Dzięki Raven, ciekawe ile jeszcze osób o to zapyta ;)
CYTAT
Co sądzicie o MotoGP 4?
Mam tą grę i bawię się z nią znakomicie, ale prawda jest taka że jeśli nie przepadasz za tą dyscypliną, to gierka nie jest jakaś super. Tzn. na pewno nie jest to arcade, przy włączeniu trybu symulacji naprawdę ciężko utrzymać się na motorze, a każdy prowadzi się inaczej (mowa tu o klasie Moto GP, masz jeszcze motory z klas 125 i 250 cc, wolniejsze i łatwe do opanowania).
Dużo prawdziwych tras, ponad 20 motorów na trasie, niezłe prędkości, ale może wkraść się monotonia. Bonusów za to jest co niemiara, masa zdjęć, filmów, nawet samochodem można pojeździć :). Widok FPP z kasku i jazda w czasie deszczu kopie zadek, dla wytrwałych jest też opcja realnej długości wyścigu (20-30 okrążeń, aż palce bolą), powtórki jak w TV.
Poziom trudności zróżnicowany, można dopasować do potrzeb. Żywotność niezła- tryb przypominający licencje z GT, mistrzostwa różnych klas, arcade, time trial i 100 specjalnych challenge'y (jazda przez pachołki, survival).
Grafika też niezła, chociaż swoje lata ma. Trochę ustępuje GT4. Jeśli chodzi o stronę audio- muzyka po pewnym czasie drażni (biedny rock w czasie wyścigu, można wyłączyć), ale odgłosy pierwszorzędne.
Podsumowując, jeśli Cię to kręci to polecam, IMO warto za tą cenę. :)
raven_raven
13 07 2007, 22:24
Nie ma za co White

.
Dzięki White, ty mi od zawsze służysz poradą. Nawet przy wyborze WRC mi pomogłeś tym zacytowanym tekstem

. Widać jest baaardzo pożyteczny

. A MotoGP bardzo lubię, swego czasu dosyć dużo grałem w pierwszą część na PC.
Dzięki co do WRC, chyba jednak zdecyduję się ne bardziej żywotną czwórkę

.
Co do Moto GP 4, to za dużo nie grałem, więc i wiele napisać nie mogę (myślę, że White zresztą już wyczerpał temat

), ale na pewno jeśli masz możliwość gry w Moto GP 3 na Xboxie/PC, to ta właśnie wersja jest jednak lepsza, bardziej symulacyjna. Jednak kto posiada tylko PS2, raczej nie ma wyboru - musi postawić na Moto GP 4 od Namco

.
Ale przecież Moto GP 3 wyszło też na PS2...?
Tylko jest problem z dostępnością, trzeba szperać na aukcjach. "Czwórkę" można znaleźć w każdym eMpiku prawie.
CYTAT(White @ 14 07 2007, 11:19)

Ale przecież Moto GP 3 wyszło też na PS2...?
Sprawa jest o tyle skomplikowana, że są dwie różne serie o tym samym tytule - jedna od Namco i powstaje na PS2, a druga od THQ, przeznaczona dla Xboxa i PC (najnowsze Moto GP 06 dla Xboxa 360). I o różnicach pomiędzy tymi wersjami właśnie pisałem

. Obu serii nie można postrzegać jako jedną i tą samą, bo różnią się od siebie znacznie.
raven_raven
14 07 2007, 14:44
Dokładnie. Ta od THQ jest zupełnie inna, co nie znaczy że gorsza. Jest świetna

. Bardzo się zdziwiłem kiedy pierwszy raz zobaczyłem okładkę MotoGP z napisem namco

.
kotlet_schabowy
14 07 2007, 15:17
Na wakacje rozkmina :
prawie zawsze w wakacje pykałem w coś, co mocno zapamiętywałem, naprawdę dobre gierki. Teraz zastanawiam się nad czymś. Skończę Fahrenheit i co dalej ? Myślałem nad
-Burnout 4 ("trójka" mnie zmiażdżyła, ale miałem pożyczoną i skończyłem tylko 80 %)
-Resident Evil 4 (90 % opinii pozytywnych, ale boję się, że do mnie nie "trafi" taki gameplay, a nie mam okazji sprawdzić nigdzie za bardzo, jak z większością kupowanych gier zresztą)
-Tony Hawk Underground : nie grałem w żadnego nowego Tony Hawka od "czwórki" na PSXa (jakieś cztery lata i jedna generacja konsol), choć THUG miał być jedną z moich pierwszych gier na PS2. Teraz się zastanawiam, czy po wymasterowaniu czterech części na PSX, ta gierka wciągnie mnie na tyle, by samo "czesanie" tricków sprawiało tyle frajdy, co kiedyś ?
-ewentualnie : Shadow of The Colossus : prędzej czy później to kupię, czuję, że "magia" tej gierki do mnie trafi.
Co byście powiedzieli ? Nie ma przymusu, by gra była bardzo długa (i tak mało gram w wakacje).
CYTAT
-Burnout 4 ("trójka" mnie zmiażdżyła, ale miałem pożyczoną i skończyłem tylko 80 %)
Revenge jest zupełnie inny ale także sprawia wiele frajdy. Wiele osób skarży się na różne udziwnienia (popychanie samochodów) ale osobiście skłonny jestem uznać B4 za najlepszą część ze wszystkich. Denerwowały mnie tylko gwiazdki zdobywane za tryb Crash (którego nie cierpię).
CYTAT
-Resident Evil 4 (90 % opinii pozytywnych, ale boję się, że do mnie nie "trafi" taki gameplay, a nie mam okazji sprawdzić nigdzie za bardzo, jak z większością kupowanych gier zresztą)
Gierka jest wyjątkowo wciągająca i przyjemna. Marudziłem wiele razy na klimat, ale poza tym sam gameplay choć prosty sprawia niemałą frajdę. Ot taka strzelanka, raczej mało tu myślenia.
CYTAT
-ewentualnie : Shadow of The Colossus : prędzej czy później to kupię, czuję, że "magia" tej gierki do mnie trafi.
Wyjątkowo oryginalny i miodny tytuł, choć momentami zbyt monotonny (schemat). Kolosy i same potyczki z nimi są naprawdę ciekawe i nie raz trzeba sporo pogłówkować jak je pokonać.
Główne pytanie, jaki typ gry preferujesz? Burnouta 4 jak się uweźmie to można skończyć dość szybko, choć mimo wszystko pozostaje multiplayer i ewentualne masterowanie osiągnięć. RE4 i SotC są obie dobre, ale różnią się dość drastycznie. Nie są one jakoś specjalnie długie, jednak mają dość sporą żywotność nawet po ich ukończeniu.
Choć osobiście z tych wszystkich tytułów brałbym SotC ;>
tez zostawiam sobie jakas fajna giere na wakcje
burnaut 4 to to samo co 3 tylko ze gorsze.
resident 4 - chyba naleze do tych 10% bo do mnie nie przemowił
Tony był fajny kiedys ale szybko mi sie znudził
a SOTC wbił mnie w ziemie ,mimo, ze gorsze od ICO to jednak nowatorskie i robie wielkie wrazenie
Jinxters
14 07 2007, 15:50
Zdecydowanie Resident 4 ....Burnaut 4(nie grałem tylko w tą część ale nie spodziewam sie bardzo drastycznych zmian względem Dominatora...jak dla mnie ogólnie Burnauty są troche za proste,i krótkie(z wyjątkiem 2 pierwszych części) ale funn jest bardzo spoko, SotC klimat i najpiękniejsza muza jaką słyszałem w grze,no i grafika mnie zachwyciła(z grywalnością też nie jest najgorzej)...No a co do dziecka Capcomu to krótko:najlepsza gra na PS2.!!!.
Shadow of Nobody
14 07 2007, 16:04
Bournout:Revege oraz Tony Hawk's:Underground nie nazwałbym niezapomnianymi tytułami, w zasadzie zapomniałem o nich kiedy pojawiły się ich sequele. Bierz SotC albo Residenta, obydwie są unikatowe, a przygoda z nimi zapada głęboko w pamięci.
CYTAT(kotlet_schabowy @ 14 07 2007, 17:17)

Na wakacje rozkmina :
prawie zawsze w wakacje pykałem w coś, co mocno zapamiętywałem, naprawdę dobre gierki. Teraz zastanawiam się nad czymś. Skończę Fahrenheit i co dalej ? Myślałem nad
-Burnout 4 ("trójka" mnie zmiażdżyła, ale miałem pożyczoną i skończyłem tylko 80 %)
-Resident Evil 4 (90 % opinii pozytywnych, ale boję się, że do mnie nie "trafi" taki gameplay, a nie mam okazji sprawdzić nigdzie za bardzo, jak z większością kupowanych gier zresztą)
-Tony Hawk Underground : nie grałem w żadnego nowego Tony Hawka od "czwórki" na PSXa (jakieś cztery lata i jedna generacja konsol), choć THUG miał być jedną z moich pierwszych gier na PS2. Teraz się zastanawiam, czy po wymasterowaniu czterech części na PSX, ta gierka wciągnie mnie na tyle, by samo "czesanie" tricków sprawiało tyle frajdy, co kiedyś ?
-ewentualnie : Shadow of The Colossus : prędzej czy później to kupię, czuję, że "magia" tej gierki do mnie trafi.
Co byście powiedzieli ? Nie ma przymusu, by gra była bardzo długa (i tak mało gram w wakacje).
THUG przyjemny klimacik i znośna muzyka plus to że z tych gierek chyba przy nim spędzi się najwięcej czasu (przynajmniej ja tak miałem)
Zwyrodnialec
14 07 2007, 19:13
Bierz RE 4 na tej grze nie można się zawieść - czysty gameplay.
Kalinho
14 07 2007, 19:37
+1
jeżeli nie grałeś w RE4 to odpuść sobie każda inna gre i natychmiast nadrabiaj zaległości; tak ta gra jest az tak dobra( albo i lepsza)
Shadow of Nobody
14 07 2007, 20:13
CYTAT(Kalinho @ 14 07 2007, 20:37)

+1
jeżeli nie grałeś w RE4 to odpuść sobie każda inna gre i natychmiast nadrabiaj zaległości; tak ta gra jest az tak dobra( albo i lepsza)
...albo i najlepsza
Jinxters
14 07 2007, 20:31
CYTAT(Shadow of Nobody @ 14 07 2007, 21:13)

CYTAT(Kalinho @ 14 07 2007, 20:37)

+1
jeżeli nie grałeś w RE4 to odpuść sobie każda inna gre i natychmiast nadrabiaj zaległości; tak ta gra jest az tak dobra( albo i lepsza)
...albo i najlepsza

.....albo najlepszejsza

(dlaczego RE4 nie dostał w PSX'ie 10- przynajmniej ..to jakis zonk)
CYTAT(Jinxters @ 14 07 2007, 21:31)

CYTAT(Shadow of Nobody @ 14 07 2007, 21:13)

CYTAT(Kalinho @ 14 07 2007, 20:37)

+1
jeżeli nie grałeś w RE4 to odpuść sobie każda inna gre i natychmiast nadrabiaj zaległości; tak ta gra jest az tak dobra( albo i lepsza)
...albo i najlepsza

.....albo najlepszejsza

(dlaczego RE4 nie dostał w PSX'ie 10- przynajmniej ..to jakis zonk)
Bo mial kulawa na obie nogi fabule?
Na wakacje to bym Burnouta brał, dużo rzeczy do wymęczenia, klimat, miodność, do tego trójka bardzo ci przypasiła. Multiplayer to czysta radocha, lekki tytuł, idealnie pasuje do wakacji. Shadow of the Colossus i Resident to ofkorz też (a może i bardziej) za(pipi)iste tytuły, ale na ten okres właśnie Burnouta polecam najbardziej.
Jinxters
14 07 2007, 20:51
CYTAT(KOMODO @ 14 07 2007, 21:35)

CYTAT(Jinxters @ 14 07 2007, 21:31)

CYTAT(Shadow of Nobody @ 14 07 2007, 21:13)

CYTAT(Kalinho @ 14 07 2007, 20:37)

+1
jeżeli nie grałeś w RE4 to odpuść sobie każda inna gre i natychmiast nadrabiaj zaległości; tak ta gra jest az tak dobra( albo i lepsza)
...albo i najlepsza

.....albo najlepszejsza

(dlaczego RE4 nie dostał w PSX'ie 10- przynajmniej ..to jakis zonk)
Bo mial kulawa na obie nogi fabule?
Czy szczelanko- survival horror musi mieć dobrą fabułe...według mnie nie...przynajmniej ta "kulawa na obie nogi" fabuła jest przedstawiana w jedne z najlepszych cut-scenek ever...no i wogóle tu liczy się miodność a jej jest pod dostatkiem..a tak wógóle podaj podobny tytuł z "genialną" fabułą ?
Shadow of Nobody
14 07 2007, 20:58
CYTAT(Jinxters @ 14 07 2007, 21:51)

Czy szczelanko- survival horror musi mieć dobrą fabułe...
Nie, "szczelanko- survival horror" nie musi mieć dobrej fabuły...ale gra na 10 już raczej tak. Poza tym sterowanie też jest troche niedopracowane a i stopień trudności stanowczo zbyt niski.
Kalinho
14 07 2007, 21:05
przepraszam ale imo pie/rdolicie głupoty. jak dla mnie to nie przyznanie 10 dla RE4 to kolejna wtopa redaktorów z PE i tyle. podobnie jak wtopili z Halo lub DMC. Z perspektywy czasu te gry powinny dostać 10 i basta. Czepianie się fabuły to szukanie jakiegokolwiek pretekstu i usprawiedliwienia. Tak jak powiedział Jinxters: po kiego mi fabuła w sieczniku jakim jest RE. Zreszta idać tym tropem to T:DR też nie powinien dostać 10 bo tam fabuła jest na poziomie Mody na Sukces. AMEN.
Jinxters
14 07 2007, 21:06
CYTAT(Shadow of Nobody @ 14 07 2007, 21:58)

CYTAT(Jinxters @ 14 07 2007, 21:51)

Czy szczelanko- survival horror musi mieć dobrą fabułe...
Nie, "szczelanko- survival horror" nie musi mieć dobrej fabuły...ale gra na 10 już raczej tak. Poza tym sterowanie też jest troche niedopracowane a i stopień trudności stanowczo zbyt niski.
Czyli Ninja Gaiden (Black) miał genialną fabułe? (i nie mów inny gatunek, napisałęs "gra")..a poza tym chodziło mi o przynajmniej 10-(a te błędy owszem są, ale np. w/w NGB też miał z(pipi)aną kamere i pare błedów)....wersja na PS2 zdecydowanie zasłużyła na 10- ( jeśli np.taki GoW2 dostał na lajcie 10....aaa to recenzował Kali zapomniałem ..ale ocena mimo wszystko jest oceną
Shadow of Nobody
14 07 2007, 22:06
CYTAT(Jinxters @ 14 07 2007, 22:06)

Czyli Ninja Gaiden (Black) miał genialną fabułe? (i nie mów inny gatunek, napisałęs "gra")..a poza tym chodziło mi o przynajmniej 10-(a te błędy owszem są, ale np. w/w NGB też miał z(pipi)aną kamere i pare błedów)....wersja na PS2 zdecydowanie zasłużyła na 10- ( jeśli np.taki GoW2 dostał na lajcie 10....aaa to recenzował Kali zapomniałem ..ale ocena mimo wszystko jest oceną
A czy ja mówiłem że zgadzam się z ocenami wystawionymi w PE? Ninja Gaiden (Black) czy GoW 2 też należy się 9 z plusem. W moim mniemaniu "10" jest zarezerwowane dla gry dopracowanej w każdym, nawet najmniejszym calu, Re4 pomimo swojej zaje.bistości taki nie jest.
Kalinho: "10" dla Dmc1? Dla gry która zajmuje 4 godziny i ma tak banalny scenariusz? Tylko nie gadaj że to nie są poważne minusy.
Kalinho
14 07 2007, 23:38
CYTAT(Shadow of Nobody @ 14 07 2007, 23:06)

Kalinho: "10" dla Dmc1? Dla gry która zajmuje 4 godziny i ma tak banalny scenariusz? Tylko nie gadaj że to nie są poważne minusy.
Ok może Ty jestes taki kozak, że za 1 razem przebijasz się przez take gre w 4h, ja takim nie bylem.
Dlaczego 10? Jeżeli chodzi o grafe to ta gra po dziś dzień pokazuje pazur. Muzyka powala również(odgłosy gunów, Dante i jego 'DAAAAA!!" podczas wykonywania jednej z technik, chóralne śpiewy). Ogólnie za AV dajemy dychę.
Następnie, gra na 10 ma mieć coś innowacyjnego, świeżego oraz wyznaczającego nowe standardy? A podbicie z miecza a następnie wpakowanie gradu kul w opadającego przeciwnika, po czym szybki wyskok kilka strzałów z shotgun'a w powalonego oponenta i na koniec(dla pewności) dobitka z miecza- to nie była innowacyjność w gameplay'u na tamte czasy? Idealne obłożenie przycisków, intuicyjne wykonywanie combosów, dowolne ich łączenia, zdobywanie nowych technik, pakowanie postaci- NO QRVAAAAAAA!!
No i ostatni aspekt- żywotność. 4h powiadasz? Grę można przejść na easy, normal, hard. Następnie dla poyebanców jest poziom Dante Must Die. Można tez odkryć nowa postać. Czy wspomniałem o tym, że są ludzie grający w takie szpile na czas?
4h powiadasz?
Ogólnie to uważam, że problem z takimi grami jest taki, że ukazują sie za wcześnie. Halo nie dostało 10 bo zgredy nie chciały już dla startowego tytułu dawać tak wysokiej noty- wynikało to z czystej asekuracji('1 gra i już 10?! o Jesoo to cop będzie potem 11 na 10 ?!' - myślę, że tak to wyglądało).
Dzięki Bogu developerzy dają 'szanse' dla zgredów i takie tytuły jak MGS czy NG mogły cieszyć się z dychy w oceniaczce po wypuszczeniu wersji de lux tych tytułów. paradoksalnie DMC3:SE dostał ocenę gorszą od wersji normalnej- życie

EDIT: co do scenariusza- nie wiem jak Ty ale mnie yebie scenariusz w grze w której filmiki i tak sie przewija by tylko powtórzyć po raz setny lv. na poziomie dante must die. anyway- mi fabula w DMC przypasila bardzo- już to kiedys pisalem- kocham te wszytskie 'NOOOOOOO!!' po śmierci ukochanej i wszelkie inne zagrywki rodem z filmów klasy C. Kwestia gustu.
Mam dylemat - brać trylogię Prince'a za ok. 106 zeta (używka, do tego grałem już na PC w SoT i WW, ale chciałbym mieć całą trylogię na PS2), czy TR:Anniversary za ok. 92 zł (nówka). Na ile starcza TTT mniej więcej i na ile Tomb? Proszę o w miarę szybką odpowiedź
Tu są trzy gry, tu masz jedną. PoP jest nieziemski, TR wywalony w kosmos. Ciężki wybór. Moim zdaniem bierz Prince'a, zanim go skończysz TR spadnie z ceny jeszcze bardziej i nabędziesz jedno i drugie.
A jednak biorę najpierw Anniversary. Cena jak spadnie, to nie będzie to wielka obniżka - Legend chodzi w okolicach 80 zł. A na Prince'a przyjdzie czas, nie mogę sobie odpuścić trójeczki.
Shadow of Nobody
15 07 2007, 11:31
Dobry wybór, tak genialne gry nie mogą czekać (obecnie zaliczam sekrety, jestem dosłownie oczarowany tą grą).
Mlody_90
15 07 2007, 13:20
A ja nie wiem ktora gre wybrac Black, Killzone czy moze God of war ?
CYTAT(Mlody_90 @ 15 07 2007, 14:20)

A ja nie wiem ktora gre wybrac Black, Killzone czy moze God of war ?
Ciezki wybor, naprawde. Wszystkie 3 gry sa zacne. Zalezy czego wymagasz. Black to chyba najwieksza rozpierducha na PS2. Mam na mysli fakt, ze prawie wszystko da sie tam zniszczyc. Sciany, filary, auta, beczki, wieze koscielne, ogromne silosy a nawet cale budynki. Wszystko skryptowane zawsze zawala sie tak samo, ale efekt jest - najpierw chodzisz kilka minut po ogromnym silosie, by bedac juz na ziemi rozwalic go w nic. Rozpierducha az milo. Killzone to z kolei najbardziej realistyczny shooter na PS2. Zapomnij o celowniku stojacym nieruchomo. Zeby rzucic granatem bierzesz zamach, czemu towarzyszy odpowiedni ruch kamery. Jest to ponadto jedna z najladniejszych strzalanek na te wlasnie konsole. Fajna fabula i niesamowity klimat brudnej choc futurystycznej wojny. GoW zas to najwieksza "reczna" rzopierducha jaka nosila konsola sony (pomijam dwojke) z niesamowitymi widokami, plynna animacja i wspanialym klimatem mitologicznej wyprawy. Bierz wszystkie trzy:D. Ja na pierwszy ogien wzialbym chyba Killzone - kosztuje grosze, a jest wart wiele wiecej.
Ortodox
15 07 2007, 14:02
Ktory FPS wojenny jest najlepszy...
Call of Duty 2, 3
Medal of Honor ktorys,
Albo jakis inne tytuly ?
Prosze o szczere wypowiedzi, bo nie wiem co mam kupic
Mlody_90
15 07 2007, 14:11
CYTAT(KOMODO @ 15 07 2007, 14:58)

CYTAT(Mlody_90 @ 15 07 2007, 14:20)

A ja nie wiem ktora gre wybrac Black, Killzone czy moze God of war ?
Ciezki wybor, naprawde. Wszystkie 3 gry sa zacne. Zalezy czego wymagasz. Black to chyba najwieksza rozpierducha na PS2. Mam na mysli fakt, ze prawie wszystko da sie tam zniszczyc. Sciany, filary, auta, beczki, wieze koscielne, ogromne silosy a nawet cale budynki. Wszystko skryptowane zawsze zawala sie tak samo, ale efekt jest - najpierw chodzisz kilka minut po ogromnym silosie, by bedac juz na ziemi rozwalic go w nic. Rozpierducha az milo. Killzone to z kolei najbardziej realistyczny shooter na PS2. Zapomnij o celowniku stojacym nieruchomo. Zeby rzucic granatem bierzesz zamach, czemu towarzyszy odpowiedni ruch kamery. Jest to ponadto jedna z najladniejszych strzalanek na te wlasnie konsole. Fajna fabula i niesamowity klimat brudnej choc futurystycznej wojny. GoW zas to najwieksza "reczna" rzopierducha jaka nosila konsola sony (pomijam dwojke) z niesamowitymi widokami, plynna animacja i wspanialym klimatem mitologicznej wyprawy. Bierz wszystkie trzy:D. Ja na pierwszy ogien wzialbym chyba Killzone - kosztuje grosze, a jest wart wiele wiecej.
Komodo dzieki za za pomoc i poslucham sie twojej rady
Którą część serii NBA Street polecacie najbardziej?
kotlet_schabowy
15 07 2007, 21:43
CYTAT(Mlody_90 @ 15 07 2007, 13:11)

Komodo dzieki za za pomoc i poslucham sie twojej rady
W znaczeniu, ze kupujesz wszystkie trzy ?

. Jeżeli tak, to ok, ale w razie czego od siebie napiszę coś :
skończyłem Killzone i God Of War, a w Black grałem w demo. Powiem tak : gdybym stał przed takim wyborem jak Ty, to wybrałbym God of War. Nie chcę się za dużo rozpisywać, powiem tylko, że gierka nie zachwycała mnie po recenzjach, opisach czy filmikach, ale po zagraniu zostałem zmiażdżony. Po prostu przypasuje ona chyba każdemu, w przeciwieństwie do wymienionych FPPów. Killzone jest nieco "anemiczny", taki zamulasty, fajny na jedno przejście, chyba, że akurat Cię bardzo wciągnie i zaczniesz "zaliczać" gierkę innymi postaciami. Ogólnie : fajna grafika, muzyka, średnia fabuła, nawet ok gameplay, ale właśnie trochę monotonna gierka i, dla mnie to okazało się dosyć ważne : strzelasz w przeciwników i nie czujesz mocy broni. Wpakowujesz w nich dziesiątki kul i nie dość, że napierają na Ciebie dalej, to wydają się strasznie wytrzymali. Co jak to, ale brak mocy w broniach w FPP to duży minus (inna sprawa, że wyglądają i działają zayebiście).
Black ma podobny mankament, ale jest nieco dynamiczniejszy, ma fajną fizykę, no i akcja ma miejsce w czasach obecnych. Bierz GOW !
CYTAT(kotlet_schabowy @ 15 07 2007, 22:43)

CYTAT(Mlody_90 @ 15 07 2007, 13:11)

Komodo dzieki za za pomoc i poslucham sie twojej rady
W znaczeniu, ze kupujesz wszystkie trzy ?

. Jeżeli tak, to ok, ale w razie czego od siebie napiszę coś :
skończyłem Killzone i God Of War, a w Black grałem w demo. Powiem tak : gdybym stał przed takim wyborem jak Ty, to wybrałbym God of War. Nie chcę się za dużo rozpisywać, powiem tylko, że gierka nie zachwycała mnie po recenzjach, opisach czy filmikach, ale po zagraniu zostałem zmiażdżony. Po prostu przypasuje ona chyba każdemu, w przeciwieństwie do wymienionych FPPów. Killzone jest nieco "anemiczny", taki zamulasty, fajny na jedno przejście, chyba, że akurat Cię bardzo wciągnie i zaczniesz "zaliczać" gierkę innymi postaciami. Ogólnie : fajna grafika, muzyka, średnia fabuła, nawet ok gameplay, ale właśnie trochę monotonna gierka i, dla mnie to okazało się dosyć ważne : strzelasz w przeciwników i nie czujesz mocy broni. Wpakowujesz w nich dziesiątki kul i nie dość, że napierają na Ciebie dalej, to wydają się strasznie wytrzymali. Co jak to, ale brak mocy w broniach w FPP to duży minus (inna sprawa, że wyglądają i działają zayebiście).
Black ma podobny mankament, ale jest nieco dynamiczniejszy, ma fajną fizykę, no i akcja ma miejsce w czasach obecnych. Bierz GOW !
To nie bronie nie maja mocy tylko wrogowie sa opancerzeni od stop do glow. A fabula w Killzone to chyba najlepsza shooterowa fabula na PS2. Zauwaz ze FPSy zwykle jej nie posiadaja albo jest jakis bodziec we wstepie i to niby popycha gre przez caly czas jej trwania. Killzone nie jest mualsty - jest realistyczny. Po prostu. Nie ma tu miejsca na jakies nierealne akcje, biegnac sprintem nie da sie strzelac, chodzac tez ciezko wymierzyc, rzut granatem z poczatku zakrawa na szalenstwo - czujesz sie jakbyc naprawde tam byl. Black z realnosci nie ma nic - chodzi o OGIEN i rozpierduche wszystkiego. Tak bez celu, bez fabuly i klimatu wojenki, po prostu:). GoW zacny, owszem, niemniej kolezka najwyrazniej lubi FPSy skoro pyta, a Killzone'a mozna lyknac za 20 zł. Warto za wiecej.
CYTAT(DiS666 @ 15 07 2007, 19:33)

Którą część serii NBA Street polecacie najbardziej?
Street 2 jak dla mnie najfajniej się w nią gra zwłaszcza w multi no i jest dość dużo rzeczy do odblokowania, miłałem odczucie że więcej niż w v3. V3 za to sprawuje sie lepiej do singla bo ma troche bardziej rozbudowany ten tryb i konkursy dunków.
A co powiecie o Time Splitters 2?
Fajna gra (chyba juz ciut stara

)? A jak sie sprawuje multi na jednej konsolce?
Viewtiful Joe czy TS2?
Grałem tylko w TS 2 i ja polecam. VT dla tych którzy lubią trudną jazdę (tak mi się wydaję).
Trudny wybór. TimeSplitters 2 grałem tylko na split-screenie z kumplami ale zabawa była przednia. Nie wiem jak prezentuje się SP.
Viewtiful Joe wyjątkowo pozytywnie mnie zaskoczył - dość oryginalna i przyjemna nawalanka. No i chyba jest nieco więcej wart od TS2 ;p.
Pytanie brzmi czy chcesz grać z kumplami czy sam. Jeśli sam to bierz VJ, jeśli z kumplami to TS nadaje się idealnie.
Single też jest wypasiony - choć prawda, że w multi player gra poakzuje real pazury. Dodaj do tego MapMaker oraz challange'y no i oraz tryb jedno osobowy - a masz tytuł na wiele godzin.
kotlet_schabowy
16 07 2007, 23:58
CYTAT(KOMODO @ 15 07 2007, 22:07)

CYTAT(kotlet_schabowy @ 15 07 2007, 22:43)

CYTAT(Mlody_90 @ 15 07 2007, 13:11)

Komodo dzieki za za pomoc i poslucham sie twojej rady
W znaczeniu, ze kupujesz wszystkie trzy ?

. Jeżeli tak, to ok, ale w razie czego od siebie napiszę coś :
skończyłem Killzone i God Of War, a w Black grałem w demo. Powiem tak : gdybym stał przed takim wyborem jak Ty, to wybrałbym God of War. Nie chcę się za dużo rozpisywać, powiem tylko, że gierka nie zachwycała mnie po recenzjach, opisach czy filmikach, ale po zagraniu zostałem zmiażdżony. Po prostu przypasuje ona chyba każdemu, w przeciwieństwie do wymienionych FPPów. Killzone jest nieco "anemiczny", taki zamulasty, fajny na jedno przejście, chyba, że akurat Cię bardzo wciągnie i zaczniesz "zaliczać" gierkę innymi postaciami. Ogólnie : fajna grafika, muzyka, średnia fabuła, nawet ok gameplay, ale właśnie trochę monotonna gierka i, dla mnie to okazało się dosyć ważne : strzelasz w przeciwników i nie czujesz mocy broni. Wpakowujesz w nich dziesiątki kul i nie dość, że napierają na Ciebie dalej, to wydają się strasznie wytrzymali. Co jak to, ale brak mocy w broniach w FPP to duży minus (inna sprawa, że wyglądają i działają zayebiście).
Black ma podobny mankament, ale jest nieco dynamiczniejszy, ma fajną fizykę, no i akcja ma miejsce w czasach obecnych. Bierz GOW !
To nie bronie nie maja mocy tylko wrogowie sa opancerzeni od stop do glow. A fabula w Killzone to chyba najlepsza shooterowa fabula na PS2. Zauwaz ze FPSy zwykle jej nie posiadaja albo jest jakis bodziec we wstepie i to niby popycha gre przez caly czas jej trwania. Killzone nie jest mualsty - jest realistyczny. Po prostu. Nie ma tu miejsca na jakies nierealne akcje, biegnac sprintem nie da sie strzelac, chodzac tez ciezko wymierzyc, rzut granatem z poczatku zakrawa na szalenstwo - czujesz sie jakbyc naprawde tam byl. Black z realnosci nie ma nic - chodzi o OGIEN i rozpierduche wszystkiego. Tak bez celu, bez fabuly i klimatu wojenki, po prostu:). GoW zacny, owszem, niemniej kolezka najwyrazniej lubi FPSy skoro pyta, a Killzone'a mozna lyknac za 20 zł. Warto za wiecej.
Ja to rozumiem, ale są granice, których przekroczenie zmniejsza frajdę. Taki Project I.G.I. na peceta : realna gierka, chyba najszybsze ginięcie bohatera w przypadku wykrycia (bywają po jednym strzale zgony !), a jednak przyjemniejsza niż KZ jakoś. Sam nie wiem, ale żeby chociaż headshoty miały jakąś moc. Jeszcze ten rozrzut broni, masakra. Nie jest trudno, ale jest jakoś tak dziwnie. Ale to moje zdanie, kończę już offtopa. Choć przyznam, że nawet za 49 zł gierka jest warta kupienia bez gadania.
Sialala
17 07 2007, 13:15
CYTAT(Tytek @ 16 07 2007, 14:42)

A co powiecie o Time Splitters 2?
znacznie slabsza niz TS:FP. prawie bez fabuly, grafika juz znacznie lepsza niz w pierwszym TS, ale nadal bez jakichs fajerwerkow, duzo mniej pokrecona niz TS:FP. jesli masz mozliwosc - lykaj TS:FP zamiast dwojki. chyba, ze bedziesz grac tylko i wylacznie z kumplem na splicie - wtedy w zasadzie bez roznicy (choc split i story mode w TS:FP rzadza i kopia zad jak w zadnej innej grze moim zdaniem) - ale to bedzie taki Quake z dziwnym broniami.
CYTAT
Viewtiful Joe czy TS2?
VJ jest genialny. ale na Normalu jest tak cholernie trudny, ze ja sobie dalem spokoj. a DMC3 na DMD przeszedlem. VJ jednak jest chora gra pod tym wzgledem. podziwiam kazdego, kto ja skonczyl na Normalu. gdybym mial wybierac miedzy tymi dwoma grami (powiedzmy, ze nie masz dostepu do TS:FP), to bralbym VJ. gra daje mnostwo frajdy, ma genialne patenty, wyglada bajecznie, a na nude po prostu nie ma czasu. TS2 natomiast do pogrania z kumplem. bo SP w TS2 kuleje i to bardzo - za to na split screenie gra szybko sie nie znudzi. dwa kompletnie rozne gatunki, pod dwa rozne zastosowania ;-) wybierz Time Splitters Future Perfect.
CYTAT(Tytek @ 16 07 2007, 16:42)

A co powiecie o Time Splitters 2?
Fajna gra (chyba juz ciut stara

)? A jak sie sprawuje multi na jednej konsolce?
Viewtiful Joe czy TS2?
Time Splitters 2 w wypadku trybu Multi znacznie lepszy niż Future Perfect. Następca wydaje sie jakiś bardziej ubogi pod tym względem w Singlu co prawda wypada znacznie słabiej ale kto by chciał przechodzić stroy tak bardzo jak tu się liczy arcadowa rozwałka z botami plus tworzeni własnych map. Joe jest spoko alke starczy na krócej niż TS zwłaszczaa jeśli do tego drugiego masz kogoś z kim możesz pograć (wtedy gdy razem przechodzi się tryb stoy to już fabuła jest na pewno bez znacznia).
CYTAT(Dante @ 18 07 2007, 08:49)

Time Splitters 2 w wypadku trybu Multi znacznie lepszy niż Future Perfect. Następca wydaje sie jakiś bardziej ubogi pod tym względem
Z ciekawości, w jakim sensie ubogi? W dwójkę grałem tylko u kumpla to on tam wszystko ustawiał więc nie miałem okazji się przyjrzeć.
W multi obie części są bardzo podobne (lub indentyczne). Ubogość ta (w TS3) IMO polega na tym, że w TS2 jest znacznie więcej map w multi.
adamst85
19 07 2007, 08:17
Poczytałem sobie w starszym numerze PSXE o Rumble Rose XX na XO i zaciekawił mnie ten tytuł. Opłaca się inwestować w wersję na ps2? Oglądałem na trailerach i wygląda ciekawie. Kolejna sprawa - jako, że ciężko dostać Hulka Ultimate Destruction - odpaliłem sobie demko tego wcześniejszego - wg filmu. I spodobało mi się. Na ile czasu to starcza i czy zabawa jest przyzwoita? (Czytałem na IGN , ale opinia forumowców teżsię przyda. I co wybrać - stary Hulk czy King Kong - bo mam chrapkę na któryś z tych tytułów - a do tego można je tanio łyknąć na allegro.
W sprawie RR, jeśli lubisz wrestling..... bierz SmackDowna

RR jest straaaasznie sztywne i IMO niezbyt grywalne. Odradzam.
CYTAT(adamst85 @ 19 07 2007, 09:17)

(...) Rumble Roses (...) Opłaca się inwestować w wersję na ps2?
Nie opłaca - produkcja skutecznie zwraca na siebie uwagę półnagimi dziewczynami. Grafika jest średnia, angielskie głosy okropne a sama rozgrywka mało ciekawa. Lepiej weź normalną jakąś mordobitkę...
Wracajac to TS2- czy jest mozliwosc gry na splicie z zywym przeciwnikiem i botami? Bo mam tylko 2pady i nie wiem czy na dwie osoby gra nie bylaby za nudna.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.