Jinxters
5 07 2007, 21:22
CYTAT(raven_raven @ 5 07 2007, 22:16)

Mam 260 zł i nie za bardzo wiem co kupić... Kurde lepiej nie mieć siana niż mieć go za dużo... Bo teraz dostępne są wszystkie hity, od MGS3 po GoW II i FFXII... i nie wiem co brać.
Może GoW II + coś z platinum?
albo GTA VCS + PoP Trilogy
czy np. TDU + TRD 3
albo MGS3 + coś z platyny
lub FFXII + coś z platyny?
albo jeszcze coś innego...
Ogólnie rzecz biorąc szukam czegoś co mnie porwie, zachwyci, będę pamiętać o tej grze, ale żeby starczyło na długo, było miodne i nie powtarzało się za bardzo...
Najbardziej pasi mi GTA + PoP, w końcu 4 dobre (i 2 w miare nowe gry to nie lada gratka) za tą cenę, nie?
Bierz MGS, druga (dla mnie) gra na PS2,grafa,miód,replaybylity(przeszłem narazie 2 razy),długość,(może kamera tylko to minus w zwyklej wersji), do tego bierz Resident evil 4 i masz z głowy z miesiąc non stop grania(bez nocek hehe). IMO najlepsze gry na playa 2 , Gow 2 jest super ale jest krótki
Amplitude czy Frequency?? Ktora gra lepsza?
I czym tak naprawde rozni sie Frequency (na plus i minus)??
Shadow of Nobody
5 07 2007, 21:57
CYTAT(raven_raven @ 5 07 2007, 22:16)

Mam 260 zł i nie za bardzo wiem co kupić... Kurde lepiej nie mieć siana niż mieć go za dużo...
FFXII + coś z platyny?
Ogólnie rzecz biorąc szukam czegoś co mnie porwie, zachwyci, będę pamiętać o tej grze, ale żeby starczyło na długo, było miodne i nie powtarzało się za bardzo...
FFXII + Kingdom Hearts2 = wakacje (a przynajmniej pierwszy miesiąc, w zależności od tego ile grasz) pełne "roboty".
Obie gry olśniewają oprawą A-V (najwyższy poziom na tej generacji), są długie i żywotne, jednym słowem zachwycają.
CYTAT(Tytek @ 5 07 2007, 22:48)

Amplitude czy Frequency?? Ktora gra lepsza?
I czym tak naprawde rozni sie Frequency (na plus i minus)??
obie gry sa dobre i obie ciezko dostac...
a roznia sie... utworami, troche oprawą AV i minimalnie gameplayem... to ktora wersje wybierzesz zalezy glownie od tracklisty zobacz sobie na wikipedie powinno byc
raven_raven
6 07 2007, 09:04
Hm, ale ja chyba nie mam ochoty na MGS3... a RPG chyba nie...
Dobra, wezmę PoP Trylogie i... no właśnie, ToCA 3 czy GTA VCS?
Albo w ogóle inaczej, wezmę 5 gier z platyny... np. Jak I, Jak II, R&C 2 i 3 oraz np. jakiś medal albo Call of Duty...
Kurde

.
Najlepiej poszukaj sobie ds'a clasic na allegro, problem z głowy a sprzet super ;]
raven_raven
6 07 2007, 09:20
Jak już to Advance'a, ale nie chce nowej konsoli, chce gry.
Jakaś gra taneczna z matą, dla początkującego- któryś DDR? Cena też najlepiej przystępna.
To prawda że można się dzięki tym grom naprawdę nauczyć podstawowych kroków tanecznych? :)
no to rejwen bierz GOW II i szukaj OKAMI, to 2 wielkie gry na ps2
ew ff12
reszta odpada, jakies pop trylogie lub platyny, lol ;]
raven_raven
6 07 2007, 09:24
RE4 i Okami raczej będę miał, FFXII... sam nie wiem, a PoP chce dlatego że baaaardzo mi się ta gra spodobała a szansa spróbowania całej serii za 130 zł to nie lada gratka nie?
no raczej nie
jak bedzies zmial re4 i okami to olejesz popy, w sumie mozna je juz dostac po 30 zł kazda, a taki gow II to raczej must-have
consoleboy
6 07 2007, 09:55
banny coś masz do PoPów??

Kto śmie obrażać moja ukochana serię!!!! No dobra, a tak na poważnie.... Konsolowym Nerd'em nikt nie musi być ale każdy szanujący się gracz Piaski Czasu przejść musi, a co do Warrior Within...Gra Była( nadal jest) niezła, ma 2 zakończenia ,jest najdłuższa grą z serii, Crazy Bitch w postaci Dahaki, arabski metal

, ....Ale dużo bugów ( o wiele za wiele) a i backtracking ( Uzasadniony fabuła ale jednak). Mam duży dylemat co do 2 części bo ma wiele zalet ale gra nie została do końca wyszlifowana.....A Dwa Trony.....
UWAGA MAłY SPOILER Niezapomniana jest tylko walka z Dark Prince"m pod koniec gry i nic poza tym KONIEC SPOILERA. Źle korzysta z spuścizny 2 poprzednich części. No ale co ma powiedzieć.....Kruku, decyzja należy do ciebie
adamst85
6 07 2007, 12:19
Ja także uwielbiam serię POP, której przelazłem 2 pierwsze części. RE4 to inna gra i zależy co kto lubi, jeśli lubisz bardziej arcade adventure z wieloma zagadkami i dużą ilością akrobatyki łykaj Popy. Jeśli zaś chcesz arcade adventure ze strzelaniem i elementami horroru to RE4. Szczerze to pewnego dnia jeszcze na Piecu Sands of Time przywrócił mi nadzieję w rynek gier i jak kiedyś Tomb Raider 1 spowodował opad szczeny. Takie arcade adventure lubię najbardziej. Pozdrawiam.
consoleboy
6 07 2007, 12:38
Zgadzam się z tobą adamst jednak..... skąd WTF wytrzasnąłeś ,że PoP jest
ARCADE Adventure?? Chciałbym wiedzieć w którym miejscu to np. Piaski Czasu są arcadowe.... Nie wiem, może faktycznie PoP ma staroświecki automatowo, arcadowy,oldschoolowy klimat, tylko go nie wyczułem.....BTW. Poprawnie powinno być Action Adventure i tego się trzymajmy. Dla poparcia pewien link:
http://cube.ign.com/objects/535/535913.html . IGN to solidna firma, można im zaufać
raven_raven
6 07 2007, 12:41
Biorę PoPa, to pewne, ale lepiej ToCA 3 czy GTA VCS??
consoleboy
6 07 2007, 12:46
Hm..... Mi Toca 3 szybko się znudziła, a co do gta......No taki mission Pack do Vice City. Sam nie wiem. Jeżeli jesteś jeszcze większy fanem VC a niżeli ją, to możesz się tą grą zainteresować, jednak najbardziej wiarygodnym źródłem będzie ten człowiek który tą grę w ogóle przeszedł...
vcs
kurde ludziku, przeciez to 2 rozne typy, sam zdecyduj czy wolisz scigalke czy gangsterke -_-
adamst85
6 07 2007, 13:02
Miałem na myśli action adventure, ale wiesz przyzwyczajenia z ery Amigi jeszcze gdzie takie gry się zwało arcade adventure (platformery z elementami przygodowymi). No jakby nie patrzeć to gra zręcznościowo przygodowa hehe. Niech będzie przygodowa gea akcjii :-).
Final Fantasy Xll - Opłaca się kupować, dla kogoś kto nie ma w ogóle styczności z takimi grami ?
zdecydowanie odradzam kupowanie tej gry dla rpg'owych 'zielonych'- może okazac się zbyt trudna
consoleboy
6 07 2007, 13:49
Czy warto kupowac.. to jest dobre pytanie. Napewno jest to gra o wspanialej oprawie graficznej, z fajnym systemem gambitow oraz baaardzo dluga rozgrywka. Minusy to strona fabularna, plytkie postacie oraz po pewnym czasie jednak nuda.
Gra jest trudna i za to ma u mnie duzego plusa. Do tego posiada genialny VA (glosik Fran miazdzy).
IMO warto posiadac ta gre w swojej kolekcji mimo, ze dla mnie KH2 jest lepszy ;]
Odpowiadajac na twoje pytanie- tak.
Shadow of Nobody
6 07 2007, 15:24
CYTAT(Lipa @ 6 07 2007, 14:30)

Final Fantasy Xll - Opłaca się kupować, dla kogoś kto nie ma w ogóle styczności z takimi grami ?
Zdecydowanie NIE, tak jak napisał Kalinho - możesz sobie z ta grą nie poradzić. Idealne Rpg dla żółtodzioba
to Final Fantasy X, ewentualnie Kingdom Hearts 2.
Nie rozumiem w czym obeznanie np. z .hack, FFX, KH2, CT, CC, Xeno, VS, VP, VP2 itd. mialoby mi pomoc przy FFXII. Naprawde nie rozumiem. Kazda gra to inny system i tyle.
Edit: Pomyslalem sobie, ze cos dopisze. FFXII erpegiem dla zoltodzioba? Tzn ma byc dziecinnie prosty? Ma byc infantylny? Ma byc cukierkowy? (na mysl przychodzi mi Dawn of Mana ;] ) Bzdura! Ma zadanie zachecic Gracza do dalszej zabawy z tym gatunkiem. Czy dwunastka zacheci do dalszej eksploracji (polaczonej z eksploatacja) bogatej biblioteki konsolowych eRPeGow? Moim zdaniem tak.
Shadow of Nobody
6 07 2007, 17:37
CYTAT(estel @ 6 07 2007, 17:51)

Nie rozumiem w czym obeznanie np. z .hack, FFX, KH2, CT, CC, Xeno, VS, VP, VP2 itd. mialoby mi pomoc przy FFXII. Naprawde nie rozumiem. Kazda gra to inny system i tyle.
Nie da się ukryć że FFXII jest grą trudną, tak samo jak tego że FFX jest grą prostą. Zaczynałbyś przygodę z tak wymagającym gatunkiem jak Rpg od czegoś trudniejszego nie znając podstawowych zasad rządzących się nim? Pomimo różnych systemów wiele rzeczy łączy skrajnie odmienne erpegi, dlatego znajomość takiego FFX może pomóc.
CYTAT(estel)
Edit: Pomyslalem sobie, ze cos dopisze. FFXII erpegiem dla zoltodzioba? Tzn ma byc dziecinnie prosty? Ma byc infantylny? Ma byc cukierkowy? (na mysl przychodzi mi Dawn of Mana ;] ) Bzdura! Ma zadanie zachecic Gracza do dalszej zabawy z tym gatunkiem. Czy dwunastka zacheci do dalszej eksploracji (polaczonej z eksploatacja) bogatej biblioteki konsolowych eRPeGow? Moim zdaniem tak.
Według mnie "rpg dla żółtodzioba" to rpg z łatwym i przyjemnym w obsłudze systemem który nauczy nowicjusza podstawowych zasad gatunku. A dwunastka raczej takiego gracza nie zachęci do dalszej zabawy, prędzej zniechęci 30 próbą rozwalenia trudnego bossa.
e tam moj kumpel to mega rpg noob, grał tylko kiedys na emu w golden suny ,a jakos sobie radził z ff12 ;]
Colin 2005, Toca 3 czy Kaido Racer 2? Mam ochotę pojeździć, a te trzy gry są w całkiem okazyjnej cenie w eMpiku.
raven_raven
6 07 2007, 23:13
Też mam ten dylemat

.
Chwytaj ToCA 3. Bez gadania. Colin 05 to zrzyna z 04 i WRC zjada je na śniadanko. W Toce masz od wyścigów kosiarek przez DTM po wyścigi ciągników bez naczep. Do tego całkiem ładna grafa, AI i dużo przeciwników na torze, oraz dobry model jazdy.
Warto kupować DQ8 mimo że trochę pograłem w FFX lub Chrono Trigger? W kilka innych rpg'ów pograłem, ale nie jestem jakim swietnym graczem w RPG. Czy DQ 8 jest tak trudny?
Shadow of Nobody
7 07 2007, 12:44
Problem mogą sprawić tylko niektórzy bossowie (podpakujesz kilka godzin postacie i po kłopocie), sama gra nie zbyt trudna.
Figaro - odpusc. Skoro masz takie male doswiadczenie w RPG to DQ Cie zje. Powaznie. Ja jestem starym wyjadaczem dosc, zaliczalem nawet taki hardkory jak FF1 ale DQ mnie doprowadzil do bialej goraczki. Ma niesamowicie NIEROWNY poziom trudnosci. Wyglada to tak, ze przez blisko 2/3 gry szedlem sobie spokojnie, bez wiekszych problemow. Rozrywkowo bylo. A tu przyszedl jeden boss ktory zmiatal mnie kilkoma ciosami. Zeby dac mu rady pakowalem 7 (siedem) godzin! I mysle sobie "teraz sie podpakowalem to juz mi nikt nie podskoczy" i rzeczywiscie, kolejny boss padl od razu, ale nastepny znowu wykonczyl mnie kilkoma ciosami. I znowu mialem pakowac 7 h? Jedyny sposob zeby sie cieszyc ta gra to pakowac OD POCZATKU. I to duzo. Tyle pakowania co w zwyklych RPG nie wystarczy. Gra jest naprawde swietna, ale nie wiem co zabawnego jest w kilku godzinach pakowania zeby zatluc bossa. To niesamowicie psuje grywalnosc. Mozna grac ale pakujac jak szalony od napisow poczatkowych:).
Shadow of Nobody
7 07 2007, 13:33
Ja wcale tak dużo nie pakowałem, a radziłem sobie z większością bossów. Zazwyczaj wystarczy dobra taktyka + "troche" szczęscia (jedynie przed dwoma naprawde przeyebanymi bossami ładowałem postacie po 4h). Inna sprawa że ja z erpegami jestem już troche obcykany.
CYTAT(Shadow of Nobody @ 7 07 2007, 14:33)

Ja wcale tak dużo nie pakowałem, a radziłem sobie z większością bossów. Zazwyczaj wystarczy dobra taktyka + "troche" szczęscia (jedynie przed dwoma naprawde przeyebanymi bossami ładowałem postacie po 4h). Inna sprawa że ja z erpegami jestem już troche obcykany.
I wlasnie - ja tez ejstem obcykany a Figaro powiada ze NIE. Skoro obaj musiuelismy przed czescia bossow pakowac po kilka h to co powie ktos zielony w temacie? Dobra gra moze byc trudna, ale powinna miec na tyle wywazony poziom trudnosci, by przy "uczciwym" przechodzeniu (nie unikanie walk itp) nie miec problemu z bossami. Znaczy, problem moze byc ale do przeskoczenia przy odpowiedniej taktyce. W DQ najlepsza taktyka jest pakowanie. Nie tak sie robi gry.
Nie wiem kto ci powiedział że DQ VIII jest trudny.... ta gra to był mój pierwszy kontakt z prawdziwym jrpg z prawdziwym archaicznym systemem turowym i powiem ci że gra jest trudna przez pierwsze 2-3h. Jak dojdziesz do pierwszego bossa to juz jest z górki. Praktycznie jedynymi poważnymi przeszkodami są potworki do zbierania pod monster arena (pamiętacie byka na samym poczatku gry ? myslałem że jest niesmiertelny

) i bossowie, ale tylko niektórzy. Najwięcej pakowania było przed "panem co miał chyba ze 3 formy" (myslałem że mnie ch.uj strzeli) i pewnym "ptaszkiem" - przed nimi pakowałem gruuuube godziny. Gra jest nie tyle trudna co długa i wymagająca. Zdarza się że walki masz co 20 sekund i podróżowanie z jednego końca wyspy na drugi to mordęga... Potem jest łatwiej, teleporty pewien środek transportu.
Tak czy siak, spędziłem przy tej grze ponad 100h (i jeszcze jej nie ukończyłem) i bawiłem się przednio. Naprawde polecam!
Nikt mi nie musial mowic ze DQ jest trudny - sam zauwazyalem;). Ale walsnie wpsomniales o owych bossach i o "dluugich godzinach". Tak nie powinno byc w dobrym RPGu. Wiadomoz e nie nalezy unikac walk, ale grajac "po Bożemu" powinno sie zawsze dac rady bossowi. Idealny przyklad stanowi tu FF12. Gra trudna, ale nie wymaga pakowania.
Mój post był apropo postu Figara ;p
Tak sie nakręciłem na tego DQ dzisiaj że włączyłem tą grę...... i powiem tak. Nie kupuj jej

........
... bo nie dotrwasz do zakończenia, ja po miesięcznej przerwie nie mam już ochoty męczyć dalej tej gry, a wiem że do zakończenia zostało mi niewiele. Te walki są strasznie męczące po tylu godzinach gry, więc nie wiem czy dotrwasz. Ja żałuje, chciałbym poznać zakończenia i dopisać grę do listy "zaliczonych" ale nie mam już na to siły.
Kolejnym problemem jest to że w dq jak staje przed tobą przeciwnik silniejszy, to często nie można zwiać z pola walki, a przeciwnik wysuwa kontre i juz jesteś w plecy.
Gra świetna, ale powinna być o połowę krótsza.
Nie zgodzę się z Tobą w kwestii nie potrzeby pakowania w ff XII. Jestem odmiennego zdania, grałem troszke ponad 8g, doszedłem
na statek, gdzie zaczęło mnie atakować 6-7 strażników naraz, najgorsi ci co rzucają czarami ] i mimo 6 członków w party nie dałem rady. Przez to zaczynam grę od nowa i tym razem będę pakował.
ArkejD - ten moment rzeczywiscie byl chory. Bedzie jeszcze w grze ze 2 takie momenty, ale oba przeszedlem sposobem R2 i do przodu!:) Nie zapominaj ze nie musisz z nikim walczyc jak nie masz ochoty. Graj, nie zaczynaj od poczatku, jesli tylko nie bedziesz unikal walk (wyjatkiem sa w/w sytuacje) to nie bedzie zadnego problemu. Ja na pakowanie zatrzymalem sie przez cala gra tylko raz i nie dlatego ze nie moglem czegos przejsc. Po prostu natknalem sie na expo-dajne zrodlo, gdzie co chwila ktos level up'owal, totez z pazernosci zostalem tam ze 2 h wyrownujac tym samym poziom druzyny (czesc postaci mialem mniej pakernych).
Shadow of Nobody
8 07 2007, 00:28
CYTAT(ArkejD @ 8 07 2007, 00:36)

Nie zgodzę się z Tobą w kwestii nie potrzeby pakowania w ff XII. Jestem odmiennego zdania, grałem troszke ponad 8g, doszedłem na statek, gdzie zaczęło mnie atakować 6-7 strażników naraz, najgorsi ci co rzucają czarami ] i mimo 6 członków w party nie dałem rady.
No a ja się zgodzę. FFXII ma tak świetnie rozwiązane walki że KAŻDY, nawet najtrudniejszy moment można przejść z bardzo słabymi postaciami, wystarczy jedynie dobra taktyka (w porównaniu do Dragon Questa) i troche samozaparcia w rozgryzaniu trudniejszych momentów (przyznam że niektórych bossów załatwiałem dopiero przy 20-30 próbie).
Jinxters
8 07 2007, 08:11
W Valkyrie profile 2 bardzo dobrze rozwiązano ten problem pakowania(choć musze przyznać,że zdarzyło mi się pakować chyba z 2 razy)....teraz mam ostatniego bossa i obawiam się,że czas na trzecie "level upowanie"...wiem są te kamienie modyfikujące ale ja za huja nie moge uzbierać odpowiedniej liczby tych kryształów za które się je "kupuje"...ale i tak genialna gierka!...dla mnie the best RPG na PS2 obok FF10( FF12 i DQ 8 super ale to nie ta liga , dla mnie przynajmniej)
Dzieki Komodo i reszta - Mam mniejszą, bo o 70 % chęć kupienia tej gry

.
Jednak, nie wiem czemu ale ja uwielbiam pakowanie - sama przyjemność

. Tak więc, ciężki wybór...
Jakieś wyścigówki, gdzie można fajnie sobie stuningować fury. Wykluczając GT 3,4 i NfS Underground 1 i 2
Danilo1972
8 07 2007, 19:48
Midnight Club 3 Dub Edition - tuning lepszy niż w NFSU
Popieram. Świetna gierka (podobnie jak MC2) i całkiem niezły soundtrack (na pewno bardzo bogaty

).
CYTAT(Figaro @ 8 07 2007, 15:09)

Jednak, nie wiem czemu ale ja uwielbiam pakowanie - sama przyjemność

. Tak więc, ciężki wybór...
po 100 godzinach zmienisz zdanie

Mi w MC3 nie podszedł model jazdy, te pojazdy latają a nie jeżdzą, żadnego cięzaru nie czuć. Ja rozumiem że arkejd (

), ale bez przesady..
Fakt, ost jest wyje banie dopasiony, ponad 100 wałków, od dnb po breakbeat (!!!!), rock, hh - no miazga.
ooooo Midnight Club 3 świetna propozycja. Widziałem kilka filmików na youtubie i wygląda to o niebo lepiej od NfS'ów
Shadow of Nobody
9 07 2007, 11:19
CYTAT(Homie @ 9 07 2007, 11:31)

ooooo Midnight Club 3 świetna propozycja. Widziałem kilka filmików na youtubie i wygląda to o niebo lepiej od NfS'ów
Wyrokujesz na podstawie kilku filmików?
Danilo1972
9 07 2007, 12:04
Na podstawie filmików można co nieco wywnioskować. Dodaj do tego opinie userów i masz komplet.
Gra jest świetna, jeździ się naprawdę fajnie a tuning jest dopracowany na maksa.
Do tego motocykle (też można stuningować) i rozbudowane miasta. Gra na mocną 9tkę.
Co polecacie za kwotę 150 zł ? Singstar Eska ? A może dwie inne gry ? Doradźcie coś

Ten FF12 mnie korci, ale boję się że w ogóle mi nie spasuje i nie ogarnę tej gry.
bierz okami jak nie miałes jeszcze ;]
Oczywiście, że miałem i przeszedłem ... Choć kiedyś sobie jeszcze tą grę sprawie
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.