Levele- jest ich tak naprawde niewiele i nie maja rownego poziomu wykonania.
Spowolnienia- zdrarzaja sie i to wcale nie tak rzadko.
Fabula- powiedzmy ze nie jest sila napedowa tej gry, no ale to japonske dzielo wiec jak ktos nie jest uprzedzony o przelknie to bez zajakniecia.
Zolnierze pomagajacy- w czym niby pomagaja? W robieniu wiekszej zadymy? Bo do tego sie to sprowadza- wpadasz miedzy wrogow, robisz spustoszenie a potem biegasz od grupki do grupki wybijajac niedobitkow, a najlepsze ze nie bardzo widac tam wrogow, bo w takiej grupce dwoch walczy, trzech sie cieszy ze zwyciestwa i nie czlowiek biega tylko i traci czas na takie dobijanie. Najlepszy motyw jest gdy zolnierze doslownie wepchna takiego wroga na jakies wzniesienie- ile sie czasami trzeba naskakac i nakabinowac aby go wykaczyc. Lepiej ich poprostu zostawic na samym starcie misji (i tak nie daja prawie zadnego ofensywnego wsparcia), przynajmniej gra jest bardziej czytalna.
A jesli juz przy tym jestesmy- kamera. Ja tam rozumiem ze setki wrogow, ze trzeba (ba TRZEBA
Garda- kto ja wymyslil w tej grze i po co? Uzylem jej w grze caly JEDEN raz (aby zobaczyc ze cos takiego jest).
I inna glupota- wbijamy sie na scieszke, ktora niekonieczne trzeba przechodzic ale na koncu takiej odnogi czekaja rozne bonusy, wybijamy cale oddzialy wrogow aby na koncu zobaczyc 3 skrzynki a w skrzynkach bonusy, wszystko ladnie pieknie tylko ze w tej grze niektore bonusy dzialaja czasowo (przez minute lub dwie podnosza statystyki postaci), wiec docieramy do tych 3 ladnych skrzyneczek z czasowymi bonusami, bol w tym ze najblizszy wrog jest 5 lub 10 min od nas i tego nie wykorzystamy wiec po co mi to? Bynajmniej- czasmi warto zejsc ze scieszki fabularnej, bo niektore bonusy sa naprawde konkretne (nowe bronie, czesci zbroi, talizmany).
Jeszcze o bonusach- niekiedy zbieramy przedmioty ktore OBNIZAJA nam statystyki!? Po co? Pomyslalem ze moze ich zalozenie jest potrzebne do zaliczenia misji na A lub S ale bez ich zakladania i tak osiagam takie wyniki (do tej pory mam tylko jedna misje na B).
A co powiecie na to- nasza postac potrafi skakac (i to dosc wysoko), a na ziemi stoi niziutki plotek, wiadomo chodzac trzeba go obejsc, ale skaczac tez go nie przeszkoczymy- i tak trzeba go obejsc.
Nie ta gra to nie jest MEGAHIT ale fakt faktem ze jest to porzadna, rzemieslnicza robota, a tworcy zrobili co mogli aby byla jak najbardziej grywalana. A tego jej nie mozna zarzucic, bo radosc z wycinania kolejnych zastepow nie zanika nawet wtedy gdy przechodzi sie gre 4,5 postacia z rzedu
