwóm złodziejom. Jak donosi policja od samego początku celem włamywaczy była w/w konsola. Wtedy amatorzy złodziejskiego fachu nie przypuszczali, że na ich drodze stanie chłopiec uzbrojony w katanę.
Całe zdarzenie miało miejsce w zeszły piątek, kiedy to dwóch młodych mężczyzn (jeden w wieku 21 lat) postanowiło ukraść konsolę PlayStation 3. W tym celu włamali się do domu frontowymi drzwiami. W czasie gdy przeszukiwali sypialnię rodziców, Damian schowany wcześniej za swoim piętrowym łóżkiem chwycił katanę i zaczaił się na włamywaczy poza swoim pokojem, w którym znajdowała się konsola. Kiedy niczego nieświadomi złodzieje wychodzili już ze zdobyczą, chłopiec zakradł się i uderzył kataną jednego z włamywaczy w klatkę piersiową. Zaskoczony rabuś spanikował i zaczął uciekać. W ślad za nim podążył uzbrojony w samurajski miecz Damian. Niedługo po całym zajściu przyjechała policja z psem, który wytropił włamywacza ukrywającego się za okoliczną palmą.
Cała historia zakończyła się aresztowaniem rabusiów, którzy następnego ranka wyszli za kaucją, aby za dwa tygodnie stanąć przed sądem i odpowiedzieć na trzy zarzuty związane z popełnionym przez nich przestępstwem.
Czego sie nie robi w obronie swojeje ukochanej konsoli