Jak dla mnie "Football Factory" to film mocny, film z charakterem. Przyznam, że byłem do niego nastawiony sceptycznie, ale gdy go w koncu obejrzałem to... po prostu zostałem mile zaskoczony. Fakt, fabuła jest płytka a motyw dylematu moralnego Tommy'ego Johnsona(w tej roli genialny Danny Dyer) niezbyt wiarygodny i sztuczny ale co tam... "Fabryka futbolu" kopie zady. Z pewnością film ten będzie swego rodzaju filmową biblią dla pseudokibiców, tak jak "Hair" dla pacyfistów czy "Requiem for a Dream" dla narkomanów
Co ważne, film ten zmusza do myslenia. Jest na początku taka scena jak kibole się leja miedzy sobą na ulicy, obok przechodzi babka z dzieckiem i sie wydziera na nich jacy to oni są świrnięci i niedojrzali. Na co jeden kibol odpowiada, ze oni przynajmniej lubią to co robią, nie są fałszywi i wolą to niż np. pracowac od rana do nocy w biurze, wracać potem do domu i patrząc na atrakcyjne laski w TV odwracać głowę od żony. Hmm cos w tym musi być

PS. Niedawno miała miejsce premiera filmu "Green Street Hooligans", który jak nietrudno się domyslić traktuje także o pseudokibicach. Co ważne w jednej z ról Elijah Wood. Ciekawe jak przemiły Frodo wypada z bejsbolem w łapie