Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: "Przez ciemne zwierciadło" Fiutka
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2
ds
Dzieciaki, szykujcie 15 zlotych na bilet do multiplexu i dychacza na popcorn z kolą, bo szykuje sie hicior.

W rolach glownym jakies tam znane ludki, luknijcie na filmwebie i trailerek

a chodzi o to, ze kijanu rifs jest policjantem który przenika do narkotykowego środowiska, otacza się dragami, kobietami lekkich obyczajow i ziomalami do faji. zeby byc trendy i dżezi wsrod kolegów przyjmuje on tajemnicza 'substancję a' dającą niezłego kopa i w większych dawkach dzielącą umysł na dwie, rywalizujące ze sobą części... nasz drogi kijanu spędza pol dnia wsrod cpunow, a druga polowe wsrod policjantów, przeglądając taśmy z kamer ukrytych w domu groznego bandziora.
niestety substancja a dziala tak, ze biedny kijanu nie zdaje sobie sprawy, ze obiektem jego sledztwa i groznym bandziorem jest on sam, a raczej jego gangsta osobowosc

ksiazka byla na plus (jak wszystko Dicka z reszta:P) czy film da rade? mam nadzieje:P

aha, i dla niekumatych wyjasnie cóż to za typek ten Dick - ano na podstawie jego wymiocin nakręcono Blade Runnera i Impostora
Diabeu
więcej nakręcono na podstawie jago "wypocin"

Scanner Darkly śledzę od momentu pojawienia się pierwszych infosów
najlepsza kniga Fiuta jaką naskrobał (jak dla mnie)

btw. twój opis fabuły jakiś z (pipi) jest zdeka
2razyjot
Czekam mocno na ten film, tylko Keanu nie za bardzo widze w tej roli.

QUOTE(ds @ 3 08 2005, 23:04)
niestety substancja a dziala tak, ze biedny kijanu nie zdaje sobie sprawy, ze obiektem jego sledztwa i groznym bandziorem jest on sam, a raczej jego gangsta osobowosc




BTW:Jak to jest spojler to chyba Cie udusze! Bo jest podales tym samym kluczowy moment w fabule to kur.wa mac ... mad.gif
Diabeu
szczerze? to zayebał ostrego spoila

mnie to ryba bo knigę to mam obrytą ostro
Ölschmitz
tak sie sklada, ze ten spiler to nawet na okladce z tyle jest napisany:)
2razyjot
QUOTE(Olszesky @ 4 08 2005, 08:04)
tak sie sklada, ze ten spiler to nawet na okladce z tyle jest napisany:)
*



Ksiazki nie czytalem kuna, wiec nie wiedzialbym o tym. Chyba, ze z fabuly np. na onecie bym wyczytal to bym uznal za cos normalnego (w tych opisach siedza dobre chlopaki i wiedza, co pisza).



QUOTE(_Diabeu_)
szczerze? to zayebał ostrego spoila


Grrrrrrrrrrrr ... mad.gif
Diabeu
QUOTE(Olszesky @ 4 08 2005, 09:04)
tak sie sklada, ze ten spiler to nawet na okladce z tyle jest napisany:)
*




hehe ale faktu to nie zmienia - spoil to jest
2razyjot
QUOTE(_Diabeu_ @ 4 08 2005, 08:18)
QUOTE(Olszesky @ 4 08 2005, 09:04)
tak sie sklada, ze ten spiler to nawet na okladce z tyle jest napisany:)
*




hehe ale faktu to nie zmienia - spoil to jest
*




QUOTE(filmweb.pl)
Bob Arctor handluje śmiertelnie niebezpiecznym narkotykiem, Substancją A (w wer.ang. "substance D"). Zadaniem Freda, agenta policji, jest doprowadzenie do aresztowania Arctora. Żeby wtopić się w społeczność narkomanów, Fred przyjmuje coraz większe dawki Substancji A. Ponieważ rozszczepia ona mózg na dwie odrębne, rywalizujące ze sobą części, Fred nie zdaje sobie sprawy, że śledzi samego siebie.

Policjanci i przestępcy zawsze byli od siebie uzależnieni. Film oparty jest na powieści Philipa K. Dicka pt. "Przez ciemne zwierciadło" i chyba w żadnej innej powieści nie przedstawiono tego perwersyjnego związku dogłębniej niż tu.


Zwracam honor ds, to samo na filmwebie pisza. Ciekawe wiec czym zaskoczy jeszcze film, bo w sumie z tego elementu juz zostal obdarty ... Ksiazki nie czytalem. blink.gif
Diabeu
zaskoczy, i to mocno, w końcu to P.K. Dick

jeśli finish zrealizują tak jak powinni to raczej wyjdziesz z kina poskładany i to mocno

btw. kolejny film dla ćpunów (po F&L in Las Vegas)
tk
Ksiażka trafiła do mnie przypadkiem ale od razu wskoczyła do mojego osobistego Top Ten. Technika jaką realizowany jest film daja autorom duże pole do popisu więc jestem dobrej myśli.
Marlon
Za takiego spoila to powinni za jajca wieszać - już nie mam po co czytać książki i oglądać filmu (przesadzam)...
Diabeu
masz po co , zaufaj mi
Dark_Slide
Co to ma być!! Moderatorzy kuna powinni się wziąść za takie tematy. Człowiek nie ma pojęcia o filmie chce przeczytać jak się ludzie na niego zapatrują, a tu cholerne spoilery bez uprzedzenia!!

K.u.r.w.a nie oglądam tego filmu dzięki za seans, nie nawidzę spoilerów. Film ogląda się najlepiej w totalnej nie wiedzy. Poznajesz historię i bohaterów w trakcie, a nie wiesz wszystko.

Lepiej usuncie temat, bo będą kolejne tego typu posty ktoś kto wchodzi najpierw czyta pierwszy post, patrzy a tu spoiler jak to było w moim przypadku tylko skapnąłem się za późno ><. Weźcie to do cho.ler.y w ramke, że spoiler!!!!!!!
Diabeu
LOL

ty już weź przestań się mazać - taka jest oficjalna notka na temat tego filmu a jako że nie znasz książki to dla ciebie to akurat najmniejszy spoil jest, dziewczynko znerwicowana

i dobrze robisz, nie oglądaj tego filmu, szkoda by było taśmy filmowej na ciebie
szczurek
musze przyznac, ze zapowiada sie bardzo nieźle. Nie wiem czemu, ale w wykonaniu tego filmu jest coś co mnie niesamowicie użekło, choć historia także przednia. Premiera w polsce pewnie dopiero na gwiazdke confused.gif
ds
w ksiazce najpierw dowiadujemy sie, ze arctor i fred to ta sama osoba, a dopiero pozniej fred popada w tą shizę, wiec poluzujcie majty

beka by byla, zeby zrobili z tego motywu o ktorym zdazyly napisac juz chyba wszystkie serwisy i szmatlawce filmowe 'zaskakujace zakonczenie' - co raczej sie nie stanie, bo tworcy chyba maja na tyle rozumu we lbach zeby domyslec sie, ze przed premiera ludzie beda czerpac info z opisow ksiazki...

jezeli jednak tak zrobia - mowi sie trudno, trzeba bylo czytac ksiazki hehehe
Diabeu
nie no co ty, finish MUSI być taki jak w książce, inaczej to nie ma sensu

btw Woody jako Luckman, no perfect po prostu
Dark_Slide
QUOTE(_Diabeu_ @ 8 08 2005, 15:35)
LOL

ty już weź przestań się mazać - taka jest oficjalna notka na temat tego filmu a jako że nie znasz książki to dla ciebie to akurat najmniejszy spoil jest, dziewczynko znerwicowana

i dobrze robisz, nie oglądaj tego filmu, szkoda by było taśmy filmowej na ciebie


Człowieku o co ci chodzi? Ja napisałem swoje zdanie nie musi ci się podobać.
Niektórzy nie lubią spoilerów [żadnych, ja nie czytam nawet zapowiedzi]. Może tobie nie przeszkadza, ale mnie tak.
Swoje zdanie napisałem, bo mogę dziewczynko.

Pozdr0
Diabeu
ojej

jak ci mówię że taki spoil to chooy nie spoil przy tym co tam odchodzi to przyjmij to do wiadomości

mieli film jak zapowiedzieć? "film o kolesiu"???? lol pajacu
Ölschmitz
musze sie zapytac - to po co w ogole wchodzisz do tematu o filmie, ktory jeszcze sie nie ukazal i czytasz streszczenie fabuly? bo cos nie moge tego zrozumiec idac twoim tokiem rozumowania.

film zapowiada sie ciekawie, pewnie sie nań wybiore.
Diabeu
Olszesky, ale to nie jest streszczenie fabuły, to jak wstęp/wprowadzenie żebys wiedział czego mniej-więcej się spodziewać

zaspoilować wam? to uwierzycie eheheheheheheheh
Ölschmitz
ja wiem przeciez, pytam sie ino kolesia co nie czai, po co wlazi do tematu o filmie, ktorego jeszcze nie ma? napisal nawet, ze nei czyta zapowiedzi, wiec czego sie po tym temacie spodziewal? lol i tyle.
Diabeu
tru
Specu
http://filmforce.ign.com/articles/717/717774p1.html

pierwsze 24 minuty filma icon_twisted.gif
Obsolete
haha Donna jest blondynka, do tego gra ja Winona Ryder, co za (pipi) ( Kijanu jako Bob/Fred/Bruce to tez pomylka, jedyna dobrze dobrana postacia jest Woody jako Luckman). Od ilu lat bedzie ten film? Zeby uwzglednic co fajniejsze motywy z ksiazki, musieliby wprowadzic granice 21+, a wiadomo, ze tego nie zrobia, bo ekranizacja musi sie dobrze sprzedac...calosc bedzie pocieta az milo. Anyway i tak obejrze, chocby po to, aby pobluzgac na fatalna ekranizacje niezlej ksiazki;p
Specu
no tak, obso po 24 minutach moze nam opowiedziec dokladnie o filmie wink.gif
stary, nigdy nie bylo dokladnej ekranizacji ksiazki (no dobra, pewnie jakas byla ale po tej na bank sie teko nie spodziewalem)
keanu i winnona faktycznie suxx, ale Barris rulzuje smile.gif moze byc ciekawie, pozyjemy zobaczymy
Ölschmitz
obejrzalem kawalek i podobala mi sie scena z mszycami ;]
Obsolete
QUOTE(Specu @ 15 07 2006, 15:42) *

no tak, obso po 24 minutach moze nam opowiedziec dokladnie o filmie wink.gif


Nie ogladalem tych pierwszych minut filmu z linka. Poczekam na caly film i wtedy obejrze. O filmie moge opowiedziec dokladnie, bo ksiazke czytalem kilka razy i raczej wiadomoe, ze w fabule nic sie nie zmieni.
Zdradza ci sami, umra ci sami, ci sami okaza sie kims innym niz, by sie wydawalo. Generalnie patrzac na strukture ksiazki stwierdzam tylko, ze ciezko bedzie to dobrze oddac na ekran, no ale moze sie uda.
Do obsady moge sie przyczepic nawet nie ogladajac filmu;p

A do wszystkich ludzi narzekajacych na ten 'wielki" spoiler...jak mozecie mowic, ze cos jest spoilerem jak nie czytaliscie ksiazki i nie macie bladego pojecia, czy to jest zdradzenie fabuly, czy nie?0__o
Otoz, fakt, ze Fred sledzi Boba Arctora, samego siebie, wiadomo prawie od poczatku. nie ma zdanego odsloniecia kurtyny pt. "przez cala ksiazke sledzilem czlowieka, a na ostatnich 30 stronach okazuje sie, ze to ja". Dlatego ta ksiazka Dicka nie jest tak dobra. Bohater mysli o swoim drugim "ja", jak o innej osobie, ale czytelnik wie, ze to on sam. Nie jest to zbyt przekonywujaco oddane i raczej czytajacy godzi sie na konwencje autora nieco z musu ("okej wiem, ze to ta sama osoba, ale ty chcesz tu pokazac fazke, ze koles ma rozpad osobowosci i tego nie wie..wiec niech ci bedzie Dick").
Osobiscie uwazam, ze to powinno byc utrzymane w tajemnicy i mniej wiecej po 3/4 ksiazki wielkie BANG - sledzisz samego siebie cpunie, smacznej substancji A;p imo troche niewykorzystany potencjal.
Diabeu
Obso, skończ to jęczenie, nudzisz
mam dla ciebie radę, ćpaj więcej to zrozumiesz tą knigę - bo twoje alkoholowe wywody ni chuja nie pasują

w Winonę wbijam, a syn xiędza Reeves akurat tu daje radę jako Bob
Ölschmitz
wyszedl dobry rip wiec obejrzalem ;]

ogolnie jako czlowiek ktoremu ksiazka sie bardzo podobala jestem bardzo zadowolony.

1. aktorzy. ku.rwa na poczatku psioczylem, ale sa dobrani naprawde dobrze. keanu "chce kupe..." reeves w roli boba sprawdzil sie swietnie, winona tez jest ok, ale harleson to juz poprostu ideal. czytajac ksiazke, dokladnie tak wyobrazalem sobie luckmana ;] no i downey jr. tez jest w tym filmie kapitalny.
2. cellshading czy jak to nazwac. na poczatku troche dziwnie sie ogladalo, ale po chwili juz jest ok i w sumie podczas projekcji zapomnialem, ze to nie normalny film.


SPOILERY:
zakonczenie takie samo jak w ksiazce, ogolnie zmian nie zauwazylem, ale tez musze nadmienic, ze ksiazke czytalem jakis czas temu i moge sie mylic. czyli dla tych ktorzy nie czytali, na koniec jest konkretny kop w du.pe xD

ogolnie rzecz ujmujac, nie zawiodlem sie i polecam film zdecydowanie. tym co czytali i tym co nie czytali ksiazki. dobrze spedzone poltorej godziny.
Guts
QUOTE(Olszesky @ 7 12 2006, 19:59) *

wyszedl dobry rip wiec obejrzalem ;]

ogolnie jako czlowiek ktoremu ksiazka sie bardzo podobala jestem bardzo zadowolony.

1. aktorzy. ku.rwa na poczatku psioczylem, ale sa dobrani naprawde dobrze. keanu "chce kupe..." reeves w roli boba sprawdzil sie swietnie, winona tez jest ok, ale harleson to juz poprostu ideal. czytajac ksiazke, dokladnie tak wyobrazalem sobie luckmana ;] no i downey jr. tez jest w tym filmie kapitalny.
2. cellshading czy jak to nazwac. na poczatku troche dziwnie sie ogladalo, ale po chwili juz jest ok i w sumie podczas projekcji zapomnialem, ze to nie normalny film.


SPOILERY:
zakonczenie takie samo jak w ksiazce, ogolnie zmian nie zauwazylem, ale tez musze nadmienic, ze ksiazke czytalem jakis czas temu i moge sie mylic. czyli dla tych ktorzy nie czytali, na koniec jest konkretny kop w du.pe xD

ogolnie rzecz ujmujac, nie zawiodlem sie i polecam film zdecydowanie. tym co czytali i tym co nie czytali ksiazki. dobrze spedzone poltorej godziny.



W PL wydano DVD "Przez ciemne zwierciadło"
W Merlinie cena wynosi 51 zł
Dodatki : komentarze twórców filmu, zwiastun kinowy doument "Pewnego lata w Austin" - Jak kręcono film "Przez ciemne zwierciadło"; reportaż "Znaczenie kreski: animowane historie"
Link

Wg. wydanie jest wyrabane i warte swojej ceny.W porownaniu z filmami, ktore kosztuja 30/40 zl , a jedyne dodakti to reklama wody mineralnej.
MasterShake
taaa, ta reklama to jakas kpina - place to nie chce ogladac doktora z jakiegos tam serialu
ale co do tematu-wolalbym w kinie zobaczyc, ale skoro dvd wyszlo to wypada kupic
Diabeu
u nas w kinie nie zobaczysz, a takie wydanie za taką cenę to trzeba brać
Obsolete
Ja polecam za te pieniadze kupic ksiazke...koniecznie.

Widzialem wczoraj ekranizacje SD, opinia w punktach:

1. Film jest TYLKO dla osob czytajacych ksiazke. Ekranizacja to rezyserska i scenariuszowa porazka. Ktos kto czytal powiesc Dicka problemow wiekszych miec nie bedzie, wszystko sobie dopowie.
Osoba ogladajaca najpierw film malo co z niego nie zrozumie. Nie dlatego, ze historia ma drugie dno, glebszy sens etc. Z niezrozumialych dla mnie powodow fabula jest OKROPNIE pocieta. Doslownie pol ksiazki wy**bano w p**zdu, reszta jest splycona do granic mozliwosci. Nie dziwie sie, ze ludzie sie na filmie nudzili, kolejne sceny i wydarzenia nie sa w ogole tlumaczone, bo wynikaja akurat z tych fragmentow ksiazki, ktore wyrzucono. Gdybym nie czytal "Przez ciemne zwierdciadlo" w ogole bym nie zalapal 3/4 rzeczy i to nie tych, konkretnych, ktore wynikaja z ksiazki, ale nawet takich ogolnych, ze zwiazku przyczynowo-skutkowego.
Wyglada to tak jakby rezyser randomowo wycial z knigi fragmenty i zlozyl calosc...w dodatku film trwa 90 minut..co szkodzilo, go przedluzyc o kolejnych 30, moze obraz przynajmniej bylby logiczny...to co od*bali z "Nowa Droga" to sie we lbie nie miesci ;0

2. Fani ksiazki beda sie poniekad cieszyc - naprawde fajnie to wizualnie zrealizowali, super pomysl. Muzyka rowniez bardzo dobra. Downey jr jako Barris rzadzi. Natomiast zdecydowanie za malo jest Luckmana, a jasnowlosa Donna smierdzi kalem.

Co zj*bali z perspektywy zaznajomionego z kniga? Tu rzucam txt na bialo, zeby nie robic spoila;]

Ciezko bedzie wam w to uwierzyc, jeden z najwazniejszych watkow - "New path" praktycznie nie istnieje;0 trwa gora 15 sekund, zero sugestywnego przedstawienia jak Bob sie zmienia.
5 sekund na kilka rozdzialow ksiazki i ostatnie kilkanascie na koncowa scene, no ku*wa lol; takich kwiatkow jest wiecej, po prostu kniga jest pocieta po calosci - zreszta od kiedy to Dick wyraznie napisal, ze Donna to Hank 0_o


Z tej pespektywy podsumowujac: patrzac film czulem sie jakbym ogladal produkcje niezalezna, ktora w efektowny wizualnie sposob, chce pokazac, jak tworca interpretuje i widzi poszczegolne sceny i fragmenty ksiazki. Dla nas to nie problem, reszte sobie dopowiadamy z faktow ksiazki, natomiast majac na uwage sytuacje tych co nie czytali, a obejrzeli..wspolczuje;0

3. Fundamentalna zasada jak wiadomo brzmi - najpierw ksiazka, potem film. Dzieki temu nie mamy narzuconego wygladu postaci, scenerii, sytuacji etc. W tym przypadku wczesniejsze zaznajomienie sie z ksiazka jest konieczne...omija was jakas polowa fabuly i naprawde swietnych scen pobocznych [komiczne sytuacje domownikow przybytku Arctora, haluny i schizy Frecka - wszystko w filmie po macoszemu;0], ktore stanowia integralna czesc powiesci i imo bledem jest ich pomijanie.

4. Uwzglednili konczacy calosc komentarz Dicka. Plus za to, choc ogladajac te "wycinanke" wcale bym sie nie zdziwil jakby i tego zabraklo. natomiast oczywiscie nie ludzcie sie, ze nie jest on pociety do minimum.

5. Na pewno nie jest to film dobry z obiektywnego punktu widzenia. Jest niezrozumialy i okaleczony w stosunku do oryginalu bardzo mocno. Ciezko od osoby, ktora nie miala powiesci w lapach, by sie w jakikolwiek sposob wczula w klimat, czy zrozumiala o co wlasciwie chdzi, jak jej serwuja jedna losowo wybrana scene z ksiazki za druga, czasem nawet olewajac chronologie zdarzen 0_o
Dla mnie to taka ciekawostka, forma wizualizacji wybiorczo potraktowanych motywow z ksiazki. Milo sie ogladalo, micha sie cieszyla co pewien czas, ale uwazam, ze jak tworcy mieli odwalic taka fuszerke, to lepiej jakby sie w ogole za to nie zabierali.
Jako bonus do ksiazki, to by sprawdzilo rewelacyjnie;]
Ölschmitz
wiesz obso, to, ze pocieto ksiazke zeby zmiescic sie w 1,5 godzinnym filmie to nic nadzwyczajnego, bo zawsze tak jest. przeciez identyczna sytuacja byla z blade runnerem. ksiazka jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, z tym, ze BR jest kapitalnie zrealizowany, ale niewazne.

co do donny to imo za bardzo sie czepiasz. bo blondyna? no i co z tego, gow.no to tak naprawde zmienia. ma fajne cycki. zreszta do czego jak do czego, ale do aktorow akurat bym sie nie przypie.przyl. luckman jest idealny, barris jeszcze lepszy, a keanu tak naprawde tez nie odstaje.

to, ze nie zawarto wszystkich smaczkow itd. to tez nic niespodziewanego. traca na tym tylko ci co nie czytali ksiazki. ale z jednym sie zgodze. nowa droga to chyba najbardziej kopiacy w jaja fragment ksiazki, a tu zostal dorzucony na sile, bo byc musial i tyle. a szkoda.

mi sie tam podobalo. zaden wypas, wydania dvd nie kupie, ale od momentu jak skonczylem czytac ksiazke czekalem na ten film i w sumie skoro juz fabule znalem to nie bede ryczal, ze pocieli. dobrze sie bawilem.
Obsolete
QUOTE(Olszesky @ 8 12 2006, 23:14) *

wiesz obso, to, ze pocieto ksiazke zeby zmiescic sie w 1,5 godzinnym filmie to nic nadzwyczajnego, bo zawsze tak jest. przeciez identyczna sytuacja byla z blade runnerem. ksiazka jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, z tym, ze BR jest kapitalnie zrealizowany, ale niewazne.




Zawsze to jest tak, ze obcina sie pewne fragmenty ksiazki, by sie zmiescic w czasie, ale zachowujac wszystko tak, by fabula i rozwijajaca sie akcja miala rece i nogi, a w przypadku SD to jest randomowa wycinanka, w ktorej sceny nie maja czesto zadnego wyjasnienia, albo sa do bolu splycone i ogladajacy w ogole nie lapie o co chodzi w filmie..

spoiler w ksiazce masz pewien ciag powtarzajacych sie czynnosci - schizy i nic nie robienie w domu Arctora z kumplami, jego chodzenie do firmy i spotkania z Donna. I tak w koko, plus co jakis czas kazdy z tych motywow jest bogatszy o nowe watki. W filmie motywy oddalone od siebie dosc daleko nastepuja jedne po drugim - widzimy Freda w robocie i nie mija 20 minut jak ma badania neurologiczne i zaraz potem juz go wywalaja (mozna odniesc wrazenie po seansie, z ekoles tam 2 dni nie pracowal), w miedzyczasie na szybko daja kilka motywow z Luckmanem i Barrisem, dopychaja 2 scenami z Donna i zaraz jest koniec, bo wazny etap "nowej Drogi" trwa kilkanascie sekund;0
Ksiazka ukazuje rozpad osobowosci Arctora i wokol tego kreci sie caly feeling i wczucie w fabule, taka fuszerka na szybko w ekranizacji nie daje widzowi szansy na to...wez sie postaw w sytuacji takiej osoby. Zanim jakakolwiek aura Dickowska ma szanse sie roztoczyc (przemyslenia Boba, uczucie sledzenia i paranoi), to juz wchodzi kolejna scena, potraktowana rownie plytko, ktora przez to ma sie piesc do oka, do tego co bylo wczesniej.
Z tym ,ze ciezko upchac w 90 minut...no to trzeba bylo zrobic film 2 godzinny, teraz prawie wzystkie obrazy maja po 112 minut. Odnosze wrazenie, ze tu zaszedl motyw "Kurcze nie mamy kasy na 120 minut filmu, przez co bedzie on kompletnie niezrozumialy, bo musimy pociac polowe rzeczy..hm no nic i tak to zrobimy". W takiej sytuacji to w ogole nie nalezy sie brac za ekranizacje, skoro przerasta to czyjes mozliwosci i oddac to w rece kogos bardziej kompetentnego...
Ölschmitz
oczywiscie masz racje, tez jestem troche zawiedziony, ale moja opinia jest czysto subiektywna. ja ksiazke czytalem, nadal ja zreszta mam (btw narobilem se smaka) i doskonale wiem jak to powinnoo wygladac. ale i tak dobrze sie bawilem, ot chcialem zobaczyc jak beda wygladaly te kombinezony policjantow itp.

ogolnie cos jak ekranizacja silent hill. w grze duzo zalezalo od wlasnie monotonni ktorej w filmie nie bylo. identyczna sytuacja tutaj.

wniosek - idealna ekranizacja ksiazki/komiksu = sin city, bo nic nie zmienili xD
Obsolete
Nie zgodze sie - Sin City wlasnie dlatego kulalo, bo nic nie zmienili;]

Co do Scannera - tez w sumie te kombinezony glownie mnie nurtowaly;] Niestety wycieli co lepsze dialogi, o wyworzeniu dragow w (pipi)*e i rozmowie z nerdsami (zaraz przed tym jak panna sugeruje, by przyniosl Donnie kwiaty, Arctor rzuca o naladowaniu Donny barbituranami i woda i "wlozeniu jej" w living roomie), w sumie na walke Donny z ciezarowka Coca Coli tez liczylem;]

Pure subiektywnie to tez oceniam dobrze - ksiazke znam, wiec ekranizacje moge traktowac jako fajna od niej odnoge [jak wspomnialem, mozna to traktowac jak fanowska interpretacje filmowa, niektorych motywow z ksiazki]. Jakies plusy z tego seansu sa, wiec z perspektywy zyskow i strat, jestem content.
Obiektywnie jednak patrzac film jest slaby, a stricte subiektywnie podchodzic do tego nie jestem w stanie wlasnie z powodu irytacji, ze tak zle obeszli sie z fabula i jej watkami;] Scenarzysta Richard Linklater zasluguje na mocna krytyke i nie ma co tu go bronic, czy przymykac oko na to co zrobil.


Tez mnie po seansie naszlo na powtorne przeczytanie ksiazki..w sumie akurat "Scanner Darkly" dla mnie jest tylko ksiazka niezla, o czym pisalem kilka postow wyzej, tam rowniez "przepowiedzialem", ze ten film polegnie, ale satysfakcji z tego nie mam. Natomiast Dick stworzyl w niej swietne, przekomiczne dialogi i scenki, a przygody zycia codziennego pomylencow (np ile przerzutek ma ten rower??;]) i ich dysputy o zyciu to najlepsze fragmenty tej powiesci imo.
Ölschmitz
moglo byc gorzej

SPOILER

mogli zrobic wesoly happy end, ze fred/bob konczy z nalogiem i osiedla sie wraz z donna w domku na wsi xD
tk
pomijając kwestie treści: jak wypadło schizo jerry'ego z mszycami (od czysto technicznej strony)? od kiedy dowiedziałem się jaką techniką mają to kręcić właśnie zobaczenie tych scen najbardziej mnie jarało wink.gif
Obsolete
Wyglada niezle, ale watek jest znaczaco zepchniety do minimum. Jest sam poczatek, potem lekkie nawiazanie i tyle. W filmie w ogole nie ma postaci Jerry'ego, wiec jego akcje z Freckiem i mszycami poszly w p*zdu.

Aktor grajacy Frecka zostal dobrany idealnie. Bardzo dobra rola;]
Ölschmitz
nie no splycono watek, ale zrobiono go niezle.

wlasnie czytam ksiazke po raz drugi, jest swietna ;] no i nie kumam czemu w filmie prawie w ogole nie ma przeklesntw podczas gdy w ksiazce sypia lacina dosc gesto ;p
Obsolete
No wiesz..ten film w zalozeniu mial sie sprzedac, wiec musieli sporo odpuscic, ale akurat myslalem, ze utna jeszcze wiecej, a jednak cos tam zostawili z ksiazki...

Jakos sobie nie moge wyobrazic, by w filmie poszly motywy typu siostra spita, zgwalcona, nafaszerowana i uzalezniona od dragow przez wlasnych braci;]

Dopiero teraz zdalem sobie sprawe, ze w filmie byl watek roweru Barrisa, ale go w ekranizacji nie doprowadzili do konca. Biedni widzowie nie beda wiedziec ile w koncu mial przerzutek;]]]]]
Ölschmitz
mialem o tym rowerze napisac i zapomnialem xD

uwielbiam ta scene jak juz z nim wracaja i to wtracenie "(Nikt sie nie smieje)" ;p
Colio
Knige przewertowałem, to i film sprawdziłem. Szkoda, że wszedł od razu na DVD, w kinie świetnie wrażenia by były. No ale dobra, czekałem na ten film, trochę forsy było pod ręką. Kupiłem. Trudno mi powiedzieć, czy warto było wydawać te pare dyszek. Coby się nie rozpisywać: jest lekki niedosyt. Po kolei.
Od strony czysto laickiej widać masę zalet. Bardzo ciekawie dobrana technika tworzenia zdjęć, świetnie wpasowana w klimat książki. Genialne kreacje aktorskie (Keanu drewniany w sam raz, u niego mi to nigdy za bardzo nie przeszkadzało) - Downey Jr. dominuje na spółę z Harrelsonem, dalej kolo od mszyc chytry_.gif Nie wiem co tak się czepiacie Donny, zagrana dosyć w porządku, chociaż trochę za mało chaosu i zagubienia dodano do jej postaci.
Z punktu widzenia gościa który przeczytał książkę jest już gorzej. 120 minut i film mógłby być o niebo lepszy. Cięcia są ostre, tak jak wielu napisało. W dodatku film ma wg. mnie wydźwięk dosyć odmienny od książki. Wszystko jest w miarę jajcarskie, miejscami wrzucając jakieś poważniejsze momenty. Takie lewe Fear and Loathing in Las Vegas ;D Wszystko trochę spłycono. Zamiast kopa przeciętny widz w miejsce New Path zapewne tylko ledwo wykrzywi usta. Film mógł mieć wielu lepszych reżyserów (Gilliam?), ale cóż. Mimo wszystko polecam, mimo miejsc przykrego zaskoczenia i lekkiego znużenia. Dla obsady i nacieszenia oczu wink.gif
wortigern
CYTAT(C1REX @ 6 03 2007, 00:52) *
Number 23 - dopiero co wróciłem z kina. Świetny film. Polecam.


Scanner Darkly - za.je.bi.sty film. Naprawdę warto zobaczyć. Świetna gra aktorów w prawie rysunkowym filmie.


zacytuje sam siebie

CYTAT
The Number 23 - Jim Carey w powaznej, nie komediowej roli 0o.

A o co chodzi? O to ze koles czyta ksiazke pod tytulem Liczba 23 - historia obsesji (cos takiego) i popada w... obsesje na jej punkcie, na punkcie liczby 23 i zagadki zwiazanej z autorem ksiazki, zaczyna wariowac i szukac odpowiedzi.

Ogolnie pomysl calkiem spoko ale realizacja taka sobie. Strasznie sie ciagnie i przynudza, nie ktore motywy sa naprawde żałosne no i zakonczenie do pupy. Montaż za to calkiem przyjemny, przynajmniej te momenty w ktorych leci historia z ksiazki (kto ogladal ten wie ocb).

Moim zdaniem zmarnowany potencjal.

6/10 za nietypowa role Careya


a co do Scanner Darkly To IMO kupa. Film za krotki zeby dobrze rozwinac wszystkie watki. Ogladalem ten film z trzema osobami i tylka ja zalapalem jaki byl ten glowny ZONK w historii, reszta myslala ze w calej tej akcji glownym 'zaskoczeniem' mialo byc to ze ziomek jako agent obserwuje samego siebie. Moim zdaniem ostatni motyw powinien ciagnac sie przez 1/3 filmu a nie trwac 10 min.
C1REX
Przecież scanner darkly nie jest trudny do zrozumienia.
Zakończenie zaskakuje i IMHO jest świetne, ale nic w nim trudnego nie ma.


Ot, koleś miał ważniejsze i trudniejsze zadanie, niż mu się wydawało.



Nie wiem, może to tylko w mój gust trafił ten film, ale mi wydaje się naprawdę świetny. 8+/10
Obsolete
Zeby zrozumiec Scannera to trzeba ksiazke przeczytac, bo film jest pociety niesamowicie i przez to niezrozumialy. No i generalnie slaby;]
wortigern
CYTAT
Zeby zrozumiec Scannera to trzeba ksiazke przeczytac, bo film jest pociety niesamowicie i przez to niezrozumialy. No i generalnie slaby;]


i o to mie chodzilo
Diabeu
CYTAT(Obsolete @ 10 03 2007, 23:12) *
Zeby zrozumiec Scannera to trzeba ksiazke przeczytac, bo film jest pociety niesamowicie i przez to niezrozumialy. No i generalnie slaby;]


bredzisz, film bardzo dobrze oddaje ducha książki - więcej i bardziej już nie można było
a że masz zgagę od zderzenia wizji to twój kłopot
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2009 Invision Power Services, Inc.