Shadow of Nobody
6 09 2007, 14:30
CYTAT
Valkyrie Profile 2 czy Dragon Quest VIII?
VP II - niezła (ale nie urywająca głowy) fabuła, non stop akcja,rewelacyjny system i walki, świetna oprawa AV, bardzo dobrze zbalansowany stopień trudności, porządna żywotność i wciągający gameplay. Dq8? To taki japoński Morrowind - wielkie przestrzenie do zwiedzenia, czas gry szacowany na co najmniej 100 godzin (nie licząc lichych bonusów), walki nudne jak flaki z olejem i praktycznie brak fabuły. Jak dla mnie wybór jest oczywisty.
Polecicie cos podobnego do Killzone, Star Wars Battlefront 2 ?
Krotko mowiac: Ja, 2P i boty, duzo botow
Solidny (pan)
6 09 2007, 20:59
Time Splitters 3
Shadow of Nobody
6 09 2007, 21:55
Time Splitters 2 i 3, Red Faction 2, Qauke 3.
UT
time splitters (1)
ma troche walniety celownik
ale dla mnie najszybsza z serii ts
el-shabazz
8 09 2007, 13:31
yo,
Tenchu wrath of heaven czy tenchu fatal shadows?Coś więcej o tych tytułach? Ile zajmuje przejście wymienionych gier? ?Która lepsza?
Shadow of Nobody
8 09 2007, 15:14
Gry raczej zbliżone poziomem, jednak ja wyżej stawiam T3. Trzy całkowicie odmienne postacie, znacznie lepsze lokacje, intensywniejszy klimat, większa brutalność i ogromna żywotność (gwarantowane przynajmniej kilkadziesiąt godzin zabawy, FS nudzi się dużo szybciej).
Jak wam się podoba ET: Groove? Fajna? Szybciutko sie nudzi? Ile zadan/lveli/minigierek (jak zwal tak zwal)
Nudzi sie trochę szybciej niż podstawowe Eye Toye minigierek w tym nie ma jak dobrze pamiętam bo to gierka muzyczna na zasadzie trafiania w odpowiednie pola w danym momencie.
Gra się całkiem fajnie ale wątpie żeby czesto wrcac do tej pozycji jeśli nie ma z kim(zwłaszcza że któryś ddr oferował opcje zabawy z kamerką)
A który ET jest najlepszy? Chodzi mi najbardziej o żywotność.
hmmm jak narazie z tych ktore testowalem najlepiej sprawdza sie play2.
Kinteic de best - Z pewnocia, ale bardzo drogi... Ile Kinetic ma "mini-gierek"? (czy zadań). Bardzo sie różni od Kinetic: Combat?
nie pomne bo dawno w toto gralem(u ziomka) ale zadan roznych bylo dosc sporo tyl ze i tak wiekszosc polegala na udawaniu mistrza kung-fu. nie ma tam tańcowania czy innych fajerwerkow. ale muza kosi- konretne kawalki pomimo tego, ze nie jest to gra muzyczna
A ja gdzieś słyszałem że muzyka jest do bani... Kwestia gustu.
muzyka wlasnie jest fajna

buduje fajny klimat.
adamst85
10 09 2007, 10:08
Może jakiś znawca ISS PRO się wypowie.
Pograłbym w fajną piłkę - na Piecu młóciłem Winning Eleven 9 i byłem zadowolony, ale do sedna:
Czy opłaca się wybulić dużo więcej kasy i brać ISS PRO 6 czy lepieć poratować się ISS PRo 5 - którego można spokojnie kupić poniżej 50 zł. W którym grywalność jest lepsza, i czy są bardziej zorientowane na atak czy defensywę. jakie są naprawdę istotne ulepszenia w ISS 6, żeby warto było na niego wydawać kasę? Ja ze zwględu na cenę na razie skłaniam się ku 5, ale moze jednak źle robię?
Danilo1972
10 09 2007, 15:19
CYTAT(adamst85 @ 10 09 2007, 11:08)

Może jakiś znawca ISS PRO się wypowie.
Pograłbym w fajną piłkę - na Piecu młóciłem Winning Eleven 9 i byłem zadowolony, ale do sedna:
Czy opłaca się wybulić dużo więcej kasy i brać ISS PRO 6 czy lepieć poratować się ISS PRo 5 - którego można spokojnie kupić poniżej 50 zł. W którym grywalność jest lepsza, i czy są bardziej zorientowane na atak czy defensywę. jakie są naprawdę istotne ulepszenia w ISS 6, żeby warto było na niego wydawać kasę? Ja ze zwględu na cenę na razie skłaniam się ku 5, ale moze jednak źle robię?
Wg mnie najlepsza była czwórka.
W piątce wkurzająca jest ilość fauli, a szósteczka to najgorsza część serii, ale i tak gra się całkiem przyjemnie.
Tzn między 5 - 6 lepsza jest sżóstka, ale ogólnie to 3 rulez - Najlepszy, najmiodniejszy gameplay.
5-zorientowana na obronę
6-zorientowana na atak
Obie są dobre jak i mają swoje wady.Ja bardziej wole PES5 bo ma wg mnie realniejszy gameplay od 6(jedynie czasem faule z dupy wkurzają).Ogolnie kupuj albo PES3 albo PES5 albo PES6(bo najlepszej części wg mnie WE7final evolution nie ma w europie).Unikaj PES1,2 i 4(szczególnie 4)
adamst85
14 09 2007, 19:12
Ok dzięki za odpowiedź. Teraz mam takie pytanko: jakie oceny dostało w PSX Extreme i Neo:
Altered Beast (podobała mi się wersja 16 bitowa)
Crimson Tears (Capcom + cell shading?)
He-Man and Masters of Universe (byłem fanem He-Mana mając naście lat :-))
czy ktoś z forum grał w te gry i czy warto się nimi zainteresować?
Altered Beast napewno nie zrobiło szału. To ten gość pół wilk, pół człowiek? Cienka. Dostała w PE 6 chyba.
Crimson Tears - Niezbyt kojarzę... Ale wątpie aby to był szał ciał

He-Mana też nie bierz...
Jednym słowem, gry które wymieniłeś to średniaki-kupy.
Plugawy
15 09 2007, 15:27
Altered Beast - średniak dobry tylko na pożyczenie od kogoś
Crismon Tears - nie pamiętam ale dostało chyba 7
He-Man bla bla bla - nędza jakich mało ;D pamiętam mini recke Playmana i nie miał dobrej opinii o niej ;D
gianbuffon
25 09 2007, 11:02
1. czym sie rozni silent hill 2 od sh2 director's cut? ktora wybrac?
2. growlanser: H. of war, shining force exa, wild arms 5, dawn of mana, czy shaman king: power of spirit?
dc oferuje jak dobrze pamiętam dodatkowy scenariusz marii a podstawowy był w zestawie z naklejką i bonusowa płytka making of w tekturowym opakowaniu
2 nie grałem we wszystkie to sie nie moge wypowiedzieć ale np. shining force to fajna zabawa na jakiś czas ale potem klepanie jednego przycisku może się nudzić wild arms całkiem przyjemny i fajnie się hra na"polach"
Director's Cut posiada również 2 dodatkowe zakończenia - Dog i Ufo
consoleboy
25 09 2007, 14:21
CYTAT(Czappi @ 25 09 2007, 13:43)

Director's Cut posiada również 2 dodatkowe zakończenia - Dog i Ufo
"Zwykły" SH 2 też ma te zakończenia
gianbuffon
25 09 2007, 14:51
czyli duzej roznicy nie ma? a ktora byscie wybrali jakbyscie mieli kupowac? podejrzewam, ze DC jest drozsza i trudno dostepna...
a co do tych rpg, to wolalbym taka, w ktorej nie trzeba co jakis czas po kilka godzin levelowac, aby przejsc dalej. no i zeby walki byly ciekawe. jakbyscie mogli napisac jakie dostaly oceny w PE to bylbym wdzieczny ( oprocz dawn of mana - mam ten numer). zastanawialem sie nad growlanser, bo to jest gra od tworcow persony 3, w ktora aktualnie pykam i mi sie nawet podoba:)
chcę pośmigać sobie rajdówkami i mam pytanie:
Wybrać Colina 05(może 04? gram na pc gamepadem i dobry jest) czy Richard Burns Rally?
Zależy mi na fizyce jazdy najbliższej realności - chcę symulator, coś czytałem, że gra od Ryśka ma najlepszą fizykę. Potwierdzacie?
RBR imo nie nadaje sie do grania padem [za duza realistyka]. zainwestuj w WRC 4 lub 5
ok, dzięki za odpowiedź.
Czyli najpierw przyoszczędzę i zakupię DFP, rbr poczeka ;P
kotlet_schabowy
28 09 2007, 16:42
Zamierzałem kupić Tony'ego Hawka już od czasów kupna konsoli chyba, kiedy to THUG był dopiero zapowiadany. Teraz w końcu nadeszła konkretna pora

.
Jednak sytuacja "nieco" się zmieniła, bo w międzyczasie ukazały się ze trzy dalsze części.
Którą polecacie kupić (nie zamierzam wydać więcej niż 69 złotych) ?
Jestem nastawiony na THUG 1 na jakieś 90 %, po prostu mam ochotę na początek serii. "Dwójka" jest chyba zbyt przesycona klimatami Jackassowymi, American Wasteland to największa niewiadoma, Project 8 otrzymywał chyba najsłabsze oceny w wersji na PS2, no i to już zmiana klimatu raczej. Zapewne kupię "jedynkę", jednak proszę o jakieś sugestie. Z góry dzięki.
Thug moim zdaniem był najlepszy z tych wymienionych. Całkiem klimatyczny i fajny tryb story i wszystko nie tak przesadzone jak wysadzenie całej planszy w kolejnej częsci.
Zgadzam się, THUG to IMO najlepsza czesc tonego, spedziłem przy niej najwiecej czasu(a przeszełem kazdego tonego, od dwójki do project 8 ) Niezły tryb fabularny, mniejsze arcade niz było potem, SWIETNE mapy(tampa, manhattan) Bierz, nie zawiedziesz sie.
JanzKijan
3 10 2007, 19:34
Co sądzicie o Disgaea 2 - czy przypomina ona w ogólnym zarysie FF Tactics?
Warto?? (proszę o wypunktowanie + i - byleby plusy nie przesłoniły minusów

)
Bardziej niż FFT przypomina Disgaea. Odpowiedż jest prosta jeśli tamta gra ci się podobała lub w nia nie grałeś a chcesz coś na troche do pogrania z systemem turowym to bierz. To co może przeszkadzać to humor na nizszym poziomie niz w poprzedniku ( nie jestem pewny bo wszystkie gry Nippon Ichi wyglądaja prawie identycznie)
cj z gta
11 10 2007, 17:21
Jak myślicie lepszy jest revident evil 4 czy devil may cry 3 ??
Bo nie wiem którą wybrać ale chyba kupie devila na alegro za 39 zl nówkę.
Danilo1972
11 10 2007, 17:52
Resident jest zdecydowanie lepszy, ale to tylko moje zdanie.
Gdybyś zadał pytanie DMC 1 czy RE 4, to można by się było zastanawiać, ale trójka jest wg mnie gorsza od RE4.
Pomijając oczywiście fakt, że to dwa odmienne rodzaje gier.
Ja bym brał Devila 3. Grałem w tą i tą i emocje są nieporównywalne, na korzyść DMC oczywiście. Nie twierdzę, że RE4 jest grą złą, bo jest znakomity, ale polecam DMC. Aha, pamiętaj, że wersja Special Edition jest łatwiejsza od tej "normalnej", i na pewno nie chciałbym przechodzić tej gry na niższym poziomie trudności. Czysty fun, czasem frustracja, ale jaka satysfakcja!
cj z gta
11 10 2007, 18:14
A w revident evilu 4 nie chodzi tylko to żeby biegać i tłuc trupy bo to najczęściej pokazują w różnych filmach.
Bo wkońcu to gra przygodowa.

A w revident evilu 4 nie chodzi tylko to żeby biegać i tłuc trupy bo to najczęściej pokazują w różnych filmach.

A ja takich gier nie lubie .
Bierz Dmc3. W tej grze wszystko stoi na wysokim poziomie - grafika wymiata po dziś dzień, muzyka idealnie współgra z ostrym klimatem, scenariusz jest wciągający a gameplay to po prostu mistrzostwo - tak genialnie zrealizowanej sieki nie ma w żadnej innej grze - Power jest niesamowity. O żywotność też nie musisz sie martwić, dość powiedzieć że gram w to już niemal 3 lata a wciąż nie mam dość ba! ja che więcej! Resident również jest rewelacyjny ale pod względem replay ability wymięka, a zważywszy na fakt że Devila możesz mieć za 4 dychy to już w ogóle nia mamy o czym mówić.
Jinxters
11 10 2007, 19:19
Mimo,że DMC3 to dobra gra to Residentowi 4 nie dorasta nawet do pięt!!! zresztą już na tym forum wiele razy pisałem o mojej ukochanej gierce!! jest to według mnie zdecydowanie najlepsza gra na PS2
CYTAT(cj z gta @ 11 10 2007, 19:21)

Jak myślicie lepszy jest revident evil 4 czy devil may cry 3 ??
Bo nie wiem którą wybrać ale chyba kupie devila na alegro za 39 zl nówkę.

DMC3 Resident to jedna z tych pozycji które wszyscy polecają ale raczej to chyba po prostu jakis hype. Warto wyrobic sobie o niej własną opinię itp i jest to dobra gra ale DMC jest moim zdaniem miodniejszy (ale wioska z początku i ten tryb ala mercenaries z re3 rula)
RE4 i DMC3... obie przereklamowane jak dla mnie. Aż pojąć nie mogę dlaczego ludzie w ogóle nie widzą wad tychże tytułów przy wyrażaniu opinii. Pewno grafika i ogólna sieczka wszystko inne przyćmiły.
CYTAT
Bo wkońcu to gra przygodowa.
O lol, prawie się ze śmiechu popłakałem.
Spójrzcie prawdzie w oczy, RE4 to bezmyślna sieczka i nic innego. Nie okłamujcie się, że to wielce przygodówka, że są zagadki (na poziomie żałośnie prostym), gracz nie łamie sobie palców na padzie itp. itd. Gra oprócz rozwalania przeciwników nie ma nic więcej do zaoferowania w kwestii gameplay'u... Chwilami aż zasnąć idzie od tej monotonii.
DMC3 czy RE4? To zależy czy chcesz grę efektowną do łamania sobie palców czy też przystępną, do odstresowania trudów życia codziennego. DMC3 jak dla mnie jest cholernie frustrujący i trudny ale wielu ludzi wystawia jęzor na samą myśl o tych całych sieczkach potworków. RE4 ma bardzo anemiczny gameplay, także jest frustrujący jeśli chodzi o samo sterowanie i kamerę, ale rozwalanie zombiaków sprawia niemałą frajdę oraz wymaga czasem odrobiny taktyki.
Jeśli chodzi o mnie to brałbym RE4. IMO bardziej przystępna i nie powoduje odruchu rzucenia padem o podłogę.
I jak Danilo1972 zaznaczył, gdyby mowa była o DMC1 i RE4 to można by się poważnie zastanawiać. W przypadku trójki już niespecjalnie, zbyt przekombinowana jak dla mnie, o beznadziejnym klimacie i fabule nie wspominając.
CYTAT(Suavek @ 11 10 2007, 20:44)

DMC3 jak dla mnie jest cholernie frustrujący i trudny ale wielu ludzi wystawia jęzor na samą myśl o tych całych sieczkach potworków.
I to jest w tej grze piękne. Dmc3 całkowicie absorbuje gracza, nie przynudzając nawet na chwile. Tutaj cały czas coś sie dzieje, nieustanna megaefekciarska rzeźna dla wszystkich. I Sauvek: jeżeli stopień easy (to dla tych słabszych manualnie graczy-frustratów) jest dla ciebie trudny to ja nie mam pytań. W mojej opinii Dmc3 jest równie przystępny co Re4.
CYTAT(Suavek)
RE4 ma bardzo anemiczny gameplay, także jest frustrujący jeśli chodzi o samo sterowanie i kamerę, ale rozwalanie zombiaków sprawia niemałą frajdę oraz wymaga czasem odrobiny taktyki.
Jeśli chodzi o mnie to brałbym RE4. IMO bardziej przystępna i nie powoduje odruchu rzucenia padem o podłogę.
Re4 anemiczny? Tośmy chyba grali w dwie różne gry, bo "mój" re4 z anemią nie miał nic wspólnego. Z kiepską kamerą (miodzio) i zombiakami tym bardziej.
CYTAT
I Sauvek: jeżeli stopień easy (to dla tych słabszych manualnie graczy-frustratów) jest dla ciebie trudny to ja nie mam pytań. W mojej opinii Dmc3 jest równie przystępny co Re4.
Nie grywam na Easy. IMO porządna gra powinna być przystępna dla przeciętnego gracza na poziomie normal. A dla spragnionych wysiłku wypadałoby aby posiadała kilka dodatkowych trybów (Hard, Extreme itd.). W DMC1 jakoś większych problemów nie miałem a DMC3 już w pierwszych levelach wywoływał frustrację.
CYTAT
Re4 anemiczny? Tośmy chyba grali w dwie różne gry, bo "mój" re4 z anemią nie miał nic wspólnego. Z kiepską kamerą (miodzio) i zombiakami tym bardziej.
Powoli wbiegamy do kolejnej lokacji, widzimy zombiaki zmierzające w naszym kierunku, oddajemy parę strzałów i jeśli sytuacja pozwoli dobijamy nożem, obrót, kilka kroków, obrót i powtarzamy akcję. Dodajmy do tego, że kamera jest beznadziejna a postać nawet nie myśli się poruszyć podczas celowania to mamy widoczną całą anemię gry. No bo sorry, typowa strzelaninka (nic w RE4 więcej nie ma, no chyba, że będziemy liczyć backtracking po pustych lokacjach) a my stoimy w miejscu podczas walki. Już nawet nie będę się czepiał małego pola widzenia.
Nie mówię, że jest to gra zła, ale jak dla mnie zbyt przereklamowana. Zresztą nie jako jedyna...
Co polecalibyście dla powiedzmy 7-10 latków ? Znajomy kupił im konsolę, mają już nowego Pottera, Singstar, a Jak 2 którego im pożyczyłem okazał się zbyt trudny. Czy np. Ratchet by się nadawał ? Zakładam, że wszystkie Crashe i Spyroki byłyby ok (nie najlepsze giery, ale przecież dzieciaki wygórowanych wymagań nie mają). A z wyścigów co ciekawego byłoby dobre? Piszcie propozycje

.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.