http://www.apple.com/trailers/paramount/waroftheworlds/- trailery (trzeba miec Quicktime'a)
http://www.waroftheworlds.com/ - oficjalna strona.
Jutro pierwsza nocna premiera w Cinema City. Na trailerze zapowiada sie niezle. Czy po przecietnym "Terminalu", Spielberg obali mit o przyjaznej formie obcego z filmu E.T. ? Sama ksiazka - wiadomo, klasyk. Herbert George Wells dal czadu. Zreszta czytana na glos w jakims amerykanskim radiu, wywolala mala burze, gdyz ludzie naprawde uwierzyli w ta inwazje. Eh Ci Amerykanie i ich spaczona wyobrazania... Ale wracajac. Jak wiadomo wspolpraca Cruisa ze Spielbergiem w "Raporcie Mniejszosci" wypadla bardzo dobrze. Jak myslicie, bedzie teraz tak samo? Czy oplaca sie wg. was isc na ten film do kina, czy lepiej poczekac az zagosci w domku? A moze jedno i drugie? Ja zamierzam isc do kina, i zobaczymy co z tego wyniknie
2razyjot
15 07 2005, 12:41
Na filmy Spielberga lubie do kina chodzic, bo wiem, ze efekty i dzwiek bedzie na najwyzszym poziomie! Poki co zaopiekuje sie wersja nieoficjalna - jutro zdam relacje.
Ölschmitz
15 07 2005, 19:11
wlasnie wrocilem z kina.
powinien powstac nowy gatunek film - patosowy - spielberg bylby mistrzem:) jak podobalo ci sie 'pojutrze' to obejrzyj wojne swiatow - ta sama liga, ale efekty specjalne byly - o_O
aha - ogladanie w domu jest calkowicie pozbawione sensu IMO - wujek ma racje, takie filmy (duzo efektow, dobry dzwiek) to najlepiej w kinie sie oglada.
QUOTE(Olszesky @ 15 07 2005, 20:11)
wlasnie wrocilem z kina.
powinien powstac nowy gatunek film - patosowy - spielberg bylby mistrzem:) jak podobalo ci sie 'pojutrze' to obejrzyj wojne swiatow - ta sama liga, ale efekty specjalne byly - o_O
aha - ogladanie w domu jest calkowicie pozbawione sensu IMO - wujek ma racje, takie filmy (duzo efektow, dobry dzwiek) to najlepiej w kinie sie oglada.
IMO "Pojutrze" nie dorasta do piet "Wojnie swiatow"
Sam "War Of The Worlds" calkiem, calkiem - ciekawe efekty a-v, "momenty", klimat. Dobry film z przeslaniem, ale raczej nie patosem

Takie 7/10
Olszesky Ty mi nie mow, ze cos co ja robie jest pozbawione sensu, bo to bez sensu

Zdenerwujesz mnie tylko niepotrzebnie i wyniknie niezdrowa atmosfera.
Wracajac do filmu... zreszta nie chce mi sie do tego wracac

Totalna padaka, efekty specjalne sa zle i nieefektowne, aktorstwo wola o pomste do nieba, a fabula zupelnie wyssana z palca. Caly film jest najlepiej pominac. Milczeniem rzecz jasna.
efekty nieefektowne?? my chyba inne filmy widzieliśmy;/
MichAelis
16 07 2005, 21:38
w wieku 14 lat bywa roznie, zmazy nocne, efekty nieefektowne etc...
2razyjot
17 07 2005, 13:53
QUOTE(heysel @ 16 07 2005, 13:37)
Wracajac do filmu... zreszta nie chce mi sie do tego wracac

Totalna padaka, efekty specjalne sa zle i nieefektowne, aktorstwo wola o pomste do nieba, a fabula zupelnie wyssana z palca. Caly film jest najlepiej pominac. Milczeniem rzecz jasna.
Zgadzam sie. Ponownie ciesze sie, ze najpierw ogladam filmy w VXiD bo gdybym wydal hajs na taka kiche musialbym wytluc siekiera cale kino zeby mi ulzylo.
Sam poczatek filmu jest ok i wtedy czuc dreszczyk, pozniej jednak robi sie tak slodko-amerykansko (patos atakuje bardziej niz kosmici!) i mizernie ... Nie chce mi sie rozwodzic nad poszczegolnymi skladnikami filmu bo te sa po prostu slabiutkie, Tomek Cruise nie ratuje tego obrazu bo wypada bladziutko. Samo zas zakonczenie filmu to pi.er.do.lo.ny happy end i to tak cudownie amerykanski, ze olaboga!

Najgorszy film jaki widzialem w tym roku, nie wiem czy spotka mnie cos bardziej mizernego. W 100 % przereklamowany film i strata czasu i pieniedzy!
4/10 - moja ocena. Sprawiedliwa!
QUOTE
Samo zas zakonczenie filmu to pi.er.do.lo.ny happy end i to tak cudownie amerykanski, ze olaboga!
Nie było w cale tak żle, mogli zapuścić hymn w tle i pomachać trochę flagami

Zakończenie jakoś tak znikąd ale nie można powiedzieć, że było jakoś przesadnie hollywoodzkie. Efektowny film, świetny do obejrzenia w kinie.
QUOTE
Totalna padaka, efekty specjalne sa zle i nieefektowne
Mi to nawet Matrix jakoś kiepsko wyglądał jak kinówke oglądałem ...
2razyjot
18 07 2005, 13:06
QUOTE(tekA @ 18 07 2005, 12:45)
QUOTE
Samo zas zakonczenie filmu to pi.er.do.lo.ny happy end i to tak cudownie amerykanski, ze olaboga!
Nie było w cale tak żle, mogli zapuścić hymn w tle i pomachać trochę flagami

Zakończenie jakoś tak znikąd ale nie można powiedzieć, że było jakoś przesadnie hollywoodzkie. Efektowny film, świetny do obejrzenia w kinie.
My chyba ogladalismy 2 rozne filmy!
SPOJLERAkcja, gdzie Tomek spotyka sie na koncu ze swoja babeczka, objeci, wtuelni, wszystko spoko, tralalalla a tu sie okazuje ze jego syn rowniez przezyl! No przeciez kur.wa nawet cherlawy amerykanin da rady pudzianowi na reke wiec nie poradzi z kosmitami? LOL
I kto mi wytlumaczy co niby sie stalo z atakiem Marsjan? Crusie rozwalil jeden pojazd i nagle okazuje sie, ze jak rozwalisz jednego to innym znika oslona? Latwizna i bzduratekA - jakbym poszedl na to do kina, to Bog mi swiadkiem, ze efekty i poziom basu wgniatajacy w fotel podczas miazdzenia domow nie uratowalby tego obrazuw moich oczach ...
MichAelis
18 07 2005, 15:41
QUOTE(wujaszek_JJ @ 18 07 2005, 14:06)
SPOJLER
I kto mi wytlumaczy co niby sie stalo z atakiem Marsjan? Crusie rozwalil jeden pojazd i nagle okazuje sie, ze jak rozwalisz jednego to innym znika oslona? Latwizna i bzdura SPOJLER
marsjanie "nie zgineli" przez to ze tomek rozwalil jeden pojazd, a reszcie zniknela oslona. Tylko przez to ze ludzkie bakterie spowodowaly ze nie dali wiecej rady utrzymywac oslony etc... (to bylo zakonczenie filmu)
..::XMANiAK::..
18 07 2005, 17:10
ogladalem film i powiem ze jest beznadziejny, przereklamowany, z glupim zakonczeniem, i zadaniem Toma [corka:)]
to byl jakis dramat film katastroficzny czy cos a nie SF, lepsze bylo POJURZE...
ogladal moze ktos z was wersje z chyba 1952r??
Dokładnie chodziło o zwycięstwo natury nad wstrętnymi najeźdzcami ale o tym już pewnie szerzej w książce.
[Spojler]
Patent z synem był kompletnie skopany, ziomek chciał zobaczyć jak jak żołnierze walczą z Trójnogami ... potem wszystko wylatuje w piz.du a synek pojawia sie na końcu, wielka niekonsekwencja a to nie za ambitny film jest więc wybaczam ten patent.
[Spojler]
Co to teraz każdy efektowny film, z Happy Ende'm i końcową sceną uścisku ojca i syna jest przepełniony amerykańskim gównem? O przepełnieniu potosem możemy mówic chociażby w przypadku Armageddon'u ale nie Wojny Światów. Nie popadajmy w skrajności.
2razyjot
19 07 2005, 06:49
QUOTE(tekA @ 18 07 2005, 19:32)
Co to teraz każdy efektowny film, z Happy Ende'm i końcową sceną uścisku ojca i syna jest przepełniony amerykańskim gównem? O przepełnieniu potosem możemy mówic chociażby w przypadku Armageddon'u ale nie Wojny Światów. Nie popadajmy w skrajności.
LOL. Zobacz cala machine komercyjna nt. tego filmu. Pytam - co jest takiego w tym filmie, zeby isc na niego do kina? Rozmach? Wciagajaca fabula? Nieoczekiwane zwroty akcji? (pipi), dzisiejsze kino ...
..::XMANiAK::..
19 07 2005, 07:38
sadze ze ten syn to ufo

niektore sceny a zwlasza ta prawie koncowa przypomina mi HL2

jedyny + dla filmu to efekty specialne
2razyjot
19 07 2005, 07:42
QUOTE(..::XMANiAK::.. @ 19 07 2005, 07:38)
jedyny + dla filmu to efekty specialne
Rozwalanie domow wypada calkiem sympatycznie, ale latajace trojnogi itp. mnie nie ruszaja. Widzialem juz lepsze efekty, jest po prostu cieniutko - nic, za co chcialbym zaplacic $$$ Tworcom.
I wszystko rozbija się o to, że mamy zupełnie inne podejście do kina, ja zazwyczaj chodze na filmy bezstresowe, efektowne, głośne, ambitniejsze produkcje raczej obczajam w domowym zaciszu. EOT
Ölschmitz
19 07 2005, 15:29
QUOTE(wujaszek_JJ @ 19 07 2005, 06:49)
Pytam - co jest takiego w tym filmie, zeby isc na niego do kina?
QUOTE(wujaszek_JJ @ 15 07 2005, 12:41)
Na filmy Spielberga lubie do kina chodzic, bo wiem, ze efekty i dzwiek bedzie na najwyzszym poziomie!
Moze efekty i dzwiek na najwyzszym poziomie. czy tylko ja tu widze brak konsekwencji?
Generalne to się zawiodłem na filmie. Nic lepszego od pierwszej wersji (oczywiście pomijając efekty specjalne), a nawet napisałbym...ciut gorsza. Oczywiście jest na czym oko zawiesic, dobra gra Tomka i Dakoty...i niesamowity Tim. Drugą sprawą są efekty specjalne, powszechnie wiadomo że jak Spielberg się do czegoś zabiera to na efektach specjalnych nie można się zawieść, w tym przypadku również są bardzo dobre. Film czasem zaskakuje nas zwrotami akcji, ale zaraz sytuacja się wyjaśnia. Jeszcze troche o minusach. Po pierwsze primo: strasznie przereklamowany, gdyby o filmie nie trąbili na lewo i prawo to byłby ciekawy. Po drugie primo: lwia część filmu dzieją się w nocy i praktycznie nic nie widać, zważywszy że ufoki już na samym początku odcinają prąd na Ziemi. i po trzecie primo ultimo...hooyowe zakończenie!!!
CheeseOfTheDay
19 07 2005, 16:38
No niezła komedia tu się dzieje. Jedziemy z koksem jazdaaaaaaaaa....
Uwaga spoilery
QUOTE
I kto mi wytlumaczy co niby sie stalo z atakiem Marsjan? Crusie rozwalil jeden pojazd i nagle okazuje sie, ze jak rozwalisz jednego to innym znika oslona? Latwizna i bzdura
Taaa nie ma to jak zrozumienie fabuły, banalnej na dodatek. Szkoda że nie pomyślałeś że to ptaki wydziobały osłonę

. Zakończenie (to dlaczego obcy zaczęli ginąć) pochodzi prosto z książki i głupie nie jest. Kto się trochę interesuje takimi duperelani jak zbieranie próbek skał z księżyca/marsa ten wie o co chodzi.
QUOTE
Patent z synem był kompletnie skopany, ziomek chciał zobaczyć jak żołnierze walczą z Trójnogami ... potem wszystko wylatuje w piz.du a synek pojawia sie na końcu, wielka niekonsekwencja a to nie za ambitny film jest więc wybaczam ten patent.
Tu się zgodzę, koleś powinien zginąć, więcej dramatyzmu by pod koniec nie zaszkodziło. Ale z tego wynika nie to że koleś przeżył wybuch, ale został wciągnięty na pokład mecha.
QUOTE
(pipi), dzisiejsze kino ...
No widać, oglądając filmy na divx’ach, to da się zauważyć. Ja sam (pi)erdolę kino i ogólnie ostatnio filmy, ale pójście na ten film i na SinCity było swoistym musem.
Mnie się film spodobał, nawet bardzo. Może to dlatego że czytałem książkę (którą uważam za wyczesaną), W kinie się nie nudziłem, nie czekałem na koniec seansu, czas się nie dłużył. A wychodząc z kina byłem zadowolony. No i najważniejsze, NIE oczekiwałem od niego, niczego ambitnego. Chciałem się dobrze bawić i się bawiłem świetnie. Ambitne kino, hehehe, już pierwszy zwiastun pokazywał że film nastawiony jest na akcję. Ehh.
A co do efektów specjalnych, nie wiem jak można porównywać ich widowiskowość w kinie i na Divx;ie.
QUOTE
Co to teraz każdy efektowny film, z Happy Ende'm i końcową sceną uścisku ojca i syna jest przepełniony amerykańskim gównem? O przepełnieniu potosem możemy mówic chociażby w przypadku Armageddon'u ale nie Wojny Światów. Nie popadajmy w skrajności.
Nie no masz rację, zamiast ścisnąć syna powinien mu pier..lnąc z płaskiej za wcześniejsze nieposłuszeństwo.
Wiesz co nie za bardzo skumałem o co ci chodzi...
Mendrek
19 07 2005, 18:03
Kuzwa, nie quotujcie spoilerow bez ostrzezenia ;/
Film widzialem, ale... niektorzy nie widzieli, a chcieli by obejrzec... ;/
CheeseOfTheDay
19 07 2005, 19:03
QUOTE(tekA @ 19 07 2005, 18:49)
QUOTE
Co to teraz każdy efektowny film, z Happy Ende'm i końcową sceną uścisku ojca i syna jest przepełniony amerykańskim gównem? O przepełnieniu potosem możemy mówic chociażby w przypadku Armageddon'u ale nie Wojny Światów. Nie popadajmy w skrajności.
Nie no masz rację, zamiast ścisnąć syna powinien mu pier..lnąc z płaskiej za wcześniejsze nieposłuszeństwo.
Wiesz co nie za bardzo skumałem o co ci chodzi...
Yyy to chyba ja ciebie jednak nie zrozumiałem, sorry myślałem że się wielce zdziwiłeś tym uściskiem. Hehe mój błąd, sorry jeszcze raz

.
Mendrek już wyedytowałem i ostrzeżenie dałem

.
2razyjot
20 07 2005, 06:59
SPOJLERYQUOTE(Liberty666 @ 19 07 2005, 16:38)
Taaa nie ma to jak zrozumienie fabuły, banalnej na dodatek. Szkoda że nie pomyślałeś że to ptaki wydziobały osłonę

.
Ahahahahaha ... O kur.wa, leze, kwicze i kopie nogami w sciane. Ahahahahaha ... Kosmici pokonani przez ptaki? No, fabula na 10/10 ...

Dobrze, ze nie skumalem tego podczas filmu bo bym sie zaplakal - stracone 1,5 godziny ...
QUOTE(Liberty666 @ 19 07 2005, 16:38)
Tu się zgodzę, koleś powinien zginąć, więcej dramatyzmu by pod koniec nie zaszkodziło. Ale z tego wynika nie to że koleś przeżył wybuch, ale został wciągnięty na pokład mecha.
Happyend musil byc - ludziki musza w kinie pochlipac ...
QUOTE(Liberty666 @ 19 07 2005, 16:38)
No widać, oglądając filmy na divx’ach, to da się zauważyć. Ja sam (pi)erdolę kino i ogólnie ostatnio filmy, ale pójście na ten film i na SinCity było swoistym musem.
Mnie się film spodobał, nawet bardzo. Może to dlatego że czytałem książkę (którą uważam za wyczesaną), W kinie się nie nudziłem, nie czekałem na koniec seansu, czas się nie dłużył. A wychodząc z kina byłem zadowolony. No i najważniejsze, NIE oczekiwałem od niego, niczego ambitnego. Chciałem się dobrze bawić i się bawiłem świetnie. Ambitne kino, hehehe, już pierwszy zwiastun pokazywał że film nastawiony jest na akcję. Ehh.
1. Nie wyjezdzaj mi, ze ogladam w DiVX filmy bo po SIN CITY nie mialem watpliwosci by isc do kina - swietny obraz, doskonale zrealizowany i dajacy kopa!
2. Ksiazki nie czytalem, srednio kreci mnie fantasy, s/f itp. akcje (hobbici? moze jeszcze krasnoludki w skarpetach na czaszy?) aczkolwiek oczekiwalem filmu z moca efektow i iscie katastroficznym przeslaniem. Fabula wiedzialem, ze jak to na takich wielkobudeztowkach bywa bedzie srednia ale wyszedl z tego BANAL a w dodatku po reklamach i kampanii jaka serwuja producenci PRZEREKLAMOWANY BANAL niewarty wydania $$$ ...
3. Napisz co chcesz, czytaj ksiazki i pisz elaboraty - 'Wojna Swiatow' to dla mnie stracony czas!
QUOTE(Liberty666 @ 19 07 2005, 16:38)
A co do efektów specjalnych, nie wiem jak można porównywać ich widowiskowość w kinie i na Divx;ie.
Anegdotka? Wszystkie 'Matrixy' najpierw widzialem w DiVX. Na "1" i "2" pedzilem jak zly by to wszystko uslyszec, poczuc na wlasnej skorze bo zarowno akcja z filmu mnie do tego popchnela jak i chec uslyszenia tego w 100 %. "Matrix: Rewolucje" okazal sie jednak miernota i smieszno-tragicznym zakoczeniem trylogii. Efekty byly, duzo strzelali i w ogole pompompom ale do kina nie uderzylem! Film ma miec kilka czesci skladnikowych bym udal sie do kina i wydal ciezko zarobiony $$$ - Spielberg moze dostac kopa w du.pe co najwyzej ...
CheeseOfTheDay
20 07 2005, 10:15
QUOTE
Ahahahahaha ... O kur.wa, leze, kwicze i kopie nogami w sciane. Ahahahahaha ... Kosmici pokonani przez ptaki? No, fabula na 10/10 ... Dobrze, ze nie skumalem tego podczas filmu bo bym sie zaplakal - stracone 1,5 godziny ...
Wstałeś już? Ok moja wina, mogłem napisać w nawiasie-ironia. Oczywiście że to nie ptaki wydziobały. Tak myślał mój kumpel nie czytający wcześniej książki, (ale mu wybaczam, bo był po 2 pifkach). SPOILER. Chodziło o to że Marsjanie zostali osłabiani/wykańczani przez bakterie, wirusy, Których ich organizm w ogóle nie znał, więc nie miał przeciw nim żadnej ochrony/przeciwciał itp. Mało jest chorób na które można paść w 1,2 dni? Kiedyś ludzie umierali na głupie(z dzisiejszego punktu widzenia) choroby. I głupie to nie jest, pobierając próbki skał choćby z marsa, naukowcy obawiają/obawiali się właśnie nieznanych człowiekowi wcześniej bakterii/wirusów które to mogły by przenieść nieznaną wcześniej plagę na ziemię.
KONIEC Spoilera. O to chodziło.
Aha o czym my w ogóle mówimy, skoro ciebie nie kręcą takie klimaty to ja się nie dziwię że tobie się film nie podoba. Równie dobrze możesz tak mówić o władcy pierścieni,”bo mnie to nie kręci”. Ale mówiąc że film jest do (pipi), w ogóle nie czując klimatu, zachowujesz się tak jak koleś który twierdzi że sincity jest do (pipi) bo jest czarno-biały, fabuła jest pokręcona itp. Dla mnie to śmieszne. Szczególnie jak ktoś jedzie po fabule filmu, nie rozumiejąc jej po części.
No nic film jest na pewno kontrowersyjny, co da się zauważyć nie tylko na tym forum

. Ode mnie tyle na ten temat.
Pozdro.
2razyjot
20 07 2005, 10:39
SPOJLERQUOTE(Liberty666 @ 20 07 2005, 10:15)
Wstałeś już? Ok moja wina, mogłem napisać w nawiasie-ironia. Oczywiście że to nie ptaki wydziobały. Tak myślał mój kumpel nie czytający wcześniej książki, (ale mu wybaczam, bo był po 2 pifkach). SPOILER. Chodziło o to że Marsjanie zostali osłabiani/wykańczani przez bakterie, wirusy, Których ich organizm w ogóle nie znał, więc nie miał przeciw nim żadnej ochrony/przeciwciał itp. Mało jest chorób na które można paść w 1,2 dni? Kiedyś ludzie umierali na głupie(z dzisiejszego punktu widzenia) choroby. I głupie to nie jest, pobierając próbki skał choćby z marsa, naukowcy obawiają/obawiali się właśnie nieznanych człowiekowi wcześniej bakterii/wirusów które to mogły by przenieść nieznaną wcześniej plagę na ziemię.
KONIEC Spoilera. O to chodziło.
Leeee, wersja z ptakami byla lepsza. BTW: mogli to wyjasnic w filmie bo tak wyszla jakas lipa naukowa ...
QUOTE(Liberty666 @ 20 07 2005, 10:15)
Aha o czym my w ogóle mówimy, skoro ciebie nie kręcą takie klimaty to ja się nie dziwię że tobie się film nie podoba.
Czekaj, czekaj! "Wladca Pierscieni" podobal mi sie za genialne efekty, bardzo fajna gre aktorska i muzyke - swiat fantasy przemilcze, od strony technicznej nie mam mu nic do zarzucenia. "Wojna Swiatow" nie ma IMO nic do zaoferowania ...
QUOTE(Liberty666 @ 20 07 2005, 10:15)
Równie dobrze możesz tak mówić o władcy pierścieni,”bo mnie to nie kręci”. Ale mówiąc że film jest do (pipi), w ogóle nie czując klimatu, zachowujesz się tak jak koleś który twierdzi że sincity jest do (pipi) bo jest czarno-biały, fabuła jest pokręcona itp. Dla mnie to śmieszne. Szczególnie jak ktoś jedzie po fabule filmu, nie rozumiejąc jej po części.
1. Nadinterpretacja.
2. Gdybys nie czytal ksiazki i nie ogladal starej wersji zrozumialbys dlaczego kosmici przerwali atak na ziemie? Nie wydaje mi sie ...
QUOTE(Liberty666 @ 20 07 2005, 10:15)
No nic film jest na pewno kontrowersyjny, co da się zauważyć nie tylko na tym forum

. Ode mnie tyle na ten temat.
Pozdro.
Ja tam wole okreslenie: "przereklamowana papka w ktorej niektorzy doszukuja sie 5 dna".
QUOTE
1. Nadinterpretacja.
2. Gdybys nie czytal ksiazki i nie ogladal starej wersji zrozumialbys dlaczego kosmici przerwali atak na ziemie? Nie wydaje mi sie ...
Wszystko wyjaśnia co prawda trochę niejasno ale jednak lektor w końcowej scenie z pantofelkiem w roli głównej.
MichAelis
20 07 2005, 11:36
Wujaszek moze na tym ripie nie bylo konca?? przeciez tam wyraznie wiadomo jak oni przegrali :|
Mendrek
20 07 2005, 11:41
Mam nadzieje ze ten cytat wujaszka o ptakach byl tylko ironia...
SPOILER
Jak wiadomo, to nie ptaki "wydziobaly oslone". Nie przystosowanych do zycia w warunkach ziemskich (pewnie sterylnych ma maxa) kosmitow, pokonaly tutaj najmniejsze formy zycia. Proste organizmy. Wirusy i bakterie, na ktore czlowiek przez wieki ewolucji na Ziemii, dawno sie uodpornil. Kosmici ktorzydo nas zawitali, wychodzili na zewnatrz, jedli tutaj, przetwarzali nasze zwloki - byli z gory skazani na smierc. W sumie sensowne
QUOTE(wujaszek_JJ @ 20 07 2005, 11:39)
2. Gdybys nie czytal ksiazki i nie ogladal starej wersji zrozumialbys dlaczego kosmici przerwali atak na ziemie? Nie wydaje mi sie ...
przeciez w filmie na koncu bardzo wyraznie wyjasniaja, dlaczego kosmici przegrali.
trzeba ogladac porzadne wersje a nie ripy sciagane z netu
2razyjot
20 07 2005, 12:27
SPOJLERQUOTE(MichAelis @ 20 07 2005, 11:36)
Wujaszek moze na tym ripie nie bylo konca?? przeciez tam wyraznie wiadomo jak oni przegrali :|
Fakt, faktem na koncowce filmu podczas mowy lektora ostro debatowalismy z ziomkami zapijajac piwem moc przekazu plynacego z "Wojny Swiatow" i mogl mi umknac ten jakze cudowny motyw (zabily ich bakterie, kur.wa, dobrze, ze nie Bin Laden i jego tresowany waglik, kekekekeke). W kazdym razie i tak nie zmienia to mojego odczucia nt. filmu ... Ch.u.j.nia z bryndza przez las pyndza - that's all folks!
Srednio Film tak 7/10 ale ogolnie da sie ogladnac
Sp3ct3R
22 07 2005, 10:03
sranie w banie. film owszem, zadna rewelka, ale obejrzec go w kinie a na divx to dwie rozne sprawy. w kinie film miazdzy dzwiekiem i efektami, w divx (napewno jakas wersja cam) za cholere tego nie uswiadczysz. jest to film czysto kinowy i imo warto na niego pojsc o ile nie oczekujesz kina ambitnego tylko typowego dla spielberga widowiskowo-serowego przedstawienia.
Wczoraj obejrzałem "Wojnę Światów" i nie mogę powiedzieć, że powaliła mnie na kolana (z resztą jak większość holywoodzkich produkcji w tym roku). Kilka bzdurnych wątków (vide cudowne ocalenie Robby'ego z masakry jaką przeprowadzili kosmici na tym polu; czysty banał). Mega Happy End dla wszystkich sercowców i patriotyczne (czyt. głupawe zagrania Robby'ego) doprowadzały mnie do śmiechu i białej gorączki.
Całość jednak oceniam dość pozytywnie, tylko...produkcje Spielberg'owskie mają za zadanie pójść dalej niż przeciętny film akcji czy science fiction. Zbyt dobrze się BAWIŁEM!!! Żadnego szoku przy "mocniejszych scenach". Jakieś przemyślenia po filmie byłyby wskazane. A tu nic. Wszystko zostało wyjaśnione. Ot kolejny wieczór, kolejny film.
Ocena średnia grupy, z którą byłem na filmie to 8/10.
Moja ocena 7/10 (obiektywna bądź co bądź).
QUOTE(Meeya @ 20 07 2005, 13:19)
QUOTE(wujaszek_JJ @ 20 07 2005, 11:39)
2. Gdybys nie czytal ksiazki i nie ogladal starej wersji zrozumialbys dlaczego kosmici przerwali atak na ziemie? Nie wydaje mi sie ...
przeciez w filmie na koncu bardzo wyraznie wyjasniaja, dlaczego kosmici przegrali.
trzeba ogladac porzadne wersje a nie ripy sciagane z netu

na ripach tez to jest.
Film sredni. Ogladalem go z przerwami, bo nie potrafil mnie wciagnac na tyle zeby wlaczyc pauze i isc do kuchni a to po sok, lub cos do jedzenia.
Dzwonek
22 07 2005, 11:37
Ocena 7/10. Troszkę mało katastroficzny

Oglądając w telewizji zapowiedź myślałem że jest to sensacyjno/katastroficzny fim. Patrzę- Fantastyka 100%. Początek był wypasisty. Chyba najbardziej z tego filmu podobal mi się samochód Cruis'a.
rembikfromLS
24 07 2005, 02:34
nie przgladałem topicu, ale czy ktoś oglądał Wojne światów z roku 1953?? jak na owe czasy niezłe kino... teraz musze tylko obejrzeć Spilberowską wersję...
dmlakers
24 07 2005, 11:02
QUOTE(rembikfromLS @ 24 07 2005, 02:34)
nie przgladałem topicu, ale czy ktoś oglądał Wojne światów z roku 1953?? jak na owe czasy niezłe kino... teraz musze tylko obejrzeć Spilberowską wersję... Ja ogladalem obie wersje tego filmu i szczerze z reka na sercu polecam wersje... w rezyserii Byrona Haskina (a nie Spielberga

). Ta starsza wersja jest dla mnie lepsza, ma lepszy klimat, muzyke, gre aktorska, moze nie ma jakis mega miodnych efektow specjalnych ale i tak te ktore sa w filmie trzymaja poziom (w koncu lata 50-60 to Złota Era filmu S-F). A wersja Spielberga po prostu mnie uspila, pelno efektow specjalnych, bzdurne i glupie niektore epizody i watki, durne zakonczenie (ktore mozna sie domyslic juz po pierwszych 5 minutach filmu

), no i durna gre aktorska (jakos Tom "Kurdupel" Cruise w tym filmie do mnie nie przemawia, wole go w Last Samurai) ... po prostu typowa mega-produkcja hollywodzka.. taka jakich tysiace ostatnio wychodzi

. Wiec jesli macie mozliwosc polecam obejrzec wersje z 1953 roku
rembikfromLS
24 07 2005, 15:09
polecasz "Last samurai"?? o ja!! to chyba ta "Wojna światów" musi być dnem totalnym, ale jak ukarze się wersja na DVD nieomieszkam obejżeć Spilbergowskiej wersji i ocenić...
Obejrzalem wlasnie film ale ie wiem co napisac. Bo tak podczas filmu bawilem sie przednio i za do duzy +no i czekalem spokojnie na koniec. Ale chcialbym jakies wyjasnienie od filmu, cos wiecej niz tylko przeskok od dramatycznej walki z maszyną do pompatycznego końca. A gdzie tu ten brakujący element wyjasnienia.
FUCK kino rozrywkowe takie jak to powinno dostac odemnie 10/10 za to ze fatastycznie sie ubawilem. Kiedy potrzebowałem kina które swoją głupiutką fabuła mnie rozbawi na szczescie Woja Światów okazała sie strzałem w 10
- ale odejme ten jeden ch_ujowy punkt za końcówke. Za ten brakujący element bo ksiązki nie czytalem ani poprzedniej wersji nie oglądałem wiec skad mam sie zczaic ze chodziło o bakterie
nawet na koncu oglądając te zblizenia kropelek nic mi do łba nie zaswitało. zatem werdykt 9/10
kotlet_schabowy
29 07 2005, 15:33
Film oglądałęm na "dwie tury", al nie przez to, że mnie znudził wcześniej, tylko za pierwszym razem dosyć późno zacząłem i wolałem nie siedzieć na siłę w nocy przy TV. Mam nagrany na DVD, jakość świetna, zarówno obraz jak i dźwięk. Od raz powiem, że film bardzo mi się spodobał. Wiedziałem mniej więcej, czego się spodziewać, po oglądnięciu zwiastunów, i nie zawiodłem się. Szkoda, że niezbyt dużo było scen walk ludzi z przybyszami, za to te, które były, to jedne z najlepszych w filmie (helikoptery, odrzutowce). Klimat był według mnie bardzo dobry, maszyny zrobiono świetnie, ich odgłosy były niezłe. Gra aktorska też dobra, Tom Crusie spoko, Tim zaskoczył mnie udziałem w filmie. Rachel (jako postać, nei aktorka) trochę mnie na początku wkurzała zachowaniem, ale to w końcu taki scenariusz. To "rwanie się" Robbie'ego do walki też trochę dziwne. Zakończenie "przyszło" trochę nagle. Efekty kozackie. Ogólnie : film fajny, fajnie by go było oglądnąć w kinie, ale nie sądzę, żebym chciał wydawać kasę za zobaczenie go po raz drugi. Takie życie.
Mackal21
29 07 2005, 18:30
Już dawno nie usłyszałem tak znakomistych efektów dźwiękowych.Poezja.
Aż dreszcze przechodziły gdy te pojazdy zaczęły niszczyć miasto(a ta głos syreny-niezły patent).Gdybym miał go ocenić pod wzgledem efektów to dałbym 10/10,ale zostaje jeszcze fabuła i akcja,a ta jest tylko przyzwoita,nic więcej.Ogólnie 8(z małym minusikiem).Polecam obejrzeć choćby dla efektów.
Nareszcie obejrzalem wersje z 1953 r. Zeby ja docenic trzeba bylo chyba zyc w tamtych czasach
Typowy film katastroficzny. Teraz w pelni doceniam trud Spilberga 9/10
ten jeden punkt odejme za nieszczęsną końcówke
Jak dla mnie bardzo dobry film. Widziałem go w kinie i wszystko było ok - efekty, muzyka, klimat. Zapewne Ci co widzieli go na kompie mogli tego nie odczuć i dlatego krytykują ten film.
właśnie obejrzałem wojnę światów
cóż mogę powiedzieć?
naprawde przyzwoity pokaz efektów specjalnych
ale jak film toto chujowe jest o_O
o ile kompletny brak fabuły mogłem przeboleć to happy endu tolerować nie będe!
geeez, jaka chała, coś jak 'pojutrze'
fuck, shit, bitch, a moglem obejrzec w tym samym czasie jakis dobry film;/
Ten film to taka mega rozreklamowana kupa-nic dodac nic ujac. Glupi film jak but. Wyszli sobie nagle kosmici, nie wiadomo po co, dlaczego. I tak sobie nagle tez umarli. Niby wyjasnione, ale taki przykładowy 12 letni szczyl co sie napali po reklamie na film tego nie zrozumie... Co z tego ze efekty itp sa dobre, jak sam film juz nie... Jak bede chcial poogladac efekty to wlacze sobie Lord of the rings...
Spielberg juz dawno niczego dobrego nie nakrecil...
QUOTE(mishka @ 4 08 2005, 00:05)
Spielberg juz dawno niczego dobrego nie nakrecil...
Ja nic nie mowie, ale "Raport Mniejszosci" i "Zlap mnie, jesli potrafisz", mozna chyba nazwac conajmniej dobrymi filmami.
..::XMANiAK::..
4 08 2005, 19:49
Nikt nie spodziewał się tak dobrego wyniku Thriller science-fiction Wojna światów zarobił już 500 milionów dolarów.
Tak znakomity wynik obraz Stevena Spielberga uzyskał dzięki dochodom z USA (218 milionów) oraz spoza Stanów Zjednoczonych (310 milionów).
Nigdy wcześniej film z Tomem Cruisem nie zarobił tak dużo. Wcześniej rekordowy dochód w USA przyniosła aktorowi produkcja "Mission: Impossible 2" (215 milionów dolarów).
dante2003
4 08 2005, 20:32
QUOTE(mishka @ 3 08 2005, 23:05)
Ten film to taka mega rozreklamowana kupa-nic dodac nic ujac. Glupi film jak but. Wyszli sobie nagle kosmici, nie wiadomo po co, dlaczego. I tak sobie nagle tez umarli. Niby wyjasnione, ale taki przykładowy 12 letni szczyl co sie napali po reklamie na film tego nie zrozumie... Co z tego ze efekty itp sa dobre, jak sam film juz nie... Jak bede chcial poogladac efekty to wlacze sobie Lord of the rings...
Spielberg juz dawno niczego dobrego nie nakrecil...
Tak się składa że powodu śmierci kosmitów nie wymyślił Spielberg tylko autor książki (nie pamiętam nazwiska).
Nie chodzi mi o fabułe, tylko o realizacje. To raz... Dwa, Raport mniejszosci roznie ludzie odbierali, jednym sie podobal, drugim nie (w tym mnie). Złap mnie jesli potrafisz prawda, byl dobrym filmem-jeden na kilka ostatnich porzadnie zrobiony. Jak przypominam sobie takie np. AI to smiac mi sie chce...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.